04/01/2026
Hehe.
Tylko czy faktycznie jest z czego się śmiać?
Od wczoraj pod jedną rolką pojawiło się ponad 1000 komentarzy. Zdecydowana większość nie nadaje się do publikacji. Praktycznie żaden nie zasługuje na merytoryczną odpowiedź.
I to jest w tym wszystkim najbardziej niepokojące.
Od dłuższego czasu obserwujemy bardzo niebezpieczny trend. Każda próba podważania treści paranaukowych, uproszczeń czy półprawd nie prowadzi do refleksji, tylko do dalszej antagonizacji. Zamiast rozmowy mamy emocje. Zamiast faktów – przekonania. Mój ulubiony komentarz to ten ostatni.
To oczywiście nie jest już dyskusja.
To mechanizm obronny wobec wiedzy, która burzy wygodną narrację.
A im więcej takich treści krąży w przestrzeni publicznej, tym trudniej potem rozmawiać o leczeniu, zdrowiu i realnej zmianie. Przeraża mnie tak duża liczba obelg i gróźb skierowanych do medyków.
Ja się tym na serio nie przejmuję personalnie - a nawet postarałem się dostrzec w tym pewien element humorystyczny, bo niektórych BARDZO poniosła wyobraźnia.