Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life

Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Kraków.

Szkoda życia na złe samopoczucie - zobacz jak na co dzień możesz wesprzeć swój organizm stosując zioła, nauczyć się czerpać z potężnych zasobów natury oraz samodzielnie wykonać przetwory i preparaty z roślin leczniczych.

06/05/2026

Nie trzeba wielkiego ogrodu, żeby zrobić coś dobrego.�Czasem wystarczy balkon. Parapet. Skrawek ziemi między płytkami.

Siejąc nano łąki, zapraszasz życie — ciche, pracowite, często niedostrzegane. Pszczoły, trzmiele, motyle. Małe istnienia, od których zależy znacznie więcej, niż nam się wydaje.

Ja zaczęłam od garści nasion. Dziś nie wyobrażam sobie wiosny bez tego miękkiego bzyczenia w tle.

Jeśli masz w ręku moją wizytówkę — już wiesz co z nią zrobić. A jeśli jeszcze nie i chcesz pójść krok dalej…sprawdź, co kiełkuje w moim kalendarzu wydarzeń.

Zasiej ziarno i zakwitnijmy razem! :)

04/05/2026

Lepiej być nie mogło - piękna, słoneczna pogoda, dobre towarzystwo i piknik w plenerze! Jak na Majówkę przystało, zakończyliśmy ją w plenerze spacerem zielarskim, który, jak się spodziewałam, przedłużył się o pół godziny :D

Było trochę teorii, trochę praktyki i doświadczanie wszystkimi zmysłami:
🌼kwiatowe aromaty unoszące się w powietrzu
🌼dotyk badający tekstury
🌼smak ziołowych syropów (z mięty, melisy i lawendy oraz kwiatu bzu czarnego), naparów (z pokrzywy, mięty i melisy oraz klitorii) i spotykanych po drodze ziół (np. Pędów chmielu, rdestowca czy podagrycznika).

Największym hitem okazał się dżem z pędów rdestowca, który smakował wszystkim, również dzieciom, przyćmiewając nawet dżem z owoców czeremchy wiec zgadnijcie co idę dziś zbierać ;)

Kończąc spacer wszyscy mieli niedosyt, łącznie ze mną więc kolejny spacer już w planach!

Walczysz z objawami menopauzy? Polecam wpis Pani Profesor Bożeny Muszyńskiej o znaczeniu grzybów w tym trudnym dla kobie...
29/04/2026

Walczysz z objawami menopauzy? Polecam wpis Pani Profesor Bożeny Muszyńskiej o znaczeniu grzybów w tym trudnym dla kobiety okresie.

https://www.facebook.com/share/p/19wKwJhBS1/?mibextid=wwXIfr

Menopauza to nie choroba. Ale to moment, w którym organizm sygnalizuje, że potrzebuje więcej uwagi.

Wahania nastroju, gorsze noce, trudności z koncentracją, pierwsze sygnały ze strony kości i układu sercowo-naczyniowego. Wiele kobiet w tym czasie szuka rozwiązań - i trafia na długą listę suplementów, eliksirów i cudownych preparatów. Tymczasem nowoczesna profilaktyka okołomenopauzalna nie polega na szukaniu jednego środka. Polega na wspieraniu równowagi organizmu przez racjonalną dietę, aktywność fizyczną, sen i redukcję stresu.

W tej strategii grzyby mają swoje konkretne i dobrze uzasadnione miejsce.

Dlaczego grzyby - nie suplement, lecz żywność.

Grzyby jadalne to żywność nieprzetworzona o interesującym profilu odżywczym: białko, błonnik, polisacharydy, sterole, związki fenolowe i indolowe, witaminy, biopierwiastki. To nie jest lista marketingowa - to skład, który w kontekście profilaktyki ma realne znaczenie.

Ale ważniejsze niż skład jest coś innego: grzyby można włączyć do codziennej diety na stałe. Nie jako kurację, nie jako interwencję - jako nawyk. A trwała zmiana nawyków żywieniowych daje więcej niż jakikolwiek preparat stosowany przez kilka tygodni.

Jelito, mózg i polisacharydy grzybowe.

Jednym z tematów coraz częściej pojawiających się w profilaktyce zdrowia kobiet jest oś jelito-mózg. Zmiany w składzie mikrobioty jelitowej i nasilony stan zapalny mogą wpływać na nastrój, jakość snu i tolerancję stresu. Nie jest to zależność prosta ani w pełni zbadana - ale jest biologicznie uzasadniona.

Polisacharydy grzybowe - β-glukany rozpuszczalne w wodzie i chityna w niej nierozpuszczalna - działają jako błonnik o silnym potencjale prebiotycznym. Wspierają barierę jelitową, wpływają na warstwę śluzową, produkcję mucyny i integralność połączeń między komórkami nabłonka. Pośrednio modulują procesy immunologiczne i metaboliczne. W okresie okołomenopauzalnym, kiedy równowaga immuno-metaboliczna bywa zachwiana, to ma praktyczne znaczenie.

Trzy gatunki, trzy obszary działania.

Soplówka jeżowata (Hericium erinaceus) to gatunek, który w kontekście objawów neuropsychicznych zasługuje na szczególną uwagę. Zawiera związki wiązane z procesami neurotroficznymi i neuroprotekcyjnymi - co stanowi biologiczne uzasadnienie zainteresowania jej wpływem na nastrój, stres i funkcje poznawcze. Jeśli ktoś zmaga się z napięciem, obniżonym nastrojem lub subiektywną "mgłą mózgową" - wprowadzenie soplówki do diety jest pierwszym krokiem, który warto rozważyć. Nie jako substytut całościowego podejścia obejmującego sen, aktywność i redukcję stresu - ale jako jego uzupełnienie.

Lakownica lśniąca (Ganoderma lucidum, reishi) to gatunek, który pojawia się najczęściej w kontekście snu, zmęczenia i reakcji na stres. Opisywane właściwości wiążą się z wpływem na oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, działaniem obniżającym poziom kortyzolu i właściwościami przeciwzapalnymi. Gatunek ten działa wyciszająco i wspiera układ krążenia. Praktyczna uwaga: jeśli stosowana jest suplementacja reishi, warto robić to wieczorem - właśnie ze względu na to działanie uspokajające.

Maczużnik bojowy (Cordyceps militaris), boczniaki (Pleurotus spp.), żagwica listkowata (Grifola frondosa) i lakownica żółtawa to gatunki, którym w badaniach przypisuje się wpływ na gęstość kości - poprzez zwiększanie aktywności osteoblastów i obniżanie poziomu osteoklastów. W kontekście profilaktyki osteoporozy to kierunek interesujący, choć wymagający dalszych badań klinicznych. Równolegle grzyby są dobrym źródłem witaminy D2, fosforu, selenu i wapnia - składników ważnych dla gospodarki kostnej. Po ekspozycji na promieniowanie UV zawartość witaminy D2 w owocnikach znacząco wzrasta.

Ergotioneina - antyoksydant, który warto znać.

Pisałam już o ergotioneinie przy okazji borowika. W kontekście profilaktyki okołomenopauzalnej warto wrócić do tego związku. Ergotioneina to silny antyoksydant o właściwościach przeciwstarzeniowych, obecny w wielu gatunkach grzybów. W warunkach nasilonego stresu oksydacyjnego - który towarzyszy menopauzie - może stanowić istotny element diety. Badania sugerują jej znaczenie dla kondycji skóry, funkcji mitochondriów i spowalniania procesów starzenia komórkowego.

Żywność czy suplement - to ma znaczenie.

W odpowiedzialnym podejściu do grzybów w profilaktyce kluczowe jest rozróżnienie między grzybami spożywczymi w typowych porcjach kulinarnych a preparatami skoncentrowanymi: ekstraktami, proszkami, mieszaninami. Te drugie mogą wchodzić w interakcje z lekami i znacząco różnią się jakością.

Jeśli sięgacie po ekstrakty - szukajcie produktów ze standaryzowaną zawartością β-glukanów, z jasnym wskazaniem czy surowcem jest owocnik czy grzybnia, i z udokumentowaną kontrolą zanieczyszczeń.

⚠️ Ważne zastrzeżenia:

⚠️ Kobiety przyjmujące leki przeciwzakrzepowe lub przeciwpłytkowe - skoncentrowane preparaty grzybowe wymagają konsultacji z lekarzem przed włączeniem.

⚠️ Przy immunosupresji, złożonych chorobach przewlekłych i planowanych zabiegach - obowiązkowo konsultacja lekarska.

⚠️ Reishi wieczorem - działanie wyciszające może nasilać senność.

⚠️ Grzyby w diecie to element strategii, nie jej fundament. Fundament pozostaje niezmieniony: aktywność fizyczna, sen, ograniczenie stresu, odpowiednia podaż białka i wapnia.

Grzyby mogą być wartościowym elementem profilaktyki okołomenopauzalnej - jeśli są wpisane w całościowe podejście do zdrowia, a nie traktowane jako skrót. Nauka o ich składzie i mechanizmach działania jest obiecująca. Cierpliwość w interpretacji wyników - niezbędna.

🙂

PS: Temat grzybów w profilaktyce okołomenopauzalnej omówię szerzej podczas wykładu 11 maja. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej - szczegóły wkrótce.

27/04/2026

Wow! Efekt przewyższył moje oczekiwania! Przygotowałam obłędnie pachnący, świetnie nawilżający, wyciszający problemy skórne i rozjaśniający krem czeremchowo-tarninowy na bazie oleju z pestek śliwek. Podzielę się recepturą, bo to jest wyjątkowo udany eksperyment!

Co potrzebujesz by przygotować krem?
➡5g oleju z pestek śliwek (działa przeciwstarzeniowo, wzmacnia barierę lipidową skóry, uelastycznia ją i regeneruje)
➡5g maceratu olejowego z nagietka (dodatkowy efekt pielęgnacyjny, może być też olej migdałowy lub z pestek winogron)
➡3-4g emulgatora (np. Olivem 1000 - jeśli chcesz gęstszą konsystencję dodaj 4g)
➡30g naparu z kwiatów czeremchy i tarniny (działanie rozjaśniające, przeciwobrzękowe i wyciszające)
➡Witamina E - 4 krople
Opcjonalnie:
➡olejek eteryczny waniliowy (dodaje cudownego aromatu i właściwości: nawilża, regeneruje i działa przeciwstarzeniowo a dodatkowo afrodyzjakalnie ;) ) choć dzięki olejowi ze śliwek i naparowi kwiatowemu krem będzie już pięknie pachniał
➡Konserwant - dodaj 0,8% masy kremu jeśli wolisz przechowywać krem w szafce (do 6 miesięcy) a nie w lodówce (do 2 tygodni)

🌸Przygotowanie:
1 łyżkę kwiatów czeremchy i tarniny zalej 1 filiżanką gorącej wody. Odważ oleje, dodaj emulgator i podgrzej w kąpieli wodnej do rozpuszczenia emulgatora. Następnie, wlej przecedzony napar z kwiatów i ubij mikserem do otrzymania konsystencji kremu (ok. 5 minut). Do ubitego, przestudzonego kremu dodaj witaminę E i opcjonalnie olejek lub/i konserwant. Wymieszaj mikserem. Przełóż krem do wyparzonego słoiczka i ciesz się wspaniałym, naturalnym, stworzonym przez siebie kosmetykiem.

Resztę naparu koniecznie wypij - stosowany wewnętrznie ma działanie m.in. przeciwzapalne, odtruwające, moczopędne, uspokajające i estrogenne.

Stosuję krem od kilku dni i już czuję różnicę - skóra jest gładsza, bardziej elastyczna, lepiej nawilżona i niewiarygodnie pachnąca. Czekam jeszcze na efekt wyrównujący koloryt i wyciszający zmiany skórne. Do tego przepisu z pewnością będę wracać!

Nie wierz mi na słowo, koniecznie przetestuj w domu!

23/04/2026

Szukasz sposobu na problemy skórne typu trądzik, wypryski, cienie pod oczami czy przebarwienia? Wybierz się na spacer - jeśli poczujesz w powietrzu silny, miodowy lub migdałowy zapach to zapewne w pobliżu jest to czego potrzebujesz! Kwiaty czeremchy i tarniny świetnie sprawdzają się w problemach skórnych, zarówno spożywane doustnie w postaci naparów, jak i do przemywania skóry czy jako baza do kremu.

🌸Kwiaty czeremchy jak i tarniny mają podobne właściwości - zawierają m.in. flawonoidy, fitosterole i kwasy fenolowe dzięki czemu:
🌼zmniejszają stany zapalne skóry, łojotok,
🌼niwelują obrzęki i cienie pod oczami,
🌼uelastyczniają skórę,
🌼działają przeciwalergicznie, antyseptycznie
Stosowane wewnętrznie:
➡️działają przeciwzapalnie, ➡️detoksykująco
➡️uszczelniają też naczynia krwionośne (wskazane przy żylakach i hemoroidach).
➡️Napary z kwiatów zapobiegają kamicy moczowej, wspomagają przy infekcjach układu moczowego, przeziębieniach i infekcjach oczu.

Kwiaty dodatkowo mają działanie estrogenne i uspokajające (choć czeremchy silniejsze), sprawdzają się więc w okresie menopauzy oraz w celu wyregulowania cyklu.

Jak skorzystać z mocy tych kwiatów? Wystarczy zrobić napar - zalać łyżkę kwiatów wrzącą wodą, parzyć pod przykryciem ok.30 min i pić 1-2 szklanki dziennie. Naparem można też przemywać skórę albo…zrobić krem aby na dłużej zatrzymać moc tych kwiatów. Przepis na łagodzący i rozjaśniający krem pojawi się na moim profilu już niebawem!

Tak więc miej oczy szeroko otwarte idąc na spacer i koniecznie weź papierową torebkę, a z pewnością nie wrócisz z pustymi rękami!

22/04/2026

Co jest najtrudniejsze w oczyszczaniu? Wyrzeczenia dietetyczne i utrzymanie systematyczności w stosowaniu ziół i różnych zabiegach. Przez 2 tygodnie szło całkiem nieźle - dieta zgodna z wytycznymi, codzienne napary z wiosennych oczyszczających ziół, detox herbatka, do tego ćwiczenia i kilka ajurwedyjskich wspierających oczyszczanie zabiegów typu ssanie oleju i masaż garshana.

Z dietą szło całkiem nieźle - miało być bez nabiału, cukru i glutenu, nie udało się tylko bez ostatniego - złamałam zasady dla kilku kromek świeżo pieczonego chleba orkiszowego na zakwasie, który sama robię. Wiosenne masło czosnaczkowe było kroplą, która przelała czarę. Niby taki banał a jednak w tych okolicznościach - wielki rarytas. Bo to nie tylko po prostu chleb z masłem - to powrót do prawdziwych smaków, dobrej jakości jedzenia i wspomnień z dzieciństwa - prostego, niespiesznego życia, którego tak bardzo nam teraz brakuje.

Tak więc rozgrzeszam się i kontynuuję kolejny tydzień (już 3) wiosennego oczyszczania. W codziennym menu zioła:
🌱pokrzywa, przytulia i brzoza w naparach
🌱kurdybanek, czosnaczek, pędy chmielu, liście mniszka i mielony ostropest w jedzeniu
🌱do picia dodatkowo sok z karczocha dla wsparcia wątroby

Do tego ciepłe, odżywcze posiłki, ruch wspierający oczyszczanie i odpuszczenie w momentach słabości, bo detoks zawsze niesie ze sobą pewne koszty - pogorszenie samopoczucia, zmęczenie, obniżony nastrój, zwiększoną potliwość, częstsze wizyty w toalecie czy zmiany skórne. Całe szczęście to chwilowe a gra jest warta świeczki.

Jeszcze 4 dni i znów skuszę się na kromkę mojego chleba z masłem ziołowym. A Tobie czego brakowałoby najbardziej? Czy też byłby to świeży chleb czy coś innego? Bez czego nie wyobrażasz sobie dnia? Podziel się w komentarzu⬇️

Adres

Kraków

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij