Poradnia psychologiczna mgr Marta Pawelec. NeuroPrzestrzeń

Poradnia psychologiczna mgr Marta Pawelec. NeuroPrzestrzeń Psycholog psychodietetyk
Neuroatypowosc - Adhd
Diagnoza i wsparcie
Zaburzenia odzywiania

Gdy cały Koszalin znów zaczyna mówić o agresji w szkole, rozmowy szybko robią się głośne, nerwowe i pełne wzajemnych osk...
19/01/2026

Gdy cały Koszalin znów zaczyna mówić o agresji w szkole, rozmowy szybko robią się głośne, nerwowe i pełne wzajemnych oskarżeń. Jedni mówią, że to wina rodziców, inni wskazują na szkołę, a jeszcze inni rozkładają ręce, bo „system nie działa” i „i tak nic się nie da zrobić”. Wtedy pojawia się mnóstwo komentarzy, porad, analiz i słów, które brzmią bardzo poważnie… ale zwykle kończą się dokładnie w tym miejscu: na słowach.

A my w NeuroPrzestrzeni robimy coś mniej spektakularnego, za to prawdziwego. Działamy po cichu. Regularnie. Konsekwentnie. Bez kamer, bez sensacji, bez wielkich deklaracji.

Od września dzieci uczestniczą u nas w zajęciach TZA – Treningu Zastępowania Agresji. I nie są to zajęcia „dla tych najgorszych”, jak czasem ludzie próbują to w głowie zaszufladkować. To są zajęcia dla dzieci, które mają w sobie dużo napięcia, dużo złości, dużo impulsywności, czasem za dużo energii, a czasem po prostu za mało narzędzi, żeby poradzić sobie z tym, co dzieje się w środku. To także zajęcia dla tych, które wchodzą w konflikty, nie potrafią się zatrzymać, reagują gwałtownie, a potem wstydzą się i nie wiedzą, jak to odkręcić. I dla tych, które niby „nic nie robią”, ale noszą w sobie tyle frustracji, że wybuch jest tylko kwestią czasu.

TZA to nie jest moralizowanie i powtarzanie dziecku, że „powinno być grzeczne”. Dzieci często wiedzą, co jest „dobre”, a co „złe”. Tylko w chwili napięcia wiedza znika, a ster przejmuje ciało, impuls i emocja. Dlatego TZA jest treningiem – takim prawdziwym, w którym ćwiczy się jak na boisku: krok po kroku, w konkretnych sytuacjach, aż nowe reakcje zaczną się pojawiać automatycznie.

Uczymy dzieci rozpoznawać pierwsze sygnały złości i narastania napięcia, zanim dojdzie do wybuchu. Uczymy je zatrzymania, hamowania impulsu i tego, co można zrobić zamiast: jak wyjść z konfliktu bez przemocy, jak przerwać spiralę nakręcania się, jak powiedzieć „stop” w sposób, który da się usłyszeć. Pracujemy na scenkach, ćwiczeniach, krótkich historiach i realnych przykładach z życia, bo to właśnie tam dziecko ma potem wrócić z nowymi umiejętnościami.

I jest jeszcze coś, o czym mówi się za mało, a co ma ogromne znaczenie: w TZA dziecko uczy się też naprawiania. Bo czasem coś już się stało, słowo poleciało za daleko, emocje wygrały. Wtedy nie budujemy dziecku etykiety „agresora”, tylko pokazujemy mu, jak wziąć odpowiedzialność i jak wrócić do relacji, żeby nie zostać samemu z wstydem, który później tylko napędza kolejne trudne zachowania.

I teraz najważniejsze, bo to jest nasza filozofia pracy: my nie czekamy, aż zrobi się dramat.
My zaczynamy działać wcześniej. Czasem wtedy, gdy rodzic jeszcze mówi cicho: „coś mnie niepokoi”. Gdy pojawiają się pierwsze objawy – szybkie wybuchy, niski próg frustracji, trudność w przyjmowaniu „nie”, impulsywne reakcje w konflikcie, popychanie, krzyk, szarpanie albo przeciwnie: długie tłumienie i nagłe eksplozje. To jest ten moment, w którym można zrobić najwięcej.

Bo my nie chcemy obudzić się dopiero wtedy, gdy 13-latek atakuje młodszego kolegę, a wszyscy są w szoku i zaczynają szukać winnych. My wolimy zająć się tym wcześniej – zanim utrwali się schemat, zanim dziecko dostanie łatkę „agresywnego”, zanim relacje w klasie i w domu będą w rozsypce.

Rodzice widzą różnicę. Widzą ją w domu. Widzą ją w rozmowach. Widzą ją w tym, że dziecko częściej się zatrzymuje, szybciej wraca do siebie, łatwiej przyjmuje granice, potrafi powiedzieć, co się z nim dzieje, i zaczyna mieć poczucie, że nie jest „zepsute”, tylko że może się nauczyć działać inaczej.

Dlatego, gdy inni mówią – my robimy swoje.

My nie gadamy. My działamy.
A rodzice widzą efekty.

Jeśli widzisz pierwsze sygnały i nie chcesz czekać, aż zrobi się „naprawdę źle” – napisz do nas.

Wsparcie grupowe dla dzieci i nastolatków zmagających się z zaburzeniami odżywiania (anoreksja, bulimia)Czasem wszystko ...
17/01/2026

Wsparcie grupowe dla dzieci i nastolatków zmagających się z zaburzeniami odżywiania (anoreksja, bulimia)

Czasem wszystko „na zewnątrz” jeszcze wygląda dobrze.
Waga bywa prawidłowa. Ubrania leżą jak zawsze. W szkole „jakoś idzie”.
A jednak w głowie dziecka dzieje się bardzo dużo: lęk przed jedzeniem, poczucie winy po posiłku, ciągłe myślenie o sylwetce, napięcie, przymus kontroli, wstyd, ukrywanie zachowań i ogromna samotność.

I właśnie dlatego tak ważne jest reagowanie na pierwsze oznaki – nawet wtedy, gdy masa ciała nie „krzyczy” jeszcze alarmem.
Bo zaburzenia odżywiania nie zaczynają się od wagi. Zaczynają się od tego, co dzieje się w myślach, emocjach i w sposobie radzenia sobie ze stresem.

Dlaczego wsparcie grupowe ma sens?
• dziecko widzi, że nie jest samo i przestaje czuć się „dziwne” lub „zepsute”
• uczy się nazywać emocje i rozumieć mechanizmy, które napędzają chorobę
• dostaje bezpieczną przestrzeń do mówienia o tym, co zwykle ukrywa
• buduje strategie radzenia sobie z lękiem, napięciem i presją
• wzmacnia poczucie sprawczości: „mogę inaczej”

Spotkania odbywają się w małych, kameralnych grupach – w atmosferze dyskrecji, szacunku i bezpieczeństwa.

Prowadząca: Marta Pawelec, psycholog / psychoterapeuta
Termin: poniedziałki, godziny popołudniowe

Jeśli widzisz u swojego dziecka sygnały ostrzegawcze – nie czekaj, aż „będzie gorzej”.
Zadbajmy o to, co dzieje się w środku. Tam zaczyna się zdrowienie.

📩 Napisz wiadomość, żeby poznać szczegóły i zapisać dziecko do grupy.

Zajęcia grupowe dla dzieci z ADHDADHD to nie „niegrzeczność” i nie „brak wychowania”.To inny sposób pracy mózgu: szybki,...
17/01/2026

Zajęcia grupowe dla dzieci z ADHD

ADHD to nie „niegrzeczność” i nie „brak wychowania”.
To inny sposób pracy mózgu: szybki, intensywny, pełen energii, pomysłów i bodźców.

Na naszych zajęciach dzieci poznają ADHD od środka – tak, żeby przestało być czymś wstydliwym albo niezrozumiałym, a stało się czymś, co można ogarnąć i oswoić.

Poznajemy:
• czym jest ADHD i skąd biorą się trudności
• jak działa uwaga i dlaczego czasem „ucieka”
• co to znaczy impuls i dlaczego ciało reaguje zanim pojawi się myśl
• jak wygląda „hamulec” w mózgu i jak można go ćwiczyć

Bo tak – ADHD bywa jak supermoc.
Szybkie myślenie, kreatywność, entuzjazm, odwaga, poczucie humoru, energia, wrażliwość, błyskawiczne kojarzenie faktów.
Tylko że supermoc bez sterowania potrafi robić bałagan.

Dlatego uczymy dzieci, jak panować nad mocą, żeby działała na ich korzyść – w domu, w szkole i w relacjach.

Nad czym pracujemy w praktyce?
✅ Kontrola impulsów
czyli jak zatrzymać się na sekundę przed reakcją, jak nie „wystrzelić” słowem, ręką albo decyzją, której potem żałuję.

✅ Hamowanie i samoregulacja
jak zauważyć, że napięcie rośnie, co zrobić z ciałem, oddechem i emocją, zanim wybuchnie złość lub frustracja.

✅ Koncentracja i kończenie zadań
jak wracać uwagą, jak dzielić zadania na kroki, jak przetrwać nudę i nie zgubić się po drodze.

✅ Planowanie i organizacja
proste sposoby na ogarnianie szkoły, obowiązków i czasu – bez poczucia, że „znowu nie wyszło”.

✅ Relacje i komunikacja
bo ADHD to też przerywanie, szybkie reakcje, konflikty, trudność z przepraszaniem albo z odpuszczaniem. W grupie ćwiczymy to na żywo, bez oceniania.

To zajęcia pełne ćwiczeń, zabaw, rozmów i konkretnych narzędzi – tak, żeby dzieci wychodziły z poczuciem:
„Rozumiem siebie. Potrafię inaczej. Mam wpływ.”

📩 Jeśli chcesz zapisać dziecko lub dopytać o grupę (wiek, terminy, zasady kwalifikacji) – napisz do nas wiadomość.

Czym są zajęcia TZA? (Trening Zastępowania Agresji)TZA to uporządkowany, praktyczny program, który pomaga dzieciom i mło...
17/01/2026

Czym są zajęcia TZA? (Trening Zastępowania Agresji)

TZA to uporządkowany, praktyczny program, który pomaga dzieciom i młodzieży zamieniać zachowania agresywne i impulsywne na bezpieczne, skuteczne sposoby reagowania.
To nie są „pogadanki” ani ocenianie. To trening umiejętności, które można ćwiczyć krok po kroku – tak, żeby dziecko potrafiło z nich skorzystać wtedy, gdy emocje rosną.

W TZA pracujemy nad tym, co najczęściej stoi za wybuchami:
• trudnością w rozpoznawaniu sygnałów z ciała („zaraz wybuchnę”)
• brakiem gotowych strategii na złość, frustrację, poczucie krzywdy
• impulsywnością i problemem z zatrzymaniem się „na sekundę” przed reakcją
• napięciem, które narasta i znajduje ujście w zachowaniu

Co daje TZA?
✅ uczy konkretnych umiejętności społecznych (np. proszenie, odmawianie, rozwiązywanie konfliktów)
✅ wzmacnia samokontrolę i hamowanie impulsów
✅ pomaga rozpoznawać emocje i reagować zanim „poleci lawina”
✅ pokazuje, jak naprawiać relacje po trudnych sytuacjach
✅ daje dziecku poczucie sprawczości: „umiem inaczej”

Spotkania odbywają się w atmosferze bezpieczeństwa i szacunku – w małej grupie, gdzie dzieci uczą się także od siebie nawzajem.

Zajęcia prowadzi nas dwoje psychologów, co daje dzieciom stałe wsparcie, uważność na proces grupy i możliwość pracy z różnymi sytuacjami „na żywo” – tak, by każdy uczestnik był zauważony, a trening był naprawdę skuteczny.

Jeśli Twoje dziecko:
• często wybucha złością,
• reaguje agresją słowną lub fizyczną,
• ma trudności w relacjach,
• łatwo wpada w konflikt i trudno mu „odpuścić”,

to TZA może być bardzo dobrą formą wsparcia.

📩 Napisz do nas – podpowiemy, czy ta grupa będzie odpowiednia i jak wygląda kwalifikacja.

Psychoedukacja dla rodziców – bo Ty też masz prawo wiedzieć, co robićKiedy dziecko ma ADHD (albo podejrzenie ADHD), rodz...
17/01/2026

Psychoedukacja dla rodziców – bo Ty też masz prawo wiedzieć, co robić

Kiedy dziecko ma ADHD (albo podejrzenie ADHD), rodzic bardzo często zostaje z tysiącem pytań:
„Czy to na pewno to?”, „Czy ja robię coś źle?”, „Jak reagować na wybuchy?”, „Jak stawiać granice, ale nie ranić?”, „Czy mam być bardziej stanowcza czy bardziej łagodna?”, „Co z karami i nagrodami?”, „Jak przetrwać poranki i odrabianie lekcji?”

I najgorsze jest to, że w domu bywa się z tym… samemu.
A przecież wsparcie rodzica to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie możemy dać dziecku.

Dlatego w NeuroPrzestrzeni prowadzimy psychoedukację dla rodziców dzieci z ADHD – w formie zajęć grupowych, gdzie można:
• zrozumieć, czym ADHD jest (a czym nie jest)
• dowiedzieć się, jak działa układ nerwowy dziecka i skąd biorą się trudne zachowania
• dostać konkretne strategie do domu i szkoły
• nauczyć się komunikacji, która uspokaja, a nie nakręca konflikt
• uporządkować temat granic, konsekwencji i motywacji
• wymienić doświadczenia z innymi rodzicami i poczuć ulgę: „nie jestem jedyna / jedyny”

Bez oceniania. Bez porad w stylu „wystarczy być konsekwentnym”.
Za to z wiedzą, praktyką i realnym wsparciem.

To spotkania dla rodziców, którzy chcą:
✅ lepiej rozumieć swoje dziecko
✅ skuteczniej reagować w trudnych sytuacjach
✅ mieć plan i spokój w głowie
✅ odzyskać poczucie, że „dam radę”

📩 Jeśli chcesz poznać szczegóły (terminy, grupa wiekowa dzieci, zasady zapisu) – napisz do nas wiadomość.

Są momenty, w których rodzic robi wszystko “jak trzeba”, a i tak czuje, że stoi pod ścianą.Gdy w domu pojawia się anorek...
17/01/2026

Są momenty, w których rodzic robi wszystko “jak trzeba”, a i tak czuje, że stoi pod ścianą.

Gdy w domu pojawia się anoreksja, bulimia albo dopiero początki zaburzeń odżywiania, bardzo często towarzyszy temu jedno doświadczenie: rodzice zostają z tym sami.

Z lękiem, który nie daje zasnąć.
Ze strachem o życie dziecka.
Z niepewnością, co przyniesie jutro.
A obok tego… z emocjami, o których rzadko mówi się głośno:
złością, irytacją, bezsilnością.

Bo jak to zrozumieć?
Jak przyjąć, że ktoś, kogo kochasz najbardziej na świecie, nie chce jeść, mimo że konsekwencje mogą być realnie groźne?
I jak jednocześnie nie oszaleć od ciągłego napięcia, kontroli, negocjacji, patrzenia na każdy kęs, każdy kilogram, każdą łzę?

Dlatego w NeuroPrzestrzeni uruchamiamy grupę wsparcia dla rodziców dzieci i młodzieży zmagających się z zaburzeniami odżywiania.

To będzie przestrzeń, w której:
• nie musisz udawać, że “dajesz radę”,
• możesz nazwać to, co trudne i wstydliwe,
• dostaniesz zrozumienie, psychoedukację i konkretne kierunki działania,
• spotkasz innych rodziców, którzy naprawdę wiedzą, jak to jest.

Zajęcia będą odbywać się 2 razy w miesiącu, w godzinach popołudniowych.

Jeśli czujesz, że jesteś już zmęczona/zmęczony dźwiganiem tego w pojedynkę – napisz do nas.
W grupie nie zabieramy trudności. Zabieramy samotność.

NeuroPrzestrzeń to nie tylko wsparcie indywidualne.Bo choć terapia 1:1 bywa najlepszym wyborem, to nie zawsze jest najsk...
17/01/2026

NeuroPrzestrzeń to nie tylko wsparcie indywidualne.

Bo choć terapia 1:1 bywa najlepszym wyborem, to nie zawsze jest najskuteczniejsza dla każdego dziecka – i nie zawsze jest tym, czego w danym momencie najbardziej potrzebuje.

Czasami dziecko dużo szybciej „łapie” nowe umiejętności wtedy, gdy może je przećwiczyć w grupie:
w bezpiecznych warunkach, z rówieśnikami, którzy mają podobne trudności, w sytuacjach bardziej zbliżonych do codzienności.
Grupa daje też coś jeszcze: poczucie, że nie jestem w tym sam.

I nie zostawiamy też naszych rodziców.
Rodzice często są po prostu sami ze swoimi pytaniami:
„czy robię dobrze?”, „co mówić?”, „jak reagować?”, „gdzie jest granica?”, „jak pomóc, kiedy dziecko się zamyka albo wybucha?”.
A przecież wsparcie rodzica to realne wsparcie dziecka.

Dlatego właśnie w NeuroPrzestrzeni rozwijamy zajęcia grupowe i ruszamy z kolejną edycją:

✅ TZA – Trening Zastępowania Agresji
✅ Grupa dla dzieci z ADHD
✅ Grupa wsparcia dla młodzieży z zaburzeniami odżywiania
✅ Grupa wsparcia dla rodziców dzieci z zaburzeniami odżywiania
✅ Psychoedukacja dla rodziców dzieci z ADHD

📌 Rusza nowy nabór.
Jeśli chcesz poznać szczegóły (wiek, terminy, zasady kwalifikacji) – napisz do nas wiadomość.
Dobierzemy najlepszą formę wsparcia: dla dziecka i dla Ciebie.

Oto Wojtuś. Nasz mały wojownik. ❤️Wojtuś nasz dzielny Bohater - Autyzm dzieciecy Od ponad roku pracuje dzielnie w NeuroP...
17/01/2026

Oto Wojtuś. Nasz mały wojownik. ❤️
Wojtuś nasz dzielny Bohater - Autyzm dzieciecy

Od ponad roku pracuje dzielnie w NeuroPrzestrzeni. Krok po kroku, tydzień po tygodniu – w swoim tempie, ale z ogromną determinacją.

Wojtuś zaczynał u nas od dużych trudności z neofobią pokarmową – czymś, co naprawdę często towarzyszy dzieciom w spektrum. To nie jest „grymaszenie” ani „wymyślanie”. To realny lęk, napięcie, przeciążenie bodźcami i trudność w zaufaniu własnemu ciału.

Dziś jesteśmy w innym miejscu. Teraz pracujemy bardzo mocno nad emocjami – głównie nad złością i agresją. Nad tym, co dzieje się w środku, zanim emocja wybuchnie. Nad tym, jak ją zauważyć, nazwać i bezpiecznie „przepuścić”, zamiast ranić siebie lub innych.

Działamy też w grupie, żeby Wojtek miał możliwość socjalizacji – w bezpiecznych warunkach, z uważnym wsparciem i jasnymi zasadami. Bo relacje są ważne. A dla niektórych dzieci są też naprawdę trudną lekcją, która wymaga czasu, cierpliwości i mądrego prowadzenia.

Nie udostępniamy na stronie żadnych zbiórek.
Ale Wojtek jest naszym podopiecznym. I tak jak często mówimy: nie jesteśmy tylko placówką. Trochę jesteśmy też taką terapeutyczną rodziną – wspieramy się w różnych działaniach, wtedy, kiedy ktoś tego potrzebuje.

Dlatego ten post.

Jeśli nie masz jeszcze, na kogo przekazać swoje 1,5% podatku, może w tym roku będzie to Wojtuś.
Dla niego to realne wsparcie w kontynuowaniu terapii i dalszej pracy nad tym, co dziś jest dla niego najtrudniejsze.

Dziękujemy, że jesteście z nami. 🤍:

15/01/2026

Stworzyłam NeuroPrzestrzeń. Diagnoza Terapia Wsparcie – miejsce, które powstało z potrzeby serca: żeby dzieciom było lżej, a rodzicom… choć odrobinę spokojniej. 🌿
Jeśli w Waszym domu jest dużo napięcia, wybuchów, trudnych emocji, konfliktów, impulsywnych reakcji albo poczucia, że „ciągle jest pod górkę” – zapraszamy. Tu naprawdę można złapać oddech.

Wspieramy dzieci, które zmagają się z trudnościami emocjonalno-behawioralnymi:
• trudnościami w zachowaniu i regulacji emocji,
• zachowaniami opozycyjno-buntowniczymi,
• ADHD (diagnoza i terapia),
• wyzwaniami w spektrum autyzmu (wsparcie terapeutyczne),
• a także zaburzeniami odżywiania – przede wszystkim anoreksją i bulimią.
I tak – również wtedy, kiedy ktoś jest już zmęczony walką i ma poczucie, że „nie widać nadziei”. W takich momentach szczególnie ważne jest, żeby nie być z tym samemu. 🤍

Prowadzimy diagnostykę – m.in. w kierunku ADHD u dzieci oraz szerzej: trudności emocjonalno-behawioralnych (z wykorzystaniem narzędzi takich jak SENA). Pracujemy też z nastolatkami i osobami dorosłymi z ADHD, a w naszej ofercie jest również diagnoza autyzmu u osób dorosłych.

Szczególnie ważne są dla nas zajęcia TZA – jedna z najbardziej praktycznych i nowoczesnych form wsparcia na rynku koszalińskim. Prowadzimy je w zespole (na zajęciach pracuje dwóch terapeutów / dwóch psychologów), dzięki czemu dzieci dostają realne, „tu i teraz” wsparcie w emocjach, zachowaniu i relacjach. I to, co najpiękniejsze: po kilku miesiącach pracy rodzice często mówią, że widzą prawdziwą zmianę – mniej napięcia, więcej spokoju, lepsze relacje, łatwiejsze poranki, mniej „wybuchów bez końca”. 💛

I jeszcze coś ważnego, bardzo ludzkiego: my też mamy ADHD.
Dlatego naprawdę rozumiemy, z czym się mierzycie. Rozumiemy, czego może Wam brakować – bo nam też tego brakowało. Wiemy, jak to jest szukać miejsca, w którym ktoś nie ocenia, tylko tłumaczy, porządkuje chaos i daje konkretne narzędzia. I wiemy też, jak z Wami pracować – tak, żeby było realnie pomocnie, a nie „ładnie w teorii”.

Ale w NeuroPrzestrzeni to nie tylko ADHD.
Pracujemy również z lękiem i depresją – także wtedy, gdy te trudności maskują ADHD albo sprawiają, że wszystko miesza się w jedno i trudno złapać punkt zaczepienia. Wiemy, jak to wygląda: brak sił, napięcie w ciele, gonitwa myśli albo pustka, trudności w skupieniu, wycofanie, poczucie winy, przeciążenie.
I nawet jeśli nie masz ADHD – nadal możemy pomóc, jeśli zmagasz się z lękiem czy depresją.

Kto tworzy NeuroPrzestrzeń?
To na ten moment trzy osoby:
♥️ Marta – psycholog i właścicielka. Zajmuje się diagnostyką ADHD (również w ramach współpracy zRemedica), prowadzi terapię dzieci z ADHD i w spektrum autyzmu oraz pracuje z zaburzeniami odżywiania – przede wszystkim anoreksją i bulimią.
♥️ Natalia – psycholog, specjalistka od młodszych dzieci 🌱 Pracuje tam, gdzie emocje „wylewają się” zachowaniem: bunt, impulsywność, trudności w przedszkolu i w domu. Wspiera też rodziców krok po kroku w porządkowaniu codzienności. Możecie spotkać ją również w niektórych koszalińskich przedszkolach.
❤️ Nikola – nasza niezastąpiona pomoc terapeutyczna podczas zajęć grupowych, a na co dzień również rejestracja i wsparcie administracyjne – czyli osoba, która dba o to, żebyście czuli się zaopiekowani od pierwszego kontaktu.

Dziękujemy, że jesteście z nami. 🤍
Za zaufanie, wiadomości, polecenia, dobre słowa – i za to, że wspólnie budujemy miejsce, w którym dziecko czy dorosły nie jest „problemem”, tylko człowiekiem, który potrzebuje zrozumienia i mądrego wsparcia.

Obserwujcie nas – postaramy się wrzucać więcej treści:
📌 i naukowych (prosto podanych),
📌 i luźniejszych – takich „do życia”,
📌 terapeutycznych,
📌 oraz z naszego doświadczenia – tego codziennego, prawdziwego.

Jeśli czujecie, że to może być Wasza przestrzeń – zapraszamy do NeuroPrzestrzeni.
Jesteśmy. I jesteśmy po to, żeby było łatwiej.

Minęło 8 lat … Tak zaczynałam – od małego gabinetu, w którym stało biurko, kilka krzeseł, stolik dla dziecka, dwa regały...
09/01/2026

Minęło 8 lat …

Tak zaczynałam – od małego gabinetu, w którym stało biurko, kilka krzeseł, stolik dla dziecka, dwa regały z Ikei, waga i parawan. Miałam dwa tysiące złotych pożyczone od taty i poczucie, że wchodzę w coś, co nie ma jeszcze kształtu, ale ma sens. W tle była porzucona, mało płatna, ale bezpieczna posada w urzędzie. Zarabiałam wtedy 1900 zł miesięcznie. Dziś brzmi to jak niewiele, ale wtedy było czymś realnym – dawało stabilność, przewidywalność i poczucie, że jakoś to będzie.

A jednak postawiłam wszystko na jedną kartę.

Trzydziestego stycznia pomyślałam, że może się zwolnię. To było zaledwie trzy tygodnie po otwarciu gabinetu. Dzień później złożyłam wypowiedzenie, wiedząc, że formalnie powinnam jeszcze przepracować trzy miesiące. Dyrektor był zadowolony, że nie zostawiam ich z dnia na dzień. Poszłam jeszcze wtedy na urlop – to były ferie – bo w międzyczasie miałam do nagrania program do telewizji.

To oni się do mnie odezwali. Powiedzieli, że program będzie o żywieniu. Podkręciłam się. Ledwo zaczęłam, a znalazła mnie taka telewizja jak TTV. Pomyślałam, że skoro coś takiego dzieje się na samym początku drogi, to może naprawdę ma to sens. Dopiero później okazało się, że chodzi o „Zamianę żon”. Mina mi wtedy trochę zrzedła, ale pomyślałam: co mi tam. Najwyżej wezmą kogoś innego, a ja przeżyję przygodę. Wzięli mnie. I jeszcze za to zapłacili.

Na planie złamałam nogę. Skończyło się zwolnieniem lekarskim i nagłym zatrzymaniem w momencie, gdy wszystko i tak było już w ruchu. I wtedy stanęłam przed bardzo trudnym wyborem. Wiedziałam, że jeśli wezmę pieniądze za siedzenie w domu, to przez trzy miesiące nie zrobię absolutnie nic – ani w urzędzie, ani w działalności, którą dopiero zaczęłam. Trzy miesiące bez działania oznaczałyby koniec. Po tych trzech miesiącach nie miałabym ani pracy na etacie, ani realnie rozwijającej się własnej drogi.

To był moment, w którym po raz pierwszy naprawdę postawiłam na siebie.

Powiedziałam dyrektorowi wprost, że nie chcę brać pieniędzy za siedzenie w domu. Że ta złamana noga oznacza dla mnie całkowite zatrzymanie. Że jeśli mam przez trzy miesiące nic nie robić, to po tych trzech miesiącach zostanę z niczym. Poprosiłam o skrócenie okresu wypowiedzenia. Zgodził się.

Nie wszystkim się to spodobało.

W urzędzie zapadła cisza. Nie było pożegnania, choć wcześniej zawsze było to oczywiste. Kiedy przyszłam po swoje rzeczy, panował spokój, drzwi były pozamykane. A przecież przez te lata potrafiłam brać teczki do domu i liczyć je nawet będąc na zwolnieniu – może nie do końca zgodnie z zasadami, ale tak było. Na końcu nie padło nawet jedno „dziękuję” za dziesięć lat pracy.

To doświadczenie zostało ze mną na długo. Nauczyło mnie, że ludzie nie zawsze są wzajemni. Że jesteś „fajny” tak długo, jak długo dajesz, jesteś dostępny i wygodny. Gdy pojawiają się Twoje troski i zaczynasz myśleć o sobie, bardzo łatwo możesz stać się niewidoczny. To była jedna z pierwszych naprawdę dorosłych lekcji mojego życia.

Po drodze była też dietetyka. I to nie jako epizod, ale jako pełnoprawna, intensywna droga. Zdążyłam tam bardzo dużo zbudować – własny gabinet, pracę w szpitalu w Szczecinie, restaurację i bistro pod bramą, szkolenia w Polsce, współpracę sportową. Z zewnątrz wyglądało to jak stabilna, dobrze rozwijająca się ścieżka. I w dużej mierze taka właśnie była.

A jednak po raz kolejny postawiłam wszystko na jedną kartę.

Psychologia pojawiła się nie jako dodatek, ale jako fascynacja, która bardzo szybko stała się czymś znacznie głębszym. Coraz wyraźniej czułam, że to właśnie tam chcę być. I że nieważne, jak dobra byłam w dietetyce – a byłam naprawdę dobra – to chcę być najlepsza w psychologii. Nawet jeśli oznaczało to zaczynanie od nowa, długą drogę, naukę, pracę i konsekwencję.

Dziś wiem, że wiele moich decyzji było szybkich i intuicyjnych, jakby coś we mnie pchało mnie do przodu, zanim strach zdążył się rozgościć. Nie potrafiłam długo tkwić w miejscach, które były bezpieczne, ale puste. Równocześnie zawsze towarzyszyła mi ogromna wrażliwość i silne poczucie sprawiedliwości, dlatego tak bardzo zapadła mi w pamięć tamta cisza. To nigdy nie było o formę, tylko o relacje.

Placówka terapeutyczna dość szybko okazała się sukcesem. Od trzech miesięcy powinnam mieć zamknięte grafiki, a jednak wciąż przyjmuję w „wolnych” przestrzeniach, pracując po dwanaście godzin dziennie, także w weekendy. Nie dlatego, że muszę. Dlatego, że chcę.

Bo kocham to, co robię.

Dziś mam w sobie spokój, którego kiedyś nie znałam. Poczucie sensu i bycia na swoim miejscu. Świadomość, że ta droga – choć momentami chaotyczna, trudna i wymagająca – była dokładnie tą, którą miałam przejść. Mój sukces nie jest głośny ani pokazowy. Jest cichy, codzienny i prawdziwy.

I dziś mogę powiedzieć jedno z pełnym przekonaniem: wszystko, co naprawdę ważne, było po drugiej stronie strachu. Spokój, sens, własna droga, odwaga do bycia sobą i do wybierania siebie – nawet wtedy, gdy nie wszystkim się to podobało. Strach nie zniknął, ale przestał decydować. Stał się sygnałem, a nie przeszkodą. A ja nauczyłam się, że kiedy ręce drżą, ale serce mówi „idź”, to warto mu zaufać. Bo po drugiej stronie strachu bardzo często nie czeka katastrofa, tylko życie, które w końcu jest naprawdę Twoje.

Dlatego jeśli czujesz, że to właśnie to - idź. Bój się i działaj ❤️

Wczoraj odwiedziłam redakcję Telewizji MAX w Koszalinie, żeby porozmawiać o postanowieniach noworocznych i o tym, dlacze...
03/01/2026

Wczoraj odwiedziłam redakcję Telewizji MAX w Koszalinie, żeby porozmawiać o postanowieniach noworocznych i o tym, dlaczego tak często kończą się one frustracją, poczuciem porażki i zdaniem: „ze mną się nie da”.

„Nowy rok, nowa ja”,
plan maksimum,
słomiany zapał,
kolejna dieta, kolejna rozpiska, kolejne suplementy.

A potem… życie.

Z perspektywy psychologicznej zmiana nawyków to proces, a nie jednorazowy zryw. To nie jest kwestia silnej woli ani idealnej motywacji, tylko uważnej pracy nad sobą i zrozumienia, dlaczego coś działa tak, jak działa.

W pracy z pacjentami nie zaczynamy od zakazów.
Zaczynamy od analizy codzienności.

Przyglądamy się zapiskom – temu, co, kiedy i w jakich okolicznościach się pojawia. Sprawdzamy, czy trudność dotyczy podjadania, jedzenia emocjonalnego, czy kompulsywnego objadania. Szukamy momentów napięcia, przeciążenia, automatyzmów.

Równolegle analizujemy mocne i słabe strony – to, co już działa, oraz to, co realnie utrudnia zmianę. Nie po to, by się oceniać, ale by oprzeć plan na faktach, a nie wyobrażeniach.

Kolejnym krokiem jest ocena psychologiczna – m.in. testy osobowości i samooceny. Bo masa ciała bardzo często nie ma nic wspólnego z „lenistwem”, a dużo z perfekcjonizmem, niską samooceną, impulsywnością, schematami z przeszłości czy trudnością w regulowaniu emocji.

Na tej podstawie budujemy plan SMART – konkretny, realistyczny i dopasowany do życia, a nie do idealnego scenariusza. I co najważniejsze – plan minimum, który można wykonać nawet w gorszy dzień. Bo to właśnie on utrzymuje zmianę wtedy, gdy motywacja spada.

Pracujemy także na schematach – powtarzalnych wzorcach myślenia i działania, które sabotują zmiany szybciej niż brak wiedzy o diecie.

To nie jest kolejna dieta.
To nie jest presja, że „od teraz wszystko albo nic”.

To proces budowania relacji ze sobą, krok po kroku, z uważnością, łagodnością i realną szansą na trwałą zmianę.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak o tym rozmawialiśmy –
👉 włącz odbiornik i obejrzyj.

Święta minęły, a wraz z nimi ten charakterystyczny rodzaj napięcia i wzruszenia, który na chwilę sprawia, że świat zwaln...
27/12/2025

Święta minęły, a wraz z nimi ten charakterystyczny rodzaj napięcia i wzruszenia, który na chwilę sprawia, że świat zwalnia, a my pozwalamy sobie na więcej uważności niż zwykle. Zostaje po nich cisza, zmęczenie, czasem ulga, czasem smutek, który nie musi być nazwany ani poprawiany, bo jest naturalną odpowiedzią na intensywność tych dni. Dom przestaje być odświętną sceną, wraca do swojego codziennego rytmu, a czas znów płynie zwyczajnie, bez specjalnych okazji.

Dla wielu osób święta są czymś pięknym, bo kojarzą się z bliskością, z poczuciem bycia razem, z zapachem domu i chwilami przy stole, które – choć nieidealne – niosą w sobie coś ciepłego i ważnego. To moment wytchnienia, zatrzymania, spojrzenia na siebie i innych z większą łagodnością. Ale są też tacy, dla których święta są trudne, bo niosą ze sobą napięcie, presję, konieczność udawania, rozmowy, które bolą, i obecność, która zamiast dawać ukojenie, przypomina o brakach, niespełnieniach i ranach. I to doświadczenie również jest prawdziwe.

Możemy święta kochać, możemy ich nie lubić, możemy mieć do nich stosunek zmienny, ambiwalentny, zależny od etapu życia i tego, co akurat nosimy w sobie, i nie musimy się z tego tłumaczyć ani dopasowywać do cudzych oczekiwań.

Warto tylko pamiętać, że święta nie mają monopolu na dobro, bliskość i uważność. Do rodziców można zadzwonić w zwykły wtorek, bez okazji i bez wielkich słów, po prostu po to, by być. Z dziećmi można spędzać każdy wieczór naprawdę razem. w rozmowie, we wspólnym byciu, w ciszy, która nie potrzebuje atrakcji. Stół można pięknie udekorować w każdy weekend, zapalić świecę, zwolnić tempo i pozwolić sobie na chwilę zwyczajnego świętowania codzienności.

Dobrym można być cały czas, w małych gestach, w uważnym spojrzeniu, w obecności, która nie potrzebuje kalendarza. I może właśnie o to chodzi, by to, co w świętach było najprawdziwsze, zostało z nami na dłużej, już bez presji, bez oczekiwań i bez konieczności czekania na „właściwy moment”.

Adres

Koszalin

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 09:00 - 13:00
15:00 - 18:00

Telefon

+48606887887

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poradnia psychologiczna mgr Marta Pawelec. NeuroPrzestrzeń umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Poradnia psychologiczna mgr Marta Pawelec. NeuroPrzestrzeń:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria