Trzymamy Mamy

Trzymamy Mamy Wspieramy kobiety. Z troską, uważnością, profesjonalnie.

W naszej kulturze głęboko zakorzeniony jest mit, że wartość matki mierzy się jej poświęceniem. Że zmęczenie jest dowodem...
31/12/2025

W naszej kulturze głęboko zakorzeniony jest mit, że wartość matki mierzy się jej poświęceniem. Że zmęczenie jest dowodem miłości, a chwila dla siebie – czymś, co trzeba „odpracować”.
Jednak rzeczywistość wygląda inaczej.

Nasze zasoby psychiczne i fizyczne są wyczerpywalne. To fakt biologiczny. Gdy działamy na rezerwie, wchodzimy w tryb przetrwania. W tym stanie nasze „okno tolerancji” na bodźce – płacz, hałas, bałagan – zamyka się. To wtedy pojawia się irytacja, krzyk czy poczucie bezsilności, które potem rodzą w nas ogromne wyrzuty sumienia.

Dlatego tak ważne jest, aby przestać traktować odpoczynek jako nagrodę za bycie produktywną.

Odpoczynek to higiena psychiczna. To narzędzie, które pozwala nam wrócić do równowagi. Kiedy zadbasz o swój układ nerwowy – wyśpisz się (w miarę możliwości), zjesz ciepły posiłek, posiedzisz chwilę w ciszy – odzyskujesz dostęp do swojej naturalnej łagodności i empatii.

Wtedy, gdy Twoje dziecko przeżywa trudne emocje, możesz być dla niego stabilną przystanią, a nie kolejnym źródłem napięcia. Dbanie o siebie to akt odpowiedzialności za jakość Waszej relacji.

Pozwalacie sobie na „nicnierobienie”, czy wciąż walczycie z tym wewnętrznym krytykiem?

Często wydaje nam się, że miłość to czasownik, który wymaga ciągłego ruchu. Że kochać, to dbać, organizować, stymulować,...
30/11/2025

Często wydaje nam się, że miłość to czasownik, który wymaga ciągłego ruchu. Że kochać, to dbać, organizować, stymulować, naprawiać i biec. Kultura, w której żyjemy, karmi nas przekonaniem, że nasza wartość mierzona jest efektami. Odhaczonymi zadaniami. Czystym domem. Przespaną nocą.

Ale z perspektywy psychoterapii i – po prostu – ludzkiego serca, najważniejsze procesy dzieją się w ciszy i bezruchu.

Kiedy leżysz obok, a Twoje ciało jest spokojne, stajesz się dla swojego dziecka zewnętrznym regulatorem. Twój oddech uczy jego układ nerwowy spokoju. Twój zapach daje sygnał: „tu jest bezpiecznie, tu można odpocząć”.

To jest ta niewidoczna praca, której nie wpiszesz w kalendarz, a która buduje więź i poczucie wartości na całe życie.
Bycie „wystarczającą” to nie bycie idealną. To bycie dostępną emocjonalnie.

Jeśli więc dzisiaj masz siłę tylko na to, by być blisko – wiedz, że robisz dokładnie to, co jest teraz najbardziej potrzebne. Nie musisz zasługiwać na odpoczynek. Nie musisz udowadniać, że jesteś dobrą mamą poprzez działanie.

Twoja obecność jest wystarczająca. Ty jesteś wystarczająca.

Dajcie znać, czy potraficie sobie odpuścić, czy ta „nieproduktywność” wciąż budzi w Was wyrzuty sumienia?

27/11/2025

JAK NAPRAWDĘ ZACZYNA SIĘ ZDROWIE PSYCHICZNE NIEMOWLĘCIA

Niemowlę żyje w emocjach opiekunów. Nie tylko je widzi. Nie tylko je czuje. Ono je wchłania całym układem nerwowym.

Dostraja się do dorosłego jak odbiornik do nadajnika, bo dopiero uczy się własnej regulacji.

W pierwszych miesiącach życia to Ty jako rodzic jesteś jego zewnętrznym układem nerwowym.

I dlatego trzeba powiedzieć to głośno: zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się dużo wcześniej, niż większość ludzi chce to przyjąć. Nie po porodzie. Nie dopiero w ramionach. Nie dopiero w domu. Tylko już w życiu prenatalnym.

To właśnie tam — w spokoju, stresie lub lęku matki — pierwszy raz uruchamia się układ nerwowy płodu.

Powstaje wtedy pierwsza mapa świata: „jestem bezpieczny” albo „muszę się bronić”.

Ciąża przeżywana we wsparciu i ciąża przeżywana w samotności lub pod przymusem to dwa zupełnie różne światy neurobiologiczne.

Dwie trajektorie rozwoju.
Dwa różne starty w życie.

I nie — to nie jest „wina” kobiety. To jest biologia stresu, brak bezpieczeństwa, presja, nadużycia, przemoc, samotność. Fakt medyczny, a nie osąd moralny.

Przewlekły, niezaopiekowany stres matki zmienia „ustawienie” osi HPA dziecka: profilu kortyzolu, reaktywności na bodźce, podatności na lęk, a w konsekwencji — sposobu regulacji emocji w kolejnych latach. To nie metafora. To neurobiologia, którą widzimy w badaniach.

Po porodzie zaczyna się najważniejsza lekcja regulacji, jaką człowiek kiedykolwiek przejdzie.

Pierwsze trzy lata życia determinują styl przywiązania, odporność emocjonalną i sposób reagowania na świat.

Zaniedbanie tego okresu to jeden z najpoważniejszych błędów, jakie społeczeństwo może popełnić.

Niemowlę komunikuje się w pradawnym języku emocji: rytmem oddechu, napięciem mięśni, tonem głosu, spojrzeniem.

Wyczuwa napięcie między dorosłymi z dokładnością, która wielu dorosłych zawstydza.

Żeby wejść w ten dialog, matka musi na chwilę przejść z trybu zadaniowego w tryb czucia. To nie jest infantylizacja. To neurobiologiczny wymóg. Uważność to kompetencja, nie słabość.

Uważność obniża kortyzol, synchronizuje układ nerwowy matki i dziecka, pozwala zauważyć głód zanim pojawi się płacz. A płacz — to często ostatni sygnał, wołanie o pomoc.

Karmienie po płaczu to często błędne koło: łapczywe ssanie → połykanie powietrza → rozdęcie jelit → ból → płacz → eskalacja. To jedna z najczęstszych przyczyn kolek. Nie kapusta. Nie fasola. Nie czosnek.

Gazy matki nie przechodzą do mleka — mleko powstaje z krwi, nie z jelit.

I teraz coś, co dawne położne nazywały „zdenerwowanym mlekiem”. Dziś wiemy, że miały intuicyjnie rację. Przewlekły stres matki zmienia skład mleka.

Kortyzol przenika, jest biologicznie aktywny i moduluje rytm snu, czuwania i zachowanie dziecka. Zmienia się też smak, profil tłuszczów, aromat — subtelnie, ale znacząco.

Dlatego to nie mleko bywa problemem — tylko atmosfera, w której powstaje.

Najpotężniejszym narzędziem wczesnego rodzicielstwa nie są zabawki, nie poradniki i nie rutyny.

Najpotężniejszym narzędziem jest dotyk.

Kontakt skóra do skóry to interwencja medyczna. Stabilizuje tętno, oddech i temperaturę, obniża kortyzol, reguluje układ autonomiczny, ułatwia laktację i zmniejsza ryzyko hipoglikemii.

U wcześniaków, w badaniach nad Kangaroo Mother Care, długie kangurowanie 12-16h/d obniża śmiertelność o 25–40%.

Bliskość ratuje życie — dosłownie.

Dotyk jest zewnętrznym układem nerwowym niemowlęcia. Bez dotyku nie potrafi obniżyć stresu. Z dotykiem — potrafi prawie wszystko.

Dlatego mit „nie noś, bo się przyzwyczai” powinien zniknąć raz na zawsze. Niemowlę nie ma mechanizmów manipulacji.

Ma niedojrzały układ nerwowy, który potrzebuje dorosłego, żeby się regulować. Metody zostawiania dziecka „do wypłakania” uczą je tylko jednego: że wołanie o pomoc nie ma sensu.

Zasypianie z wyczerpania nie jest samoregulacją.

A teraz najtrudniejsza prawda — ta, którą wiele społeczeństw omija wzrokiem: ciąża niechciana nigdy nie jest emocjonalnie obojętna.

Dzieci z ciąż niechcianych mają w badaniach większą reaktywność osi stresu, trudniejszą regulację snu, wyższą impulsywność i większą podatność na lęk i problemy emocjonalne.

Bo więź nie powstaje w przymusie. Więź powstaje w bezpieczeństwie i autonomii. Przymus więź niszczy.

To nie jest ocena kobiet.
To jest diagnoza systemu.

Jeśli chcemy mniej dzieci z zaburzeniami regulacji, mniej FAS/FASD, mniej przemocy, mniej problemów z więzią — musimy zacząć od prostego fundamentu: chronić kobiety przed przymusem, przemocą, samotnością i brakiem wsparcia.

Bo zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus wobec jego matki.

Dobrostan to emocjonalna atmosfera, w której dorośli są ciepli, uważni i przewidywalni.

To dom, który nie przerzuca napięć na kobietę po porodzie.

To rodzina, która potrafi pomóc — a nie oceniać.

To kultura, która nie zostawia kobiet samych.

Bo zdrowie psychiczne najmniejszego człowieka zaczyna się od jednego doświadczenia: świat, który mnie wita, jest spokojny, dostępny, życzliwy i bezpieczny — w ciele, w dotyku i w obecności drugiego człowieka.

Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog

22/11/2025

„Zrób tak, będzie lepiej”, „Nie noś, bo przyzwyczaisz”, „Daj smoczek”, „Nie dawaj smoczka”, „Jeszcze karmisz?”, „Już nie karmisz?”.

Znasz ten szum?

Kiedy na świat przychodzi dziecko, często mamy wrażenie, że wraz z nim rodzi się tysiąc ekspertów od naszego życia. W tej kakofonii sprzecznych komunikatów, w gąszczu poradników i internetowych dyskusji, najłatwiej zgubić to, co w macierzyństwie jest najcenniejszym kompasem – siebie.

Z perspektywy psychologicznej ten zewnętrzny hałas często karmi nasz lęk. Sprawia, że szukamy „instrukcji obsługi” do człowieka, boimy się zaufać własnym odczuciom, podważamy swoje decyzje. Myślimy: „Może oni wiedzą lepiej?”.

Nie wiedzą.
Nikt inny nie spędza z Twoim dzieckiem każdej nocy, nie zna każdej nuty jego płaczu.
Nikt inny nie czuje instynktownie, kiedy potrzebuje ono bliskości, a kiedy spokoju.
Nikt inny nie jest z nim w takiej symbiozie i połączeniu.

Twoja intuicja to nie magia. To suma Twoich obserwacji, Twojej wrażliwości i Waszej unikalnej relacji. To ten cichy głos, który podpowiada Ci rozwiązanie, zanim zdążysz o nim pomyśleć.

Czasem trudno go usłyszeć w hałasie „dobrych rad”, ale on tam jest. Czeka, aż ściszysz świat i posłuchasz. Jesteś ekspertką od swojego dziecka. Najlepszą, jaką ono mogło sobie wymarzyć. Zaufaj sobie. Wiesz więcej, niż myślisz.

Jak u Was z "dobrymi radami"? Nauczyłyście się już stawiać granice i puszczać je mimo uszu, czy wciąż Was dotykają?

12/11/2025

Lęk przed drugim porodem po trudnym pierwszym

Pierwszy poród często wyobrażany jest jako moment, który przyniesie ulgę, bliskość i wdzięczność. A jednak wiele kobiet wspomina go jako doświadczenie, po którym trudno wrócić do równowagi. Czasem to ból fizyczny, czasem poczucie utraty wpływu, a czasem emocje, które nie znalazły wtedy miejsca – strach, wstyd, rozczarowanie.

Lęk przed kolejnym porodem może pojawić się długo po tamtych wydarzeniach. Nie zawsze ma postać jednoznacznego wspomnienia – bywa napięciem w ciele, bezsennością, niechęcią do rozmów o porodzie, uczuciem odrętwienia. To sygnał, że organizm i psychika wciąż próbują poradzić sobie z tym, co było zbyt trudne.

Wspomnienia traumatycznych porodów rzadko znajdują zrozumienie. Zamiast uważności kobiety często słyszą, że „tym razem będzie lepiej” albo że „nie warto wracać do przeszłości”. Takie słowa nie przynoszą ukojenia. Raczej odbierają prawo do emocji, które i tak próbują się przebić.

Lęk nie zawsze znika sam. Czasem zmienia formę — z niepokoju o ciało w nadmierną czujność wobec personelu, z bólu w dystans wobec ciąży, z poczucia bezradności w potrzebę pełnej kontroli. Każda z tych reakcji jest zrozumiała, jeśli spojrzeć na nią jak na sposób ochrony przed powtórzeniem tamtego bólu.

💬 Jak myślisz — dlaczego doświadczenia trudnych porodów tak rzadko znajdują miejsce w rozmowach o macierzyństwie?

____

Po trudnym porodzie część kobiet zauważa, że ich ciało reaguje inaczej.Dotyk, który kiedyś był naturalny, nagle staje si...
07/11/2025

Po trudnym porodzie część kobiet zauważa, że ich ciało reaguje inaczej.

Dotyk, który kiedyś był naturalny, nagle staje się trudny do przyjęcia. Pojawia się lęk, odrętwienie, czasem obojętność. Ciało jakby zatrzymało się w tamtym doświadczeniu i nie pozwala ruszyć dalej.

U części kobiet wystarczy czas i obecność kogoś bliskiego, żeby bliskość zaczęła znowu dawać poczucie bezpieczeństwa.

Bywają jednak sytuacje, w których ciało i emocje nie wracają do równowagi mimo upływu miesięcy.

Wtedy pomocne może być spotkanie ze specjalistą, który zna mechanizmy działania traumy porodowej.

Psychoterapia, EMDR czy praca z fizjoterapeutą uroginekologicznym pozwalają przywrócić kontakt z ciałem i jego reakcjami.

To nie szybki proces, ale daje szansę, by odzyskać wpływ i swobodę w sferze, która wcześniej kojarzyła się z bólem.

Każda kobieta, która przeżyła trudny poród, zasługuje na opiekę, zrozumienie i możliwość odbudowania relacji z własnym ciałem.

To część zdrowienia – tak samo realna jak gojenie się ran pooperacyjnych.

💬 Czy Twoje ciało po porodzie czuje się już bezpiecznie?

_____

Dla większości par leczenie metodą in vitro jest ogromnym wysiłkiem emocjonalnym, fizycznym i finansowym. Rozłożonym na ...
23/10/2025

Dla większości par leczenie metodą in vitro jest ogromnym wysiłkiem emocjonalnym, fizycznym i finansowym. Rozłożonym na kolejne etapy oczekiwania: na odpowiedź ciała na stymulacje, na dojrzałe komórki jajowe, na zapłodnione komórki, na zarodki, na transfer, wreszcie na wynik bety. W każdym etapie pojawia się nadzieja, ale też lęk czy dany etap się uda, i w końcu, czy pojawi się ciąża.

Kiedy wynik testu jest negatywny, cisza po nim bywa trudniejsza niż czas oczekiwania. Rozczarowanie nie kończy się na smutku. Często przypomina żałobę po dziecku, które już istniało w myślach i planach.

Wiele kobiet doświadcza wtedy poczucia winy i wstydu, a partnerzy, choć również cierpią, przeżywają ten czas w odmienny sposób. Jedni próbują o tym rozmawiać, inni zamykają się w sobie, co potrafi zwiększyć dystans i poczucie samotności.

Trudne staje się przebywanie wśród rodzin z dziećmi, rozmowy o ciążach czy pytania o plany. Nie z braku empatii, lecz dlatego, że wewnątrz trwa jeszcze żałoba. Czas po nieudanym in vitro to okres, w którym ciało i emocje próbują odzyskać równowagę.
Czasem para decyduje się na przerwę w staraniach. Często jednak nie ma tego czasu zbyt wiele, od razu zaczynają się przygotowania do kolejnej próby. Jeden proces nakłada się na drugi. To też codzienność par mierzących się z leczeniem.

Wspierająca bywa obecność drugiego człowieka, który nie ocenia, a towarzyszy. Czasem rozmowa, a czasem samo bycie obok. Tak rodzi się miejsce na oddech i powrót do równowagi.

____

Zdarza się, że patrzysz na inne mamy i myślisz: „Dlaczego ja tak nie mam?”Dlaczego one wyglądają na spokojniejsze, bardz...
17/09/2025

Zdarza się, że patrzysz na inne mamy i myślisz: „Dlaczego ja tak nie mam?”
Dlaczego one wyglądają na spokojniejsze, bardziej zadbane, jakby miały wszystko pod kontrolą?
A Ty jesteś w trybie przetrwania – zmęczona, rozdrażniona, zawstydzona tym, że czujesz zazdrość.

W takich chwilach łatwo wpaść w poczucie winy.
Ale to nie oznacza, że jesteś złą mamą. To może znaczyć, że naprawdę masz pod górkę. Że brakuje Ci troski, pomocy, zwykłej obecności.

Zamiast oceniać siebie – spróbuj nazwać, co boli.
To może być pierwszy moment ulgi.

📍 Kraków


---



Są kobiety, które boją się ucieszyć.Ciąża po stratach. Ciąża po latach starań. Ciąża z lękiem, który nie mija.Z zewnątrz...
07/09/2025

Są kobiety, które boją się ucieszyć.

Ciąża po stratach. Ciąża po latach starań. Ciąża z lękiem, który nie mija.

Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze –
ale w środku nadal dużo niepokoju, ostrożności, czasem zamrożenia.
Jakby radość była zbyt ryzykowna.

To nie egoizm ani brak wdzięczności.
To sposób, w jaki psychika uczy się chronić – kiedy wcześniej było trudno.
Z czasem można znaleźć dla tych emocji więcej zrozumienia. I więcej łagodności.


📍 Kraków, ul. Paulińska 30
📞 +48 600 395 292

---



04/09/2025
ważny temat...
04/09/2025

ważny temat...

Niepłodność często toczy się po cichu.Na zewnątrz – praca, codzienne sprawy, relacje.W środku – cykle nadziei i zawodu. ...
03/09/2025

Niepłodność często toczy się po cichu.
Na zewnątrz – praca, codzienne sprawy, relacje.
W środku – cykle nadziei i zawodu. Pytania, których nikt nie słyszy.
Zmęczenie, o którym trudno mówić.

To nie jest łatwy temat.
Zwłaszcza wtedy, gdy nikt nie rozumie, jak bardzo to wpływa na wszystko – na ciało, emocje, relację, spojrzenie w przyszłość.

Jeśli jesteś w tym teraz – nie musisz mierzyć się z tym sama.
to zespół psycholożek, które wspierają kobiety na każdym etapie starań.

📍 Kraków, ul. Paulińska 30
📞 +48 600 395 292

---



Adres

Paulińska 30
Kazimierz
31-065

Telefon

+48600395292

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Trzymamy Mamy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram