11/04/2026
Jak pracujemy? To historia Sylwia Zielińska - Terapie Somatyczne, specjalistki od terapii somatycznych, która w Empatio Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobistego tworzy wyjątkową przestrzeń 🌞 Wdzięczni i pełni podziwu przedstawiamy kawałek tego czym się zajmuje 💚
DZIECKO ŹLE ZNOSI ZMIANY
———————————————————-
Dziś opowiem Wam jak ważna jest linia środkowa ciała, z którą standardowo pracuje się w terapii czaszkowo- krzyżowej i dlaczego może być ważna w odniesieniu do codziennego funkcjonowania, nie tylko w zakresie fizycznym, ale i … psychicznym.
Przyszła do mnie mama z nastoletnim synem.
Mówi tak:
- od zawsze najtrudniejsze dla niego były ZMIANY.
Każda zmiana to napięcie, opór, trudność.
Nie urywam, że to dla nas trudne.
Chłopiec siedział obok niej spokojnie…
a jego nogi cały czas były w ruchu.
Jakby jakaś część jego ciała nie mogła się zatrzymać.
————
W mojej pracy jak wiecie nie zaczynam od charakteru dziecka.
Zaczynam od ciała bo tam są odpowiedzi.
Powiem Wam, że bardzo często to, co widzimy jako zachowanie, jest sposobem, w jaki ciało próbuje sobie poradzić. I ta historia jest właśnie tym 🙂
Kiedy chłopiec położył się na stole, poczułam, że jego ciało jest jakby bez odniesienia.
Rozproszone.
Niezebrane w sobie.
💡 W terapii czaszkowo - krzyżowej pracujemy z linią środkową ciała,bo to ona jest pierwotną osią organizacji całego organizmu.
➡️ To wokół niej od samego początku organizują się tkanki, narządy, układ nerwowy.
➡️ To ona wyznacza kierunek: góra – dół,
wyznacza relację z grawitacją
i daje ciału punkt odniesienia.
Można powiedzieć, że to dzięki linii środkowej
ciało wie jak się ułożyć.
W pracy oczywiście nie chodzi o manualne ustawienie tej osi. Nie ma czegoś takiego jak narzucanie ciału kierunku.
Raczej jest to pewnego rodzaju podążanie rękami za tym, co już w nim jest - słucham, gdzie ciało ma więcej obecności, a gdzie ją traci,
i delikatnie wspieram momenty,
w których zaczyna się ono z powrotem organizować.
Podczas tej sesji niemal w każdym miejscu,
którego dotykałam,
ciało wracało do linii środkowej.
Jakby przypominało sobie coś bardzo pierwotnego.
Ta praca zawsze mnie porusza 💗
————
W pewnym momencie pojawiło sie we mnie przeczucie,
że być może chłopiec w łonie mamy
był ułożony poprzecznie.
Po sesji zapytałam mamę.
Potwierdziła.
Nie byłam zdziwiona.
————————
Ciało człowieka od samego początku rozwija się w określonym kierunku -
wzdłuż osi,
od głowy do stóp,
w relacji z grawitacją.
Tak też przychodzi na świat. Pionowo ↕️
U tego chłopca ułożenie poprzeczne miało o tyle znaczenie, że w momencie przejścia na świat, poprzez cesarskie cięcie, właśnie taką pozycją wystartował do życia. Poziomo ↔️
A te trudności wobec zmian, jak się mają do linii środkowej ciała?
To nie jest tylko linia w ciele.
To wewnętrzny punkt odniesienia,
który daje poczucie:
- gdzie jestem
- gdzie się zaczynam i kończę
- czy mogę bezpiecznie przejść z jednego stanu w drugi
Kiedy ta oś jest dostępna, ciało potrafi się regulować.
Kiedy jej brakuje to nawet mała zmiana może być odczuwana jak zagrożenie.
I tu mógł powstać wlasnie taki schemat:
ZMIANA = ZAGROŻENIE
——————————————
Pod koniec sesji chłopiec wstał, spojrzał na mamę i powiedział:
Czuję się jakiś wyższy… dziwne uczucie.
A ona odpowiedziała:
Ja też mam wrażenie, że jesteś wyższy.
😅
To normalne 😉
—————————-
Jeszcze na koniec słowo domknięcia ode mnie.
Czasem to wcale nie w zachowaniu potrzebne są zmiany.
Bo zachowanie będzie tu występować jako objaw.
Czasem to po prostu ciało potrzebuje odnaleźć oś.
I dopiero wtedy zmiana przestaje być zagrożeniem,
a zaczyna być możliwością.
Sylwia Zielińska
🪽Terapeutka czaszkowo - krzyżowa
🪽Terapeutka somatyczna
🪽Praktyczka Somatic Experiencing
🪽Pedagog
🪽Psychotraumatolog
💕Miłośniczka pracy z ciałem
… i z dziećmi 😉