04/01/2026
2026 wkradł się tylnymi drzwiami. Może były takie same, jak na OIOM, gdzie w odległej dobie, wg. medycznego slangu, leży Tata?
Uderzasz łokciem w prostokątny przycisk o stalowym odcieniu i szyby rozsuwają się bezszelestnie. Mijasz się w nich panią w kolorowej bomberce i zamaszystej spódnicy, która walczy, by teść nie został wywieziony ze szpitala. Też walczysz od miesięcy jak oszalała. I dlatego nie do końca rozumiesz, że to już. Już styczeń.
A może nowy rok cichutko wstąpił przez welurowe kotary, otaczające scenę, na której córka w wieczorowej sukni i czarnych rękawiczkach śpiewała Zalię?
Styczniową dłonią chwycił za rąbek materiału, chwilę poprzyglądał się scenie wypełnionej łóżkami, które można regulować w górę i w dół, ustawiać wgłębienia i pagórki, byle tylko bliskiej osobie dać namiastkę wygody, prawie niemożliwej, skoro drażni ją najmniejsze zagięcie materiału, a łóżko to wszystko, co teraz ma i czego prawdopodobnie nienawidzi.
Odchylił kotarę, wkroczył niczym Królowa Śniegu do świata świetlówkowej sterylności, szumu, tykania, pikania, dźwięczenia i wycia. I za głośnych słów pielęgniarek, jakby wszyscy leżący cierpieli na dotkliwą głuchotę, a przecież oni doświadczyli jedynie nagłych incydentów medycznych.
A może drzwi, które nowy rok pokonał, były jak te od dyżurki lekarskiej? Przechodziłaś przez nie sto razy, a nie pamiętasz jaki mają kolor.
Może obawiał się przejść, jak Ty. Bo pragniesz być mile widziana, czuć, że lekarze szanują chęć dopytania, potrzebę zrozumienia, Twoją opinię...
Może rok, jak Ty, pokonał drzwi dyżurki z sercem na ramieniu, ale wyprostowany, gotów na niegodziwe traktowanie, bo ktoś musi stać na straży, gdy komuś drugiemu brak sił, by oddychać.
Nie obejrzałam w tym roku sztucznych ogni na panoramie Krakowa. Głaskałam psinkę.
Nie było wesołej domówki, ale dzień spędziłam z córką na pichceniu i słuchaniu muzyki.
Udało się spalić zeszłoroczną jemiołę, hurra!
I włączyć 50 Pierwszych Randek.
I nie zasnąć zanim najmłodszy wrócił z eskapady noworocznej.
Życzę Ci Roku takiego, jakiego Ci trzeba.