26/03/2025
W miniony weekend odbyła się już IV edycja naszych warsztatów dla kobiet "Bez korzeni nie ma skrzydeł" w mojej rodzinnej wiosce w Dębowcu.
Gościłyśmy w urokliwej Willi Słonecznej, gdzie towarzyszyła nam cisza, łabędzie i przestrzeń do przemyśleń.
Do wspólnej pracy usiadło 21 odważnych kobiet, a każda z nich przyniosła swoją własną historię. Wszystkie wzruszające, przejmujące i niezwykłe.
Często kobiety mnie pytają - co mi przyniosą takie warsztaty? Po co to robić? W czym mi to pomoże?
Przede wszystkim przynoszą ŚWIADOMOŚĆ, zmieniają perspektywę patrzenia na tak wiele rzeczy, dzięki czemu możemy nareszcie zrozumieć dlaczego sytuacje w życiu, które się przydarzyły były właśnie takie. Kiedy opowiadamy przed grupą kobiet swoją własną prawdę i zamiast oceny i krytyki dostajemy wsparcie, autentyczne i szczere aż do łez, tworzy się w nas przestrzeń do zmiany.
Zostajemy przez lata w trudnych emocjach, które nas dotknęły, rozpamiętujemy je, wracamy w to samo miejsce po stokroć, a czasem zupełnie nieświadomie wszystko splata się tak, że lądujemy w tej samej ciemności raz za razem, marząc żeby to wszystko już się skończyło.
Bywa, że w samotności się po prostu nie da ruszyć na przód.
Dlatego z Wrzesińska tworzymy nasze warsztaty, by dać szansę zobaczyć prawdę o sobie, na mały moment przycupnąć na autostradzie życia i spotkać siebie, czasem pierwszy raz, a czasem kolejny tylko głębszy. Z otwartymi ramionami wspieramy w tej drodze ocierając łezki, dając narzędzia do wyrażania tego czego powiedzieć nie potrafimy. Z wielką uważnością słuchamy każdego słowa, z szacunkiem przyglądamy się zmianom i podziwiamy zawsze każdą prawdę.
Wzruszamy się z Wami i z Wami śmiejemy, w swojej własnej autentyczności za co niezmiennie dziękujemy.
O czym był ten warsztat?
💜 O porzuceniu przez matkę i o odejściu taty oraz tęsknocie tak wielkiej, która zabrała wiarę, że kiedykolwiek wstanie słońce
💜 O schowanej na dnie duszy subtelnej kobiecości, która mimo zewnętrznego piękna boi się opini innych
💜 O trudnej relacji z dorosłymi dziećmi, niepewności gdzie są własne granice, a gdzie nadużycie
💜 O ugruntowaniu własnego światła i relacji z samą sobą
💜 O odpuszczaniu żalu i krzywdy, która przepracowana przynosi zrozumienie i nowy punkt widzenia drugiego człowieka ale także siebie
💜 O własnej presji, niewystarczaniu, braku akceptacji siebie i lęku o podjęte decyzje
💜 O wielkim jak K2 poczuciu winy, które przez jedno wypowiedziane zdanie, w najgorszym momencie, zmieniło cały nasz dziecięcy świat, a później szło z nami w dorosłość, pchając nas nieustannie w trudne sytuacje
💜 O uszanowaniu własnej pracy, która nie była łatwa, autentycznej radości z miejsca, w którym się jest i odkrywaniu swojego ciała
💜 O śmierci ojca, o lęku, który często towarzyszy, zabierając możliwość oddychania, o poczuciu braku panowania nad czymkolwiek
💜 O ogromnej nieświadomej presji ze strony rodziców, o chęci ratowania wszystkiego co z nimi związane i o obawach o nich, a przy tym o totalnym braku poczucia bezpieczeństwa finansowego i niedostrzeganiu własnych potencjałów
💜 O wymaganiach rodziców, niespełnionych oczekiwaniach, braku emocji w relacji z mamą, braku prawdziwego wsparcia i o pustce, która ciągle wierci dziurę w brzuchu
💜 O lęku przed śmiercią, utratą bliskich, pustką i samotnością, o nadmiernym opiekowaniu się wszystkimi i wszystkim, co w ogólnym rozrachunku zabiera nam siebie, spycha w pętle, z której nie potrafimy wyjść
💜 O krzywdzie tak wielkiej, że aż niewyobrażalnej, o problemach w stawianiu granic
💜 O utracie tej cząstki siebie, która zawierała radość, ciepło i uśmiech, o strachu przed miłością i wymaganiach innych wobec nas
💜 O ciekawości i chęci doświadczania nowego, mimo dojrzałości
💜 O wybaczeniu, trudnych relacjach, rozstaniu i braku akceptacji siebie
💜 O tym, że urodzenie się dziewczynką nie przyniosło radości w rodzinie, o poszukiwaniu korzeni i rozplątywaniu rodowych tajemnic
💜 O braku obecności rodziców, poczuciu porzucenia, o trudnościach w znalezieniu własnego celu
💜 O chęci pooglądania siebie inaczej, o wzruszeniu, swojej prawdzie i wielkim szacunku
Było bardzo prawdziwie, emocjonalnie, eterycznie i kobieco. Było nam wyjątkowo 🫶
Jedna z KOBIET pełna wzruszenia powiedziała na koniec " Najadłam się siebie" to wyjątkowe dla nas słowa, zostawiamy je przy sercu, oddają w pełni to co chcemy Wam dać.
Jesteśmy wdzięczne za Was 💫
Ania i Agata