30/03/2026
ENDOMETRIOZA potrafi rozmontować życie. Jak rozmontować endometriozę?
W końcu świat nauki zajął się na poważnie czymś, co dotychczas uważane była za „taką urodę”, czyli bólem i innymi powiązanymi z rozrostem endometrium objawami … ile będziemy czekały na pomyśle zastosowanie rozwiązań w gabinetach ginekologicznych? Pewnie jeszcze dooobrą chwilę.
Wyobraź sobie chorobę, która regularnie, wiele razy w roku, wywołuje ból porównywalny z bólem porodowym. Która "zjada" kawałki twoich narządów od środka. Zabiera zdrowie fizyczne i psychiczne. Czas, który można by spędzić z bliskimi. Wakacje. Możliwość założenia rodziny. Endometrioza. Dziś cierpi na nią jedna na 10 kobiet. To koszmarna choroba charakteryzująca się ogromnym bólem podbrzusza, pleców i miednicy, nierzadko prowadzącym do omdleń i wymiotów, wykluczająca z życia i znacznie pogarszająca jego jakość. Latami niediagnozowana ("taka już pani uroda"), skazywała miliony kobiet na przewlekłe cierpienie. Dziś mówi się o niej coraz częściej i coraz głośniej, ze znacznie większym zrozumieniem. A opublikowane w ostatnim czasie badania dają nadzieję na przełom, którego wyczekuje się od tak dawna.
📑🤞
Endometrioza to tak naprawdę choroba bardzo złożona. Charakteryzuje się ona rozrostem tkanek przypominających wyściółkę macicy (czyli endometrium) poza macicą. Czyli na przykład w jajowodach albo w przewodzie pokarmowym. Latami praktycznie nikt nic z tą chorobą nie robił. Brak badań kłuł w oczy, a kobiety, przyzwyczajone wszak do cierpienia od wielu pokoleń, odsyłane były do domu. Średni czas oczekiwania na diagnozę wynosił 7 do 10 lat. Lat! Mimo tego, że problem dotyczył 176 milionów kobiet na świecie (właściwie tyle samo kobiet choruje na znacznie lepiej rozpoznaną cukrzycę).
⏳🆘
Badania nad endometriozą zaczęły nabierać tempa dopiero w ostatnich dwóch dekadach, pod wpływem nacisku nie tylko ze strony społeczności medycznej, ale i pacjentek oraz coraz częściej zajmujących się tą chorobą organizacji pozarządowych. Zaczęto wówczas lepiej rozumieć mechanizmy patofizjologiczne, zidentyfikowano część czynników ryzyka i wreszcie rozpoczęto poszukiwania nowych terapii. Po dziesięcioleciach bierności z endometriozą wreszcie zaczęło dziać się coś konkretnego, przestano traktować ją tylko jako chorobę układu rozrodczego i leczyć jedynie albo hormonami, albo chirurgicznie. Dziś wiemy już, że jest to stan zapalny całego ciała, który może wpływać na zmiany w układzie nerwowym i zupełnie demolować życie.
🧫🔬
Ogromny skok naprzód dokonał się w zasadzie w ciągu ostatnich paru lat. Najpierw badacze odkryli powiązania genetyczne endometriozy z 11 innymi stanami bólowymi oraz zapalnymi (dowiedzieliśmy się wówczas że endometrioza jajników różni się znacząco od innych typów i wskazuje na genetyczne predyspozycje do nadmiernych stanów zapalnych). Niedługo później naukowcom udało się wyhodować tkanki z różnych typów endometriozy, dzięki czemu mogli sprawdzić jak każda z nich reaguje na leczenie (był to postęp porównywalny do tego, jaki 30 lat temu nastąpił w leczeniu raka piersi). A dwa tygodnie po tym przełomie nastąpił jeszcze jeden, niezwykle zaskakujący, który wywołał ogromne poruszenie medycznego świata.
👩🔬👨🏫
Otóż, odkryto silne powiązanie endometriozy z... zakażeniem bakteriami Fusobacterium. Naukowcy wykazali, że aż 64% kobiet chorujących na endometriozę posiadało te bakterie w wyściółce swojej macicy. Aby skutecznie zweryfikować tę niezwykłą i zaskakującą zależność naukowcy zaszczepili tą bakterią myszy. Efekt? Znaczny wzrost zmian endometriozowych.
Co więcej, zastosowanie antybiotyku przeciwko temu konkretnemu szczepowi widocznie zmniejszało powstawanie zmian związanych z endometriozą, co mogłoby stanowić nową metodę leczenia tej choroby, gdyż fusobakterie w zasadzie bardzo łatwo zidentyfikować w standardowym badaniu diagnostycznym. Oczywiście przed naukowcami jeszcze długa droga, jednak przełom ten daje bardzo wiele nadziei.
🦠☝️
Coraz większe zainteresowanie budzi również coś, co w zasadzie latami całkowicie ignorowano, czyli krew menstruacyjna. Ostatnie badania pokazały, że nie jest ona tylko "produktem ubocznym" określonego procesu, lecz może także stanowić niezwykle cenne źródło informacji o stanie zdrowia. Krew miesiączkowa zawiera bowiem komórki endometrium, komórki układu odpornościowego oraz liczne cząsteczki związane ze stanem zapalnym, które u kobiet z endometriozą różnią się od tych obserwowanych u osób zdrowych. Naukowcy pracują dziś nad wykorzystaniem tej wiedzy w praktyce, od nieinwazyjnych testów diagnostycznych (nawet w formie prostych testów wykonywanych podczas miesiączki), po bardziej zaawansowane analizy pozwalające śledzić przebieg choroby. Jeśli te kierunki badań się potwierdzą, wówczas wreszcie możliwe stanie się skrócenie tej żmudnej wieloletniej drogi do diagnozy, bez konieczności sięgania po inwazyjne metody.
🩸🔎
Niestety, w przeszłości często bywało tak, że problemy zdrowotne kobiet postrzegane były jako wąska specjalizacja, przez co takie badania pozostawały niedofinansowane czy też niedoceniane. Dziś powoli się to zmienia i wiele wskazuje na to, że być może już za jakiś czas ogromna liczba kobiet wreszcie otrzyma szansę na to, by móc godnie i normalnie żyć. Mówmy o tym głośno i często, bo to także zwiększa szansę na zmianę.
/Wang H, et al. A Noninvasive Menstrual Blood-Based Diagnostic Platform for Endometriosis Using Digital Droplet Enzyme-Linked Immunosorbent Assay and Single-Cell RNA Sequencing. Research (Wash D C). 2025 Apr 1;8:0652 /Muraoka A, Suzuki M, Hamaguchi T, Watanabe S, Iijima K, Murofushi Y, Shinjo K, Osuka S, Hariyama Y, Ito M, Ohno K. Fusobacterium infection facilitates the development of endometriosis through the phenotypic transition of endometrial fibroblasts. Science Translational Medicine. 2023 Jun 14;15(700)/ Rahmioglu N, et al. The genetic basis of endometriosis and comorbidity with other pain and inflammatory conditions. Nat Genet. 2023 Mar;55(3)/ Watson, C. Surge in endometriosis research after decades of underfunding could herald new era for women’s health. Nat Med 30, 315–318 (2024)/ Grafiki autorstwa Jii Sung dla Rewire News Group z okazji miesiąca świadomości endometriozy przypadającego na marzec/