05/04/2026
Jakiś czas temu z naszej społeczności odeszło,, płuco" zakładu. A wiadomo bez płuca trudno funkcjonować.
Pani Basia była współzałożycielem SPZPO w Krynkach tworząc wartość naszej firmy i przekształcając ,,umieranie" do której nikt nie chciał trafić -w zakład o świetnej renomie do którego tak trudno się dostać obecnie .
Pamiętam mój pierwszy dzień w SPZPO w Krynkach- gdy ze strachem wchodziłem do biura myśląc "Boże Daj mi Moc" - pani Basia potraktowała mnie jak Syna z uśmiechem i sympatią ucząc mnie pracy oraz patrzenia na mnie z rodzicielska miłością oraz ludzką życzliwością. Dziękuję, że mogłem współpracować z tak wspaniałą osobą dbającą o Krynki jak o swój rodzinny dom.
Pani Basiu- dała mi Pani piękny przyklad empatii i zaangażowania w życie tego miejsca oraz wiarę w ludzi tworzących SPZPO w Krynkach, mam nadzieję, że z tą empatia będę umiał patrzyć na naszych kolegów z pracy.
Dziękuję za przyjaźń i za to, że zawsze mogę na Panią liczyć.
Karol Puszko