07/11/2021
„O nieocenionej roli czytania w pracy z dziećmi z opóźnionym rozwojem mowy oraz terapii dysleksji”
Najpierw czytamy, potem mówimy.
Podczas terapii opóźnionego rozwoju mowy, wad artykulacyjnych, nierzadko powiązanych z dysleksją nie podchodzę do czytania tylko jak do umiejętności, którą trzeba opanować, aby radzić sobie w szkole i w życiu, ale często wykorzystuję je jako formę terapii. Zdarza się, że tuż po wywołaniu głoski np. „s” w sylabie (np.sa, so, se, su, sy,) uczę odczytywać ją, identyfikować dźwięk z zapisem i dotyczy to niejednokrotnie dziecka pięcioletniego, choć teoretycznie dzieci zaczynają najwcześniej naukę czytania w zerówce. W terapii skupiam się na kształceniu rozpoznawania głosek w sylabach i odróżnianiu ich, w dalszej kolejności uczę czytać wyrazy (np. sok) z wywołaną głoską oraz pokazuję obrazek przedstawiający dany obiekt, a potem przechodzę do zautomatyzowania ich poprawnego stosowania w mowie spontanicznej. Można powiedzieć, że w tym wypadku najpierw uczę czytać, potem wymawiać – wówczas sylaba lub wyraz przeczytany staje się sylabą lub wyrazem wypowiedzianym. Kiedy pacjent zobaczy zapis, przypomina sobie brzmienie i odpowiednio identyfikuje jedno z drugim. Stosuję symyltaniczno-sekwencyjną metodę nauki czytania (napiszę o niej więcej w kolejnych wpisach) opartą na nauce czytania za pomocą sylab, z wykorzystaniem materiału obrazkowego. Najpierw dziecko czyta samogłoski, potem sylaby, wyrazy i zdania. Z tej metody korzystam również do nauki czytania dzieci zagrożonych dysleksją, które mają problem w szkole z opanowaniem umiejętności czytania metodą głoskową.
Terapia dysleksji przez czytanie opracowań.
Jedną ze specjalności mojego gabinetu jest terapia dysleksji. Zgłaszają się na nią zarówno pacjenci z wadami wymowy, którym towarzyszy to zaburzenia, jak i dzieci, które mają wyłącznie problemy szkolne w czytaniu i pisaniu. Podczas diagnozy sprawdzam, w czym tkwi problem – czy pacjent ma zaburzenie pamięci wzrokowej odpowiadającej za utrwalanie wzrokowo poprawnego zapisu, czyli „wyglądu wyrazu” (stąd błędy ortograficzne typu; „ktury”, zamast „który”, „pieże”, zamiast „pierze”), czy może wykazuje zaburzenia przetwarzania fonologiczno - fonemowego (stąd zapis typu: „likfidacja” zamiast „likwidacja”, „papiesz” zamiast „papież”, „Boguski” zamiast „Bogucki”). Innym powodem są deficyty umiejętności, za które odpowiada lewa półkula mózgu – porządkowanie materiału językowego od lewej do prawej ( stąd błędne upodobnienia grup spółgłoskowych wsteczne, wspomniane wyżej przestawki, np. „spobodał się”, zamiast „spodobał”, „teskt” zamiast „tekst”). Wszystko to wpływa nie tylko na błędy w czytaniu, ale też rozumieniu tekstu.
Jednym z najważniejszych punktów prowadzonych przeze mnie zajęć terapeutycznych dla dyslektyków jest stymulowanie przez czytanie. Takie ćwiczenia działają na deficyty wynikające z zaburzeń lewopółkulowych – dziecko wypracowuje w ten sposób odtwarzanie, porządkowanie materiału językowego od lewej do prawej w celu zniwelowania przestawek typu („dewepoler” zamiast „deweloper”), co poprawia rozumienie tekstu, oducza „zgadywania” słów, wspomaga poprawne odczytywanie znaczeń wyrazów, zdań, fragmentów, całych tekstów. Wspieramy się patyczkiem, ołówkiem, długopisem lub palcem, który pacjent przesuwa wzdłuż czytanej linijki. Często pracujemy na materiale szkolnym, czyli czytamy fragmenty czytanek w podręczniku czy lektur. Nierzadko korzystamy z opracowań (tak z opracowań!, które przynajmniej na początku terapii są bardziej przystępne niż tekst literacki, potem przeplatamy opracowanie fragmentami książki). Przygotowuję dla moich pacjentów lub wybieram na rynku teksty, wydania książek albo opracowania pisane czcionką bezszeryfową (np. Arial) - im mniej „ogonków”, dodatkowych znaków graficznych, tym mniej przeszkód w poprawnej percepcji wyrazu i jego odczytaniu. Przekonałam się to tego, kiedy przejrzałam szwedzkie podręczniki oraz opracowania lektur dla dyslektyków - pisane są one czcionką bezszerfową, zawierają skróty fragmentów lektury przeplatane wybranymi fragmentami utworu. Wypracowuję w moich pacjentach nawyk samokontroli oraz autokorekty przeczytanych oraz pisanych tekstów. W przypadku dyslektyków, u których głównym objawem jest dysortografia, stymuluję pamięć wzrokową – chodzi o zapamiętanie poprawnej pisowni wyrazu.
Nauczenie się zasad ortograficznych oraz interpunkcyjnych niewiele daje w rozwijaniu poprawnej pisowni...- kluczowe jest czytanie.
Od dzieci i młodzieży, u której stwierdzono zagrożenie dysleksją lub wydano opinię o jej występowaniu, wymaga się idealnej znajomości zasad orografii i interpunkcji. Oczywiście warto je znać, ale nie to jest najważniejsze w terapii dysleksji i automatyzacji poprawnego zapisu. Kluczowe jest stymulowanie pamięci wzrokowej oraz przetwarzania fonemowego. Pomaga w tym terapia poprzez czytanie. Wyraz przeczytany wielokrotnie, zostaje zapamiętany, stąd wiemy, jak zapisać np. żaba, rzeka, ustawodawstwo. Powinien też być przeczytany na głos przez dziecko lub osobę trzecią, kiedy ono patrzy na jego zapis (śledzi wzrokiem tekst czytany na głos przez kogoś innego), a następnie użyty zarówno w mowie, jak i w zapisie np. warto napisać streszczenie przeczytanego tekstu lub przepisywać fragmenty tekstu – uczyć się poprawnie pisać przez naśladowanie). Można sformułować wniosek: nieocenioną rolę w nauce poprawności językowej odgrywa czytanie na głos, w terapii zaburzeń mowy i komunikacji również, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z problemami fonetyczno-fonologicznymi. Nie ma tu nic do rzeczy znajomość zasad. Przecież nikt z nas, pisząc spontaniczne tekst, nie myśli o zasadach ortograficznych, tylko automatycznie wydobywa z pamięci utrwalony „wygląd” wyrazu i „przelewa” to automatycznie na papier.
Kończąc dzisiejszy wpis, przytoczę znany cytat Wisławy Szymborskiej - „Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. Przypomina on również o tym, że czytanie literatury jest umiejętnością przenoszącą w świat wyobraźni, formą spędzania wolnego czasu, relaksu i rozwijania wiedzy o świecie i o nas samych. Jednocześnie porządkuje naszą mowę, myślenie oraz mimowolnie uczy poprawności językowej.