04/03/2020
Szanowni Państwo,
przed niespełna dwoma laty - wtedy w warunkach mało przyjaznej jesienno-zimowej aury - nasz ośrodek akademicki stał się terytorium wielowątkowej i interdyscyplinarnej dyskusji fachowców, poświęconej szeroko rozumianej terapii, która przebiegała pod hasłem „(Psycho)terapia: sztuka czy technologia?”.
Skąd takie właśnie hasło naszej konferencji? Bo … powinno być uogólniające, by mogło objąć swym zakresem wiele rozmaitych kwestii i umożliwić ich uporządkowanie. Powinno być jednak także na tyle intrygujące, a nawet nieco zaczepne, by prowokowało do krytycznego namysłu. Powinno wreszcie – przynajmniej w charakterze podjęcia mniej lub bardziej (nie)śmiałej próby - stworzyć niszę dla rozważań przekornych, a może nawet obrazoburczych. Jak zasygnalizować te wszystkie oczekiwania wobec mających się odbyć obrad? Postawiliśmy na… interpunkcję oraz swoistą grę słów. Okazało się, że był to wybór całkiem niezły.
W skondensowany sposób udało się nam zasygnalizować za ich pomocą co najmniej kilka kierunków rozważań. Niektóre z nich faktycznie pojawiły się w interpretacjach tak sformułowanego hasła u Autorów poszczególnych referatów i komunikatów, a także Uczestników panelu dyskusyjnego.
Zasadniczym więc motywem obrad była proporcja tego, co w (psycho)terapii da się ściśle określić, wyznaczyć i zaplanować niemal na poziomie algorytmów postępowania do tego, czego w oddziaływaniach terapeutycznych zalgorytmizować się nie da, co funkcjonować może jedynie jako system heurystyk różnego poziomu ogólności, bądź zgoła jest całkowicie nie do przewidzenia. Trochę tak jak w ramach każdej technologii, skrupulatnie i w najdrobniejszych krokach dookreślonej. I trochę tak – w przeciwieństwie do niej – jak w sztuce, której istotą jest - zarówno na poziomie tworzenia, jak i recepcji – z definicji pozostawiającej miejsca niedookreślenia, czy wręcz nie do dookreślenia, w pewien sposób tajemnicze. Taki bowiem był pierwotny zamysł interpretacyjny dwóch metafor-homonimów użytych do sformułowania naszego hasła konferencyjnego. A tym, co je spina, jest człowiek, osoba.
Okazało się wszakże, że równie dobrze „ma się” tutaj interpretacja dosłowna zarówno „technologii” (w domyśle - informatycznej), jak i „sztuki” (w każdym z odcieni znaczeniowych niedyskursywnego ujmowania świata). Podobnie rzecz miała się z nawiasem, który uprzytomnił nam, że relacje między rozmaitymi formami i metodami jak najszerzej pojętych oddziaływań terapeutycznych są o wiele bardziej skomplikowane, niż można by sądzić.
W tym roku pragniemy kontynuować nasze obrady licząc na odsłanianie przez naszych Gości kolejnych subtelności znaczeniowych, których istnienia nawet nie mogliśmy podejrzewać, wysyłając w przestrzeń publiczną nasz ówczesny pierwszy komunikat.
Miejmy nadzieję, że nam się to wszystko uda dzięki zainteresowaniu i zaangażowaniu Uczestników, których serdecznie zapraszamy do Cieszyna – tym razem o znacznie korzystniejszej, bo wiosennej, porze roku.
Spotkajmy się 6 maja br. w Centrum Konferencyjnym cieszyńskiego kampusu uniwersyteckiego na fachowej dyskusji w przyjaznej atmosferze!
Zaprasza Komitet Organizacyjny
dr Anna Ciszewska-Porczyńska – przewodnicząca
dr Renata Stefańska-Klar, mgr Jolanta Krzyżewska - sekretariat