Z trzeciej strony Kamil Baczewski

Z trzeciej strony Kamil Baczewski Kamil Baczewski - psychoterapia gestalt

[JAKIE ZDANIE POTRZEBUJESZ DZIŚ USŁYSZEĆ?]Zatrzymaj się, pomyśl czego Ci potrzeba. Jakie zdanie dziś byłoby dla Ciebie o...
15/02/2023

[JAKIE ZDANIE POTRZEBUJESZ DZIŚ USŁYSZEĆ?]

Zatrzymaj się, pomyśl czego Ci potrzeba. Jakie zdanie dziś byłoby dla Ciebie oparciem dającym gotowość do życia i podejmowania jego wyzwań? Pozwól, żeby to do Ciebie przyszło, nie zastanawiaj się zanadto, niech to będzie naturalne.
Obraz: Agnolo degli Erri, A Dominican Preaching
www.ztrzeciejstrony.pl

   Zauważam ostatnio swoje przywiązanie do jednej z pierwszy rzeczy, które mówię każdej osobie, która przychodzi do mnie...
24/10/2022


Zauważam ostatnio swoje przywiązanie do jednej z pierwszy rzeczy, które mówię każdej osobie, która przychodzi do mnie na terapię. Mówię, że chciałbym aby to miejsce: ten gabinet i ten czas były przestrzenią w której można zobaczyć to, co niewidzialne. Zaprosić to, co do tej pory nie miało swojego miejsca. Tak, aby ta przestrzeń stała się bezpiecznym miejscem do zajmowania się tym, co akurat teraz wymaga zajęcia się. Nie mam listy spraw, które trzeba poruszyć, ale mam miejsce, które jest gotowe właśnie dla Ciebie i tego, co zostawiasz zaraz za drzwiami, czasem nie wiedząc że chodzi za Tobą.
Przypomina mi się obraz, jaki po przeczytaniu pewnego tekstu psychologicznego zapadł w mojej wyobraźni: w gabinecie jestem ja, jest osoba w terapii, a za drzwiami stoją inni. Inni to nie tylko ludzie, ale całe sytuacje, konteksty, nadzieje i przeszłość. Siedząc w fotelu terpeutycznym osoba decyduje się zaprosić jakiegoś innego do środka. I rozpoczyna się rozmowa, poznawanie, dzielenie się przeżyciami. Czasem delikatnie i z łagodnością, a czasem ze smutkiem, lub złością. Dopiero prawdziwe spotkanie przekształca człowieka i buduje nowe doświadczenie. Kiedy inność znajduje w człowieku swoje miejsce wtedy jest przestrzeń na integrację.
W gabinecie gościmy inność, innych, to co jest spoza, ale ma znaczenie. W gabinecie jesteśmy gościnni.

Kiedy otworzyłem oczy w jeden z pierwszych poranków jesieni, dotarło do mnie jak wielką wartością jest rozmowa. I mam na...
21/10/2022

Kiedy otworzyłem oczy w jeden z pierwszych poranków jesieni, dotarło do mnie jak wielką wartością jest rozmowa. I mam na myśli właśnie taką najzwyklejszą, najnormalniejszą w świecie. Jak gdy przychodzę do przyjaciela, siadam w jego fotelu, zagrzanym i znającym mój kształt, i wypowiadam pierwsze słowa, które już niosą zapowiedź ulgi, dają pierwszy powiew spokoju: "potrzebuję się wygadać".

Nie wiedzieć dlaczego, ale ta możliwość zdejmuje z barków ciężar. Zdejmuje go i pozwala na jakiś czas odłożyć na bok. Trudności jakie noszę w moim życiu zaczynają ugniatać po czasie, jak plecak turystyczny. Jest konieczny, jest potrzebny, muszę go nosić, ale z czasem drąży ból na moich barkach. Potrzebuję go zdjąć. Wygadanie się jest tu podobne do chwili odpoczynku. Nie pytam się skały czy mogę na niej usiąść, ani trawy czy przyjmie mój plecak. Rozkładam się z ulgą, choć wiem że już za chwilę czas ruszać dalej. Trawa zna mój znój, a skały tulą nie gorzej niż fotel.

Jest też coś nieoczywistego w tej potrzebie. Nie oczekuję od przyjaciela by rozwiązał mój kłopot. Problemy uczę się rozwiązywać przez całe życie, i zazwyczaj samodzielnie. Nie oczekuję również by słuchał, a następnie zamknął drzwi i wrócił do swoich spraw. Mam jedno oczekiwanie. Oczekuję, że usłyszy mój trud, i będzie jego świadkiem. Nie może nic z tym zrobić. Może powiedzieć: "czuję się bezradny, nie wiem co dalej, nie mam pomysłu. Ale słyszę Cię i odtąd w moim teraz będziesz chodził ze mną". I dzieje się coś takiego, że jest mi lepiej. Jest na tym świecie ktoś, kto widzi mój trud. Widzi go naprawdę i to ma dla niego znaczenie. Czyjeś "widzę Cię" wzmacnia mnie i sprawia, że mogę założyć plecak, mogę dalej go nieść. Czasem dłużej, a czasem tylko chwilę, ale robię kolejne kroki. Nie rozumiem dlaczego tak jest. Ten tekst nie służy wyjaśnieniu, ale docenieniu. Zauważam i wzbudzam wdzięczność.

Mówię te słowa do przyjaciół, do bliskich, do każdego, kto zatrzymał się przy mnie na drodze; do świata za istnienie kamieni i traw. Dziękuję Ci za to, że masz dla mnie przygotowany fotel i że przejmujesz się moim trudem. To mi wystarcza aby iść.

Zdjęcie: Quaritsch Photography on Unsplash

Przyszło do mnie jedno ważne stwierdzenie. Jesteśmy, jako ludzie, zmienni. Chcę się podzielić moją myślą i czuciem.Oznac...
11/10/2022

Przyszło do mnie jedno ważne stwierdzenie. Jesteśmy, jako ludzie, zmienni. Chcę się podzielić moją myślą i czuciem.

Oznacza to, że wciąż powstajemy, budujemy się, tworzymy. Buber pisał, że człowiekiem się nie jest, ale staje się nim w relacji do Drugiego. Mówiąc “Ja”, zakładam, że istnieje “Ty”. Odkrywam to poprzez proces. Ja, Ty, bierzemy udział w stawaniu się, w dzianiu się. W tym jest cała przestrzeń na odkrywanie, doświadczanie i próbowanie nowego, na tworzenie świata tak, jak chcę by istniał. To świat w którym wykraczam poza cechy i przypisane qualia. “Jesteś nudny”, “jestem ładny”, “on nigdy nie potrafił się bawić”, “ona jest głupia”. Nawet jeżeli któreś z tych zdań aspirowałoby do miana wglądu, oświecenia - tak, taki oto jestem!, to przecież zamykają mi drogę. Staję się (sic!) jak wiatr złapany do słoika.
Nie powinienem się na to godzić, nie chcę przyznawać racji stałości, bo zaraz nadejdzie chwila i będę mógł ją współtworzyć! Dopóki nie przyjmę, że jestem współtwórcą przestrzeni, dotąd nie poczuję sprawstwa. W moim świecie bywa różnie, bywa i trudno i radośnie, i ten świat ma dla mnie znaczenie tu i teraz. Bo przecież w trudnych warunkach trudniej jest kształtować lepsze warunki. Moje otoczenie może być zamknięte na wsparcie zmiany. I ja sam, doświadczając zamknięcia konfrontuję się z trudnością tejże zmiany. To czego potrzebuję to doświadczenia inności. Eksperyment: zamykam oczy i w wyobraźni wznoszę się ponad mój świat, ogrodzony jakimś płotem. Jestem coraz wyżej i zaczynam dostrzegać inne światy. Inspiruję się nimi. I znów ląduję na swoim podwórku. Chcę wyjść na chwilę z mojego świata, otworzyć bramkę w płocie, przekroczyć sztywność, jaka tu zamieszkuje już zbyt długo. Wychodzę, by zmienić środowisko, ale wrócę by zmienić siebie.
Zagadka ceramicznego zdjęcia znajduje rozwiązanie w poście:
https://ztrzeciejstrony.pl/newBlogPost-zjxvky
Zapraszam!

O stawaniu się i tworzeniu

     O PRACY W GABINECIEPsychoterapia gestalt jest dla mnie czymś więcej niż tylko pracą. To dziedzina, którą dostrzegam...
03/10/2022


O PRACY W GABINECIE
Psychoterapia gestalt jest dla mnie czymś więcej niż tylko pracą. To dziedzina, którą dostrzegam w drobnych codziennych małych zdarzeniach i w wielkich wydarzeniach życia mojego, moich bliskich i świata. Gestalt dla mnie jest o tym, jak funkcjonuje świat i co jest w nim istotne. Nie dyktuje mi reguł, ale daje przestrzeń by je tworzyć zgodnie z moją wrażliwością i estetyką. Taką przestrzeń chcę dawać też w gabinecie, by w spotkaniu mogła zrodzić się otwartość na nowe i ważne doświadczenia.

W przestrzeni gabinetu szczególnie istotne jest dla mnie to, co wydarza się pomiędzy. Bliskie mi jest zwracanie uwagi na detale i drobiazgi. Fascynujące jest dla mnie ich współistnienie z namacalnym światem. Zdają się uciekać uwadze, iść swoją drogą, ale zawsze blisko. Danie im głosu przynosi świeżość, ożywia spotkanie i pomaga budować więź. Lubię też pracować z ciałem, które po swojemu, inaczej niż słowa pokazuje sposób bycia w świecie.

Takie małe poruszenia, delikatne i współistniejące fragmenty rzeczywistości, dające się złapać, ale nigdy nie wpadające wprost w ręce - one wszystkie sprawiają, że proces terapii nabiera wyjątkowości, swoich własnych barw. Oczywiście, historie są niepowtarzalne, słowa składają się w jedyne w swoim rodzaju konstrukcje, ale są znajome. Smutek to smutek, a żal to żal. Nadzieja jest nadzieją. Emocje - powtarzamy je wciąż i wciąż, co więcej, przeżywamy je po tysiąckroć dziwiąc się dlaczego znów się przydarzyło to, co je wywołuje... Wszystko to znajome kształty, które każdy odnajduje w swoim życiu. Zaproszenie do gabinetu drobiazgów spoza codzienności - gestów, słów, atmosfer czyhających w powietrzu, nazwanie czających się w kącie ciała poruszeń - aby towarzyszyły temu co znane, to właśnie nadaje niezwykłej dynamiki, unikalnej dla naszego spotkania.

Kiedy słowo spotyka się z ciałem, poruszenia spotykają się z gestami, historie zapraszają do drogi drobne drgnięcia, wtedy opowieść o życiu nabiera energii. Słowa stają się aktualne i żywe. Uwielbiam widzieć jak świat ożywa. Piszę ostatnie słowa przy różowawym świetle zachodu, z kotem śpiącym na kolanach i wydaje mi się, że czas kończyć. Ale patrzę za okno i widzę poruszające się gałęzie. Kończę ożywiony.

www.ztrzeciejstrony.pl
(Image by Peggychoucair, pixabay)

"W ciszy rozpoczynającego się dnia (...) pragnę patrzeć ponad to, co jest tylko pozorem"Odwiedziłem wczoraj znanego mi m...
30/09/2022

"W ciszy rozpoczynającego się dnia (...)
pragnę patrzeć ponad to,
co jest tylko pozorem"

Odwiedziłem wczoraj znanego mi malarza. To człowiek, który doszedł do prawdziwego kunsztu podczas pracy z farbą i płótnem. Odwiedziłem go po pół roku od ostatniego spotkania. Rozmawialiśmy, a wokół unosił się duch i opary farby olejnej. Po pewnym czasie pokazał mi jeden z obrazów. Patrzyłem nań długo, uważnie, jednak ciągle widziałem jedynie pejzaż. Pozór. Wystarczyło poczekać. Krzysztof po chwili milczenia opowiedział co kryje się za różnymi ruchami pędzla, co towarzyszyło mu w dniach, kiedy powstawał obraz, co wreszcie się dzieje, kiedy patrzy na niego przed wystawą, nie wiedząc czy włączyć go w poczet wybranych czy nie. Doświadczenie jego narracji, jego opowieści o tym, co ważne w tym konkretnym dziele pozwoliło mi zobaczyć inaczej. Zmienić oczy. Dla mnie ta możliwość otworzyła się dzięki słuchaniu. Bo okazuje się, że obrazu można też słuchać. Można go doświadczać wieloma zmysłami.

Jest mi bliskim to doświadczenie również w gabinecie albo podczas spotkań z przyjaciółmi - kiedy zacznę słuchać ciałem, patrzeć ciekawością, oddychać oparami farby, odkrywam historię, której sam bym nie dostrzegł. Żyłbym swoim pozorem słysząc słowa i widząc ciało. Bliski kontakt pozwolił na spotkanie ponad pozorem.

Zostaje ze mną to haiku. Spędzisz dziś chwilę i spróbujesz patrzeć ponad tym, co wydaje Ci się że widzisz?

Zapraszam również na stronę: www.ztrzeciejstrony.pl

O jakiej trzeciej stronie mowa?Alicja (ta z Krainy Czarów) siedząc w ciepłym fotelu w swoim salonie ogląda go przez lust...
28/09/2022

O jakiej trzeciej stronie mowa?

Alicja (ta z Krainy Czarów) siedząc w ciepłym fotelu w swoim salonie ogląda go przez lustro. Zastanawia się nad wieloma kwestiami - czy po drugiej stronie świat jest taki jak ona go widzi? Czy mleko tam nadaje się do picia? Jakie są rzeczy, których w lustrze nie widać? Druga strona pochłania ją tak bardzo, że po czasie staje się dla niej rzeczywistością - zupełnie inną, rządzącą się własnymi prawami. Alicja przechodząc na drugą stronę nadal nie była u siebie. Jednak świat w którym do tej pory przebywała też był dla niej niewystarczający - zapragnęła być w innym.
Być może to miejsce jest w jakiś sposób podobne? Kiedy piszę te słowa jest jesienne popołudnie, podobnie jak u Alicji (choć u niej była raczej zima, ale w moim lustrze jest jesień). W salonie, do którego zapraszam, jest ciepły fotel. Jest także lustro. Nie chciałbym jednak, aby ktokolwiek wchodził tu jak do cudzego świata, po drugiej stronie lustra. Być może jego pierwsza strona jest dla Ciebie niewygodna, niepełna, w jakiś sposób niewystarczająca. Chciałbym, aby każdy wchodząc tu mógł się poczuć jak w swoim własnym, prawdziwym, choć być może nieznanym, ale chcianym świecie. Po trzeciej stronie lustra.

Photo by Inga Gezalian (Unsplash)

Psychoterapię bardzo często przedstawia się jako podróż. Dwie osoby spotykają się przed szlakiem i decydują się razem wy...
12/06/2022

Psychoterapię bardzo często przedstawia się jako podróż. Dwie osoby spotykają się przed szlakiem i decydują się razem wyruszyć przed siebie, by odnaleźć coś nowego. Tym "nowym" może być rozwiązanie problemów, które zaczęły być zbyt uciążliwe, ale może to również być chęć poznania siebie lub odkrycia czegoś na swój temat. Psychoterapia to miejsce gdzie do każdego z twoich celów idziesz z kimś drugim, kto w tej podróży jest uważny na Ciebie i twoje potrzeby. Taka podróż pozwala zauważać coś co w pojedynkę trudno jest dostrzec.
Zapraszam Cię do przyjścia jeśli czujesz, że potrzebujesz kogoś do współdzielenia trudności. Przyjdź, jeśli czujesz, że jest Ci zbyt ciężko w życiu. Kiedy czujesz, że twoje życie nie idzie tak, jakbyś tego chciał(a). Przyjdź jeśli czujesz, że chcesz czegoś więcej i masz przestrzeń na poszukiwanie. Przyjdź, jeśli chcesz.

Obraz: Józef Chełmoński (1871) Odlot żurawi.

Adres

Madalińskiego 19
Kraków
30-319

Telefon

+48531793123

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Z trzeciej strony Kamil Baczewski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Z trzeciej strony Kamil Baczewski:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria