30/11/2025
NIE BÓJ SIĘ CZEKAĆ
Wchodzimy w grudniowy klimat oczekiwania.
Minął listopad z jego opadającymi liśćmi i wspomnieniami o tych, którzy odeszli. Czas honorowania tego, że to, co tracimy, było ważne, moment, żeby pozwolić sobie OPŁAKAĆ.
Rytm natury, przemijających po sobie miesięcy i pór roku przypomina, że jesteśmy w niego wpisani.
Często niełatwo zgodzić się na RYTM.
Trudno opłakać utratę kogoś, kogo kochaliśmy. Przyjąć, że coś, czego bardzo pragnęliśmy, nie wydarzy się.
Ciężko pożegnać młodość, pełnię sił, zdrowie, urodę.
Tylko zgoda na cykl Życia-Śmierci-Życia, jak pisała Clarissa Pinkola Estes w "Biegnącej z Wilkami", pozwala iść do przodu, DO ŻYCIA, pozwala na uczestniczenie w tym, co naprawdę przynosi.
Pozwala na pełnię – ból i radość, trud i lekkość, siłę i słabość, obfitość i brak, połączenie i samotność, nieodłącznie istniejące obok siebie.
Czasem z jakiegoś powodu emocje żałoby są zbyt trudne do przeżycia samemu, zbyt dotkliwe, żeby dotknąć ich bez drugiej osoby obok. Kogoś, kto rozumie i nie ocenia, nie przyspiesza, jest obecny.
Podobnie jest z CZEKANIEM.
Czekanie zderza nas z pustką, tęsknotą, brakiem wpływu, niepewnością tego, co nadejdzie.
Jak często bywa to nie do zniesienia!
Rany braku poczucia bezpieczeństwa, opuszczenia i odrzucenia odzywają się wtedy tak mocno.
Nie da się jednak przyjąć czegoś nowego bez przygotowania temu należnego miejsca. Nie mogę zaprosić kogoś nowego do mojego życia, jeśli nie odczuję najpierw tęsknoty i pustki. Chcemy być oczekiwani i wytęsknieni. Inni także. Jeśli cały czas robię coś, żeby nie czuć braku i bólu, nie wysyłam zaproszenia, na które chce się odpowiedzieć.
Kiedy nie pogodzę się z brakiem wpływu, nie mogę przyjąć nowej rzeczywistości i drugiego takimi, jakimi są, a nie takimi, jakimi chcę, żeby byli.
Czas czekania, samotności i niepewności, jak grudniowe czekanie na Boże Narodzenie, jest cichy i niespektakularny, chętnie omijany na różne sposoby. Nie jest łatwo wytrwać w oczekiwaniu, nie zagłuszając go.
Mądrość Jana Chrzciciela, który nawołuje do prostowania ścieżek pokazuje, że oczekiwanie wiąże się z konkretnym zadaniem. Poza otwartością i wytrwałością potrzebujemy UPORZĄDKOWANIA tego, co niepoukładane. Trudno być otwartym na nowe, kiedy trwamy w chaosie, który istotnie zaburza jasność widzenia.
To czas konieczny, żeby przygotować siebie i swoje wnętrze, ODNALEŹĆ NA NOWO swoje pragnienia i tęsknoty, cel i sens.
Muszę to znaleźć sam, w swojej prawdzie, żeby rozpoznać, czy to, co przychodzi, jest dla mnie. Inaczej pozostanę w oczekiwaniu, że to ktoś inny nada sens i cel, a nie podzieli go ze mną. Żeby połączyć się z nowym, muszę najpierw połączyć się ze sobą i wszystkim, co trudne.
Dopiero wtedy mogę z radością OTWORZYĆ DRZWI, kiedy ktoś oczekiwany zapuka.
Bywa tak, że przeżycie utraty i oczekiwanie przerasta nas. Płacimy wtedy cenę wielu nieudanych początków.
Jeśli czujesz, że za trudno pożegnać się i czekać, nie bój się skorzystać z pomocy.
Zapraszamy do kontaktu.
PRACOWNIA PSYCHOLOGICZNA. Anna Kowalska
691 922 232
https://pracowniapsychologiczna-lubartow.pl/oferta/