05/01/2026
Potrzeba GROMADZENIA – Kłócimy się o rzeczy, czy poczucie bezpieczeństwa❓
Kiedy mówimy o potrzebie gromadzenia, często myślimy tylko o rzeczach. RMP pokazuje, że chodzi o coś znacznie ważniejszego.
Olga ma niską potrzebę gromadzenia w sensie materialnym. Lubi przestrzeń, minimalizm, lekkość. Ale to nie znaczy, że „nie gromadzi wcale”.
U niej gromadzenie może dotyczyć doświadczeń, wrażeń, spotkań, wiedzy – szczególnie jeśli towarzyszy temu wysoka ciekawość, a towarzyszy.
Zamiast kolekcjonować przedmioty, kolekcjonuje przeżycia, lubi doświadczać, bo to ją kształtuje.
Tomek ma wysoką potrzebę gromadzenia. Może przejawiać się to w zbieraniu rzeczy, oszczędzaniu, odkładaniu „na później”. Ale równie dobrze może to być gromadzenie wiedzy, certyfikatów, informacji „bo nigdy nie wiesz, co i gdzie się przyda” – zwłaszcza gdy ciekawość u niego, również jest wysoka.
Przy wysokich kontaktach społecznych może to być też gromadzenie relacji, znajomości, sieci kontaktów.
W życiu prywatnym kontakty to siła dla zdrowia psychicznego, a w biznesie to jeszcze coś więcej - to kontrakty.
Tu pojawia się ważna informacja:
👉 To, co gromadzimy, zależy od tego, jakie inne motywatory są wysoko lub nisko.
Dla przykładu:
Jak motywatory na siebie wpływają?
💎Wysokie gromadzenie + wysoka ciekawość → zbieranie wiedzy, danych, kompetencji.
💎Wysokie gromadzenie + wysokie kontakty społeczne → kolekcjonowanie relacji i sieci znajomości.
💎Niskie gromadzenie + wysoka ciekawość → intensywne doświadczanie, ale bez potrzeby „zatrzymywania”.
💎Niskie gromadzenie + niskie kontakty → potrzeba prostoty, ograniczania bodźców i relacji.
Gdzie Olga i Tomek mogą się mijać?
Olga może widzieć w gromadzeniu nadmiar i przywiązanie.
Tomek – rozsądek, zabezpieczenie i myślenie długofalowe.
Spory nie dotyczą tylko rzeczy, ale również:
„Po co Ci tyle informacji? - ciekawość to pierwszy stopień do...”, „Dlaczego nie chcesz tego zatrzymać?”,
„Czemu wszystko musi być na przyszłość, nie liczy się dla Ciebie tu i teraz?”
I jedno, i drugie jest wyrazem miłości.
Co tu naprawdę robi różnicę?
Nie jak bardzo się różnimy, ale czy rozumiemy, skąd to się bierze.
Bez tej wiedzy łatwo uznać cudzy sposób funkcjonowania za zły, dziwny albo przesadzony.
A żeby umieć rozmawiać o potrzebach, trzeba je najpierw poznać i nazwać – swoje i cudze.
Inaczej rozmawiamy oceniając zamiast z poczuciem chęci zrozumienia sensu tego “innego” działania.
Bo „inne” nie znaczy gorsze.
Żyjemy w świecie, w którym coraz trudniej się dogadać – nie dlatego, że się nie chcemy rozumieć, ale dlatego, że nie umiemy mówić o tym, co nas naprawdę napędza.
Niezrozumiana potrzeba to źródło do konfliktu.
Intencja bez rozmowy to zdecydowanie za mało.
Wiedza kosztuje, ale niewiedza kosztuje jeszcze więcej - szczególnie w relacji.
Jeśli chcesz zobaczyć, na którym biegunie potrzeby GROMADZENIA jesteś Ty i co to robi w Twoich relacjach — zapraszam do kontaktu.
RMP pomaga czytać ludzkie potrzeby jak mapę — bez ocen, bez domysłów, bez walki.
Olga I facylitatorka zmiany
509 725 606