31/03/2026
Możesz pić najdroższy kolagen świata 💸, a Twoja skóra i tak będzie traciła jędrność. Brzmi jak prowokacja? To niestety biologiczna rzeczywistość.
Drugie kłamstwo, które wiele osób sobie powtarza, brzmi: „Problemem mojej skóry jest brak kolagenu”. Skóra się starzeje, bo ma go za mało, więc wystarczy go dostarczyć i sprawa załatwiona. Logiczne. Tylko że nieprawdziwe.
Spadek kolagenu w skórze nie wynika z tego, że jesz go za mało. Od około 25. roku życia organizm produkuje coraz mniej kolagenu. Szacuje się, że ilość nowo powstającego kolagenu spada o około 1% rocznie. 📉
Po menopauzie proces przyspiesza, bo estrogen stymulował produkcję kolagenu. Gdy jego poziom spada, skóra szybciej traci sprężystość. I tego mechanizmu nie da się „przepić” jednym suplementem.
Ale teraz najważniejsze. Utrata kolagenu to nie tylko upływ czasu. Bardzo często największe szkody robią czynniki zewnętrzne. Najgorszy z nich to promieniowanie UV. ☀️
UV działa jak piła na włókna kolagenowe. Uszkadza je i jednocześnie hamuje powstawanie nowych. Efekt? Zmarszczki i wiotkość pojawiają się szybciej, niż wynikałoby to tylko z metryki.
Do tego dochodzą: palenie, zanieczyszczenia powietrza, nadmiar cukru w diecie, chroniczny stres i brak snu. To wszystko przyspiesza rozpad kolagenu w skórze.
Dlatego hasło „skóra starzeje się, bo brakuje jej kolagenu, więc trzeba go dostarczyć” jest uproszczeniem. Samo picie kolagenu nie rozwiąże problemu, jeśli nie eliminujesz przyczyn jego rozpadu w skórze.
Jeśli chcesz chronić swój kolagen najmądrzejszym sposobem, który naprawdę robi różnicę, napisz w komentarzu SPF, a wyślę Ci link do kremu z filtrem UV, który polecam.