07/01/2026
Ostatnio było mnie tu trochę mniej.
I to nie z braku uważności czy obecności,
ale z wyboru bycia bliżej siebie niż świata na zewnątrz.
Miniony rok był dla mnie czasem głębokiego przejścia.
Wiele starego odeszło – schematów, przyzwyczajeń, sposobów działania,które kiedyś były potrzebne, a dziś już nie służą.
Coraz wyraźniej doświadczam większej bliskości ze sobą i zaufania do tego, co czuję w ciele i w środku.
Zima tylko to pogłębia. To czas naturalnego zatrzymania, zwolnienia, bycia bardziej w ciszy.
Jestem obecna w gabinecie – dostępna, uważna, gotowa do spotkania –a jednocześnie pozwalam sobie na to, by mniej się pokazywać i więcej słuchać.
,Madam Monday pięknie nazywa ten stan liminalnością –byciem pomiędzy tym, co już się domknęło,a tym, co dopiero dojrzewa.
Tak właśnie teraz to czuję. Pozwalam sobie nie sięgać po stare impulsy działania,nie przyspieszać,i coraz bardziej ufać rytmowi ciała.
W tym roku chcę żyć i pracować jeszcze bardziej w zgodzie z ciałem-swoim i Waszym –i do takiego łagodnego bycia bardzo Was zapraszam.
Powoli rodzą się we mnie nowe pomysły:
powrót do prowadzenia warsztatów, także w formie online.
Na razie pozwalam im dojrzewać bez nacisku.
Czuję, że bliżej wiosny – wraz z naturalnym ruchem wychodzenia do świata -przyjdzie na nie właściwy moment.
Na ten czas zapraszam Was do tego, co już jest.
Do spotkań w gabinecie.
I na comiesięczne kręgi kobiet – przestrzeń zatrzymania, obecności i bycia razem, dokładnie tam, gdzie jesteśmy.
✨ A na ten Nowy Rok ✨
Życzę Ci, aby nadchodzący rok był czasem powrotu do siebie.
Do ciała, które wie.
Do oddechu, który uspokaja.
Do ciszy, w której wszystko staje się jaśniejsze.
Niech będzie to rok łagodności zamiast pośpiechu,
słuchania zamiast nacisku,
i troski o siebie – bez poczucia winy.
Niech Twoje ciało będzie domem, w którym czujesz się bezpiecznie.
Niech napięcia mają gdzie się rozpuścić,
a spokój – gdzie osiąść.
Z czułością witam Nowy Rok.
Niech będzie dobry. 🌿