03/06/2018
Mamy piątek zatem czas na....
Droga Mamo, Babciu i Sąsiadko
Nie mąć w głowie młodym Matkom!
Nowe wytyczne mamy -
dietę po 6 miesiącu rozszerzamy :)
↘Skąd pomysł, żeby rozszerzać dietę trzy miesięcznemu niemowlęciu?
➡Każdy rodzic uwielbia obserwować swoje dziecko zdobywające nowe umiejętności.
To uczucie, kiedy widzimy jak nasz maluch po raz pierwszy świadomie się uśmiecha, zaczyna grużyć czy wyciągać rączki po zabawkę jest nieporównywalne z niczym innym i wypełnia nas całkowicie. Dlatego nic dziwnego, że nie możemy się doczekać momentu, kiedy swojemu brzdącowi będziemy mogli w końcu zaproponować coś innego niż mleko. Cała rodzina czeka w gotowości na foto/videorelację z tego niezwykłego wydarzenia, więc korci nas, żeby przymknąć oko na światowe wytyczne i dać maluchowi coś konkretnego do jedzenia. Przecież tak wyciąga rączki, tak łakomie spogląda na nasz talerz i jeszcze się śliini. Pewnie ma ochotę na marchewkę z obiadu.
➡W dodatku przecież mama/ciocia/babcia (skreślić właściwie) twierdzi, że dziecko w wieku 4 miesięcy powinno już dostawać zupkę. Przecież ma większe doświadczenie, więc nie może się mylić...
➡No właśnie...czy wszystkie kobiety starszego pokolenia uwzięły się na młode matki i dlatego tak uparcie bronią swojego zdania w kwestii wcześniejszego rozszerzania diety??
➡Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie najlepiej przewertować swoją książeczkę zdrowia i przeczytać zalecenia wydawane przez lekarzy położnicą jeszcze 30, 40 lat temu. Można chwycić się za głowę!⤵
W standardzie: karmienie nie częściej niż co 3h, przepajanie wodą z glukozą, herbatki z kopru, sok marchewkowy i mąka do mleka. (Swoją drogę nic dziwnego, ze kobiety miały problemy z utrzymaniem laktacji!)
➡Skąd takie wytyczne??
W tamtym czasie wiedza na temat mleka kobiecego była niewielka. Uważano, że pokarm mamy jest niepełnowartościowy i nie pokrywa zapotrzebowania malucha na ważne dla zdrowia składniki. Stąd konieczność wcześniejszego wprowadzania pokarmów do diety, aby zapobiegać niedoborom. Prym wiodło tzw. niebieskie mleko (modyfikowane), więc karmienie mieszanką było bardziej popularne niż karmienie piersią. Medycyna poszła do przodu i dzięki specjalistycznym badaniom nad mlekiem kobiecym dziś już wiemy, że jest ono najwłaściwszym pokarmem dla dziecka i absolutnie niedoścignionym wzorem dla producentów sztucznych preparatów. W obliczu tak niezbytych dowodów, które dostarcza nam nauka nikt już nie powinien kwestionować dobrodziejstwa, które płynie z mleka matki. Jednak wciąż jeszcze można spotkać się z krążącymi teoriami o znikomej wartości odżywczej kobiecego pokarmu. I tak jak my teraz z niedowierzaniem słuchamy historii o podawaniu soku marchewkowego 3 miesięcznemu dziecku, tak naszym zatroskanym babciom/mamom/i ciociom w głowie się nie mieści, jak dziecko może wyżyć na samej piersi przez 6 miesiący:)) Dlatego uspokójcie starsze pokolenie, zachęcajcie do aktualizacji wiedzy i poczekajcie pól roku z tą marchewką :)
Mleko mamy rządzi ;)
Marika Furmańczak, dietetyk
Modelarnia Zdrowia lek. med. Hanna Olejniczak