11/10/2022
Przyszło do mnie jedno ważne stwierdzenie. Jesteśmy, jako ludzie, zmienni. Chcę się podzielić moją myślą i czuciem.
Oznacza to, że wciąż powstajemy, budujemy się, tworzymy. Buber pisał, że człowiekiem się nie jest, ale staje się nim w relacji do Drugiego. Mówiąc “Ja”, zakładam, że istnieje “Ty”. Odkrywam to poprzez proces. Ja, Ty, bierzemy udział w stawaniu się, w dzianiu się. W tym jest cała przestrzeń na odkrywanie, doświadczanie i próbowanie nowego, na tworzenie świata tak, jak chcę by istniał. To świat w którym wykraczam poza cechy i przypisane qualia. “Jesteś nudny”, “jestem ładny”, “on nigdy nie potrafił się bawić”, “ona jest głupia”. Nawet jeżeli któreś z tych zdań aspirowałoby do miana wglądu, oświecenia - tak, taki oto jestem!, to przecież zamykają mi drogę. Staję się (sic!) jak wiatr złapany do słoika.
Nie powinienem się na to godzić, nie chcę przyznawać racji stałości, bo zaraz nadejdzie chwila i będę mógł ją współtworzyć! Dopóki nie przyjmę, że jestem współtwórcą przestrzeni, dotąd nie poczuję sprawstwa. W moim świecie bywa różnie, bywa i trudno i radośnie, i ten świat ma dla mnie znaczenie tu i teraz. Bo przecież w trudnych warunkach trudniej jest kształtować lepsze warunki. Moje otoczenie może być zamknięte na wsparcie zmiany. I ja sam, doświadczając zamknięcia konfrontuję się z trudnością tejże zmiany. To czego potrzebuję to doświadczenia inności. Eksperyment: zamykam oczy i w wyobraźni wznoszę się ponad mój świat, ogrodzony jakimś płotem. Jestem coraz wyżej i zaczynam dostrzegać inne światy. Inspiruję się nimi. I znów ląduję na swoim podwórku. Chcę wyjść na chwilę z mojego świata, otworzyć bramkę w płocie, przekroczyć sztywność, jaka tu zamieszkuje już zbyt długo. Wychodzę, by zmienić środowisko, ale wrócę by zmienić siebie.
Zagadka ceramicznego zdjęcia znajduje rozwiązanie w poście:
https://ztrzeciejstrony.pl/newBlogPost-zjxvky
Zapraszam!
O stawaniu się i tworzeniu