10/12/2025
Grudzień. Miesiąc, w którym kalendarz przestaje być narzędziem, a zaczyna być thrillerem. Najpierw spokojnie: „o, choinka! i jarmarki! zaczyna się świąteczny klimat” 🎄
A potem nagle pojawia się lawina: wigilie firmowe, domowe i te, o których nikt nie wie, kto je właściwie organizuje (może nawet finalnie Ty). Zakupy i prezenty. Dedlajny, które „miały być jutro, ale jednak dziś”. Porządki, które czekały cały rok. Podsumowania, sprawozdania, korki, kolejki… 🥵
A jednocześnie u części z nas pojawia się lęk: co jeżeli grudzień popsuje to, na co pracowałam cały rok? Że posypie się moja regularność, wybije się z rytmu? I ulubione: ŻE PRZYTYJĘ? 🫠
I właśnie dlatego warto mieć plan na zapas.
Nie ambitny, nie perfekcyjny - po prostu realny. Taki, który pozwala zostać w kontakcie ze sobą i nie wypaść z torów, kiedy dzieje się dużo.
Może to być:
▪️jeden trening tygodniowo - wbity w kalendarz i nie do ruszenia 🏋🏻♀️
▪️kilka prostych posiłków gotowanych w domu, nawet jeśli to makaron ze wszystkim co masz w lodówce🍝
▪️minimum 7 godzin snu - bez negocjacji💤
▪️przerwa na stretching w ciągu dnia 🤸🏻♀️
▪️albo jeden moment ciszy, bez scrollowania, telefonu, powiadomień🧘🏻♀️
To wystarczy, żeby wejść w nowy rok bez poczucia, że zaczynasz z poziomu minus pięciu ✨
A jeśli potrzebujesz miejsca, które Ci w tym pomoże — my działamy cały grudzień!💫
Jesteśmy bardzo ciekawe jak wygląda Twój grudzień. Daj znać co robisz, by nie zwariować, a może nie martwisz się tym w ogóle, bo końcówka roku jest totalnie na luzie? I najważniejsze, czy ubrałaś już choinkę?🎄
#2025