Klinika Języka- neurologopeda Kamila Kubasiak

Klinika Języka- neurologopeda Kamila Kubasiak "Klinika Języka- neurologopeda Kamila Kubasiak" oferuje min.: -konsultacja logopedyczna, diagnoza

Zabieg podcięcia wędzidełka języka to dopiero początek drogi — nie jej koniec.Do mojej Kliniki często zgłaszają się rodz...
24/04/2026

Zabieg podcięcia wędzidełka języka to dopiero początek drogi — nie jej koniec.
Do mojej Kliniki często zgłaszają się rodzice z niemowlakiem, który jest po zabiegu na wędzidełku języka, a nie otrzymali zaleceń, ani informacji, że powinni być pod opieką neurologopedy pracującego z malutkimi dziećmi.
Wielu rodziców słyszy: „teraz wszystko się samo ułoży”.
Ale ciało dziecka nie działa jak przełącznik. Ono pamięta.
Przez tygodnie, a czasem miesiące, niemowlę uczyło się funkcjonować z ograniczeniem ruchu języka. Wypracowało swoje strategie: inne ssanie, napięcia w obrębie buzi, kompensacje w ciele. Zabieg usuwa przeszkodę, ale nie zmienia od razu wzorca.
I właśnie tutaj zaczyna się rola opieki neurologopedycznej.
To nie tylko „ćwiczenia języka”.

To przede wszystkim:
🐱pomoc w nauce nowego, prawidłowego wzorca ssania i połykania
🐱wsparcie w regulacji napięcia w obrębie twarzy i całego ciała
🐱zapobieganie ponownemu ograniczeniu ruchomości (zrostom) poprzez odpowiednią pracę z tkanką
🐱wsparcie mamy w karmieniu — bo często to ono najbardziej cierpiło przed zabiegiem
🐱budowanie fundamentów pod przyszłą mowę, oddychanie i rozwój funkcji oralnych

Bo język to nie tylko narząd do mówienia.
To część całego systemu.
Bez odpowiedniego wsparcia dziecko może nadal korzystać ze starych, nieefektywnych schematów — mimo że fizycznie „może już więcej”.
Opieka neurologopedyczna pomaga mu z tej nowej możliwości naprawdę skorzystać.
Delikatnie.
Uważnie.
W jego tempie.
Bo prawdziwa zmiana nie dzieje się w momencie zabiegu.
Ona zaczyna się po nim.

Na II konferencji logopedii ortognatycznej wybrzmiało jedno bardzo ważne stanowisko: współpraca i drużynowe "granie do j...
21/04/2026

Na II konferencji logopedii ortognatycznej wybrzmiało jedno bardzo ważne stanowisko: współpraca i drużynowe "granie do jednej bramki" specjalistów. Cieszę się, że nasza praca jest coraz bardziej doceniana w środowisku lekarskim. Jesteśmy ważnym spoiwem całego mechanizmu leczenia pacjenta ortodontycznego, czy ortognatycznego.

Leczenie ortodontyczne to nie tylko proste zęby.
To przede wszystkim funkcja.
Bo nawet najlepiej ustawione łuki zębowe nie „utrzymają się”, jeśli ciało nadal działa według starych schematów.
💬 Oddychanie przez usta
💬 Niska pozycja języka
💬 Nieprawidłowe połykanie
💬 Napięcia w obrębie twarzy
To wszystko ma realny wpływ na to, jak układają się zęby — i czy efekt leczenia będzie trwały.
Dlatego współpraca ortodonty i logopedy nie jest „dodatkiem”.
Jest fundamentem leczenia przyczynowego.
🦷 Ortodonta pracuje ze strukturą — ustawia zęby, poszerza łuki, prowadzi leczenie aparatami.
👄 Logopeda pracuje z funkcją — uczy ciało nowych wzorców: oddychania, połykania, spoczynku języka, pracy mięśni.
Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw daje realną zmianę.
Bo zgryz to nie tylko zęby.
To wynik tego, jak używamy swojego ciała każdego dnia.
✨ Kiedy funkcja się zmienia — struktura ma szansę się utrwalić.
✨ Kiedy pracujemy tylko na strukturze — ciało często „wraca” do starych nawyków.
To właśnie dlatego tak często widzimy nawroty wad zgryzu.
Leczenie ortodontyczne + terapia miofunkcjonalna = większa skuteczność, stabilność i sens całego procesu.
Nie chodzi o więcej terapii.
Chodzi o terapię, która naprawdę coś zmienia.

Weekend pod znakiem interdyscyplinarnego podejścia do pacjenta ortognatycznego.To był bardzo dobry czas.
19/04/2026

Weekend pod znakiem interdyscyplinarnego podejścia do pacjenta ortognatycznego.
To był bardzo dobry czas.

Diagnoza logopedyczna to coś więcej niż lista trudności.To spotkanie z dzieckiem – całym jego sposobem bycia, komunikowa...
17/04/2026

Diagnoza logopedyczna to coś więcej niż lista trudności.
To spotkanie z dzieckiem – całym jego sposobem bycia, komunikowania się, szukania kontaktu.

Dlatego tak ważne jest, by w procesie diagnozy zobaczyć nie tylko to, co „nie działa”, ale przede wszystkim to, co już działa dobrze.
Bo każde dziecko coś wnosi do relacji: gest, spojrzenie, mimikę, intencję, próbę nawiązania kontaktu, własny rytm komunikacji.
Mocne strony komunikacyjne to nie dodatek do diagnozy. To jej fundament.

To one pokazują:
– na czym można budować terapię
– jak dziecko rozumie świat i innych
– w jaki sposób najłatwiej do niego dotrzeć
Kiedy skupiamy się wyłącznie na deficytach, łatwo przeoczyć potencjał. A to właśnie potencjał jest tym, co niesie zmianę.
Dziecko nie jest „zbiorem trudności”. Jest osobą, która już komunikuje – na swój sposób.
Rolą specjalisty nie jest tylko nazwać problem. Rolą specjalisty jest dostrzec zasoby i oprzeć na nich dalszą drogę.

Co obecnie promujemy? Co jest wartością? Czym karmimy młode umysły? Oczywiście, każdy żyje tak jak chce, ale do czego na...
15/04/2026

Co obecnie promujemy? Co jest wartością? Czym karmimy młode umysły?
Oczywiście, każdy żyje tak jak chce, ale do czego nas to prowadzi?
Bardzo bliski mi wpis.
Każdego dnia spotykam kobiety krótko po rewolucji po porodzie. W pięknej, ale wymagającej fizjologii, często okraszonej baby bluesem, albo brakiem wsparcia najbliższych.
Bądźmy uważni na to, co prawdziwe.

Kobiece ciało zarabia miliony, gdy jest obiektem i wciąż zawstydzamy je, gdy rodzi, karmi nowe życie.Jako położna i matka mam dziś jedno trudne pytanie…
Jaki zawód naprawdę był pierwszym najstarszym na świecie?
Ten, który przyjmuje życie?
Czy ten, który sprzedaje ciało?
Jako położna codziennie pracuję z kobiecym ciałem.Widzę jego siłę, fizjologię, transformację. Dalekie od „estetyki z Instagrama” i widzę też świat, w którym:
ciało = szybki pieniądz, uwaga = waluta
granice... coraz bardziej rozmyte.

Niech każdy żyje, jak chce.Niech patrzy rano w lustro i czuje spokój.Ale…jako matka jestem zaniepokojona bo patrzę na to, czym karmione są dziś młode głowy, łatwy sukces,szybkie pieniądze...

I nie chodzi tylko o niebieskie platformy a cały trend...także pseudo-sportu, widowiska zamiast wartości a etykiety „modelka”, „sportowiec”, które coraz mniej znaczą...

Gdzie w tym wszystkim jest:ciało, które karmi? Ciało, które rodzi? Ciało, które się regeneruje? Dlaczego to nadal budzi dyskomfort? Kobiece ciało jest akceptowane…dopóki jest obiektem.Gdy zaczyna być źródłem życia robi się niewygodne...Co dziś naprawdę uznajemy za wartość?Czym karmimy młode głowy?
I czy zawód położnej będzie kiedyś tak społecznie popularny jak niebieskie czy pomarańczowe platformy i punch-freak'fighty ? Czy praca specjalistów w swoim fachu na socialach będzie tak popularna ?

Quo Vadis ?

Cieszę się, że wielu wysoko zasięgowych twórców edukacyjnych wypowiedziało się mimo,że echo tego zostanie zapewne w bańkach algorytmu.... Niech każdy żyje jak chce ale nie wszystko potrzeba promować w tym świecie....

Są takie sygnały, które łatwo przegapić.Bo nie krzyczą.Nie są „oczywistym problemem”.Często słyszą: „taka uroda”, „wyroś...
15/04/2026

Są takie sygnały, które łatwo przegapić.
Bo nie krzyczą.
Nie są „oczywistym problemem”.
Często słyszą: „taka uroda”, „wyrośnie”, „każde dziecko tak ma”.
A jednak… ciało dziecka mówi.

Cicho.

⛔️Otwarta buzia w ciągu dnia.
⛔️Oddychanie przez usta w nocy.
⛔️Chrapanie.
⛔️Ślinienie się
⛔️Wybiórczość pokarmowa.
⛔️Ciągle uchylone wargi.
Wiemy dziś jasno:
te subtelne objawy bardzo często wiążą się z nieprawidłowym torem oddechowym i obniżoną funkcją mięśni kompleksu orofacjalnego.
Badania pokazują, że:
🧐dzieci oddychające przez usta częściej mają zaburzenia snu, a gorsza jakość snu wpływa na koncentrację, regulację emocji i rozwój poznawczy.
W pediatrii opisuje się też związek między przewlekłym oddychaniem przez usta a:
🤧częstszymi infekcjami,
😮‍💨suchością błon śluzowych,
👅trudnościami w karmieniu i żuciu.
A współczesne podejście miofunkcjonalne podkreślają jeszcze coś ważniejszego:
to, co „niewinne” dziś,
może wpływać na rozwój twarzy i zgryzu jutro.
Bo jeśli usta są stale otwarte,
język nie spoczywa na podniebieniu.
A jeśli język nie wspiera podniebienia —
ono nie rozwija się prawidłowo.
To nie dzieje się nagle.
To proces.
Powolny. Cichy. Niewidoczny na pierwszy rzut oka.
I właśnie dlatego tak łatwo go przeoczyć.
Nie chodzi o to, żeby się bać.
Chodzi o to, żeby zauważyć.
Bo te „małe rzeczy” to często pierwsze wskazówki,
że organizm dziecka próbuje się zaadaptować… najlepiej, jak potrafi.
A adaptacja nie zawsze oznacza optymalny rozwój.
Jeśli coś Cię niepokoi — nawet bardzo subtelnie —
to wystarczający powód, żeby się temu przyjrzeć.
Nie dlatego, że „na pewno jest problem”.
Ale dlatego, że Twoje dziecko zasługuje na uważność.

Bo czasem to, co najważniejsze…
mówi najciszej. 🤍

„On nie chce mówić.”To zdanie słyszę często.I za każdym razem wiem, że pod nim kryje się coś znacznie ważniejszego niż „...
13/04/2026

„On nie chce mówić.”
To zdanie słyszę często.
I za każdym razem wiem, że pod nim kryje się coś znacznie ważniejszego niż „niechęć”.
Bo dziecko nie milczy z wyboru.
Mowa nie jest pojedynczą umiejętnością. To złożony proces, który wymaga współpracy min.:
☀️układu nerwowego,
☀️oddechowego,
☀️mięśniowego,
☀️sensorycznego
☀️ emocjonalnego.
Jeśli jeden z tych elementów nie działa optymalnie —
dziecko nie „nie chce”. Ono nie może.
Badania nad rozwojem komunikacji pokazują, że trudności w mowie często współwystępują z:
🐾zaburzeniami przetwarzania sensorycznego,
🐾nieprawidłowym napięciem mięśniowym,
🐾trudnościami w planowaniu motorycznym (tzw. praksji),
🐾czy nieefektywnym torem oddechowym.
🐾trudnościami z utrzymaniem wspólnego pola uwagi oraz koncentracji słuchowej
To nie jest lenistwo.
To przeciążenie systemu.
Wyobraź sobie, że masz coś ważnego do powiedzenia —
ale Twoje ciało nie współpracuje:
🐻 język nie trafia tam, gdzie powinien,
🐻oddech się rwie,
🐻mięśnie napinają się zamiast wspierać
🐻nie słyszysz właściwie dźwięków mowy
🐻trudno jest Ci się skupić na komunikacie

I ktoś mówi wtedy:
„powiedz to jeszcze raz, postaraj się bardziej.”
Dzieci doświadczają tego częściej, niż myślimy.
Dlatego tak ważna jest zmiana perspektywy:
z „dlaczego on nie mówi?”
na
„co stoi na drodze do mówienia?”
Bo kiedy zaczynamy szukać przyczyny —
zaczynamy naprawdę pomagać.
W terapii nie „uczymy słówek”.
Budujemy fundament.
Twoje dziecko naprawdę robi, co może.
A Twoja rola nie polega na „zmuszeniu go do mówienia”.
Polega na tym, żeby pomóc mu móc.
I to jest ogromna różnica. 🤍

Oj bardzo aktualne...Dziękuję Obudź Dziecko w Dziecku. Terapia Małego Dziecka z ASD za ten głos.
10/04/2026

Oj bardzo aktualne...
Dziękuję Obudź Dziecko w Dziecku. Terapia Małego Dziecka z ASD za ten głos.

I pewnie tym wpisem włożę kij w mrowisko...Ale zbyt dużo widzę dzieci zmęczonych terapią, kolejnymi zajęciami, kartami p...
08/04/2026

I pewnie tym wpisem włożę kij w mrowisko...
Ale zbyt dużo widzę dzieci zmęczonych terapią, kolejnymi zajęciami, kartami pracy, układankami które nie maja relatywnego przełożenia na cele podwyższające jakość życia pacjenta oraz jego rodziny.

Dziecko nie potrzebuje więcej zajęć.
Naprawdę.
Nie potrzebuje kolejnych godzin „czegoś jeszcze”,
kolejnych kart pracy, kolejnych bodźców, które tylko wypełniają dzień po brzegi.
Bo można mieć grafik pełen terapii…
i nadal stać w tym samym miejscu.
Dziecko nie rozwija się od ilości.
Rozwija się od jakości.
Od sensu.
Od działania, które coś zmienia w jego ciele, w funkcji, w sposobie bycia.
Nie chodzi o to, żeby „coś robić”.
Chodzi o to, żeby wiedzieć — po co.
Czy to, co robimy:
– wspiera oddychanie?
– buduje funkcję?
– zmienia napięcie?
– daje dziecku realne narzędzia?
- buduje komunikację?
Czy tylko… zajmuje czas?
Bo czas dziecka to nie przestrzeń do wypełnienia.
To przestrzeń do budowania.
I czasem największą odwagą nie jest dodać kolejne zajęcia.
Tylko zatrzymać się i zapytać:
czy to ma sens?
Bo dziecko nie potrzebuje więcej.
Potrzebuje lepiej.
A czasem mniej znaczy wystarczająco.

„Twarz Twojego dziecka tworzy się każdego dnia.”I nie chodzi tylko o geny.W ortodoncji i logopedii od lat mówi się o jed...
07/04/2026

„Twarz Twojego dziecka tworzy się każdego dnia.”
I nie chodzi tylko o geny.
W ortodoncji i logopedii od lat mówi się o jednym:
funkcja kształtuje strukturę.
To oznacza, że sposób, w jaki Twoje dziecko: oddycha,
połyka, żuje, trzyma język, napina mięśnie twarzy
— realnie wpływa na rozwój kości twarzoczaszki.
Nie w przyszłości.
Teraz.
⛔️Oddychanie przez usta zamiast przez nos to nie „nawyk”.
To zmiana toru rozwoju.
⛔️Język, który nie spoczywa na podniebieniu,
nie daje mu bodźca do prawidłowego wzrostu.
⛔️Brak żucia twardszych pokarmów
to mniej stymulacji dla mięśni i kości.

A ciało dziecka… zawsze się adaptuje. Do tego, co dostaje najczęściej.
W badaniach z zakresu terapii miofunkcjonalnej coraz wyraźniej widać, że: to nie tylko aparat ortodontyczny „ustawia zęby”.
To funkcje budują fundament, na którym te zęby rosną.
Dlatego:
📣otwarta buzia,
📣chrapanie,
📣trudności w jedzeniu,
📣napięcie w obrębie twarzy
— to nie są „uroki wieku”.

To sygnały.
Nie po to, żeby się bać.
Ale po to, żeby zobaczyć szerzej.
Bo kiedy wspieramy funkcję:
💪oddech przez nos,
💪prawidłową pozycję języka,
💪aktywne żucie,
💪równowagę mięśniową

Wspieramy rozwój całej twarzy.
A twarz to nie tylko wygląd.
To:
☀️drożność dróg oddechowych,
☀️jakość snu,
☀️koncentracja,
☀️komfort życia.
Najpiękniejsze w tym wszystkim?
Rozwój dziecka jest procesem.
A proces można wspierać.
Delikatnie.
Świadomie.
Na czas.
Bo twarz Twojego dziecka tworzy się każdego dnia. ❤️

Spokojnych, rodzinnych i ciepłych Świąt Wielkanoncnych życzy Zespół Kliniki JęzykaPrzypominamy, że Klinika jest nieczynn...
03/04/2026

Spokojnych, rodzinnych i ciepłych Świąt Wielkanoncnych życzy Zespół Kliniki Języka

Przypominamy, że Klinika jest nieczynna w dniach 03.04-06.04.
Zapraszamy na wizyty od 07.04.
Wszystkim naszym pacjentom i ich rodzinom życzymy odpoczynku☀️

🦷 „To tylko mleczak…” – naprawdę?Jako logopeda słyszę to zdanie zbyt często. A za nim… kryje się znacznie więcej niż nie...
03/04/2026

🦷 „To tylko mleczak…” – naprawdę?
Jako logopeda słyszę to zdanie zbyt często. A za nim… kryje się znacznie więcej niż niewielki ubytek.
Próchnica i braki w uzębieniu u dzieci to nie tylko problem stomatologiczny. To realna zmiana funkcjonowania całej jamy ustnej.
Co się dzieje, gdy w jamie ustnej brakuje zęba lub pojawia się ból?

👉 Zaburza się pozycja języka – szuka „nowego miejsca”, często nieprawidłowego
👉 Żucie staje się jednostronne lub ograniczone – mięśnie pracują asymetrycznie
👉 Połykanie ulega kompensacjom – pojawia się np. tłoczenie języka
👉 Artykulacja traci precyzję – szczególnie głoski dentalizowane (s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż) oraz t, d, n, l
Brak nawet jednego zęba to dla dziecka jak… brak jednego elementu w mechanizmie. Organizm próbuje sobie poradzić – ale często robi to kosztem jakości funkcji.
💬 Dzieci zaczynają:
– seplenić
– zniekształcać głoski
– unikać trudniejszych wyrazów
– mówić mniej wyraźnie
A my? Czasem widzimy tylko „wadę wymowy”.
Tymczasem źródło może być w jamie ustnej – w strukturze, która przestała wspierać funkcję.
🧠 Pamiętajmy:
➡️ funkcja kształtuje strukturę
➡️ ale struktura też warunkuje funkcję
Dlatego w terapii logopedycznej:
✔️ patrzymy szerzej niż tylko na mowę
✔️ współpracujemy ze stomatologiem
✔️ reagujemy wcześnie – zanim kompensacje się utrwalą

Adres

Załuskiego 73
Kobyłka
05-230

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 11:00 - 18:00
Sobota 08:00 - 14:00

Telefon

+48698001505

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Klinika Języka- neurologopeda Kamila Kubasiak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Klinika Języka- neurologopeda Kamila Kubasiak:

Udostępnij

Kategoria