07/01/2026
Podczas rozmów o książce „Nie wszystko musisz naprawiać” często pada pytanie o co chodzi z tym naprawianiem i nie naprawianiem siebie. Czego naprawiać nie musimy- takie ostatnio pytanie zadała mi Pani Agnieszka, moja rozmówczyni z Apeiron Muzyczno-Literacki.
Sformułowanie „nie wszystko musimy w sobie naprawiać”, odnosi się do bardzo ważnej idei z nurtu psychologii humanistycznej i terapii opartej na akceptacji.
Chodzi mi o to, że nie każda trudność, cecha czy reakcja jest „usterką” wymagającą korekty.
Co to dokładnie znaczy?
👉Nie jesteśmy projektem do ciągłego ulepszania
Wiele przekazów (self-help, coaching, kultura produktywności) sugeruje, że powinniśmy stale „pracować nad sobą. To bardzo ciekawe, że interpretujemy to nierzadko jako zmianę siebie w jakąś lepszą „wersję”- serio, mówimy to nierzadko! Takie podejście może prowadzić do:
🫣nadmiernej samokontroli,
😳poczucia bycia „niewystarczającym”,
😔zmęczenia ciągłym samodoskonaleniem.
Część naszych reakcji to sensowne odpowiedzi na doświadczenia.
Lęk, wycofanie, złość, nadwrażliwość czy potrzeba kontroli często:
➡️były kiedyś adaptacyjne,
➡️chroniły nas w konkretnych warunkach,
➡️są śladami historii, a nie defektami.
Zamiast je „naprawiać”, warto je zrozumieć i uszanować.
Akceptować ≠ rezygnować ze zmiany czy usprawiedliwiać.
To bardzo ważne rozróżnienie.
Akceptacja nie oznacza: „nic z tym nie robię”,
tylko: „nie walczę ze sobą i nie traktuję siebie jak problemu”.
Zmiana, jeśli przychodzi, ma wynikać z troski, a nie z przymusu.
Nie naprawianie oznacza zaproszenie do relacji z sobą zamiast kontroli nad sobą.
Zdrowie psychiczne to dynamiczny proces zachowywania równowagi i proporcji, to nie perfekcja, lecz:
♥️zdolność bycia ze sobą w trudnościach,
♥️łagodność wobec własnych ograniczeń,
♥️ciekawość zamiast oceniania.
Nie wszystko w nas jest do naprawy — część rzeczy jest do przyjęcia, zrozumienia i objęcia uważnością, a dopiero potem (albo wcale) do zmiany. No i dla kogo ta zmiana- dla nas, dla innych? Dlaczego? Wierzymy, że tak trzeba a może chcemy tak z jakiegoś powodu? Dokąd zmianą zmierzamy i czego pragniemy nią uniknąć?