19/11/2024
Uszkodzenie więzadeł... zęba! 🦷
Uszkodzić można dowolne więzadło, a najpopularniejszym, najbardziej rozpoznawalnym jest ACL😎, czyli Anterior Cruciate Ligament (więzadło krzyżowe przednie) znajdujące się w głębi kolana.
Czy je rekonstruować – kwestia nadal sporna... Ale co ma ACL do zęba?
🧐
Przede wszystkim, tak jak kolano ma swoje więzadła – nie tylko ACL, ale jeszcze m.in.: TCL, czy FCL, znane też jako MCL i LCL (strasznie dużo tych akronimów się zrobiło...), tak zęby mają swoje.☝️
A czym w ogóle jest więzadło? Do czego służy?💡
Pierwsza myśl – stabilizacja stawu. Mają zapobiegać nadmiernym ruchom kości i utrzymywać je w prawidłowym położeniu, wzmacniać torebkę stawową. Często nie są nawet wyodrębnione wyraźnie z torebki stawowej, a stanowią jedynie jej zgrubienie (czyli zupełnie inaczej, niż przedstawiają je piękne, kolorowe atlasy anatomiczne, gdzie dla lepszego zrozumienia wszystko jest odpowiednio oddzielone i zaznaczone).
No, dobrze ale... ząb nie jest częścią stawu, jest wrośnięty korzeniem w dziąsło, w pewnym momencie już 'na stałe' (przynajmniej na to liczymy...). Po co mu te więzadła?
I tu ciekawostka.
👉Więzadło jest przede wszystkim źródłem informacji o położeniu danej części ciała, z którą ma styczność. Dzięki temu, że zawiera sporo receptorów propriocepcji (czucia głębokiego), zdaje na bieżąco naszemu układowi nerwowemu relację o wzajemnych 'relacjach' partnerów stawowych w każdej sekundzie naszej egzystencji. O tym, czy jest jakieś obciążenie na tym 'związku', czy któraś część nie che się czasem udać gdzieś 'na bok'. I w zależności od tych informacji, nasza centralka (układ nerwowy) podejmuje decyzje, czy należy zaangażować więcej 'kolegów' (zwykłych mięśniaków 😉 ), żeby utrzymać, te relacje w jak najlepszym stanie. Po to, żeby ruch był jak najbardziej optymalny i nie przeciążał powierzchni stawowych.
Dobrze, znowu ruch, a przecież zęby się ruszają! (Przynajmniej nie powinny 😁)
Niemniej jednak ząb jest żywą częścią naszego organizmu. Podłączony do układu krążenia i nerwów – są tacy, co chyba ich nie mają i nie proszą o znieczulenie u dentysty – ja do nich nie należę 😅. Ząb reaguje. Przede wszystkim musi podołać swojej podstawowej funkcji – zapewnić nam możliwość pobierania i wstępnej obróbki pokarmu, bo bez tego cała reszta naszego ciała nie będzie zdolna do egzystencji. Podlega ciągłym naciskom kiedy nasze szczęki zwierają się i odgryzają, a potem rozcierają między sobą kolejne kęsy pożywienia. Mięśnie żucia nawet przy zaciśniętych zębach nie są w stanie swojego maksymalnego skurczu, jeszcze coś mogą z siebie wykrzesać, ale to byłoby niebezpieczne dla zębów. Dlatego zęby mają więzadła ozębnowe (łac. desmodontium), żeby centralka wiedziała, kiedy wyhamować ruch zwierania szczęki i żuchwy. Żeby zapewnić kompresję, ale jednocześnie ochronić przed nadmiernym dociskiem.
Te wiązki włókien kolagenowych muszą być stale poddawane naciskowi – rozciąganiu, co drażni kość i je same jednocześnie je regenerując. Synteza kolagenu w więzadłach ozębnowych jest niezwykle efektywna, przebiega 4️⃣ razy szybciej, niż tego w skórze. Ale jak każda synteza kolagenu wymaga odpowiedniej ilości witaminy C w pożywieniu. Kiedyś była taka choroba – szkorbut, gdzie zęby się chwiały i finalnie wypadały... 😟
Problem pojawia się, kiedy z jakiegoś powodu (a mogą być naprawdę różnorakie) mamy wady zgryzu i ograniczoną powierzchnię okluzji (czyli tam, gdzie żeby powinny się z sobą stykać, żeby prawidłowo przeżuwać pokarm). Wtedy może dochodzić do przeciążenia jednego z zębów, który bierze na siebie większe siły, żeby podołać zadaniu i dochodzi do jego ciągłego wciskania w zębodół i stopniowego uszkadzania więzadeł oraz naczyń i nerwów, które go zaopatrują. Tak ząb staje się martwy.☠️ Wziął na siebie za dużo i nie podołał. ☹️ To już sam koniec egzystencji zęba. Wcześniej zazwyczaj dochodzi do jego znacznego wygładzenia – bo zęby mają swoje guzki, które przy dużych siłach, czy podczas gryzienia, czy przez ciągłe zaciskanie lub zgrzytanie zębami, ulegają stopniowemu wytarciu. A jak powierzchnia jest mniej chropowata, to musi być większa siła, żeby pokarm rozetrzeć...
Napisałam ten post zainspirowana ostatnimi zajęciami na Akademia Osteopatii , które minęły pod hasłem Stomatologii w osteopatii, a prowadzone były przez lek stom. A. Ścieżkowskiego oraz mgr M. Ścieżkowskiego - osteopatę. Nie zdawałam sobie sprawy, że zęby - poza rozgryzaniem pokarmu mogą jeszcze tak wiele. Pod warunkiem, że są – własne. 🦷Implant, czy proteza nie dają już takich informacji. Dbajmy więc o zęby 😊 i często odwiedzajmy dentystów (o zgrozo, nie wierzę, że to piszę ) brrrrrr🥶
Mimo, że te wizyty nie należą do najprzyjemniejszych 😅
Źródła informacji: Anatomia człowieka, A. Bochenek, M. Reicherz, Atlas anatomii człowieka Prometeusz, M. Schunke, E. Schulte, U. Schumacher
Grafika: Atlas anatomii człowieka Prometeusz, M. Schunke, E. Schulte, U. Schumacher