30/11/2025
Marek nie pił już miesiąc. Był trzeźwy, chodził na terapię, naprawdę się starał. Ale gdy wrócił pół godziny później z pracy, żona zapytała: "Piłeś?"
Nie pił. Ale ona już mu nie wierzyła.
To jeden z najtrudniejszych momentów w zdrowieniu – gdy zaufanie jest tak zniszczone, że nawet prawda brzmi jak kłamstwo.
Co się dzieje w takich sytuacjach:
👉 Lata kłamstw zostawiają ślad. Bliski słyszał setki „nie piłem", czując zapach alkoholu. Teraz mózg automatycznie zakłada: „znowu kłamie".
👉 Osoba trzeźwiejąca czuje się ukarana za przeszłość. Myśli: „Staram się jak mogę, a oni i tak mi nie wierzą. Po co to wszystko?" To może prowadzić do frustracji i... może prowadzić do powrotu do picia.
👉 Bliscy boją się ponownie uwierzyć i znowu zostać zranionymi. To obronna tarcza. „Jeśli nie uwierzę, to się nie zawiodę."
👉 Odbudowa zaufania wymaga czasu i to jest normalne. Nie da się zmazać lat w miesiąc. To proces. Dla obu stron.
Co można zrobić?
𝐀𝐥𝐤𝐨𝐡𝐨𝐥𝐢𝐤 ➡ powinien rozumieć, że zaufanie trzeba odbudować - czas to nie kara, to naturalny proces.
𝐁𝐥𝐢𝐬𝐜𝐲 ➡ powinni dostrzegać drobne zmiany, a nie tylko szukać dowodów winy.
𝐎𝐛𝐨𝐣𝐞 ➡ terapia rodzinna pomaga przepracować tę trudną fazę.
Zaufanie wraca. Ale potrzebuje fundamentu, a tym jest czas i konsekwencja. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wygląda terapia w naszym ośrodku – zadzwoń: 𝟓𝟏𝟏 𝟒𝟔𝟐 𝟎𝟎𝟑. Pomagamy znaleźć drogę do trwałej zmiany.