Dominika Jakubowska Gabinet Psychologiczny Ad Metam

Dominika Jakubowska Gabinet Psychologiczny Ad Metam Pomoc psychologiczna dla dorosłych, młodzieży i dzieci od 10 roku życia. Terapia indywidualna (p

01/03/2026

Czy twój psycholog lub psychoterapeuta umie czytać Ci w 🧠myślach?

🟤Najnowszy 📊raport 👉POMOC PSYCHOLOGICZNA Z PERSPEKTYWY POLEK I POLAKÓW (2026)👈 na podstawie badań Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk w ramach projektu „Psychologia dla Społeczeństwa”, jasno pokazuje, że

🚨nawet 10% Polek i Polaków wierzy, iż psychoterapia służy kontrolowaniu umysłów🧠, a część uważa, że ma ona osłabiać niezależne myślenie lub podporządkowywać ludzi określonym wpływom.

🔵Jednocześnie badania potwierdzają silną normę 💪samowystarczalności:
❌aż 75% respondentów podziwia osoby radzące sobie samodzielnie z problemami, ❌42% uważa, że profesjonalna pomoc powinna być ostatecznością,
❌a około 34% wierzy, że trudności emocjonalne rozwiązują się same.

🟠W rzeczywistości psychoterapia nie polega na przejmowaniu kontroli nad człowiekiem. 🩺Specjalista nie narzuca decyzji ani sposobu życia, tylko pomaga zrozumieć emocje, poszerzyć perspektywę i odkrywać własne potrzeby oraz wartości.

❤️‍🩹Terapia wzmacnia naszą autonomię, a nie ją odbiera. Sięganie po pomoc to nie słabość, lecz dowód na siłę🏋️‍♂️ oraz świadomy krok w stronę zdrowia i lepszego życia.

11/02/2026

👁️ PSYCHOTERAPIA OD KUCHNI 🍲

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY WYBORZE PSYCHOTERAPEUTY?

Ponieważ internet pełen jest porad w tym zakresie, spróbujemy spojrzeć na temat z innej strony.
Psychoterapeuci stosują różne techniki pracy, w których się wcześniej szkolą, zwane nurtami psychoterapii. Nie będziemy się dziś na nich skupiać. Istnieją bowiem pewne punkty wspólne, na które warto zwrócić uwagę, zanim zdecydujesz się na konsultację.

Najważniejszym pytaniem, jakie warto sobie zadać na początku poszukiwań to:
➡️ czego JA potrzebuję?
➡️ w czym psychoterapeuta MNIE mógłby TERAZ pomóc?

👉🏼 Sprawdź WYKSZTAŁCENIE PSYCHOTERAPEUTY.
Powinien mieć: wyższe wykształcenie psychologiczne bądź pokrewne i co najważniejsze(!) ukończony 4- 5-letni kurs psychoterapii atestowany przez jedno z towarzystw psychoterapeutycznych. Psychoterapeuta może być także w trakcie kursu psychoterapii, ale ważne żebyś miał tego świadomość, że wciąż się uczy. Jednak powinien mieć już ukończony 2 rok szkolenia.

Psychoterapeuta może być także w trakcie procesu certyfikacji (jeszcze przed egzamin zawodowym) lub już legitymizować się certyfikatem psychoterapeuty.

👉🏼 Jak sprawdzić czy psychoterapeuta posiada certyfikat?
Na stronie każdego z towarzystw psychoterapeutycznych znajdziesz listę certyfikowanych terapeutów.

👉🏼 Bardzo ważne jest by psychoterapeuta poddawał swoją pracę SUPERWIZJI i to niezależnie od tego na jakim etapie rozwoju zawodowego właśnie się znajduje i w jakim nurcie pracuje. Superwizja jest OBOWIĄZKIEM KAŻDEGO psychoterapeuty tak długo jak długo wykonuje on swój zawód.

Pamiętaj, że możesz zapytać terapeutę o to czy korzysta z superwizji, a nawet o to kto jest jego superwizorem. Psychoterapeuta powinien odpowiedzieć na to pytanie. To nie jest tajemnica.

👉🏼 Każdy proces psychoterapeutyczny poprzedzają KONSULTACJE. Zazwyczaj są to 3 do 4 wstępnych spotkań, w trakcie których terapeuta ma czas i przestrzeń żeby Cię poznać i zorientować się czy będzie mógł być dla Ciebie pomocny. To jest też czas dla Ciebie żeby móc się rozeznać czy to właśnie jest ten psychoterapeuta, któremu chcesz zaufać i z którym chcesz pracować. Konsultacje to też czas, w którym psychoterapeuta powinien objaśnić Ci zasady kontraktu terapeutycznego, czyli takie zasady, w których będziecie się wspólnie poruszać w trakcie trwania całego procesu (np. zasadę płatności za nieobecności, częstotliwość spotkań, długość sesji czy honorarium psychoterapeuty).
Czasami zanim podejmiesz decyzję o wyborze będziesz potrzebować kilku konsultacji z różnymi specjalistami. I to jest w porządku.

👉🏼 OPINIE, to sprawa dosyć skomplikowana w naszym zawodzie. Tych internetowych zazwyczaj nie ma zbyt dużo, albo nawet wcale i zupełnie nie musi to świadczyć o kompetencjach specjalisty. Psychoterapia jest bardzo intymnym procesem co sprawia, że osoby nawet bardzo z niej zadowolone nie zawsze mają ochotę pisać o tym w internecie. Trzeba też pamiętać, że nie każdy jest dla każdego. Jesteśmy różni i to, że ktoś pomógł przyjaciółce, nie znaczy że będzie w stanie pomóc nam. Choć oczywiście takie polecenia od osób, które już skorzystały zazwyczaj są najbardziej cenione przez osoby poszukujące.

Jeżeli właśnie jesteś w momencie poszukiwań psychoterapeuty ZAPRASZAMY DO PODDASZA ZGODY.
Wszyscy nasi psychoterapeuci są po szkoleniach atestowanych przez towarzystwa psychoterapeutyczne lub jeszcze w trakcie takich szkoleń.
Część z nas posiada już certyfikaty psychoterapeutyczne.
Wszyscy regularnie superwizujemy naszą pracę.

ZAPRASZAMY!

☎️ +48 515872170
📧 kontakt@poddaszezgody.pl

Wydaje mi się, że wszystko to  równie trafnie opisuje kwestie związane z dobrostanem psychicznym i  leczeniem  w paradyg...
07/02/2026

Wydaje mi się, że wszystko to równie trafnie opisuje kwestie związane z dobrostanem psychicznym i leczeniem w paradygmacie psychodynamicznym 😌

Obecnie świat goni i pędzi - a my chcąc nadążyć, musimy ciągle trzymać tempo. Wszystko ma działać szybko, sprawnie i najlepiej od razu. Jeśli coś nie przynosi efektów tu i teraz, uznajemy to za nieskuteczne. Jest to tak zwana kultura produktywności. To podejście bardzo często przenosimy również na zdrowie i terapię.

Wielu pacjentów jeszcze zanim poznają zalecenia, czy w ogóle nazwę leku - pytają już jak szybko zacznie działać. Kiedy mogą wrócić do treningów, pracy, obowiązków. Najlepiej konkretnie. Po tygodniu? Po dwóch? Po miesiącu? Chcielibyśmy wpisać poprawę w kalendarz. Tymczasem organizm nie funkcjonuje jak maszyna, przewidywalnie i od linijki. Jak bardzo byśmy tego nie pragnęli - nie możemy wszystkiego przewidzieć i zaplanować.

Obecny świat nauczył nas, że efekt musi być mierzalny i widoczny. Mniej bólu. Lepszy sen. Więcej energii. A co jeśli pierwszym efektem terapii jest coś mniej spektakularnego? Że ból nadal się pojawia, ale przestaje dominować cały dzień. Że napięcie nie znika, ale łatwiej je rozpoznać i wyhamować. Że nie jest idealnie, ale jest odrobinę lżej. Nie są to zero jedynkowe zmiany, a raczej półśrodki, które prowadzą do realnej i trwałej poprawy.

W takim świecie łatwo uznać terapię za nieskuteczną, bo nie spełnia naszych przyspieszonych oczekiwań. Poprawa nie wygląda jak skok, tylko jak proces. A procesy są dziś mało atrakcyjne. Wymagają cierpliwości, uważności i zgody na to, że zdrowie nie zawsze da się zmierzyć wykresem.

Terapia nie zawsze polega na szybkim naprawieniu problemu. Często chodzi o stopniowe odzyskiwanie wpływu nad własnym ciałem i codziennym funkcjonowaniem. I choć nie da się tego wrzucić w excela, dla wielu pacjentów to właśnie ten moment staje się prawdziwym punktem zwrotnym. 🌱

07/02/2026

Neuroplastyczność układu nerwowego to jedna z najbardziej niedocenianych, a jednocześnie najbardziej nadziejorodnych prawd o człowieku.

To zdolność mózgu i całego układu nerwowego do zmiany – nie tylko w dzieciństwie, ale przez całe życie. Do tworzenia nowych połączeń, osłabiania starych ścieżek reakcji i uczenia się innych sposobów reagowania na świat. Nawet wtedy, a czasem szczególnie wtedy, gdy przez lata żyliśmy w stresie, przemocy, lęku czy ciągłym napięciu.

Trauma „uczy” układ nerwowy przetrwania. Uczy czujności, nadmiernego reagowania, zamrożenia albo odcinania się od ciała i emocji. To nie jest wada. To był sposób, żeby przeżyć. Problem pojawia się wtedy, gdy ten tryb staje się jedynym znanym sposobem funkcjonowania – długo po tym, jak zagrożenie minęło.

I tu właśnie wchodzi neuroplastyczność.
Układ nerwowy może się przeuczyć. Może stopniowo uczyć się bezpieczeństwa, regulacji, obecności. Nie przez „myślenie pozytywne” ani zmuszanie się do zmiany, ale przez powtarzalne doświadczenia: łagodne, wspierające, osadzone w ciele. Przez relacje, które nie ranią. Przez mikro-decyzje, które mówią: „teraz jest inaczej”.

Każde zauważenie sygnałów z ciała, każda chwila zatrzymania, każdy moment, w którym nie reagujesz automatycznie – to realna praca neurobiologiczna. To dosłowne tworzenie nowych połączeń nerwowych. Zmieniasz nie tylko swoje myśli, ale sposób, w jaki twój układ nerwowy przewiduje świat.

To dlatego proces zdrowienia bywa powolny. Układ nerwowy uczy się przez powtórzenia, nie przez deklaracje. Ale to też oznacza coś bardzo ważnego:
to, co było wyuczone w bólu, może zostać oduczone w bezpieczeństwie.

Nie jesteś „zepsuta/y”.
Twój układ nerwowy był po prostu zbyt długo w trybie przetrwania.

A neuroplastyczność oznacza, że zmiana jest biologicznie możliwa.
Krok po kroku. Bez przemocy wobec siebie.

31/01/2026
28/01/2026

Bierzesz antydepresanty? Zwróć uwagę na to, co jesz, jeśli mają działać! 💛 Czasem ktoś przychodzi do lekarza psychiatry z nadzieją, że same leki antydepresyjne wszystko naprawią. Że wystarczy je przyjmować, a stan psychiczny ustabilizuje się samoczynnie, emocje się wyrównają się, a życie znów wróci na dawne tory. W depresji leki bywają wręcz nieodzowne.
Ale rzadko mówi się o jednym ważnym fakcie. 💛 Otóż skuteczność leków antydepresyjnych w dużej mierze zależy od tego, jak funkcjonuje całe ciało — w tym od sposobu odżywiania.
Dlaczego? Leki bowiem, żeby mogły działać skutecznie, potrzebują określonych substancji. Nie działają w próżni.
💛 Czym są leki antydepresyjne i jaki jest ich cel?
Większość leków przeciwdepresyjnych nie tworzy serotoniny. Ich zadaniem jest raczej pomóc mózgowi lepiej korzystać z tej serotoniny, która już istnieje, a przede wszystkim sprawić, by działała dłużej i skuteczniej. Innymi słowy leki regulują mechanizm, ale nie produkują „paliwa”. A co się stanie jeśli paliwa brakuje. Cóż, efekt może być słabszy. I tu na pierwszy plan wychodzi tryptofan.
💛 Czym jest tryptofan?
To aminokwas, czyli jeden z podstawowych „klocków”, z których organizm buduje różne substancje. Dla zdrowia psychicznego jest kluczowy, bo z tryptofanu organizm wytwarza serotoninę. Bez tryptofanu nie da się jej stworzyć.
To znaczy dla Was jedno-
jeśli w diecie brakuje tryptofanu, mózg ma ograniczone możliwości, nawet przy bardzo dobrze dobranym leku.
💛 Gdzie znajduje się tryptofan?
Tryptofan musi pochodzić z jedzenia. I tu przyjrzyj się uważnie. Znajduje się m.in. w:
• jajkach
• rybach
• mięsie i drobiu
• nabiale
• roślinach strączkowych
• orzechach i pestkach
• produktach pełnoziarnistych
Dlatego sposób odżywiania nie jest dodatkiem, ale elementem leczenia.
💛 A tryptofan w tabletkach?
Tak — tryptofan występuje również w suplementach.
I właśnie dlatego tak ważne jest, by powiedzieć lekarzowi, że się go przyjmuje. Należy poinformować w jakiej dawce, jak często, od jak dawna.
Łączenie suplementów z lekami antydepresyjnymi bez wiedzy lekarza może być bardzo niebezpieczne. To nie jest drobiazg. To kwestia bezpieczeństwa. Twojego.
💛 Zaraz podniesie się larum…” Tak, czasem pojawia się zarzut:
„To już nie psychologia”, „To wykracza poza kompetencje”.
Nie. Stanowcze nie! Jeśli przychodzi do mnie człowiek z rozpoznaną depresją, mam obowiązek zapytać o sposób odżywiania, zachęcić do edukacji w tym zakresie, aby chory umiał rozpoznać produkty istotne dla jego zdrowia psychicznego. Depresja nie istnieje w oderwaniu od ciała.
💛 Dlaczego to takie ważne?
Bardzo często zdarza się tak,
leki „trochę pomagają, ale nie do końca”, a przyczyną są niedobory w organizmie, a nie „oporność na leczenie”. Proszę zwrocić uwagę, że depresja wymaga często wielomiesiecznego leczenia i o tym decyduje tylko i wyłącznie wasz lekarz psychiatra.
Leczenie depresji to współpraca: mózgu, ciała, leków i codziennych wyborów.
💛 Kluczowe składniki wspierające działanie leków
1. Witaminy z grupy B (B6, B9 – foliany, B12)
To absolutna podstawa gdyż biorą udział w produkcji serotoniny, dopaminy i noradrenaliny a ich niedobory są częste w depresji.
🙂Szczególnie ważne u wegetarian i wegan (B12!).
2. Żelazo
Potrzebne do transportu tlenu do mózgu, wpływa na syntezę neuroprzekaźników. Niski poziom powoduje zmęczenie, apatię, obniżony nastrój.
🙂 Nadmiar też szkodzi – suplementacja tylko po badaniach
3. Cynk
Bardzo niedoceniany- reguluje pracę receptorów serotoninowych. Jego niski poziom często towarzyszy depresji opornej na leczenie.
4. Magnez
Układ nerwowy go uwielbia, działa „wyciszająco” wpływa na jakość snu, napięcie, lęk
Niedobór to zwykle drażliwość, napięcie, gorsza tolerancja stresu.

5.Witamina D
To tak naprawdę hormon.Jej niski poziom koreluje ze stanami obniżonego nastroju i gorszą odpowiedzią na leczenie.

6. Kwasy omega-3 (EPA i DHA)
Nie są pierwiastkiem, ale są kluczowe.Wpływają na błony komórkowe neuronów, poprawiają komunikację między komórkami nerwowymi
Mogą wzmacniać działanie leków przeciwdepresyjnych.
7. Jelita i mikrobiota
To nie „dodatek”, to część układu nerwowego. Bakterie jelitowe wpływają na produkcję serotoniny.Tu ważna rola fermentowanych produktów w diecie. Znaczenie mają błonnik,
fermentowane produkty, określone probiotyki (dobierane indywidualnie).
Podsumowując:
🙂 Leki antydepresyjne regulują mechanizmy. 🙂 Ciało dostarcza materiału, na którym te mechanizmy mogą pracować.Leki potrzebują substratów biologicznych- aminokwasów i witamin, aby działały. 🙂 Zwróć uwagę na to, co jesz. Sposób odżywiania jest bardzo ważny. 🙂 Zawsze informuj lekarza o suplementach jakie zażywamy. Zawsze stosuj się do zaleceń lekarza i stosowanych dawek. 🙂 Zawsze pytaj lekarza, kiedy czegoś nie rozumiesz w sposobie leczenia. 🙃 Depresja najczęścieǰ wymaga wsparcia farmakologicznego, psychoterapii, ale też zmian w zakresie organizacji życia codziennego, odpowiedzi na pytanie, czego w twoim życiu jest za mało a czego za dużo.
😁😁Udostępnij, jeśli post ma dla ciebie wartość. Podoba Ci się to, co czytasz? 📝
Możesz symbolicznie podziękować tutaj: https://Suppi.pl/1bfz11kn9q – każde podziękowanie dodaje mi skrzydeł!

20/01/2026
15/01/2026

Płacz przez lata był kojarzony ze słabością, brakiem kontroli albo „rozpadaniem się”. Z perspektywy neurobiologii wygląda to zupełnie inaczej. Płacz jest jednym z najbardziej naturalnych i skutecznych mechanizmów regulacji, jakie posiada ludzki mózg. Nie jest błędem systemu. Jest jego funkcją.

Kiedy doświadczamy silnych emocji, takich jak smutek, żal, przeciążenie czy bezradność, aktywują się struktury mózgu odpowiedzialne za przetrwanie. Organizm przechodzi w tryb alarmowy. Jeśli nie ma możliwości walki ani ucieczki, układ nerwowy szuka innej drogi rozładowania napięcia. Jedną z nich jest właśnie płacz.

Podczas płaczu spada poziom hormonów stresu, oddech zaczyna się pogłębiać, a ciało stopniowo wychodzi z nadmiernego pobudzenia. Dlatego po płaczu często pojawia się zmęczenie, senność albo uczucie chwilowej ulgi. To nie jest osłabienie. To znak, że układ nerwowy wraca do stanu, w którym możliwa jest regeneracja.

Warto też wiedzieć, że łzy emocjonalne różnią się od łez fizjologicznych. Zawierają substancje związane ze stresem i silnym pobudzeniem. Organizm dosłownie pozbywa się ich nadmiaru. Stwierdzenie „wypłakał_m się i zrobiło się lżej” nie jest metaforą ani autosugestią. To opis realnego procesu biologicznego.

W kontekście traumy płacz ma jeszcze głębsze znaczenie. Problemem nie są same emocje, lecz to, że bardzo często zostały one kiedyś zatrzymane, przerwane albo uznane za niebezpieczne. Jak opisuje Bessel van der Kolk, niewyrażone emocje nie znikają. Zostają zapisane w ciele i w układzie nerwowym. Płacz pozwala dokończyć reakcję, która kiedyś musiała zostać przerwana. Daje mózgowi sygnał, że to, co było zbyt trudne wtedy, może zostać bezpiecznie przeżyte teraz.

Dlatego czasem płacz pojawia się po latach. Nie dotyczy wyłącznie aktualnej sytuacji. Często dotyka doświadczeń, na które wcześniej nie było miejsca ani warunków. Układ nerwowy wreszcie czuje, że może to zrobić bez zagrożenia.

Wiele osób po traumie przez długi czas nie potrafi płakać. Nie dlatego, że nic nie czują, ale dlatego, że ich system nauczył się, iż okazywanie emocji było ryzykowne. Jeśli płacz zaczyna wracać, często oznacza to, że mózg uczy się nowego doświadczenia. Mogę płakać i nadal jestem bezpieczna/y. Mogę czuć i nie tracę kontroli nad światem.

Nie wszystko, co boli, da się opisać słowami. Duża część doświadczeń zapisuje się przedwerbalnie, zanim pojawił się język. Dlatego rozmowa czasem nie wystarcza. Płacz jest formą komunikacji układu nerwowego z samym sobą. To sposób, w jaki ciało reguluje to, czego nie da się wypowiedzieć.

Ważne jest jednak rozróżnienie. Płacz regulujący ma swój rytm. Pojawia się, narasta, a potem stopniowo wygasa. Po nim przychodzi wydech, cisza, czasem sen. Płacz, który zalewa i dezorganizuje, wiąże się z brakiem poczucia bezpieczeństwa w ciele. Różnica nie leży w intensywności emocji, ale w tym, czy układ nerwowy ma oparcie.

Jeśli więc płaczesz częściej niż kiedyś, nie musi to oznaczać cofania się. Bardzo często oznacza, że Twój mózg przestaje wszystko trzymać i zaczyna się goić. Płacz nie niszczy. Płacz porządkuje to, co przez długi czas było zbyt trudne, by mogło się wydarzyć.

03/01/2026

https://oko.press/who-szczepionki-nie-powoduja-autyzmu-dowody
WHO: Szczepionki nie powodują autyzmu. Dowody nie pozostawiają wątpliwości
WHO opublikowała swoje jednoznaczne stanowisko po analizie i ocenie najnowszego pakietu badań. Tymczasem mit o autyzmie po szczepionkach żyje od lat, a jego skutki widać nie tylko w Internecie,
Il. Iga Kucharska / OKO.press

Adres

Osiedle Zgody 4
Kraków
31-858

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00

Telefon

+48508153827

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dominika Jakubowska Gabinet Psychologiczny Ad Metam umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij