Gabinet wsparcia psychologicznego Daniel Szczepanek

Gabinet wsparcia psychologicznego Daniel Szczepanek Jestem dyplomowanym psychologiem oraz dyplomowanym psychoterapeutą. Kształciłem się w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym. Udzielam pomoc

Szanowni Państwo!Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Państwu chwili wytchnienia od codziennego pośpiechu, spokoju, kt...
20/12/2025

Szanowni Państwo!
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Państwu chwili wytchnienia od codziennego pośpiechu, spokoju, który pozwala złapać oddech,
oraz bliskości – tej prawdziwej, dającej poczucie bezpieczeństwa i sensu.

Niech ten świąteczny czas będzie przestrzenią na regenerację,
życzliwość wobec siebie i innych oraz na to, co naprawdę ważne.

W nadchodzącym Nowym Roku życzę wewnętrznej równowagi, odwagi do dbania o siebie i wsparcia, które zawsze można znaleźć – także wtedy, gdy jest trudno.

Daniel Szczepanek

16/12/2025

Akademicka Poradnia Psychologiczna UJW – dyżury w Lubinie📌

Drodzy Studenci, studia to czas rozwoju, ale też wyzwań. Jeśli czujesz, że potrzebujesz rozmowy, wsparcia lub chwili zatrzymania – nie musisz radzić sobie sam/a. Akademicka Poradnia Psychologiczna Uczelni Jana Wyżykowskiego zaprasza na bezpłatne, indywidualne konsultacje psychologiczne w filii zamiejscowej UJW w Lubinie.

Terminy dyżurów:
• 11.01.2026 r., godz. 9.00–14.00 – mgr Daniel Szczepanek
• 25.01.2026 r., godz. 11.30–16.30 – dr Renata Socha
To bezpieczna i poufna przestrzeń, w której możesz:
• porozmawiać o stresie, przeciążeniu nauką czy problemach osobistych,
• wzmocnić swoje zasoby i odporność psychiczną,
• poszukać rozwiązań i nowej perspektywy,
• zadbać o siebie – bez ocen i pośpiechu.

Jedna rozmowa może wiele zmienić.👥
Zgłoś się do Akademickiej Poradni Psychologicznej i skorzystaj z profesjonalnego wsparcia blisko Ciebie.
Liczba miejsc jest ograniczona – zapisy app@ujw.pl lub kontakt bezpośredni podczas dyżuru.
Zadbaj o swój dobrostan. To inwestycja, która zawsze się opłaca.🧠

Działania realizowane w ramach Projektu „Kompas Akademicki: kompleksowy program monitoringu i wsparcia w UJW” realizowanego w ramach działania 01.05 „Umiejętności w szkolnictwie wyższym” programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021–2027, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.

07/11/2025

🕯 Za nami 1 listopada – dzień, w którym pamiętamy tych, których już z nami nie ma.

Dla wielu osób to trudny czas. Pojawia się żal, tęsknota, czasem poczucie winy lub niedokończone sprawy.

Ale jest w tym dniu coś głęboko terapeutycznego.

Pozwalamy sobie pamiętać ❤️‍🩹

Zapala się świeczki, odwiedza groby, mówi się na głos imiona. To rytuał, który daje przestrzeń dla bólu – ale też dla miłości, która pozostała.

W terapii EMDR mówimy o przetwarzaniu straty inaczej niż w tradycyjnym podejściu.

➡ Nie chodzi o "przepracowanie żałoby" w sensie "pożegnania się i zostawienia za sobą". Chodzi o to, by wspomnienie mogło zmienić swoją formę – z bólu paraliżującego na ból, który współistnieje z wdzięcznością, ciepłem i sensem.

By pamięć o bliskiej osobie nie była raną, która ciągle krwawi – ale dobrze zagojoną bliznę, która mówi: "to się wydarzyło, to było ważne, i mogę to nosić w sobie bez cierpienia".

W tym czasie, zapalając świecę, możesz sobie pozwolić na: → Wspomnienie bez ucieczki → Smutek bez winy → Miłość, która trwa – mimo wszystko

Bo pamiętać można na wiele sposobów. I ten dzień przypomina nam, że mamy do tego prawo 💙

Jeśli czujesz, że wspomnienie bliskiej osoby wciąż przytłacza Cię bólem – terapia EMDR może pomóc przekształcić ten ciężar w coś, co da się nosić z godnością.

24/09/2025

Psychoterapia dla dzieci i młodzieży – dostępne wolne miejsca! 🧠 W naszej Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży mamy wolne miejsca na psychoterapię indywidualną w ramach NFZ.☺️

📆 Oferujemy krótkie terminy oczekiwania❗Wystarczy skierowanie od lekarza psychiatry lub lekarza POZ.

Z terapii mogą skorzystać dzieci i nastolatki, które:

🔵 doświadczają lęku, smutku, złości lub innych trudności emocjonalnych,
🔵 mają problemy w relacjach z rówieśnikami lub w rodzinie,
🔵 przeżywają stres, trudności szkolne, presję,
🔵 zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości,
🔵 przechodzą przez kryzysy tożsamości i zmiany rozwojowe.

👩‍⚕️ Psychoterapia prowadzona jest przez wykwalifikowanych specjalistów, w atmosferze zrozumienia, bezpieczeństwa i z indywidualnym podejściem do młodego pacjenta – z uwzględnieniem współpracy z rodzicami.

📞 Rejestracja:
od poniedziałku do piątku w godz. 7:00–14:30 pod numerem:
📱 76 8779 595 lub 572 680 937

‼️ WAŻNE: Od 17 września 2025 r., zgodnie z nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 𝙣𝙞𝙚 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙟𝙪𝙯̇ 𝙬𝙮𝙢𝙖𝙜𝙖𝙣𝙚 𝙨𝙠𝙞𝙚𝙧𝙤𝙬𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙙𝙤 𝙥𝙨𝙮𝙘𝙝𝙤𝙡𝙤𝙜𝙖 𝙬 𝙧𝙖𝙢𝙖𝙘𝙝 𝙉𝙁𝙕. To zmiana, która ułatwia dostęp do pomocy psychologicznej i pozwala szybciej rozpocząć proces wsparcia.

Wsparcie jest bliżej, niż myślisz. 💙

08/07/2025
30/06/2025

Jeden na sześciu Amerykanów przyjmuje obecnie leki antydepresyjne lub przeciwlękowe, my jednak mamy skłonność do traktowania tych objawów wyłącznie jako problemów jednostkowych; nie chcemy przyznać, że być może cały naród cierpi wskutek kolektywnych zaburzeń. Tak naprawdę obserwujemy społeczną epidemię bólu psychicznego oraz katastroficzną porażkę kultury, która nie potrafi sobie z tym problemem poradzić. Wydaje się, że brexit i zwycięstwo Trumpa uwolniły uogólniony lęk, depresję i dezorientację nie tylko w USA i Wielkiej Brytanii lecz na całym Zachodzie. Pozostaje nam mieć nadzieję, że te wspólne objawy skłonią społeczeństwa do zwrotu w kierunku wglądu psychologicznego, dzięki czemu rozumieją, że próbując unikać bólu, osłabiły swoje funkcjonowanie, a czasami wkroczyły na bardzo niebezpieczne ścieżki przeżywania uczuć i myślenia. Jeśli mamy zmodyfikować nieświadome destrukcyjne procesy i uniknąć katastrofy, do jakiej doprowadza zaślepienie, potrzebujemy pilnie upowszechniać wiedzę o ludzkiej psychologii. Każda analiza psychologiczna może być ułomna – podobnie jak niniejsza książka – ale wspólne próby rozwoju psychologii politycznej umożliwią opracowanie narzędzi poznawczych, dzięki którym uda się dokonać bardziej pogłębionej analizy kultury.

Christopher Bollas, Znaczenie i melancholia. Życie w epoce oszołomienia.

22/06/2025

Zdajemy się dziś zorientowani na „szybkie rozwiązania”, spieszymy się znaleźć odpowiednią nazwę, klasyfikację, „etykietę”, która jednoznacznie kojarzy nam się z szansą na uzdrowienie. Tracimy z oczu sens i znaczenie naszych doświadczeń, odseparowując się od nich, jakby były nieistotne, a zarazem przywdziewając „diagnostyczną tożsamość”, która dostarcza nazw, przy czym nieraz, paradoksalnie, pozbawia wyjaśnień. Dla człowieka współczesnego pragnienie pewności jest lepsze niż niewiedza.

Co w ten sposób tracimy? Nick Haslam, australijski psycholog, który zasłynął z wprowadzenia terminu „concept creep”, wskazuje na systematyczne poszerzanie się znaczenia takich słów jak „trauma”, „przemoc” czy „choroba psychiczna”, a także samych diagnoz. Może to wspierać wzrost wrażliwości społecznej na różne formy cierpienia i jednocześnie prowadzić do medykalizacji zwykłych ludzkich doświadczeń, osłabienia rozumienia trudności osób głębiej dotkniętych schorzeniem i moralizowania. O ile poszerzanie świadomości społecznej dotyczącej występowania określonych zaburzeń psychicznych jest ważne i pomocne, o tyle coraz bardziej zaciera się różnica pomiędzy ludźmi, którzy są w stanie całkiem dobrze funkcjonować mimo swoich diagnoz oraz objawów, a ludźmi, których funkcjonowanie jest w istotny sposób naruszone czy ograniczone. Skutkiem może być tracenie z oczu tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy.

Czy nie podobnie rzecz się ma z coraz częstszym rozpoznawaniem autyzmu lub ADHD? Nie chodzi o publicystyczne dyskusje o „modzie” ani nawet o krytykę krótkich i często nierzetelnych filmików edukacyjnych zalewających internet, lecz o łatwość, z jaką ulegamy pokusie diagnozowania. Historia psychiatrii pokazuje, że to, co dziś wydaje się pewne, może w ciągu kilkunastu lat stać się przeżytkiem. Przypomnijmy, że jeszcze w latach 40. XX w.,zanim obszar psychiatrii został zdominowany przez farmakoterapię, wciąż uznawano lobotomię za skuteczny sposób leczenia poważnych zaburzeń psychicznych. Współcześnie nikt nie sądzi, że była to odpowiednia forma pomocy medycznej, wiemy za to, jak wiele szkód przyniosła. Przypadki pacjentów O’Sullivan oraz doświadczenia Siri Hustvedt pokazują, jak diagnoza może lub mogłaby przynieść poczucie uwolnienia, ale też jak niekiedy ogranicza zdolność człowieka do myślenia o sobie w sposób wielowymiarowy i, co niepozbawione znaczenia, do nadawania sensu własnemu doświadczeniu. Być może dzisiejsza pogoń za diagnozami mówi dużo o ludzkiej potrzebie rozumienia i orientacji w świecie, ale jeszcze bardziej wskazuje na to, jakiej diagnozy socjologicznej domagają się współczesne społeczeństwa globalnej Północy. Diagnoza nie jest odrębnym ani niezależnym bytem – jest czymś, co powstaje w określonym kontekście i, jak pokazuje Ian Hacking, wytwarza „sprzężenie zwrotne”, oddziałując na nasze „ciała”, słowem – na nas. Nie chodzi tu oczywiście o rezygnację z dorobku medycyny, tylko o włączenie filozoficznego i etycznego namysłu nad sposobem, w jaki nim zarządzamy. Nicholas Rose postuluje liczne zmiany na polu psychiatrii, zaczynając od tego, żebyśmy powrócili do starej praktyki formulacji przypadku (w psychoterapii wciąż praktykowanej), czyli tworzenia historii niedających się zredukować do liczby. Czymś takim poniekąd, choć na użytek osobisty i społeczny, jest właśnie m.in. opowieść Siri Hustvedt.
***
Charles Rosenberg, jeden z najwybitniejszych historyków medycyny i nauki, zapytany o siłę diagnozy w kształtowaniu naszego spojrzenia na chorobę i opiekę zdrowotną, odpowiedział: „Niektórzy nazwaliby to postępem, niektórzy redukcjonizmem, inni biurokracją. Ale to wszystko naraz”. Uzupełnię to rozpoznaniem Olgi Tokarczuk – cierpimy dziś na chorobę literalizmu. Potrzebujemy więc nie tylko więcej danych, ale także więcej opowieści.

________
Cveta Dimitrova w najnowszym numerze Miesięcznik ZNAK, czerwiec 2025 r.
Link do całego tekstu w komentarzu poniżej

fot. archiwum Znaczenia.Psychoterapia

16/05/2025

🍽️ Wybiórczość pokarmowa u dzieci w spektrum autyzmu
Delikatna, codzienna walka… z kolorem jogurtu, z kształtem makaronu, z widokiem warzywa na talerzu. Znacie to?

Wybiórczość pokarmowa dotyka nawet 80–90% dzieci ze spektrum autyzmu.
To nie „widzimisię”.
To nadwrażliwość sensoryczna, lęk przed zmianą, trudności neurologiczne i realny stres.

🔍 Skąd się bierze?
🔸 Nadwrażliwość na teksturę, zapach, smak, temperaturę
🔸 Sztywność poznawcza i niechęć do nowości
🔸 Złe doświadczenia (zadławienie, mdłości, przymuszanie)
🔸 Trudności z żuciem, przełykaniem
🔸 ARFID – poważne zaburzenie karmienia, które wymaga terapii

🧠 Dlaczego tak trudno to zmienić?
❗ Dziecko w spektrum nie zje „czegoś innego”, tylko dlatego, że jest głodne.
❗ Jeśli coś przeraża je sensorycznie – wybierze głód.
❗ Jedzenie to dla wielu dzieci rytuał i bezpieczeństwo – każda zmiana = stres.
❗ Presja przy stole może prowadzić do lęku, wycofania, a nawet traumy żywieniowej.

❌ MITY:
– „Jak zgłodnieje, to zje”
– „To tylko fanaberia”
– „Jak raz spróbuje, to mu przejdzie”
– „Trzeba po prostu być konsekwentnym”
– „Rozpuściłaś dziecko”

✅ FAKTY:
✔️ Dziecko z ASD może wybrać głód, by uniknąć przeciążenia sensorycznego
✔️ Wybiórczość pokarmowa to objaw – nie zachcianka
✔️ Wymuszanie jedzenia może pogłębić problem
✔️ Wprowadzanie nowości wymaga czasu, cierpliwości i bezpieczeństwa

🥦 Jak wprowadzać nowe pokarmy?
👃 Bez presji – niech jedzenie po prostu jest obok
🍽️ Talerz nauki – osobny talerzyk na nowy produkt, bez obowiązku jedzenia
🔗 Łańcuchowanie smaków – od znanego do podobnego (np. frytki → bataty)
🎨 Małe zmiany – wielkie efekty – zmień kształt, nie smak
🕰️ Czas, cierpliwość, obecność – nie przyspieszysz zaufania

💬 A co Twoje dziecko może jeść codziennie – bez znudzenia?
U mnie? Od lat, każdego wieczoru: 3 tosty z samym żółtym serem i toną ketchupu. Bez wyjątku. 😄
A u Was?

👉 Napisz w komentarzu, co mogłoby się znaleźć w domowej „karcie dań” Waszego dziecka – na zawsze.
Twoja odpowiedź może pomóc innym rodzicom – dodać nadziei, podsunąć pomysł, pokazać, że nie są sami.

📢 A tymczasem... Szykuję coś nowego!
Nie wiem, co mnie podkusiło 😅, ale... słucham Was!
Zaczęłam pisać e-booki, bo coraz częściej pytacie:
„Czy jest gdzieś więcej? Gdzie znajdę więcej informacji?”
No więc będzie! 😆

📚 Wkrótce na stronie pojawią się pierwsze e-booki!
📖 Dojrzewanie w spektrum
📖 Żałoba rodzica dziecka z autyzmem
📖 Wybiórczość pokarmowa – jak rozszerzać dietę dziecka z ASD..i wiele innych tematów, o które sami prosicie.

💡 Jeśli macie swoje pomysły – piszcie w komentarzu!
Tworzę z myślą o Was. A raczej... dla Was.

🌐 Wszystkie e-booki będą już niedługo dostępne w zakładce SKLEP na stronie:
👉 https://autyzmpogodzinach.pl/sklep/

🔹 Jeśli potrzebujesz indywidualnego wsparcia – jestem tu:
Prowadzę konsultacje, terapię oraz szkolenia dla rodziców i specjalistów.
📞 533 305 404
📧 anna.m.pius@wp.pl

24/02/2025

Łukasz Müldner-Nieckowski: Profesjonalny psychoterapeuta wie, że nie może się zwierzać, pożyczać pieniędzy, opowiadać o prywatnym życiu. Nie ma mowy o zaprzyjaźnianiu się, relacjach intymnych.
Relacja terapeutyczna ma to podstawowe ograniczenie – psychoterapeuta nie realizuje swoich potrzeb w relacji terapeutycznej, chyba, że mówimy o potrzebie wykonywania solidnie swojej pracy i satysfakcji z obserwowanych efektów.
Po to jest 4-letnie szkolenie i setki godzin superwizji, żeby nauczyć się, że w gabinecie mogą się pojawiać bardzo intensywne emocje. Jeśli ktoś tych procesów nie rozumie, a dzieje się tak, bo nie ukończył szkolenia oraz dlatego, że nie podejmuje właściwych wyborów etycznych, może dojść z jego strony do zachowań wykraczających poza standardy etyczne – od zwierzeń, przez kwestie finansowe, po relacje intymne. A to przekreśla możliwość udzielenia pomocy i stanowi nadużycie. Warto podkreślić, że zgoda, czy nawet inicjatywa ze strony osoby korzystającej z psychoterapii, nie usprawiedliwia w żadnym wypadku zmiany relacji z profesjonalnej na towarzyską czy intymną.

Katarzyna Włodkowska: A po zakończeniu terapii?

ŁMN: Moim zdaniem im dłużej trwała terapia, tym bardziej te osoby już nigdy nie powinny być w relacji innej niż terapeutyczna.

KW: Dlaczego?

ŁMN: Jedna osoba wie o drugiej niemal wszystko, ta druga prawie nic. Mogłoby dochodzić do wykorzystywania wiedzy o pacjencie, nawet przy dobrych intencjach. Nie da się nagle usunąć wiedzy pochodzącej z terapii. Także poznawanie terapeuty w innych, zwłaszcza prywatnych okolicznościach, może być też trudne dla pacjenta. Będąc w relacji terapeutycznej, taka osoba zapamiętuje terapeutę jako kogoś, kto jest w stu procentach skoncentrowany na niej, zaangażowany, nie zajmuje się własnymi sprawami. Takie oczekiwania mogłyby się pojawiać poza terapią.

Fragment rozmowy dla Dużego Formatu

fot Krišjānis Kazaks

14/02/2025

Dziś przypadają Walentynki, dlatego prezentujemy przepis profesora Otto Kernberga na dobry związek. Cytat pochodzi z wywiadu przeprowadzonego przez Donnę Greene pt. "Love From a Psychiatrist's Point of View", opublikowanego w "The New York Times", Oct. 8, 1995.

"Donna Greene: Jaki jest klucz do utrzymania związku? Czy na to pytanie istnieją jakieś proste odpowiedzi?

Otto Kernberg: Doszedłem do wniosku, że istnieją trzy elementy, które determinują związek dwojga ludzi.

Po pierwsze, rozumienie siebie nawzajem w obszarze seksualności. To brzmi jak oczywistość, ale dobra relacja seksualna jest niezwykle ważna, by scementować związek. A dobry związek seksualny oznacza seksualną wolność, intymność, możliwość eksperymentowania i integrację elementów agresywności jako części erotycznego podniecenia.

Drugim bardzo istotnym elementem jest natura interakcji w związku na poziomie emocjonalnym, ze szczególnym uwzględnieniem faktu, że każda z tworzących go osób ma swój własny świadomy ideał tego, jak nawzajem powinni się do siebie odnosić i czego od siebie oczekiwać. Ale istnieją również nieświadome oczekiwania, które mogą pochodzić z poprzednich relacji ze znaczącymi osobami – szczególnie z parą rodzicielską – i odzwierciedlają nierozwiązane problemy. Nieświadomie para ma tendencję do uzupełniania swoich nierozwiązanych relacji z para rodzicielską w aspektach ich własnego związku. Oznacza to, że mogą mieć sposoby interakcji, które są całkowicie sprzeczne z ich zwykłym, nawykowym sposobem budowania relacji, co sprawiłoby, że obserwatorzy patrzący na parę pomyśleliby, że od czasu do czasu tracą rozum, gdy w rzeczywistości realizują w sposób nieciągły pewne emocjonalne potrzeby powtarzania i rozwiązywania nieświadomych problemów z przeszłości. Tolerancja tego braku ciągłości w relacji emocjonalnej staje się bardzo ważna.

[…]

Trzecim czynnikiem jest ustanowienie wspólnego zestawu oczekiwań, który obejmuje systemy wartości: oczekiwania wobec tego, jakie powinno być małżeństwo, jaka jest rola partnerów w nim, wspólne systemy wartości, które funkcjonują na poziomie świadomym, ale również nieświadomym. I to jest bardzo ważne – rozwój normalnego superego w ujęciu psychoanalitycznym, ugruntowana świadoma i nieświadoma moralność, która pozwala osobie rozwinąć poczucie odpowiedzialności za drugą osobę i troskę o nią oraz o ich związek. Ta troska o związek i o siebie nawzajem cementuje parę, a także chroni ją przed niebezpiecznymi aspektami triangulacji oraz niebezpiecznymi aspektami aktywowania nadmiernej agresji. Istnieje tu również poczucie zdolności do autentycznego przebaczenia".

Tłum.: administratorzy
Obraz: "In Bed - The Kiss", Henri de Toulouse-Lautrec

10/02/2025

Wczoraj studenci znowu mnie zapytali, czy ma*****na jest bezpieczna.

Odpowiedź na to pytanie jest dość skomplikowana, bo… mimo wszystko wydaje się nie być AŻ tak niebezpieczna jak legalna używka, jaką jest alkohol. Co nie oznacza, że nie goni jej po piętach.

Liczne relacje zachwyconych użytkowników, ale też niektóre badania sugerują, że ma*****na może TROCHĘ pomagać w bezsenności, bólach czy zaburzeniach lękowych. Jako niedowiarek zawsze sięgam po wielkość efektu i szału nie ma, ale no ok…

Jednocześnie ryzyko dla zdrowia jest spore. Metaanalizy (czyli badania badań, najsilniejsza przesłanka, jaką znamy w nauce) pokazują, że może wyzwalać problemy psychiczne, ze szczególnym uwzględnieniem psychotycznych. Np. ryzyko u młodzieży jest prawie 2x większe.

U młodzieży w ogóle ma*****na wydaje się mieć najgorsze skutki, obejmujące również pogorszenie funkcjonowania i znaczący spadek IQ. Sięganie po nią przed 17. rokiem życia wiąże się z upośledzeniem pamięci werbalnej, pamięci roboczej przestrzennej, planowania przestrzennego i podejmowania decyzji.

Badania sugerują też, że u młodych dorosłych palenie Maryśki zakłóca rozwój mózgu i zwiększa aż 13-krotnie ryzyko zaburzeń psychotycznych (badanie na 13,5 milionie osób bez diagnozy schizofrenii, wykazało, że zab. psychotyczne rozwinęły się u 8,9% często palących w porównaniu do zaledwie 0,7% w grupie kontrolnej)

Ma*****na może uzależniać psychicznie i jak najbardziej to robi. Objawy uzależnia (cannabis use disorder, CUD) obejmują gorsze funkcjonowanie intelektualne, a także w pracy/szkole i w relacjach z innymi, brak motywacji, silną i stałą potrzebę użycia i u połowy osób rezygnujących objawy odstawienne.

Znacząco zwiększa też ryzyko przedwczesnej śmierci. Badanie na 11,6 milionie osób z CUD wykazało 2,8-krotnie większe ryzyko zgonu w porównaniu z populacją ogólną. Wyniki tego badania były korygowane o ryzyko płynące z użycia innych substancji, przewlekłych schorzeń fizycznych i psychicznych. W grupie tej zmarło 3,5% w porównaniu z 0,6% w dopasowanej grupie kontrolnej, przy czym ryzyko samobójstwa było prawie 10x wyższe, zatrucia opioidami 4,5xwyższe, a raka płuc 4x wyższe.

Do tego mówimy tu o dobrej jakości marihuanie, a nie skręcie z ulicy nasączonym dodatkowo dopalaczem o niewiadomej skuteczności.

Przykłady można by mnożyć, wniosek jest jeden: ma*****na nie jest tak bezpieczna, jak twierdzą niektórzy.

"No tak, ale badania dotyczą ludzi używających dużych ilości" - powiecie.

Problem w tym, że te duże ilości wcale nie są takie duże… Część badań została przeprowadzona na osobach palących 4-5 skrętów tygodniowo, a tak naprawdę nie do końca wiemy, jaka jest bezpieczna dawka, nie grożąca rozwinięciem CUD.



"Ale można używać samego THC!" usłyszę. Sorry, moi drodzy, czasem niektórym pomaga, ale nadal ma negatywny wpływ na funkcjonowanie poznawcze i zdrowie psychiczne.

Zarówno skręt, jak kieliszek wódki kosztuje więcej niż pieniądze.

Warto wiedzieć.

Zdjęcie jcomp, Freepik

Adres

Złotoryjska 140/1
Legnica
59-220

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 04:00 - 20:00
Środa 04:00 - 20:00
Sobota 14:00 - 16:00

Telefon

+48516022016

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet wsparcia psychologicznego Daniel Szczepanek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet wsparcia psychologicznego Daniel Szczepanek:

Udostępnij