Gravity of Love - techniki uwalniania emocji

Gravity of Love - techniki uwalniania emocji Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gravity of Love - techniki uwalniania emocji, Ulica Gen. Karcza 11, Kraków.

Zajmuję się uwalnianiem traum i negatywnych emocji - bazując na Metodzie Sedony i technikach autorskich, jestem twórcą metody uwalniania emocji wewnętrznego dziecka

♾️Uwalnianie emocji a długowieczność – jak wewnętrzna wolność odmładza ciało 🌳Żyjemy w czasach, w których ogromną uwagę ...
23/03/2026

♾️Uwalnianie emocji a długowieczność – jak wewnętrzna wolność odmładza ciało 🌳

Żyjemy w czasach, w których ogromną uwagę poświęca się ciału – dietom, suplementom, biohackingowi i medycynie estetycznej. Jednocześnie znacznie rzadziej mówi się o tym, co niewidzialne, a często decydujące: o emocjach i głęboko zakorzenionych potrzebach, które kierują naszym życiem. Tymczasem to właśnie one mają ogromny wpływ na proces starzenia się organizmu – zarówno na poziomie fizycznym, jak i energetycznym.

Nie chodzi tu o modne hasła, ale o realne mechanizmy. To, co przeżywamy wewnętrznie, zapisuje się w ciele. A to, co zostaje zatrzymane – zaczyna nas powoli obciążać.
Emocje zapisane w ciele 🧠

Każda niewyrażona emocja nie znika. Ona zostaje. W napięciu mięśni, w sposobie oddychania, w pracy układu nerwowego, w hormonach. Długotrwałe tłumienie emocji takich jak lęk, złość czy smutek powoduje przewlekłe pobudzenie organizmu.

Ciało funkcjonuje wtedy w trybie „przetrwania”, a nie regeneracji.

Z punktu widzenia biologii oznacza to:

podwyższony poziom kortyzolu,
osłabienie układu odpornościowego,
szybsze zużywanie się komórek,
gorszą regenerację tkanek.

To właśnie przewlekły stres emocjonalny jest jednym z głównych czynników przyspieszających starzenie.
Fundamentalne potrzeby – ukryty napęd napięcia 🔑

Pod emocjami kryje się coś jeszcze głębszego – fundamentalne potrzeby. Potrzeba kontroli, bezpieczeństwa, aprobaty, bycia kochanym, uznania czy przetrwania.

To one sprawiają, że tak mocno trzymamy się emocji.

Kiedy nie jesteśmy świadomi tych potrzeb, zaczynamy żyć w ciągłym napięciu:

kontrolujemy rzeczywistość,
walczymy o uznanie,
boimy się utraty,
próbujemy zabezpieczyć przyszłość.

To subtelne, ale nieustanne napięcie, które ciało odczuwa jako stres.

Uwalnianie emocji bez dotarcia do tych potrzeb daje ulgę – ale dopiero uwalnianie samych potrzeb przynosi prawdziwą wolność i głęboki spokój 🌿
Uwalnianie jako powrót do równowagi 🕊️

Proces uwalniania nie polega na analizowaniu czy „naprawianiu” siebie. To raczej pozwolenie, aby to, co zostało zatrzymane – mogło się rozpuścić.

Kiedy przestajemy trzymać emocje i potrzeby:

układ nerwowy przechodzi z trybu walki/ucieczki do regeneracji,
oddech się pogłębia,
ciało zaczyna się rozluźniać,
pojawia się naturalny przepływ energii.

To stan, w którym organizm ma przestrzeń, aby się odnawiać.

Jak uwalnianie wpływa na odmładzanie 🌸

Odmładzanie nie zaczyna się od kremów ani zabiegów – zaczyna się od wewnętrznego stanu.

Kiedy uwalniamy emocje i potrzeby:

spada poziom kortyzolu,
poprawia się jakość snu,
zwiększa się produkcja hormonów regeneracyjnych,
zmniejsza się stan zapalny w organizmie,
poprawia się krążenie i dotlenienie tkanek.

Efekt? Skóra staje się bardziej promienna, ciało lżejsze, a umysł spokojniejszy 💫

Długowieczność jako efekt uboczny wolności 🌿

Długowieczność nie jest tylko kwestią genów czy stylu życia. Jest również efektem tego, jak bardzo jesteśmy wewnętrznie obciążeni.

Im więcej nosimy w sobie niewyrażonych emocji i niespełnionych potrzeb, tym większe napięcie utrzymuje organizm.

Uwalnianie działa odwrotnie:

zmniejsza obciążenie systemu,
przywraca naturalną równowagę,
pozwala ciału funkcjonować w harmonii.

Ciało podąża za świadomością 🧘‍♀️

Nie da się oddzielić ciała od świadomości. Każda zmiana wewnętrzna znajduje odzwierciedlenie w fizjologii.

To właśnie stan spokoju, obecności i wewnętrznej lekkości najbardziej wspiera zdrowie i długowieczność.

Na koniec 💛

Być może największym sekretem długowieczności nie jest to, co robimy dla ciała, ale to, co przestajemy w sobie trzymać.

Każda uwolniona emocja to mniej ciężaru.
Każda uwolniona potrzeba to więcej przestrzeni.

A w tej przestrzeni pojawia się coś naturalnego: lekkość, spokój i życie, które zaczyna płynąć swobodniej.

I właśnie to – najbardziej odmładza.

Zaproszenie 🌿

Jeśli czujesz, że to temat dla Ciebie i chcesz doświadczyć tego procesu głębiej – zapraszam Cię na warsztat pracy z uwalnianiem fundamentalnych potrzeb.

To przestrzeń, w której możesz zobaczyć, co naprawdę Cię zatrzymuje… i zacząć to uwalniać – krok po kroku, w bezpieczny i bardzo prosty sposób.

Ciało podąża za świadomością 🧘‍♀️

Nie da się oddzielić ciała od świadomości. Każda zmiana wewnętrzna znajduje odzwierciedlenie w fizjologii.

To właśnie stan spokoju, obecności i wewnętrznej lekkości najbardziej wspiera zdrowie i długowieczność.

Na koniec 💛

Być może największym sekretem długowieczności nie jest to, co robimy dla ciała, ale to, co przestajemy w sobie trzymać.

Każda uwolniona emocja to mniej ciężaru.
Każda uwolniona potrzeba to więcej przestrzeni.

A w tej przestrzeni pojawia się coś naturalnego: lekkość, spokój i życie, które zaczyna płynąć swobodniej.

I właśnie to – najbardziej odmładza.

Zaproszenie 🌿

Jeśli czujesz, że to temat dla Ciebie i chcesz doświadczyć tego procesu głębiej – zapraszam Cię na warsztat pracy z uwalnianiem fundamentalnych potrzeb.

To przestrzeń, w której możesz zobaczyć, co naprawdę Cię zatrzymuje… i zacząć to uwalniać – krok po kroku, w bezpieczny i bardzo prosty sposób.
https://moc-kreacji.pl/uwalnianie-fundamentalnych-potrzeb/

Marzena Groń
Instruktorka Technik Uwalniania Emocji 🦅

https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/

Iluzja wibracji a prostota uwalnianiaW ostatnich latach dużą popularność zdobyło pojęcie „wibracji”. Mówi się, że ktoś „...
21/03/2026

Iluzja wibracji a prostota uwalniania
W ostatnich latach dużą popularność zdobyło pojęcie „wibracji”. Mówi się, że ktoś „ma wysokie wibracje”, a ktoś inny „spadł niżej”. Pojawiają się liczby — 200, 300, 500 — które mają opisywać poziom świadomości człowieka. Brzmi to konkretnie, niemal naukowo, więc łatwo przyjąć, że stoi za tym coś mierzalnego.
Kiedy jednak przyjrzeć się temu uważniej, okazuje się, że mamy do czynienia raczej z językiem symbolicznym niż z rzeczywistym pomiarem.
Skala jako sposób opisu
Tego typu podejście wprowadza porządek w obszarze emocji i stanów wewnętrznych. Daje poczucie, że istnieje pewna droga — od trudniejszych doświadczeń do bardziej otwartych i spokojnych. W tym sensie może być pomocne, zwłaszcza na początku poszukiwań.
Z czasem jednak pojawia się subtelna zmiana: zamiast być z tym, co jest, zaczynamy się wobec tego ustawiać. Oceniamy swój stan, porównujemy go z innymi, próbujemy określić, gdzie jesteśmy na tej osi.
To często odbywa się bardzo cicho, niemal niezauważalnie.
Nacisk na zmianę stanu
Gdy przyjmujemy, że jedne stany są „wyższe”, a inne „niższe”, naturalnie pojawia się dążenie do tych pierwszych. Chcemy czuć więcej spokoju, więcej radości, więcej lekkości. Samo w sobie nie jest to niczym niewłaściwym.
Problem pojawia się wtedy, gdy w tle zaczyna działać przekonanie, że obecny stan jest niewystarczający. Że coś należałoby z nim zrobić, zmienić go, podnieść.
W ten sposób nawet rozwój wewnętrzny może stać się kolejnym zadaniem do wykonania.
Odwrócenie kierunku
W podejściu Metody Sedony punkt wyjścia jest inny. Zamiast pracować nad zmianą stanu, uwaga kieruje się na to, co jest odczuwane w tej chwili.
Pytanie nie brzmi: „jak mam się poczuć inaczej?”,
tylko: „czy mogę uwolnić to, co teraz czuję?”
Ta różnica wydaje się niewielka, ale zmienia sposób pracy z emocjami. Nie ma tu podziału na lepsze i gorsze stany. Każde doświadczenie może zostać zauważone i uwolnione.
Co się wtedy zmienia
Kiedy znika potrzeba poprawiania swojego stanu, pojawia się więcej miejsca na bezpośrednie doświadczenie. Emocje przestają być czymś, z czym trzeba walczyć albo co trzeba „przeskoczyć”.
Zaczynają być czymś, co można rozpoznać i pozwolić, aby się rozpuściło.
W praktyce prowadzi to do większej swobody i mniejszego napięcia, choć nie wynika to z dążenia do konkretnego efektu, tylko z samego procesu uwalniania.
Poza skalą
Można powiedzieć, że największym ograniczeniem wszelkich skal jest to, że sugerują kierunek — gdzieś wyżej, dalej, lepiej. Tymczasem doświadczenie, którego szukamy, nie znajduje się w innym miejscu niż to, w którym jesteśmy.
Nie trzeba się do niego „przenosić”. Bardziej chodzi o to, co przestaje być trzymane.
W tym sensie uwalnianie nie polega na przesuwaniu się po jakiejś osi, tylko na stopniowym rozluźnianiu tego, co tę oś w ogóle tworzy.
Zaproszenie
Jeśli chcesz sprawdzić to w praktyce, możesz dołączyć do warsztatu:
👉 https://moc-kreacji.pl/uwalnianie-fundamentalnych-potrzeb/⁠�
To przestrzeń, w której pracujemy nie na poziomie teorii, ale bezpośredniego doświadczenia — z tym, co naprawdę jest obecne.
Marzena Groń
Instruktorka Technik Uwalniania Emocji 🦅
🔗 https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/⁠�

Od Ofiary do Wolności – jak przemienić ból w siłę i miłość 💞Historia Nadii Murad dotyka czegoś znacznie głębszego niż ty...
20/03/2026

Od Ofiary do Wolności – jak przemienić ból w siłę i miłość 💞

Historia Nadii Murad dotyka czegoś znacznie głębszego niż tylko przetrwanie niewyobrażalnej traumy
Pokazuje moment, w którym człowiek stoi na granicy – między pozostaniem w roli ofiary a wejściem w swoją wewnętrzną siłę. I to właśnie ten moment jest kluczowy także w rozumieniu Metody Sedony.
Kiedy wydarza się coś tak dramatycznego, naturalne jest, że pojawia się ból, strach, wstyd, poczucie upokorzenia. Problem nie polega jednak na tym, że te emocje się pojawiają, ale na tym, że zaczynamy się z nimi utożsamiać. Zaczynamy wierzyć, że to, co nas spotkało, mówi coś o tym, kim jesteśmy. Wtedy rodzi się tożsamość ofiary – bardzo subtelna, ale niezwykle silna. To już nie tylko doświadczenie cierpienia, ale przekonanie: „to ja jestem tym cierpieniem”.
Metoda Sedony prowadzi w zupełnie innym kierunku. Pokazuje, że emocje, nawet najbardziej bolesne, są czymś, co przez nas przepływa, a nie czymś, czym jesteśmy. Można je czuć w pełni, a jednocześnie nie budować na nich swojej tożsamości. I w tym sensie historia Nadii jest niezwykle poruszającym przykładem tego procesu.
Ona nie zaprzeczyła temu, co się wydarzyło. Nie uciekła od bólu. Ale też nie pozwoliła, by ten ból zamknął ją w jednej roli na resztę życia. Gdzieś głęboko musiała wydarzyć się decyzja – może nie nazwana wprost, może bardziej odczuta niż pomyślana – że to doświadczenie nie będzie jej końcem.
W Metodzie Sedony mówimy o bardzo prostym, ale wymagającym kroku: pozwolić emocji być, bez walki z nią i bez trzymania jej kurczowo. Kiedy przestajesz się opierać, ale też przestajesz się identyfikować, zaczyna się coś rozluźniać. To, co było zaciśnięte, zaczyna się otwierać. I właśnie wtedy energia, która była uwięziona w bólu, zaczyna się uwalniać.
To nie jest spektakularne na zewnątrz. Raczej przypomina cichy proces wewnętrzny. Ale jego skutki są ogromne. Bo w miejscu, gdzie wcześniej była tylko rana, zaczyna pojawiać się przestrzeń. A w tej przestrzeni może pojawić się coś zupełnie nowego – jasność, kierunek, sens.
I wtedy działanie przestaje być reakcją na traumę, a staje się wyrazem wewnętrznej prawdy.
Widać to wyraźnie w tym, co zrobiła Nadia. Ona nie zaczęła mówić dlatego, że była zmuszona. Zaczęła mówić, bo pojawiła się w niej siła większa niż strach i ból. To już nie było tylko jej osobiste cierpienie – to stało się głosem dla innych.
W Metodzie Sedony często odkrywamy, że pod najtrudniejszymi emocjami kryją się bardzo proste, ludzkie pragnienia – miłości, godności, bezpieczeństwa, bycia widzianym. Kiedy uwalniamy warstwy bólu, te pragnienia nie znikają. One się oczyszczają. I zaczynają prowadzić nas w stronę działania, które ma sens, które służy nie tylko nam.
To jest moment, w którym człowiek wychodzi z roli ofiary nie dlatego, że zapomniał, co się wydarzyło, ale dlatego, że przestał być przez to definiowany. Przeszłość przestaje być więzieniem, a zaczyna być doświadczeniem, które – choć trudne – nie odbiera już wolności.
Właśnie dlatego mówi się, że prawdziwa siła nie polega na tym, że nic nas nie rani. Polega na tym, że nawet to, co nas złamało, może zostać przekształcone w coś, co daje życie innym. To nie jest wyparcie bólu. To jego przemiana.
I może najważniejsze w tym wszystkim jest to, że ta droga nie jest zarezerwowana dla nielicznych. To nie jest historia tylko o jednej kobiecie. Ona jest przypomnieniem, że każdy z nas – na swój sposób i w swoim tempie – ma zdolność, by przestać trzymać się swojej traumy, swojego programu jako jedynej prawdy o sobie.
Bo kiedy przestajemy się kurczowo trzymać tego, co nas zraniło, pojawia się coś niezwykle prostego, a jednocześnie potężnego – wolność.✌️❤️‍🔥

Marzena Groń

Instruktorka Technik Uwalniania Emocji 🦅
🔗 https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/⁠

Zapraszam do poznania historii Nadii Murad - ciemiężonej, ponizanej dziewczyny, która nie dala się złamać.

Jeśli czujesz, że ta historia Cię porusza, zatrzymaj się przy niej na chwilę dłużej. Poznaj bliżej losy tej niezwykle dzielnej i odważnej przedstawicielki Jazydów – kobiety, która przeszła przez niewyobrażalne cierpienie, a jednak potrafiła przemienić je w działanie pełne godności, odwagi i miłości. Jej biografia to nie tylko świadectwo bólu, ale przede wszystkim dowód na to, jak ogromną siłę ma człowiek, który decyduje się już nie być ofiarą, lecz żyć w prawdzie i wnosić dobro do świata.

Sprzedano ją siedem razy w ciągu trzech miesięcy.
A później stanęła przed ONZ i zmusiła świat, by spojrzał prawdzie w oczy.
Nazywa się Nadia Murad. Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla.

3 sierpnia 2014 roku mała iracka wioska Kocho obudziła się przy dźwięku silników. Do wieczora rozbrzmiewały tam już krzyki ludobójstwa. Nadia miała zaledwie 21 lat. Bojownicy tzw. Państwa Islamskiego otoczyli jej dom. Była Jazydką — przedstawicielką mniejszości religijnej, którą terroryści pogardliwie nazywali „czcicielami diabła”.

Mężczyzn i chłopców, w tym sześciu jej braci, wyprowadzono za wioskę i rozstrzelano. Jej matkę zamordowano i pochowano w zbiorowej mogile. Nadię oraz inne młode kobiety załadowano do autobusów — przeznaczone do niewoli seksualnej.

W Mosulu rozpoczęło się piekło. Traktowano ją jak własność, nie jak człowieka. Pierwszym „właścicielem” był wysoko postawiony sędzia ISIS. W ciągu 90 dni sprzedano ją siedem razy. Była bita, przypalana papierosami i wielokrotnie gwałcona. Gdy próbowała uciec, została brutalnie ukarana — zbiorowym gwałtem i pobiciem do nieprzytomności. Chcieli złamać jej ducha.

Nie udało im się.

W listopadzie 2014 roku wydarzył się cud — jedne drzwi pozostały otwarte. Nadia uciekła w noc. Muzułmańska rodzina, ryzykując własnym życiem, ukrywała ją i pomogła jej wydostać się z terenów kontrolowanych przez terrorystów. Ostatecznie otrzymała azyl w Niemczech.

Była bezpieczna. Była wolna. Mogła milczeć i w ciszy leczyć rany.

Wybrała inaczej.

W grudniu 2015 roku, mając 22 lata, stanęła przed Radą Bezpieczeństwa ONZ. Bez upiększeń. Bez dyplomatycznych półsłówek. Opowiedziała, jak dziewięcioletnie dziewczynki sprzedawano jak bydło. Jak zabijano matki. Jak próbowano wymazać cały naród z powierzchni ziemi.

Jej świadectwo poruszyło świat. W 2016 roku ONZ oficjalnie uznała ludobójstwo Jazydów.

Ale dla Nadii samo mówienie to za mało. W 2018 roku założyła Nadia’s Initiative — organizację odbudowującą zniszczone wioski, szkoły i kliniki oraz zapewniającą wsparcie prawne ocalałym. W tym samym roku, w wieku 25 lat, została pierwszą Iraczką uhonorowaną Pokojową Nagrodą Nobla.

A jednak nawet wtedy powiedziała, że jedyną nagrodą, jakiej naprawdę pragnie, jest wolność dla wszystkich, którzy wciąż pozostają w niewoli.

Dziś Nadia nadal daje świadectwo. Każda opowieść to powrót do traumy, ale robi to dla tysięcy zabitych i zaginionych. Zamieniła swoje blizny w drogowskaz prowadzący do sprawiedliwości.

Jej historia pokazuje, że przeszłość nie musi definiować przyszłości.
Milczenie jest wyborem. Prawda jest siłą.
Ból można przemienić w misję.

Nadia nie tylko przetrwała. Ona zwyciężyła.
Bo można paść ofiarą zbrodni — ale nie trzeba pozostać ofiarą w swojej duszy.

🧠 Czy narzekanie naprawdę osłabia mózg?Neuronauka, stres i Metoda Sedony w praktyceCzasem słyszymy: „Uważaj, bo narzekan...
15/03/2026

🧠 Czy narzekanie naprawdę osłabia mózg?
Neuronauka, stres i Metoda Sedony w praktyce
Czasem słyszymy: „Uważaj, bo narzekanie niszczy mózg.”
Brzmi dramatycznie. Ale czy to prawda?
Nie chodzi o to, że jedno popołudnie marudzenia uszkodzi neurony. Problem zaczyna się wtedy, gdy narzekanie staje się stylem życia — stałym wewnętrznym komentarzem, który utrzymuje nas w napięciu.
A napięcie ma swoją biologię.
Co dzieje się w mózgu, gdy żyjemy w frustracji?
Kora przedczołowa to ta część mózgu, która odpowiada za:
✅ ️koncentrację
✅️ planowanie
✅️ podejmowanie decyzji
✅ ️kreatywność
✅ ️regulację emocji
To dzięki niej możemy odpowiedzieć spokojnie zamiast wybuchać.
Jednocześnie jest to struktura bardzo wrażliwa na przewlekły stres. Badania, m.in. prowadzone przez Roberta Sapolsky, pokazują, że długotrwałe podwyższenie poziomu kortyzolu osłabia funkcjonowanie kory przedczołowej, a wzmacnia aktywność ciała migdałowatego — ośrodka odpowiedzialnego za reakcję walki i ucieczki.
Kiedy przez dłuższy czas żyjemy w napięciu, mózg przełącza się z trybu rozwoju na tryb przetrwania. W takim stanie trudniej się skupić, zapamiętać coś nowego czy twórczo myśleć.
Nie dlatego, że „coś z nami jest nie tak”.
Po prostu układ nerwowy próbuje nas chronić.
Ruminacja – ciche podtrzymywanie stresu
To, co naprawdę osłabia nasz system, to ruminacja.
Ciągłe wracanie do tej samej historii.
Analizowanie, kto zawinił.
Odtwarzanie rozmów w głowie.
Mózg nie odróżnia realnego zagrożenia od tego, które wciąż odtwarzamy w myślach. Jeśli historia jest aktywna, ciało reaguje tak, jakby sytuacja działa się tu i teraz.
Dlatego chroniczne narzekanie nie jest niewinne — nie dlatego, że jest „negatywne”, ale dlatego, że podtrzymuje napięcie w układzie nerwowym.
I tu pojawia się Metoda Sedony
The Sedona Method opiera się na pracy Lester Levenson. Jej sednem nie jest pozytywne myślenie ani analiza przeszłości.
Jej sednem jest uwalnianie.
Zamiast roztrząsać emocję, zamiast ją tłumić, zamiast ją racjonalizować — uczymy się:
zauważać ją w ciele
pozwalać jej być
świadomie ją uwalniać
To proste, ale niezwykle głębokie.
Co to zmienia na poziomie mózgu?
Kiedy przestajemy podtrzymywać historię i zaczynamy regulować napięcie, układ nerwowy wychodzi z trybu zagrożenia. Spada pobudzenie stresowe, a kora przedczołowa odzyskuje swoją sprawność.
Z praktyki wiem, że ludzie po kilku tygodniach regularnego uwalniania zauważają:
większą jasność myślenia
lepszą koncentrację
spokojniejsze reakcje
więcej kreatywności
To nie jest magia. To efekt neuroplastyczności — mózg wzmacnia te połączenia, których używamy częściej.
Jeśli częściej uwalniamy niż ruminujemy, zmienia się jakość naszego funkcjonowania.
Narzekanie czy regulacja?
Nie chodzi o to, by zakazać sobie frustracji. Emocje są naturalne.
Chodzi o to, czy zostajemy w historii, czy pozwalamy napięciu odejść.
Narzekanie podtrzymuje tożsamość ofiary.
Uwalnianie przywraca sprawczość.
Narzekanie, negatywne myśli, obgadywanie, złorzeczenie, itp.. utrwalają schemat.✖️
Uwalnianie rozpuszcza schemat.🎈
Najważniejsza wiadomość
Mózg nie jest naszym wrogiem. On reaguje na to, w czym żyjemy.
Jeśli karmimy go chronicznym napięciem — adaptuje się do napięcia.
Jeśli uczymy go regulacji — adaptuje się do spokoju.
To dobra wiadomość.
Bo oznacza, że zmiana jest możliwa.
I nie zaczyna się od walki z myślami.
Zaczyna się od decyzji, że zamiast podtrzymywać historię — wybieramy uwalnianie.
🌿
Marzena Groń

Instruktorka Jogi i Technik Uwalniania Emocji 🦅
🔗 https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/⁠�

👥️ David Hawkins i Metoda Sedony – skąd naprawdę pochodzi proces uwalniania?Wiele osób utożsamia techniki uwalniania emo...
15/03/2026

👥️ David Hawkins i Metoda Sedony – skąd naprawdę pochodzi proces uwalniania?
Wiele osób utożsamia techniki uwalniania emocji z nazwiskiem
David R. Hawkins.
Jego książka
Letting Go: The Pathway of Surrender
rozpowszechniła ideę „poddania” i sprawiła, że temat uwalniania trafił do szerokiego nurtu duchowości ✨
Warto jednak jasno powiedzieć: źródłem samego mechanizmu uwalniania nie był Hawkins.
Lester Levenson i Instytut Metody Sedony 🌿
Twórcą procesu był
Lester Levenson.
Po ciężkiej diagnozie kardiologicznej w latach 50, zapowiadającej rychłą śmierć. Levenson rozpoczął intensywną, wewnętrzną pracę nad własnym cierpieniem. Odkrył, że to nie emocje same w sobie są problemem, lecz przywiązanie do pragnień – potrzeby kontroli, aprobaty i bezpieczeństwa.
Z tej pracy wyłonił się konkretny proces, który później został nazwany
The Sedona Method
(Metoda Sedony).
Wokół Levensona powstał Instytut Metody Sedony, w którym prowadzone były kursy i treningi uwalniania.
Hawkins a kursy Metody Sedony 📖
Z dostępnych relacji historycznych wynika, że Hawkins uczestniczył w kursach prowadzonych w Instytucie Metody Sedony i praktykował proces uwalniania wywodzący się bezpośrednio z nauczania Levensona.
W archiwalnym wywiadzie z 1980 roku mówił o swojej praktyce uwalniania oraz o tym, że proces ten nie był jego autorskim wynalazkiem, lecz czymś, co stosował i zgłębiał wcześniej. To pokazuje, że fundament jego późniejszej pracy wyrastał z Metody Sedony.
Dopiero później Hawkins opisał proces w swojej własnej interpretacji – w języku „poddania” (surrender) i w kontekście Mapy Poziomów Świadomości.
Czym różni się podejście Hawkinsa od Metody Sedony? 🔎
W książce „Letting Go” Hawkins proponuje:
pozwolić emocji być,
nie opierać się jej,
nie analizować,
pozwolić jej się rozpuścić.
To podejście jest łagodne i kontemplacyjne. Dla wielu osób bardzo pomocne.
Metoda Sedony idzie jednak krok dalej – do korzenia.
Nie zatrzymuje się wyłącznie na emocji. Pyta:
Czy odczuwasz potrzebę kontroli?
Czy odczuwasz potrzebę aprobaty?
Czy odczuwasz potrzebę bezpieczeństwa?
Czy możesz i czy chcesz to uwalnić?
Kiedy?
To subtelna, ale fundamentalna różnica.
Dlaczego Metoda Sedony bywa bardziej operacyjna? 💎
W pracy z nałogami, silnymi wzorcami czy kompulsjami sama obserwacja emocji nie zawsze wystarcza. Emocja często wraca, jeśli nie zostanie uwolnione pragnienie, które ją podtrzymuje.
Metoda Sedony:
precyzyjnie dociera do przywiązania,
uruchamia świadomą gotowość,
daje konkretną strukturę pracy.
Nie polega na biernym czekaniu, aż coś samo się rozpuści.
Zaprasza do odpowiedzialnego, świadomego uwalniania.
Zaproszenie do głębokiej praktyki 🌺
Jeśli czujesz, że chcesz nie tylko czytać o uwalnianiu, ale naprawdę nauczyć się tej sztuki w praktyce – zapraszam Cię do mojego stacjonarnego cyklu warsztatowego.
Program obejmuje 15 tygodni pracy w trzech etapach:
🌱 Etap I – Podstawy (5 odcinków)
Warsztat nauki technik uwalniania emocji od podstaw:
rozpoznawanie emocji,
pierwsze kroki w Metodzie Sedony,
budowanie gotowości do uwalniania.
🌿 Etap II – Poziom średniozaawansowany (5 odcinków)
Praktykowanie Metody Sedony i innych technik uwalniania:
identyfikacja i uwalnianie fundamentalnych potrzeb,
praca z oporami,
rozpoznawanie ukrytych korzyści,
uwalnianie preferencji i awersji.
🔥 Etap III – Poziom zaawansowany (5 odcinków)
Dla adeptów, którzy chcą wejść głębiej:
uwalnianie dla zdrowia, młodości i urody,
uwalnianie w relacjach,
technika osiągania celów (tzw. cicha manifestacja),
rozpoznawanie i uwalnianie podświadomych programów.
Warsztaty odbywają się w cyklach tygodniowych i prowadzą krok po kroku od fundamentu aż do zaawansowanej praktyki.
Jeśli czujesz gotowość – dołącz 🌿

A już 28 marca warsztaty https://moc-kreacji.pl/uwalnianie-fundamentalnych-potrzeb/

Podsumowanie 🤍
David Hawkins odegrał ogromną rolę w popularyzacji procesu uwalniania na świecie. Jednak korzeń samego mechanizmu uwalniania sięga pracy Lestera Levensona i kursów prowadzonych w Instytucie Metody Sedony.
Jeśli chcemy pracować głęboko i skutecznie z przywiązaniem, warto wracać do źródła.
Bo to tam znajduje się najprostsze i najbardziej precyzyjne narzędzie – świadome uwalnianie.
Marzena Groń
Instruktorka Jogi i Technik Uwalniania Emocji 🦅
https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/⁠�




09/03/2026
Większość ludzi nigdy nie osiąga tego poziomu inteligencji.I NIE,  nie chodzi  tu o IQ,  wykształcenie, czy oczytanie.Mo...
09/03/2026

Większość ludzi nigdy nie osiąga tego poziomu inteligencji.
I NIE, nie chodzi tu o IQ, wykształcenie, czy oczytanie.

Mowa o zdolności zobaczenia własnego umysłu, przejścia na poziom obserwatora.
Większość ludzi: – wierzy każdej swojej myśli,
– reaguje automatycznie,
– jest sterowana emocjami,
– broni swoich interpretacji jak prawdy absolutnej.
To nie jest wolność, to nadal silne utożsamianie się z przekonaniem: myśl to ja.
Najwyższa forma inteligencji zaczyna się wtedy, gdy pojawia się moment:
👉 „To jest tylko moja myśl.”
👉 „To jest schemat.”
👉 „Nie muszę w to wchodzić.”
To jest metakognicja – świadomość myślenia.
I teraz najciekawsze.
Silne emocje blokują ten poziom.
Lęk.
Potrzeba kontroli.
Przymus racji.
Gdy jesteś w napięciu — nie obserwujesz umysłu.
Jesteś nim.
Już w latach 50. XX wieku Lester Levenson mówił o wychodzeniu poza identyfikację z myślami poprzez uwalnianie emocji.
Wyprzedzał swoją epokę.
Dziś psychologia mówi o metakognicji.
On mówił o wolności.
W nowym artykule piszę:
• dlaczego metakognicja to najwyższy poziom inteligencji, w kontekście rozwoju osobistego.
* co blokuje dostęp do niej,
* i jak uwalnianie emocji otwiera przestrzeń świadomości.
Jeśli czujesz, że nie chcesz już być sterowana przez własne reakcje
to przeczytaj.

🔗 Link w komentarzu.

Marzena Groń
Gravity of Love – Techniki Uwalniania Emocji

















🔥 **Przestań próbować myśleć pozytywnie. To nie działa tak, jak myślisz.**Według nauczania Lestera Levensona cały czas t...
05/03/2026

🔥 **Przestań próbować myśleć pozytywnie. To nie działa tak, jak myślisz.**

Według nauczania Lestera Levensona cały czas tworzymy swoją rzeczywistość.
Każda myśl ma moc.

Ale jest coś, o czym rzadko się mówi…

❗ To nie myśl jest problemem,a dokładnie emocja pod myślą.

Możesz powtarzać afirmacje godzinami, wizualizować, „programować” umysł.

Ale jeśli pod spodem jest:
– lęk
– presja
– poczucie braku
– potrzeba kontroli

…to właśnie to wzmacniasz.

Bo emocja jest paliwem kreacji.

✨ Dlatego w pracy z Metodą Sedony nie chodzi o kontrolę myśli.
Chodzi o **uwalnianie napięcia**.

Nie walczysz z negatywną myślą.
Nie przykrywasz jej pozytywną.

Zatrzymujesz się.
Czujesz.
I uwalniasz.

Kiedy znika napięcie – zmienia się Twój stan.
Kiedy zmienia się stan – zmieniają się decyzje.
Kiedy zmieniają się decyzje – zmienia się rzeczywistość.

To nie jest żadna magia.Tak działa ludzka podświadomość.

👉 Jeśli Twoje życie jest odzwierciedleniem Twojego dominującego stanu…
to jaki stan dziś w sobie nosisz?

Miłość czy brak?
Spokój czy kontrolę?
Zaufanie czy napięcie?

Nie musisz zmieniać świata.
Wystarczy, że zaczniesz uwalniać to, co w Tobie napięte, to, co ściąga Cię w dół.

💫 Świadoma kreacja według nauczania Lestera Levensona – streszczenie idei🔅

Według Lestera Levensona człowiek nieustannie tworzy swoją rzeczywistość. Każda myśl niesie ze sobą potencjał manifestacji, ponieważ umysł jest narzędziem kreacji. Problem polega na tym, że większość ludzi tworzy w sposób nieświadomy – z poziomu utrwalonych przekonań, lęków i podświadomych wzorców.

Świadome życie zaczyna się w momencie, gdy dostrzegamy, że to, czego doświadczamy, jest w dużej mierze odzwierciedleniem naszych dominujących myśli i przekonań. Zewnętrzne okoliczności można więc potraktować jako lustro wewnętrznego stanu.

Jeżeli coś w naszym życiu nam się nie podoba, zamiast walczyć z efektem, warto przyjrzeć się przyczynie – czyli własnemu myśleniu i emocjonalnym przywiązaniom. W podejściu Levensona kluczowe jest nie tyle kontrolowanie myśli, ile uwalnianie emocjonalnego ładunku, który je napędza. Kiedy znika napięcie, zmienia się również sposób postrzegania, a wraz z nim doświadczenie.

✳️ W jego nauczaniu pojawia się też ważna obserwacja: nie ma „małych” i „dużych” manifestacji – to umysł nadaje im skalę.‼️

Mechanizm tworzenia działa tak samo niezależnie od tego, czy chodzi o drobne sprawy, czy o wielkie cele. Ograniczeniem nie jest prawo kreacji, lecz nasze przekonania o tym, co jest możliwe.

Jednocześnie Levenson podkreśla, że istnieje poziom wykraczający poza samą kreację. Dopóki identyfikujemy się z umysłem, pozostajemy w świecie zmienności – w świecie tworzenia i efektów. Jednak poza umysłem znajduje się przestrzeń czystej świadomości, stan bycia, który nie potrzebuje niczego manifestować. To poziom spokoju i niezmienności.

Z tej perspektywy świadoma kreacja nie polega na napiętym wysiłku „przyciągania” czegokolwiek, lecz na rozpoznaniu swojej odpowiedzialności za własne doświadczenie, uwalnianiu oporu oraz kierowaniu uwagi na to, czego rzeczywiście pragniemy.

Gdy przestajemy walczyć z rzeczywistością i zaczynamy świadomie wybierać swoje nastawienie, proces tworzenia staje się bardziej przejrzysty. A im mniej w nim napięcia, tym bardziej naturalnie pojawiają się zmiany.

💛

Jeśli chcesz wejść w tę pracę głębiej, zapraszam Cię na moje warsztaty:

🌿 **Uwalnianie fundamentalnych potrzeb**
https://moc-kreacji.pl/uwalnianie-fundamentalnych-potrzeb/

✨ **Odnaleźć cel duszy**
https://moc-kreacji.pl/odnalezc-cel-duszy/

To przestrzeń, w której uczysz się świadomie uwalniać zamiast kontrolować – i tworzyć z poziomu spokoju, a nie napięcia.


**Marzena Groń**
Instruktorka Technik Uwalniania Emocji 🦅
🔗 https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/

⚖️ **Rozwód i podział majątku – jak zadbać o emocje w trakcie sprawy sądowej**Sprawy rozwodowe i dotyczące podziału mają...
05/03/2026

⚖️ **Rozwód i podział majątku – jak zadbać o emocje w trakcie sprawy sądowej**

Sprawy rozwodowe i dotyczące podziału majątku należą do najbardziej obciążających doświadczeń w życiu. Choć odbywają się w ramach przepisów **prawa rodzinnego**, w ich tle często pojawiają się silne emocje: żal, złość, poczucie niesprawiedliwości, lęk o przyszłość czy napięcie związane z konfliktem.

Adwokat reprezentujący nas w sprawie zajmuje się stroną prawną – przygotowuje pisma, analizuje przepisy, prowadzi strategię i reprezentuje nas przed sądem. Jednak nawet najlepiej poprowadzona sprawa prawna nie usuwa automatycznie emocjonalnego ciężaru, który często temu procesowi towarzyszy.

💫 Dlatego warto równolegle zadbać o swój **stan wewnętrzny** poprzez praktykę **uwalniania emocji**.

Polega ona na zauważaniu uczuć, które pojawiają się w związku z rozprawą, konfliktem czy relacją z byłym partnerem, a następnie na ich stopniowym uwalnianiu.

W sprawach rodzinnych często pojawiają się emocje związane z:
• poczuciem krzywdy
• walką o sprawiedliwość
• potrzebą kontroli nad przebiegiem sprawy
• lękiem o wynik postępowania

Kiedy je uwalniamy, pojawia się więcej spokoju i klarowności. Dzięki temu łatwiej podejmować decyzje i współpracować z adwokatem w sposób bardziej świadomy i spokojny.

✨ Ciekawą praktyką jest także **uwalnianie „zdalne” w odniesieniu do adwokata**, który prowadzi naszą sprawę.

Możemy uwalniać napięcie związane z pytaniami:
Czy dobrze poprowadzi sprawę?
Czy będzie przekonujący w sądzie?
Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem?

Kiedy uwalniamy te napięcia, pojawia się więcej zaufania i spokoju. W takiej przestrzeni łatwiej wyobrazić sobie, że nasz adwokat działa podczas rozprawy z pełną koncentracją, spokojem i profesjonalizmem.

🔹 Warto też pamiętać, że proces zaczyna się już na etapie **wyboru kancelarii prawnej**.

Możemy zastosować technikę **cichej realizacji**:
najpierw uwalniając napięcie i presję związaną z wyborem, a następnie otwierając się na pojawienie się **najlepszej możliwej kancelarii prawnej** oraz **najlepszego możliwego wyniku całej sprawy**.

Cicha realizacja nie polega na wymuszaniu rezultatu, lecz na uwalnianiu oporu i napięcia – dzięki czemu pojawia się więcej klarowności, właściwych decyzji i sprzyjających okoliczności.

⚖️ Prawo rodzinne reguluje formalne aspekty rozwodu i podziału majątku.
❤️ Praca z emocjami dotyczy naszego wewnętrznego doświadczenia tego procesu.

Połączenie profesjonalnego wsparcia prawnego z praktyką uwalniania emocji może sprawić, że nawet trudny proces stanie się krokiem w stronę większego spokoju i nowego początku.

✨ **Zapraszam także na moje warsztaty pracy z emocjami:**

🌿 Warsztat 1 – Techniki uwalniania fundamentalnych potrzeb
🌿 Warsztat 2 – Cicha realizacja i praca z intencją, odnaleźć cel Duszy

(szczegóły wydarzeń w komentarzu)

**Marzena Groń**

Instruktorka Technik Uwalniania Emocji 🦅
🔗 https://moc-kreacji.pl/sesje-uwalniania-emocji-metoda-sedony/

Adres

Ulica Gen. Karcza 11
Kraków
30-394

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gravity of Love - techniki uwalniania emocji umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gravity of Love - techniki uwalniania emocji:

Udostępnij