Dorota Niewdana Logopeda Kraków Edukacja i Terapia

Dorota Niewdana Logopeda Kraków Edukacja i Terapia Prowadzę diagnozę i terapię dzieci oraz młodzieży z różnymi zaburzeniami komunikacji językow

Jestem filologiem polskim, logopedą oraz oligofrenopedagogiem, prowadzę prywatny gabinet logopedyczny oraz pracuję jako nauczyciel języka polskiego w szkole podstawowej z oddziałami integracyjnymi. Zajmuję się diagnozą i terapią dzieci oraz młodzieży z różnymi zaburzeniami komunikacji językowej – autystycznych, dwujęzycznych i wielojęzycznych, z zespołem Aspergera, afazją dziecięcą, alalią, dyslal

alią, dysleksją. Prowadzę również terapię logopedyczną dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, które cierpią na depresję, padaczkę oraz inne choroby utrudniające mowę, komunikację oraz naukę. Swoją wiedzę i kwalifikacje zdobyłam podczas studiów z zakresu filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jestem również absolwentką podyplomowych studiów z zakresu logopedii oraz oligofrenopedagogiki na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Od dziesięciu lat w swej pracy zawodowej zajmuję się dziećmi i młodzieżą, która wymaga indywidualnego podejścia w drodze do pokonywania trudności komunikacyjnych oraz osiągnięcia sukcesu szkolnego. W związku z tym, że na co dzień pracuję jako nauczyciel języka polskiego oraz wychowawca, wiem z doświadczenia, przed jakimi wyzwaniami i trudnościami edukacyjnymi stają uczniowie z wadami wymowy oraz zaburzeniami komunikacji. Dlatego w swej terapii logopedycznej szczególną wagę przywiązuję do kształcenia umiejętności potrzebnych w szkole.

Kącik dla moich młodszych pacjentów🙂
09/11/2021

Kącik dla moich młodszych pacjentów🙂

07/11/2021

„O nieocenionej roli czytania w pracy z dziećmi z opóźnionym rozwojem mowy oraz terapii dysleksji”

Najpierw czytamy, potem mówimy.

Podczas terapii opóźnionego rozwoju mowy, wad artykulacyjnych, nierzadko powiązanych z dysleksją nie podchodzę do czytania tylko jak do umiejętności, którą trzeba opanować, aby radzić sobie w szkole i w życiu, ale często wykorzystuję je jako formę terapii. Zdarza się, że tuż po wywołaniu głoski np. „s” w sylabie (np.sa, so, se, su, sy,) uczę odczytywać ją, identyfikować dźwięk z zapisem i dotyczy to niejednokrotnie dziecka pięcioletniego, choć teoretycznie dzieci zaczynają najwcześniej naukę czytania w zerówce. W terapii skupiam się na kształceniu rozpoznawania głosek w sylabach i odróżnianiu ich, w dalszej kolejności uczę czytać wyrazy (np. sok) z wywołaną głoską oraz pokazuję obrazek przedstawiający dany obiekt, a potem przechodzę do zautomatyzowania ich poprawnego stosowania w mowie spontanicznej. Można powiedzieć, że w tym wypadku najpierw uczę czytać, potem wymawiać – wówczas sylaba lub wyraz przeczytany staje się sylabą lub wyrazem wypowiedzianym. Kiedy pacjent zobaczy zapis, przypomina sobie brzmienie i odpowiednio identyfikuje jedno z drugim. Stosuję symyltaniczno-sekwencyjną metodę nauki czytania (napiszę o niej więcej w kolejnych wpisach) opartą na nauce czytania za pomocą sylab, z wykorzystaniem materiału obrazkowego. Najpierw dziecko czyta samogłoski, potem sylaby, wyrazy i zdania. Z tej metody korzystam również do nauki czytania dzieci zagrożonych dysleksją, które mają problem w szkole z opanowaniem umiejętności czytania metodą głoskową.

Terapia dysleksji przez czytanie opracowań.

Jedną ze specjalności mojego gabinetu jest terapia dysleksji. Zgłaszają się na nią zarówno pacjenci z wadami wymowy, którym towarzyszy to zaburzenia, jak i dzieci, które mają wyłącznie problemy szkolne w czytaniu i pisaniu. Podczas diagnozy sprawdzam, w czym tkwi problem – czy pacjent ma zaburzenie pamięci wzrokowej odpowiadającej za utrwalanie wzrokowo poprawnego zapisu, czyli „wyglądu wyrazu” (stąd błędy ortograficzne typu; „ktury”, zamast „który”, „pieże”, zamiast „pierze”), czy może wykazuje zaburzenia przetwarzania fonologiczno - fonemowego (stąd zapis typu: „likfidacja” zamiast „likwidacja”, „papiesz” zamiast „papież”, „Boguski” zamiast „Bogucki”). Innym powodem są deficyty umiejętności, za które odpowiada lewa półkula mózgu – porządkowanie materiału językowego od lewej do prawej ( stąd błędne upodobnienia grup spółgłoskowych wsteczne, wspomniane wyżej przestawki, np. „spobodał się”, zamiast „spodobał”, „teskt” zamiast „tekst”). Wszystko to wpływa nie tylko na błędy w czytaniu, ale też rozumieniu tekstu.

Jednym z najważniejszych punktów prowadzonych przeze mnie zajęć terapeutycznych dla dyslektyków jest stymulowanie przez czytanie. Takie ćwiczenia działają na deficyty wynikające z zaburzeń lewopółkulowych – dziecko wypracowuje w ten sposób odtwarzanie, porządkowanie materiału językowego od lewej do prawej w celu zniwelowania przestawek typu („dewepoler” zamiast „deweloper”), co poprawia rozumienie tekstu, oducza „zgadywania” słów, wspomaga poprawne odczytywanie znaczeń wyrazów, zdań, fragmentów, całych tekstów. Wspieramy się patyczkiem, ołówkiem, długopisem lub palcem, który pacjent przesuwa wzdłuż czytanej linijki. Często pracujemy na materiale szkolnym, czyli czytamy fragmenty czytanek w podręczniku czy lektur. Nierzadko korzystamy z opracowań (tak z opracowań!, które przynajmniej na początku terapii są bardziej przystępne niż tekst literacki, potem przeplatamy opracowanie fragmentami książki). Przygotowuję dla moich pacjentów lub wybieram na rynku teksty, wydania książek albo opracowania pisane czcionką bezszeryfową (np. Arial) - im mniej „ogonków”, dodatkowych znaków graficznych, tym mniej przeszkód w poprawnej percepcji wyrazu i jego odczytaniu. Przekonałam się to tego, kiedy przejrzałam szwedzkie podręczniki oraz opracowania lektur dla dyslektyków - pisane są one czcionką bezszerfową, zawierają skróty fragmentów lektury przeplatane wybranymi fragmentami utworu. Wypracowuję w moich pacjentach nawyk samokontroli oraz autokorekty przeczytanych oraz pisanych tekstów. W przypadku dyslektyków, u których głównym objawem jest dysortografia, stymuluję pamięć wzrokową – chodzi o zapamiętanie poprawnej pisowni wyrazu.

Nauczenie się zasad ortograficznych oraz interpunkcyjnych niewiele daje w rozwijaniu poprawnej pisowni...- kluczowe jest czytanie.

Od dzieci i młodzieży, u której stwierdzono zagrożenie dysleksją lub wydano opinię o jej występowaniu, wymaga się idealnej znajomości zasad orografii i interpunkcji. Oczywiście warto je znać, ale nie to jest najważniejsze w terapii dysleksji i automatyzacji poprawnego zapisu. Kluczowe jest stymulowanie pamięci wzrokowej oraz przetwarzania fonemowego. Pomaga w tym terapia poprzez czytanie. Wyraz przeczytany wielokrotnie, zostaje zapamiętany, stąd wiemy, jak zapisać np. żaba, rzeka, ustawodawstwo. Powinien też być przeczytany na głos przez dziecko lub osobę trzecią, kiedy ono patrzy na jego zapis (śledzi wzrokiem tekst czytany na głos przez kogoś innego), a następnie użyty zarówno w mowie, jak i w zapisie np. warto napisać streszczenie przeczytanego tekstu lub przepisywać fragmenty tekstu – uczyć się poprawnie pisać przez naśladowanie). Można sformułować wniosek: nieocenioną rolę w nauce poprawności językowej odgrywa czytanie na głos, w terapii zaburzeń mowy i komunikacji również, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z problemami fonetyczno-fonologicznymi. Nie ma tu nic do rzeczy znajomość zasad. Przecież nikt z nas, pisząc spontaniczne tekst, nie myśli o zasadach ortograficznych, tylko automatycznie wydobywa z pamięci utrwalony „wygląd” wyrazu i „przelewa” to automatycznie na papier.

Kończąc dzisiejszy wpis, przytoczę znany cytat Wisławy Szymborskiej - „Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. Przypomina on również o tym, że czytanie literatury jest umiejętnością przenoszącą w świat wyobraźni, formą spędzania wolnego czasu, relaksu i rozwijania wiedzy o świecie i o nas samych. Jednocześnie porządkuje naszą mowę, myślenie oraz mimowolnie uczy poprawności językowej.

24/10/2021
10/10/2021

"Mamo! Ja nie zapisałam zadania domowego, bo pani mówi, kiedy już wszyscy się pakują…, czyli o skutkach lewouszności."

Rodzice często słyszą takie tłumaczenie jak w tytule dzisiejszego wpisu, kiedy odkrywają w dzienniku elektronicznym kolejną informację od nauczycielki o braku zadania domowego i pełni pretensji do swojego dziecka zapewniają, że chętnie pomogliby mu w odrobieniu zaległego zadania, gdyby polecenie było zapisane
w zeszycie. Powody takich zaległości uczniów są różne: niedbalstwo, lenistwo, myślenie – jak nie zapiszę, to mi się „upiecze”, korzystanie z możliwości zgłoszenia tzw. bz bez konsekwencji, ale nierzadko przyczyną jest lewouszność dziecka, czyli dominacja lewego ucha.

Podczas diagnozy, kiedy przychodzi do mnie nowy pacjent sprawdzam lateralizację, czyli dominację oka, ucha, ręki i nogi. Nierzadko odkrywam zapis o lateralizacji skrzyżowanej w opiniach
z poradni psychologiczno-pedagogicznych u moich pacjentów z dysleksją. Często czytam, że dziecko ma dominację lewego oka i prawej ręki. Pomijana jest jednak dominacja ucha, dlatego sprawdzam ją, wykorzystując materiał werbalny, czyli słowny. Kieruję się badaniami naukowymi Zdzisława Marka Kurkowskiego . Zazwyczaj odtwarzam bardzo cicho jakiś tekst np. audiobook o tematyce adekwatnej do wieku mojego pacjenta i patrzę, które ucho przykłada do komórki, żeby lepiej usłyszeć. Ponawiam próbę trzykrotnie. Obserwuję również dziecko podczas rozmowy ze mną – patrzę, który kącik ust wykrzywia podczas słuchania mnie, ważne jest też, które ucho nadstawia. Kiedy za każdym razem jest to lewe ucho, można przyjąć, że pacjent jest lewouszny. Niejednokrotnie diagnozuję objawowo – przeprowadzam wywiad z rodzicem, dzieckiem i pytam, jak zapamiętuje informacje przekazywane ustnie w domu, czy w przedszkolu, szkole, czy przeszkadza mu szum podczas przekazywania informacji ustnej, ale też pisania, czytania, wykonywania jakiejś czynności wymagającej skupienia. Czytam na głos wybrany tekst i sprawdzam stopień zapamiętania go, rozumienia. Jeśli dowiaduję się, że dziecko bardzo źle znosi szum podczas pisania, czytania, nie jest w stanie zapamiętać informacji przekazywanych ustnie np. wiadomości o godzinie, miejscu zbiórki na wycieczkę, numeru lub treści zadania domowego przekazywanego przez nauczyciela ustnie, kiedy wszyscy w klasie już się pakują, wiem, przypuszczam, że mam do czynienia z pacjentem lewousznym.

Co oznacza lewouszność dla dziecka, rodzica i logopedy?

Dominacja ucha jest ściśle związana z dominacją półkuli mózgowej w przetwarzaniu dźwięków oraz mowy. Jak wiadomo, mózg zbudowany jest z lewej i prawej półkuli – każda z nich odpowiada za inne funkcje w nabywaniu mowy, rozumieniu jej i komunikacji, ale jednocześnie obie ze sobą „współpracują”, przejmując dominację w odpowiednich sytuacjach komunikacyjnych. Dziś skupimy się na ich roli w przetwarzaniu słuchowym. Krótko mówiąc i nieco upraszczając, można stwierdzić, że lewa półkula specjalizuje się w przetwarzaniu sekwencyjnym ( kluczową rolę tutaj odgrywa kolejność), natomiast prawa – w percepcji całościowej globalnej.
W praktyce oznacza to, że percepcja mowy jako ciąg głosek, słów, zdań ułożonych w odpowiedniej kolejności, czyli sekwencji jest domeną lewej półkuli. Z kolei prawa półkula odpowiada np. za percepcję dźwięków natury. Należy jeszcze pamiętać, że dominacja ucha jest ułożona na krzyż w stosunku do dominacji półkuli – jeśli dominuje lewa półkula mózgu, to dominuje prawe ucho i odwrotnie. Wniosek jest następujący: jeśli dziecko jest lewouszne, to dominuje u niego prawa półkula, czyli może mieć ono problem
z percepcją sekwencyjnie ułożonych dźwięków mowy. Poza tym, kiedy dominuje prawa półkula podczas odbioru komunikatu ustnego, zagłuszają go szumy otoczenia i natury, stąd dziecko lewouszne ma problem z zapamiętaniem treści zadania domowego przekazywanej w szumie, kiedy klasa już się pakuje.

Skutki lewouszności:

1. Zaburzenia słuchu fonemowego (trudności z różnicowanie dźwięków mowy, np. „c” słyszane jak „s”; „k” jak „t”, głoski twarde, jak miękkie, nosowe jak ustne i dźwięczne jak bezdźwięczne), stąd częste realizacje „tot” zamiast „kot”, „wujet Wojtet” zamiast „wujek Wojtek”.
2. Dłuższy czas potrzebny na zrozumienie treści werbalnych (przekazywanych ustnie).
3. Skłonność do negatywnych emocji.
4. Trudności ze zrozumieniem czytanego tekstu.
5. Niepłynność mowy (często jąkanie się).
6. Wady wymowy.
7. Trudności z zapamiętaniem sekwencji poleceń (np. ściągnij buty, umyj ręce, a później rozpakuj plecak).
8. Błędy w powtarzaniu, np. zamiast „rabarbar” dziecko powtarza „barbarbar”.
9. Trudności z wydzieleniem wyrazów w potoku słów i rozumieniem w hałasie.

W pracy z dzieckiem lewousznym należy zapewnić mu ciszę, minimum bodźców słuchowych, wydłużyć czas na wykonanie zadania, ćwiczenia, przeczytanie polecenia, zrozumienie informacji ustnej. W celu wspierania pracy lewej półkuli mózgu trzeba dostarczać informacji językowych. Ważne jest również stymulowanie funkcji lewej półkuli mózgu poprzez czytanie, co wymaga zachowania porządku od lewej do prawej.

06/10/2021

Adres

Skotnicka 181
Kraków
30-394

Telefon

+48698309024

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dorota Niewdana Logopeda Kraków Edukacja i Terapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria