21/01/2026
Pamiętam siebie z pierwszych klas podstawówki, stojącą w kuchni z zeszytem mamy. Z ręcznie spisywanymi przepisami, plamami po cieście.Moje pierwsze kulinarne eksperymenty?Naleśniki.
Nie zawsze idealne, ale robione z ogromną ciekawością świata. Ten zeszyt mama ma do dziś. A ja do dziś pamiętam to uczucie jak coś prostego może dawać tyle satysfakcji.
Z czasem jedzenie przestało być tylko „czymś dobrym”. Zaczęło mnie interesować:
✅dlaczego po niektórych posiłkach mamy energię, a po innych senność,
✅jak jedzenie wpływa na zdrowie,
✅co dzieje się w organizmie po jednym wyborze, a co po innym.
W szkole średniej szybciej uczyłam się budowy układu pokarmowego niż wiersza na recytację. Nie dlatego, że „musiałam”, ale dlatego, że to miało sens.
Zawsze ciekawiło mnie jak jedzenie wpływa na nasze samopoczucie, hormony, koncentrację, zdrowie, relację z własnym ciałem. Jak małe codzienne wybory robią ogromną różnicę – albo ją zabierają.
I właśnie dlatego dziś jestem dietetyczką.
Nie dlatego, że „lubię zdrowe jedzenie”.
Ale dlatego, że wierzę w jego realny wpływ na życie. Na energię. Na zdrowie. Na spokój w głowie. I na to, żeby jedzenie było wsparciem, a nie źródłem stresu.
Dziś, pracując z innymi, wiem jedno - chcę, żeby ludzie po współpracy ze mną podziękowali… sobie. Za to, że dali sobie szansę. Na zdrowie. Na energię. Na lepsze samopoczucie. Chcę, żeby czuli dumę z efektów, ale jeszcze bardziej — dumę z tego, że nie zrezygnowali z siebie. Że zrobili coś dobrego dla swojego ciała i głowy. Że są szczęśliwsi, spokojniejsi i silniejsi — nie tylko fizycznie. Bo jedzenie i zdrowie to nie projekt na chwilę. To relacja na lata.
I na sam koniec chcę powiedzieć dziękuję tej małej dziewczynce od naleśników. Za to, że była ciekawa. Za to, że chciała próbować sama. Za to, że nie bała się ubrudzić kuchni i popełniać błędów. Już wtedy była odważna. I dziś, w chwilach zwątpienia, przypomina mi, że nie powinnam zapominać, ile mam w sobie siły, determinacji i odwagi — nawet wtedy, gdy przychodzą trudniejsze momenty.
Bo ta dziewczynka nadal tu jest.
I nadal wie, po co zaczęła 🤍