18/05/2026
Największe blokady często nie powstają z tego, co o sobie myślisz. Tylko z tego, kim musiałeś się stać, żeby przetrwać.
Wiele cech, które dziś uważasz za „swój charakter”, mogło kiedyś być strategią przetrwania ->
Nadmierna samodzielność.
Ciągłe pomaganie innym.
Bycie silnym.
Niewyrażanie potrzeb.
Perfekcyjność.
Kontrola.
Trzymanie emocji w sobie.
To nie zawsze jest „to, kim jesteś”.
Często to mechanizmy, które kiedyś dawały Ci bezpieczeństwo.
Bo może jako dziecko nauczyłeś się, że:
nie można za dużo czuć,
nie można być problemem,
trzeba sobie radzić samemu,
trzeba zasłużyć na uwagę,
trzeba być silnym.
I organizm zapamiętał:
„Tylko wtedy jestem bezpieczny.”
Problem pojawia się wtedy, gdy strategia przetrwania zaczyna sterować całym dorosłym życiem. Bo człowiek już nie wybiera świadomie.
On reaguje dawnym mechanizmem.
Dlatego niektóre osoby nie potrafią prosić o pomoc. Nie umieją odpoczywać. Czują napięcie, kiedy ktoś się nimi opiekuje. Uciekają od bliskości albo nadmiernie ją kontrolują.
I często nawet nie wiedzą, że od lat nie żyją z poziomu siebie. Tylko z poziomu starego systemu obronnego.
Najtrudniejsze pytanie nie brzmi więc:
„Co jest ze mną nie tak?”
Tylko:
„Czy to naprawdę jestem ja…czy tylko wersja mnie, która kiedyś musiała przetrwać?”
AK💛