Gabinet Terapeutyczny Bliżej Siebie Katarzyna Bigus

Gabinet Terapeutyczny Bliżej Siebie Katarzyna Bigus Psychoterapeuta psychodynamiczny (w trakcie certyfikacji), psychotraumatolog

Istota psychoterapii psychodynamicznejTerapeuta stanowi niekiedy dla klienta reprezentację innych ludzi występujących w ...
12/04/2024

Istota psychoterapii psychodynamicznej

Terapeuta stanowi niekiedy dla klienta reprezentację innych ludzi występujących w jego życiu - zarówno przeszłym, jak i obecnym. Sposób, w jaki klient kontaktuje się z terapeutą, wskazuje sposób kontaktowania się z członkami własnej rodziny i społeczności, w której żyje. Niekiedy warto więc skupić uwagę na relacji między klientem i terapeutą, aby zwiększyć kontakt między nimi lub uświadomić sobie, jak dawne lub obecne wzorce i związki powtarzane są w gabinecie terapeutycznym.
Charlotte Sills, Sue Fish, Phil Lapworth

Zdj. gilles guias

https://www.facebook.com/share/p/GaMYxzSjV1hBFhP5/
02/03/2024

https://www.facebook.com/share/p/GaMYxzSjV1hBFhP5/

Poprzez empiryczną analizę prawdziwych nagrań z sesji oraz transkryptów Blagys i Hilsenroth (2000) wyodrębnili siedem cech określających terapię psychodynamiczną:
1. Zorientowanie na afekt i wyrażanie emocji. Terapia psychodynamiczna zachęca do eksploracji i omawiania pełnego spektrum emocji pacjenta. Terapeuta pomaga pacjentowi opisać i ubrać w słowa uczucia, włączając te, które są problematyczne bądź zagrażające, a także te, których pacjent nie jest w stanie początkowo rozpoznać, bądź przyswoić (W odróżnieniu od orientacji poznawczej, gdzie kładzie się większy nacisk na myśli i przekonania (Blagys & Hilsenroth, 2002; Burum & Goldfried, 2007). Uznaje się również, że wgląd intelektualny nie jest tym samym, co wgląd emocjonalny, rezonujący na głębokim poziomie i prowadzący do zmiany ( jest to jedna z przyczyn, dla których wielu inteligentnych ludzi o psychologizującym myśleniu potrafi znaleźć przyczynę swoich trudności, jednak ich zrozumienie nie pomaga im w ich przezwyciężeniu).
2. Eksploracja prób uniknięcia niepokojących myśli i uczuć. Ludzie, umyślnie i nieumyślnie, robią bardzo dużo rzeczy aby uniknąć tych aspektów doświadczenia, które są problematyczne. To unikanie (w terminach teoretycznych obrony i opór) może przybrać proste formy, takie jak opuszczanie sesji, spóźnianie się, czy bycie wymijającym. Mogą to być też formy subtelne, trudne do rozpoznania w zwyczajnym dyskursie społecznym, na przykład subtelne zmiany tematu, gdy pojawią się określone idee, skupianie się na ubocznych aspektach doświadczenia, zamiast na tym co psychologicznie znaczące, odnoszenie się do faktów i zdarzeń z pominięciem afektów, skupianie się na okolicznościach zewnętrznych, zamiast swojej roli w kształtowaniu wydarzeń i tak dalej. Terapeuci psychodynamiczni aktywnie skupiają się na tych unikach i eksplorują je.
3. Identyfikacja powtarzających się tematów i wzorców. Terapeuci psychodynamiczni pracują nad identyfikacją i eksploracją tematów i wzorców powtarzających się w myślach i uczuciach pacjentów, ich obrazie siebie, związkach i doświadczeniach życiowych. W niektórych przypadkach, pacjent może być dotkliwie świadom powtarzających się wzorców, które są bolesne lub jałowe, ale nie potrafić od nich uciec (np. mężczyzna, którego ciągle pociągają partnerki niedostępne emocjonalnie; kobieta nieustannie sabotująca swój własny sukces). W innych przypadkach, pacjent może być nieświadomy wzorców, dopóki terapeuta pomoże jemu lub jej rozpoznać je i zrozumieć.
4. Omawianie doświadczeń z przeszłości (podejście rozwojowe). Zrozumienie przeszłych doświadczeń jest związane z identyfikacją powracających tematów i wzorców. Szczególnie wczesne doświadczenia ważnych osób, do których się było przywiązanym wpływa na nasze teraźniejsze relacje i to jak ich doświadczamy. Terapeuci psychodynamiczni badają wczesne doświadczenia, związek pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością, a także sposoby w jakie przeszłość „nadal żyje w teraźniejszości”. Nie chodzi o skupienie się na przeszłości dla niej samej, ale raczej o to, w jaki sposób przeszłość może wyjaśniać obecne trudności psychologiczne. Celem jest pomoc pacjentom w uwolnieniu się z ograniczeń przeszłego doświadczenia, aby mogli pełniej żyć w teraźniejszości.
5. Koncentracja na związkach interpersonalnych. Terapia psychodynamiczna kładzie duży nacisk na związki i doświadczenia interpersonalne pacjentów. Zarówno adaptacyjne, jak i nieadaptacyjne aspekty osobowości i obrazu siebie tworzą się w kontekście związków i przywiązania, a trudności psychologiczne często pojawiają się, kiedy problematyczne wzorce interpersonalne zakłócają zdolność jednostki do zaspokojenia jej potrzeb emocjonalnych.
6. Koncentracja na relacji terapeutycznej. Relacja pomiędzy terapeutą a pacjentem jest sama w sobie ważnym związkiem interpersonalnym, który może stać się głęboko znaczący i naładowany emocjonalnie. Jeżeli w czyichś związkach i sposobach interakcji z innymi występują powtarzające się motywy, zazwyczaj pojawiają się też one w jakiejś formie w relacji terapeutycznej. Na przykład, osoba, która ma tendencję do nieufności wobec innych może być podejrzliwa wobec terapeuty; osoba która obawia się braku akceptacji, odrzucenia lub porzucenia może obawiać się odrzucenia przez terapeutę, świadomie bądź nie; osoba borykająca się z gniewem i wrogością może zmagać się z gniewem skierowanym w stronę terapeuty; i tak dalej (są to dosyć zgrubne przykłady; powtarzanie wzorów interpersonalnych w relacji terapeutycznej jest często bardziej skomplikowane i subtelne niż te przykłady sugerują). Powracanie wzorów interpersonalnych w relacji terapeutycznej (w terminach teoretycznych przeniesienie i przeciwprzeniesienie) dostarcza wyjątkowej możliwości aby zbadać i zmienić je in vivo. Celem jest większa elastyczność w związkach interpersonalnych oraz zwiększona zdolność zaspokojenia potrzeb interpersonalnych.
7. Eksploracja świata fantazji. Inaczej niż w innych terapiach, gdzie terapeuta może aktywnie strukturować sesje, lub poruszać się w określonym porządku, w terapii psychodynamicznej pacjenci są zachęcani do swobodnego mówienia o czymkolwiek myślą. Kiedy pacjenci to czynią (a większość pacjentów potrzebuje sporej pomocy terapeuty, zanim mogą naprawdę swobodnie mówić), ich myśli w naturalny sposób wędrują po wielu obszarach życia psychicznego, obejmując pragnienia, lęki, fantazje, sny i marzenia na jawie. Cały ten materiał stanowi bogate źródło informacji na temat tego, jak osoba postrzega siebie i innych, interpretuje i nadaje sens doświadczeniom, unika aspektów doświadczenia lub zakłóca swoją potencjalną zdolność do odnajdywania radości i znaczenia w życiu.
To ostatnie zdanie wskazuje na szerszy cel, który jest zawarty we wszystkich innych: Cele terapii psychodynamicznej wychodzą poza remisję symptomów. Skuteczne leczenie powinno nie tylko złagodzić objawy (tj. pozbyć się czegoś), ale także zwiększyć pozytywną obecność zdolności i zasobów psychologicznych.

SKUTECZNOŚĆ TERAPII PSYCHODYNAMICZNEJ
Jonathan Shedler University of Colorado Denver School of Medicine
Tekst ukazał się w American Psychologist. Tom 65 (2), Luty – Marzec 2010, s. 98-109
fot cottonbro

https://www.facebook.com/share/hERhSnrB93nDtvun/
08/02/2024

https://www.facebook.com/share/hERhSnrB93nDtvun/

Zwłaszcza ci pacjenci, którzy przeżyli traumę, wnoszą relację analityczną jej kluczowe aspekty w celu ich przepracowania. Traumie zawsze towarzyszą silne uczucia, a często okazuje się, że w pobliżu nie było wtedy nikogo, kto pomógłby się z nimi uporać. Wszak jedna z cech charakteryzujących wczesną traumę to niemożność należytego uporania się z nią bez pomocy innych.
Doświadczenie kliniczne potwierdza, że na dłuższą metę pacjentom wcale nie pomaga najbardziej terapeuta starający się być „lepszą” wersją osób, które ich w przeszłości zawiodły. Pacjent straumatyzowany potrzebuje przede wszystkim odkrycia, że z tym, co najgorsze w wewnętrznym świecie umysłu, czego inni nie byli w stanie znieść, można się uporać w relacji analitycznej. Sprowadza się to zasadniczo do tego, że owo „najgorsze” w życiu pacjenta zostaje wniesione w relację analityczną i jest w niej na nowo przeżywane, a nawet odtwarzane po to, by znaleźć dla niego pomieszczanie, jakiego w przyszłości nie dało się znaleźć.
Punkt zwrotny, który wiedzie w kierunku rzeczywistego wyzdrowienia nieopartego na unikaniu, nieraz wynika z takich właśnie bolesnych chwil wycierpianych i przeżytych wspólnie przez terapeutę i pacjenta.

Patrick Casement. Uczenie się na własnych błędach. Poza dogmatem w psychoanalizie i psychoterapii

Istota psychoterapiihttps://www.facebook.com/170305096346178/posts/5842514739125157/
31/12/2022

Istota psychoterapii

https://www.facebook.com/170305096346178/posts/5842514739125157/

"Dopóki pacjenci trwają w przekonaniu, że ich podstawowe problemy wynikają z czegoś, nad czym nie mają kontroli - z działań innych ludzi, słabych nerwów, niesprawiedliwości społecznej, genów - my, terapeuci, mamy ograniczone możliwości pomocy. Możemy współczuć, sugerować bardziej adaptacyjne metody reagowania na ataki ze strony świata i niesprawiedliwości życia; możemy pomagać pacjentom osiągnąć spokój lub uczyć ich skuteczniej zmieniać otoczenie. Jeśli jednak mamy nadzieję na bardziej znaczącą zmianę terapeutyczną, musimy zachęcać naszych pacjentów, by podjęli odpowiedzialność - to znaczy, by uznali swój udział we własnym nieszczęściu."

Irvin Yalom, Dar terapii
fot Kelly Sikkema

Bardzo ważny temat👍
07/11/2022

Bardzo ważny temat👍

1. Zdrowe dziecko potrafi samo regulować ilość tego co je i bilansować proporcje składników odżywczych; jedyne, co jest mu do tego potrzebne, to dostęp do zdrowego, urozmaiconego jedzenia.
2. Każde, nawet bardzo małe dziecko ma określone preferencje smakowe i zapachowe, ma też określone preferencje sensoryczne związane z konsystencją jedzenia i tym, jak bardzo może być ono wymieszane.
3. Dzieci intuicyjnie mogą unikać jedzenia tego, co im z różnych przyczyn nie służy.
4. Jeżeli dziecko przeżywa stres, źle się czuje, może jeść mniej – to naturalna ochrona organizmu przed problemami z trawieniem i przyswajaniem pokarmów.
5. Wywieranie jakiejkolwiek presji na dziecko, żeby jadło to, czego nie chce jeść (wszyscy muszą zjeść zupę, zjedz całe mięsko, musisz spróbować), kontynuowało jedzenie, kiedy czuje się już najedzone (nie można zostawiać nic na talerzu, jeszcze jedna kanapka), itp. jest przemocą.
6. Przemocą jest także skłanianie dzieci do jedzenia poprzez zawstydzanie (grzeczne dzieci zjadają wszystko z talerza, jesteś niejadkiem), straszenie (będziesz tu siedział, aż zjesz, jak nie zjesz, to ubierzemy cię w pieluszkę i zaprowadzimy do maluchów), oferowanie nagrody (tylko dzieci, które zjedzą, będą mogły się z nami bawić, dostaną serduszko, nalepkę, ciastko na deser).
7. Dzieci, które są namawiane do jedzenia, nie zawsze są w stanie się przeciwstawić autorytetowi dorosłych, zwłaszcza kiedy mają jakieś doświadczenie naruszania ich granic; dlatego najlepiej zrezygnować z wszelkich form namawiania typu: jeszcze łyżeczka, ale spróbuj, zobacz, jakie to smaczne.
8. Warto też unikać wszelkiego pomagania dzieciom przy jedzeniu, niedopuszczalne jest wpychanie łyżki do buzi, przytrzymywanie przy tym dziecka, dokarmianie go, żeby jadło szybciej i więcej niż może zjeść; dlatego lepiej, kiedy dziecko poradzi sobie z jedzeniem samo, nawet rękami, niż gdy dorosły mu „pomaga”.
9. Odwoływanie się do argumentów związanych z poczuciem winy i wstydem typu: pani się tak napracowała, rodzice płacą za twoje jedzenie, mamusia będzie smutna, jest dla dzieci destrukcyjne; tak samo źle może działać nagradzanie dzieci za zjedzenie posiłku, ponieważ zwykle jest ktoś, kto nagrody nie dostanie.
10. Profesjonaliści pracujący z dziećmi mają pełne prawo konsekwentnie odmawiać prośbom rodziców o „dopilnowanie”, aby dziecko wszystko zjadło, tak samo jak odmówiliby uderzenia dziecka albo słownej agresji.
11. Ciągłe dopytywanie się rodziców o to, ile dziecko zjadło, może być sygnałem tego, że sami rodzice nie radzą sobie z tym, jak ich dziecko się odżywia, i potrzebują pomocy specjalisty – psychologa – ponieważ w wielu sytuacjach odmawianie posiłków przez dziecko może stać się dla niego polem walki o niezależność i autonomię.

Agnieszka Stein, "Czy moje dziecko zjadło?- niebezpieczna troska"
fot Kelly Sikkema

Bunt - o co chodzi?🧐
22/09/2022

Bunt - o co chodzi?🧐

Buntowanie się jest jednym z przejawów procesu oddzielania się (separacji) od rodziców. Warto zauważyć, że najczęściej głównym motywem zachowań buntowniczych nie jest chęć zniszczenia czy zaszkodzenia rodzicom, ale potrzeba zaznaczenia swojej niezależności. [...] Ponadto próby drastycznego przeciwdziałania buntom (pacyfikowanie) wywołują przykre konsekwencje albo eskalację buntu, albo bunt w ukryciu, czyli poza domem, często w postaci łamania zakazu (np. picie alkoholu), albo przesunięcie go na okres późniejszy, co jak uważamy, jest mniej korzystne. W tej sprawie istnieje szczególny paradoks. Im rodzice mniej boją się buntu dziecka, tym zwykle jest on mniej drastyczny. Im bardziej rodzice się boją, tym bardziej boi się też dziecko, a strach eskaluje emocje. Wielokrotnie zalecaliśmy spokojne stawianie wymagań, bez zbędnych dyskusji. Jeszcze jedna ważna sprawa: Nie wszystko, co jest przedmiotem buntu nastolatka, jest pozbawione sensu. Wiele spostrzeżeń i krytycznych uwag ma sens. Jest to okazja dla rodziców, aby z nich skorzystać i zmienić coś w funkcjonowaniu rodziny.
Chcielibyśmy jeszcze powiedzieć o tym, jak nastolatki zaznaczają swoją odrębność i wychodzenie z okresu dzieciństwa poprzez zamykanie drzwi. Pierwszy raz, gdy zaczynają być świadomi swoich zmian biologicznych, zaniepokojeni swoim wyglądem, zaczynają się wstydzić, co jest widoczne w zamykaniu drzwi do łazienki. Drugi raz, gdy przeżywają potrzebę zmian w relacjach z ludźmi. Pierwszymi osobami, wobec których chcą się wyróżnić i odróżnić, są rodzice. Jest to widoczne w zamykaniu drzwi do swojego pokoju. Tak zaczyna się budowanie psychologicznej niezależności przez młodego człowieka.

Anna Czerniak, Marek Czerniak

Kilka słów na temat istoty psychoterapii
17/08/2022

Kilka słów na temat istoty psychoterapii

Niektórzy uważają, że terapia wspiera skoncentrowanie na sobie, służy pielęgnowaniu egoizmu. I na pierwszy rzut oka może to tak wyglądać. Co tydzień o tej samej porze poświęca się niemal godzinę na rozmawianie o sobie. To fakt. Tylko czy to rozmawianie i troszczenie się o siebie oznacza, że działamy wbrew czyjemuś dobru? Czy dbanie o siebie musi oznaczać, że zaniedbujemy kogoś ważnego albo jakieś istotne sprawy?
Wydaje mi się, że twierdzenie „terapia koncentruje człowieka na sobie” opiera się na pewnym założeniu. Jakim? Że terapia to tylko wysłuchiwanie przez terapeutę niekończących się monologów, klepanie po ramieniu i podawanie chusteczek. Że ona nic realnie nie zmienia, a tylko „pozwala się wygadać”. Że nie zawiera w sobie konfrontacji, weryfikacji różnych przekonań, dowiadywania się o sobie również tej niewygodnej części prawdy. Że terapeuta wyłącznie wysłuchuje i podbudowuje pacjenta. A tak nie jest! A przynajmniej — w dobrze prowadzonej terapii tak być nie powinno.
Jak mawiał słynny psychoanalityk Harry Stack Sullivan, „psychoanaliza to nie herbatka”. Nie zawsze musi być miło.
Tak, w terapii koncentrujemy się na sobie — ale nie w taki sposób, który buduje nieadekwatnie wysoką samoocenę i sprawia, że „obrastamy w piórka”. I również nie w taki sposób, by utwierdzić się w przekonaniu, że my mamy najgorzej, a wszyscy wokół są źli, albo — jesteśmy niewinni, a całe zło jest w nieżyczliwych ludziach wokół. W psychoterapii pacjent skupia się na sobie w sposób, który pomaga w braniu odpowiedzialności za siebie i za własne życie.
Dla niektórych takie przekonanie stanowi rodzaj bariery utrudniającej sięgnięcie po pomoc. Wielu osobom wydaje się, że to niewłaściwe, żeby zajmować się sobą, poświęcać sobie czas, wydawać na siebie pieniądze. Są ludzie, którym trudno jest sobie prawo do zaspokajania własnych potrzeb i dbania o siebie nawet na tak podstawowym poziomie, jak wysypianie się i regularne jedzenie. A co dopiero do zajmowania się swoim cierpieniem, żeby mieć się lepiej… Jeśli takie osoby zgłaszają się na terapię, to zwykle dlatego, że zaczynają się dokuczliwe objawy uniemożliwiające normalne funkcjonowanie. Przyprowadza ich do gabinetu bezsenność, problemy z jedzeniem, natręctwa, nasilona depresja.

Joanna Piekarska, Notatki terapeutyczne, dalszy ciąg artykułu w komentarzu.

Ważne
29/07/2022

Ważne

Ciało działa na podstawowych, prymitywnych impulsach, którym nie da się zaprzeczyć. Jak jest zimno, to jest zimno. Jak boli brzuch, to boli brzuch. Jak się chce płakać, to nie można powstrzymać łez. W związku z tym jest autentyczne. I jeśli coś nam mówi, to warto go posłuchać, bo to znaczy, że jest w potrzebie, którą umysł przez adekwatne zachowanie powinien zaspokoić. Gorąco? Zdejmij sweter. Głodny? Zjedz coś.

Jeśli na pytanie "co słychać?" odpowiadam, że wszystko dobrze, a jednocześnie zaciskam pięści, to powinnam się nad tą odpowiedzią zastanowić? Skoro ciało wie lepiej

Gdyby była pani u mnie na terapii, to pewnie bym panią o tę sprzeczność zapytała. Na pewno w porządku? Czy pani jest świadoma tego, co robi? Przez różne mimowolne gesty, miny niespójne z tym, co mówimy, ciało często próbuje nam pokazać, że w naszej nieświadomości jest coś, czego wolimy do siebie nie dopuszczać. Psychoterapeuta będzie nieustępliwy, ale poza gabinetem takie reakcje mogą zostać zbagatelizowane, na przykład: "Ja macham nogą za każdym razem, jak się z tobą pokłócę? No co ty! Ja tak po prostu mam - mój ojciec machał mogą, mój dziadek machał nogą". Koniec rozmowy.

Ludzie mają tendencję do ignorowania sygnałów z ciała. Boli? Wezmę tabletkę.

Bo jeśli nasze wczesne doświadczenia są takie, że potrzeby ciała się raczej ignoruje, niż gratyfikuje, to jest tendencja, by to powtarzać. A z czasem można przestać w ogóle słyszeć komunikaty wysyłane przez ciało. Kultura też ma wpływ na to, w jakim kontakcie jesteśmy ze swoim ciałem, a współczesna kultura w tym nie pomaga. To ciało ma słuchać nas, nie my jego.

Agnieszka Iwaszkiewicz w rozmowie z Agnieszką Jucewicz, link do artykułu w komentarzu.

Obraz: Egon Schiele

27/07/2022

Przemoc nie polega tylko na tym, że się ludzie tłuką biją...

Przemoc istnieje także na poziomie bardzo subtelnych zachowań, kiedy nie pozwalamy naszemu partnerowi zaistnieć, wtłaczamy go w klatkę naszych wyobrażeń, oczekiwań i trzymamy go tam przy użyciu całego arsenału różnych fochów, pragnień, kontroli, krytyki, odmawiania mu poczucia wartości itd.

Andrzej Wiśniewski

26/07/2022

W naszej kulturze „grzeczne” dziecko, łatwe w obsłudze to jest to, które się nie domaga pomocy, nie domaga się kontaktu, jest „samodzielne”, „niezależne”, z każdym zostanie, do każdego się przytuli i bez problemu wchodzi do pierwszego dnia do klubiku, mówiąc” papa”. A tymczasem może być różnie. Są dzieci, które się bez problemu żegnają, bo mają same dobre doświadczenia z rozstaniem, ale może to też być niepokojące. Po dzieciach, które są tak „dobrze wychowane” widać, że jest im trudno, ale one tego nie sygnalizują. Bardzo szybko się poddają, same uspokajają, choć nie zostały pocieszone. To są te dzieci, które zrezygnowały z walki o relację. One są tak niepewne relacji z opiekunem, że muszą cały czas patrzeć na niego i cały czas spełniać jego oczekiwania, bo wydaje im się, że to jest jedyna gwarancja tego, że on się nimi zajmie. Są nadmiernie przystosowane. A jeśli dziecko jest cały czas skupione na tym, żeby zaspokajać potrzeby mamy czy taty, to nie ma czasu by skupić się na sobie i zaspokajać własne potrzeby. To jest takie „grzeczne”, „dobre” dziecko. Martwi się, żeby mamie i tacie było dobrze. Tylko, że kosztem troski o siebie.

Agnieszka Stein w rozmowie z Justyną Dąbrowską dla miesięcznika "Dziecko"
fot Sharon McCutcheon

O dzieciach😊
01/06/2022

O dzieciach😊

👧🧸🧒 Z okazji Dnia Dziecka kilka refleksji od D.W. Winnicotta:

"Innym źródłem zamieszania jest pochopnie przyjmowane założenie, że jeśli matki i ojcowie dobrze wychowują swoje niemowlęta i dzieci, to będzie z nimi mniej kłopotu. Bynajmniej! Ma to istotne znaczenie dla mojej głównej tezy, ponieważ twierdzę, że w okresie dorastania, w którym mszczą się sukcesy i porażki opieki nad niemowlęciem i dzieckiem, niektóre z aktualnych problemów wiążą się z pozytywnymi elementami nowoczesnego wychowania i nowoczesnych postaw wobec praw jednostki.

Jeśli robisz wszystko, co możesz, by wspomagać osobisty rozwój swego potomka, przygotuj się na to, że będziesz musiał radzić sobie z niepokojącymi skutkami tego rozwoju. Jeśli twoje dzieci w ogóle siebie odnajdą, to nie zadowolą się, dopóki nie odnajdą całych siebie, a to będzie obejmowało zarówno agresję i niszczycielskie elementy destrukcyjne, jak i elementy, które określamy jako miłosne. Nastąpi długa szarpanina, którą musisz przeżyć.

Przy niektórych dzieciach będziesz miał szczęście i twoje zabiegi szybko pomogą im używać symboli, bawić się, marzyć, być twórczymi w satysfakcjonujący sposób, ale mimo wszystko droga, jak do tego prowadzi, może być wyboista. I zawsze będziesz popełniał błędy, które będą spostrzegane i odczuwane jako fatalne, a twoje dzieci będą chciały sprawić, byś czuł się odpowiedzialny za porażki, nawet za te, za które w rzeczywistości nie odpowiadasz. Twoje dziecko powie po prostu: 'Nie prosiłem się na ten świat'.

Nagrodą będzie dla ciebie bogactwo, jakie stopniowo wyłoni się z osobistego potencjału danego chłopca czy danej dziewczyny. Jeśli ci się uda, musisz być przygotowany na zazdrość, jaką będziesz czuł wobec dzieci, które mają lepsze warunki do osobistego rozwoju, niż ty miałeś. Poczujesz się nagrodzony, jeśli pewnego dnia córka poprosi cię, byś został z jej dziećmi, wykazując w ten sposób, iż myśli, że możesz dobrze to zrobić; albo jeśli twój syn będzie chciał być taki jak ty pod jakimś względem lub zakocha się w dziewczynie, która i tobie by się podobała, gdybyś był młodszy.

Nagrody przychodzą nie wprost. I oczywiście musisz zdawać sobie sprawę z tego, że nikt ci nie podziękuje" (s. 191-192).

D.W. Winnicott (2011). "Zabawa a rzeczywistość" (przekład A. Czownicka). Gdańsk: Wydawnictwo Imago.

Fot.: Mi Pham, Unsplash.

Adres

Aleja Wolności 26
Lebork
84-300

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Terapeutyczny Bliżej Siebie Katarzyna Bigus umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Terapeutyczny Bliżej Siebie Katarzyna Bigus:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram