07/03/2026
Osiemnastoletnia pacjentka trafiła na ortopedię z powodu bólu prawej stopy dokuczającego jej od ośmiu miesięcy, z diagnozą (tak, będę odrobinę spoilerować, ale też nie chcę was wprowadzać w błąd, a raport nie precyzuje chronologii samej diagnostyki, więc nie chcę tworzyć fikcji, próbując rzecz porządkować) choroby Freiberga.
Dolegliwości pojawiły się u chorej bez żadnego uchwytnego powodu, nie poprzedzał ich żaden uraz, sam ból zaś lokalizował się w rzucie drugiego stawu śródstopno-paliczkowego (u podstawy drugiego palca stopy, znaczy), nasilając się podczas aktywności, obciążenia, etc (a warto wspomnieć, że nasza bohaterka była wcześniej dość aktywną ruchowo osobą).
Kobieta początkowo szukała pomocy medycznej w swojej lokalnej poradni - próbowano różnych metod, w tym czasowego unieruchomienia bolącej stopy czy mającej stopę stabilizować stopę ortezy. To ostatnie rzeczywiście pomogło nieco, poprawa była jednak jedynie przejściowa. Kolejnym krokiem było skierowanie do poradni specjalistycznej.
Na początku, po wstępnej ocenie, próbowano połączyć ortezę ze sterydoterapią. Rzeczywiście, iniekcje przyniosły efekt dużo trwalszy niż dotąd. Nadal jednak ból zelżał jedynie czasowo, podobnie jak dalsze próby leczenia zachowawczego. Zaczęto brać pod uwagę interwencje bardziej inwazyjne, przede wszystkim leczenie chirurgiczne. Poprzedzono je serią dodatkowych badań radiologicznych, które przy okazji potwierdziły, iż dotychczasowe próby leczenia nie przyniosły żadnej poprawy także i radiologicznie...
..co przywodzi nas do prawdopodobnie głównego waszego pytania - czym właściwie jest dręczące osiemnastolatkę schorzenie.
Chorobę Freiberga zaliczamy do grupy tzw. jałowych martwic kości, procesów chorobowych przebiegających z obumieraniem tkanki kostnej (oraz chrzęstnej przy tym), bez udziału w tym infekcji (stąd jałowe). W przypadki choroby Freiberga (zwanej też chorobą Koehlera II) mowa o martwicy głowy drugiej (najczęściej, choć nie tylko) kości śródstopia. Co do przyczyn rozwoju choroby - częstszej u młodych kobiet i dziewcząt właśnie, jak w tym przypadku - hipotezy są różne, najczęściej pisze się o uszkodzeniach związanych z mikrourazami i przeciążeniami, niekiedy podkreśla się też lokalne zaburzenia naczyniowe i zmiany niedokrwienne (zetkniecie się też w części literatury z określeniem "zawał Freiberga"), wspomina się wreszcie o ryzyku genetycznym i pewnych schorzeniach układowych zwiększających ryzyko rozwoju tej patologii (w tym o cukrzycy, toczniu czy zaburzeniach krzepnięcia).
A wracając do pacjentki.. Jak widzicie po fotografii, zdecydowała się ostatecznie na zabieg operacyjny. Chrząstka stawowa w zmienionej kości śródstopia okazała się rozlegle (w obrębie połowy do dwóch trzecich swej powierzchni) zniszczona zwyrodnieniowo i zanikowo, z zapadaniem się leżącej poniżej kości. Martwicze zmiany oczyszczono chirurgicznie, usunięto powstałe w efekcie uszkodzeń śródstawowe ciała wolne, sama kość zaś nacięto i umocowano (drutami Kirschnera i śrubą, ale nie pytajcie o szczegóły, ortopedia to jednak nie do końca moja działka) w pozycji pozwalającej zachować funkcję stawu.
Zarówno sam zabieg, jak i rekonwalescencja przebiegły dobrze, pozostawiając pacjentkę z nieznacznego tylko skróceniem zmienionego palca i niewielkim tylko dyskomfortem.
źródło: https://faoj.wordpress.com/2008/11/01/dorsiflexory-wedge-osteotomy-to-treat-freibergs-infraction-of-the-second-metatarsal-head-a-case-report/