10/03/2026
Dżuma – od czarnej śmierci do choroby XXI wieku
Dżuma jest jedną z najbardziej znanych chorób zakaźnych w historii ludzkości. Przez wieki budziła ogromny strach, ponieważ epidemie tej choroby potrafiły zdziesiątkować całe miasta i regiony. Najbardziej dramatycznym przykładem była pandemia znana jako czarna śmierć, która w XIV wieku doprowadziła do śmierci milionów ludzi w Europie, Azji i Afryce. Dziś dżuma nadal istnieje, ale dzięki rozwojowi medycyny nie stanowi już tak wielkiego zagrożenia jak w przeszłości.
Czym jest dżuma?
Dżuma to choroba zakaźna wywoływana przez bakterię Yersinia pestis. Mikroorganizm ten przenosi się głównie przez pchły pasożytujące na gryzoniach, zwłaszcza szczurach. Gdy pchła zakażona bakterią ukąsi człowieka, może dojść do zakażenia.
Wyróżnia się trzy główne postacie choroby:
dżuma dymienicza – najczęstsza forma, powodująca bolesne powiększenie węzłów chłonnych (tzw. dymienice),
dżuma płucna – najgroźniejsza postać, przenosząca się drogą kropelkową między ludźmi,
dżuma septyczna – ciężkie zakażenie krwi prowadzące do niewydolności wielu narządów.
Bez leczenia choroba ta była w przeszłości często śmiertelna.
Wielkie pandemie dżumy w historii
Historycy wyróżniają trzy wielkie pandemie dżumy.
Pierwszą była epidemia w VI wieku, znana jako Plague of Justinian, która dotknęła obszary Cesarstwa Bizantyjskiego i znaczną część basenu Morza Śródziemnego.
Drugą – najbardziej znaną – była pandemia czarnej śmierci w XIV wieku. Szacuje się, że mogła zabić nawet jedną trzecią mieszkańców Europy. W wielu miastach śmierć zbierała tak ogromne żniwo, że brakowało ludzi do grzebania zmarłych.
Trzecia pandemia rozpoczęła się w XIX wieku w Azji i rozprzestrzeniła się na inne kontynenty dzięki rozwojowi transportu morskiego.
Odkrycie bakterii dżumy
Przełom w zrozumieniu choroby nastąpił pod koniec XIX wieku. W 1894 roku szwajcarsko-francuski lekarz Alexandre Yersin zidentyfikował bakterię wywołującą dżumę podczas epidemii w Hongkongu. Na jego cześć nazwano ją Yersinia pestis.
Odkrycie to pozwoliło naukowcom zrozumieć mechanizm szerzenia się choroby oraz rolę szczurów i pcheł w jej transmisji. Dzięki temu możliwe stało się opracowanie skuteczniejszych metod zapobiegania epidemii.
Dżuma w XX wieku
W XX wieku dzięki rozwojowi higieny, poprawie warunków sanitarnych oraz wprowadzeniu antybiotyków liczba przypadków choroby znacznie spadła. Antybiotyki pozwalają dziś skutecznie leczyć zakażenie, zwłaszcza jeśli zostanie ono wcześnie rozpoznane.
W wielu krajach powstały także systemy nadzoru epidemiologicznego, które monitorują występowanie chorób zakaźnych i pozwalają szybko reagować na nowe ogniska infekcji.
Dżuma w XXI wieku
Choć dżuma kojarzy się głównie z historią średniowiecza, choroba ta nie zniknęła całkowicie. Naturalne ogniska bakterii nadal istnieją w populacjach dzikich gryzoni. Z tego powodu sporadyczne przypadki pojawiają się w różnych regionach świata.
Najwięcej zachorowań obserwuje się w takich krajach jak:
- Madagascar,
- Republika Kongo
- Peru.
Sporadyczne przypadki notuje się również w zachodnich stanach USA, gdzie bakteria występuje w populacjach dzikich gryzoni.
Na świecie pojawia się zwykle kilkaset do kilku tysięcy przypadków rocznie.
Czy dżuma może znów stać się globalną pandemią?
Jest to mało prawdopodobne. Współczesna medycyna dysponuje skutecznymi metodami leczenia, a systemy monitorowania chorób zakaźnych pozwalają szybko wykrywać nowe ogniska zakażeń.
Jednak całkowite wyeliminowanie dżumy jest trudne, ponieważ bakteria przetrwała w naturalnych rezerwuarach zwierzęcych. Dlatego choroba ta pozostaje przedmiotem stałych badań epidemiologicznych.
Historia dżumy pokazuje, jak ogromny postęp dokonał się w medycynie i zdrowiu publicznym. Choroba, która w średniowieczu potrafiła zabić miliony ludzi, dziś jest stosunkowo rzadką infekcją możliwą do skutecznego leczenia.
obraz Peter Bruegel, Triumf Śmierci