29/12/2025
Dlaczego czas po porodzie może być trudny dla pacjentów po doświadczeniu niepłodności? Bycie w chorobie wiąże się z przechodzeniem różnego rodzaju procedur medycznych, zabiegów, badań. Dużo się dzieje wokół ciała i są to raczej te konieczne i nieprzyjemne zdarzenia. Jednym z mechanizmów radzenia sobie z chorobą jest dysocjacja, czyli odcięcie się. To umiejętność naszego układu nerwowego, jedna z reakcji adaptacyjnych na stres, na ból, na cierpienie. Nie włączamy jej świadomie, system sam go uruchamia, a my nie zawsze wiemy, że w nieczuciu jesteśmy. Gdy pojawia się ciąża, a potem rodzi dziecko, pacjenci nagle znajdują się gdzie indziej, choć dalej może im towarzyszyć dysocjacja. To może być dla nich trudne , ponieważ pojawiające się dziecko dąży do kontaktu. Wola, płacze, potrzebuje. A jego rodzice, będący od wielu lat zaangażowani w starania o dziecko, po przejściu ciąży ( która często jest zmedykalizowana , monitorowana i też niepewna ) nie są w stanie nagle i na za zawołanie z dysocjacji wyjść. A im bardziej oni są nieobecni w swoim ciele, tym głośniej i bardziej wola ich mały człowiek, bo dla niego ten kontakt z nimi oznacza przetrwanie. Powrót do czucia po chorobie to ważny temat, profilaktycznie pomaga przygotować się na czas poporodowy. Drogi mogą być różne, a te najbardziej przyjemne i pozbawione presji są odwrotnością choroby. Odcięcie gdy już następuje, zakłada niebycie w tym co trudne, ale także w tym co piękne. Powrót do czucia może przebiegać łagodnie. Na relacjach zostawiam dziś okienko do podzielenia się Waszymi historiami z okresu okołoporodowego. I powrotem do czucia. Dobrze być w domu.