Olga Grzesiak - #pani ulga

Olga Grzesiak - #pani ulga Certyfikowana Coachka ACC, Masterka RMP & RSMP, Konsultantka Kryzysowa, Trenerka czyli facylitatorka zmiany. Z etykietą - silna, to sobie zawsze sama poradzi".

Witam 👋

Ludzie, relacje, rozmowy i emocje związane z ich tworzeniem, utrzymywaniem, ale i ich kończeniem to tematy, które od zawsze mnie ciekawią i inspirują. I o ile znajomości krótkie, bez zobowiązań bywają łatwe i przyjemne, lub neutralne. To relacje z fundamentem rodzinne, zawodowe i biznesowe potrafią osiągnąć status – „to skomplikowane” lub „to nie takie proste”. Zależność, która jest podstawą ich powstania to krew, pieniądze lub zobowiązanie. W tych zależnościach TY, czy JA występujemy jako nie jednostka, tylko część ogółu, ale z własną percepcją. Jako część, z dostępem do różnych percepcji jednego zagadnienia, tematu pod warunkiem, że otworzysz się na taką perspektywę i stworzymy warunki na ich poznanie. Ile opinii jednego „tematu” to całość ❓

Nie trzeba się z każdym zgadzać, ale warto umieć rozmawiać i być w relacji, choćby samemu ze sobą. Od ponad 4 lat pracuje wspierając moich klientów w zmianie, we wdrażaniu satysfakcjonujących zmian w ich życiu osobistym i zawodowym. Skupiam się w życiu na szukaniu rozwiązań, a nie rozgrzebywaniu problemów, i takim podejściem inspiruje innych do działania. Osobiście do zmiany podchodzę, jak do oczywistości, ale bardziej istotna jest umiejętność czytania sygnałów z ciała, słuchanie intuicji, strachu i rynku, aby nie czekać na los, tylko działać. Od ponad 20 lat jestem przedsiębiorcą, lubię tworzyć, budować i wdrażać swoje pomysły w życie. Lubię tworzyć przestrzeń dla zaistnienia wartościowych relacji. Przez 12 lat prowadziłam własną joguciarnio-kawiarnię, aby cieszyć się spotkaniami z ludźmi. Od 6 lat jako Coach ACC prowadzę rozwojowe rozmowy, a niespełna od roku prowadzę szkolenia i warsztaty rozwojowe dla kobiet, młodzieży i dzieci. Jestem Coachką ACC, Masterką Reiss Motivation Profile® & Reiss School Motivation Profile® , Konsultantką Kryzysową oraz Trenerką warsztatów rozwojowych dla kobiet. Od lat wspieram kobiety, które na co dzień podejmują odpowiedzialne decyzje – w pracy, w domu, w życiu. Kobiety ambitne, silne, ale nierzadko samotne w swoim sukcesie zawodowym, przemęczone, przytłoczone nadmiarem ról, oczekiwań i koniecznością „radzenia sobie”. Pomagam im zatrzymać się, odzyskać kontakt ze sobą, zrozumieć własną motywację i wreszcie zadbać o siebie z miejsca wewnętrznej dojrzałości, a nie z poziomu przymusu czy powinności. Pracuję w czterech obszarach kluczowych dla psychicznego dobrostanu i osobistej skuteczności:

1️⃣Coaching rozwojowy i kryzysowy. W bezpiecznej, profesjonalnej przestrzeni pomagam kobietom nazwać to, co trudne, a następnie odnaleźć wewnętrzne zasoby potrzebne do dalszego kroku. Pracuję w duchu uważności, autentyczności i odpowiedzialności – wspierając nie tylko w rozwoju, ale i w przechodzeniu przez kryzysy życiowe i zawodowe.


2️⃣Badanie motywacji wewnętrznej RMP® (Reiss Motivation Profile®) & RSMP® (Reiss School Motivation Profile®)
To naukowo zweryfikowane narzędzie, które pozwala poznać indywidualną strukturę spełnonego życia, pokazujace DNA osobowości. Dzięki temu możliwa staje się głęboka autorefleksja i podejmowanie decyzji w zgodzie z własnym – PO CO ? RMP to podstawa skutecznego zarządzania sobą, relacjami i karierą – bez wypalenia, z autentycznym poczuciem sensu.


3️⃣Konsultacje kryzysowe. W sytuacjach przeciążenia, emocjonalnego tąpnięcia, wypalenia zawodowego– oferuję stabilne i profesjonalne wsparcie. Pomagam nazwać emocje, oswoić lęki, odzyskać równowagę i wyznaczyć realistyczne kierunki działania w odpowiednim momencie. Bez oceniania. W rytmie klientki.


4️⃣Szkolenia i warsztaty rozwojowe. Prowadzę autorskie programy rozwojowe oraz szkolenia i warsztaty, których celem jest odbudowanie wewnętrznej motywacji i poczynienie realnych kroków w zmianie. Łączę RMP z job craftingiem i coachigiem, aby Twoja zmiana była na poziomie bezwzględnie indywidualnym bez rad i sugestii. W celu usprawnienia procesu zmiany w życiu, która bywa trudna prowadzę szkolenia i warsztaty pt. „STRES- to sposobność czy zagrożenie? Metody zarządzania sobą w stresie.”
Na tym warsztacie/szkoleniu wspólnie z innymi specjalistkami uczymy, jak poprzez oddech, ruch, regulację emocji, refleksję i świadomą obecność budować trwałe poczucie bezpieczeństwa w sobie. Bazujemy na modelu 8xO: oddychanie, obecność, oparcie w sobie, odreagowanie, odpoczynek, odpuszczanie, odżywianie, opiekowanie się sobą. Z kim pracuję❓

Z kobietą, która jest gotowe spojrzeć👀 głębiej❤️🧠💪 . Która nie chce już tylko „dowozić” – chce żyć i pracować w zgodzie ze swoim indywidualnym motywem, z potrzebą spełnionego życia. Która rozumie, że zmiana zaczyna się od środka – od świadomości, odwagi i decyzji w zadbaniu o siebie. Jeśli to Ty🫵 , to – zapraszam Cię do kontaktu. Profesjonalne wsparcie to nie luksus. To wybór mądrej kobiety.

⚠️Motywowanie na ogólnych „zachętach” - chcieć – móc- potrafić – nie działa❗
⚠️Coaching bez precyzyjnego zbadania wewnętrzny motywacji klienta – działa, ale dużo wolniej, a czas to wartość bezcenna ❗
⚠️Zmiana bez odpowiednich warunków w tym odporności psychicznej na optymalnym poziomie wywoła chęć, ale do wycofania się, do ucieczki w stare działanie ❗

Fakt, że chcesz dokonać zmiany i nie chcesz czekać na los – uważam za GOTOWOŚĆ, za ODWAGĘ, a z moim wsparciem popracujesz nad poczuciem sprawczość w swojej zmianie. Do tego procesu potrzebne są odpowiednie warunki, a Ja, jako certyfikowana Caoachka ACC, Masterka RMP & RSMP, Konsultantka Kryzysowa, Trenerka i Mentorka mam umiejętności, kompetencje i predyspozycje, aby pomóc Ci „te” warunki stworzyć. Towarzyszyć Ci w procesie zmiany oraz wzmacniać Twoją moc na przyszłość. Jak będziesz gotowa to zapraszam 🫡. Dzwoń 🤳509 725 606, pisz 📲
Grono odbiorców: Publiczne

Potrzeba GROMADZENIA – Kłócimy się o rzeczy, czy poczucie bezpieczeństwa❓Kiedy mówimy o potrzebie gromadzenia, często my...
05/01/2026

Potrzeba GROMADZENIA – Kłócimy się o rzeczy, czy poczucie bezpieczeństwa❓

Kiedy mówimy o potrzebie gromadzenia, często myślimy tylko o rzeczach. RMP pokazuje, że chodzi o coś znacznie ważniejszego.
Olga ma niską potrzebę gromadzenia w sensie materialnym. Lubi przestrzeń, minimalizm, lekkość. Ale to nie znaczy, że „nie gromadzi wcale”.

U niej gromadzenie może dotyczyć doświadczeń, wrażeń, spotkań, wiedzy – szczególnie jeśli towarzyszy temu wysoka ciekawość, a towarzyszy.

Zamiast kolekcjonować przedmioty, kolekcjonuje przeżycia, lubi doświadczać, bo to ją kształtuje.

Tomek ma wysoką potrzebę gromadzenia. Może przejawiać się to w zbieraniu rzeczy, oszczędzaniu, odkładaniu „na później”. Ale równie dobrze może to być gromadzenie wiedzy, certyfikatów, informacji „bo nigdy nie wiesz, co i gdzie się przyda” – zwłaszcza gdy ciekawość u niego, również jest wysoka.

Przy wysokich kontaktach społecznych może to być też gromadzenie relacji, znajomości, sieci kontaktów.

W życiu prywatnym kontakty to siła dla zdrowia psychicznego, a w biznesie to jeszcze coś więcej - to kontrakty.

Tu pojawia się ważna informacja:
👉 To, co gromadzimy, zależy od tego, jakie inne motywatory są wysoko lub nisko.

Dla przykładu:
Jak motywatory na siebie wpływają?
💎Wysokie gromadzenie + wysoka ciekawość → zbieranie wiedzy, danych, kompetencji.
💎Wysokie gromadzenie + wysokie kontakty społeczne → kolekcjonowanie relacji i sieci znajomości.
💎Niskie gromadzenie + wysoka ciekawość → intensywne doświadczanie, ale bez potrzeby „zatrzymywania”.
💎Niskie gromadzenie + niskie kontakty → potrzeba prostoty, ograniczania bodźców i relacji.

Gdzie Olga i Tomek mogą się mijać?
Olga może widzieć w gromadzeniu nadmiar i przywiązanie.
Tomek – rozsądek, zabezpieczenie i myślenie długofalowe.

Spory nie dotyczą tylko rzeczy, ale również:
„Po co Ci tyle informacji? - ciekawość to pierwszy stopień do...”, „Dlaczego nie chcesz tego zatrzymać?”,
„Czemu wszystko musi być na przyszłość, nie liczy się dla Ciebie tu i teraz?”

I jedno, i drugie jest wyrazem miłości.

Co tu naprawdę robi różnicę?
Nie jak bardzo się różnimy, ale czy rozumiemy, skąd to się bierze.
Bez tej wiedzy łatwo uznać cudzy sposób funkcjonowania za zły, dziwny albo przesadzony.
A żeby umieć rozmawiać o potrzebach, trzeba je najpierw poznać i nazwać – swoje i cudze.

Inaczej rozmawiamy oceniając zamiast z poczuciem chęci zrozumienia sensu tego “innego” działania.

Bo „inne” nie znaczy gorsze.

Żyjemy w świecie, w którym coraz trudniej się dogadać – nie dlatego, że się nie chcemy rozumieć, ale dlatego, że nie umiemy mówić o tym, co nas naprawdę napędza.

Niezrozumiana potrzeba to źródło do konfliktu.

Intencja bez rozmowy to zdecydowanie za mało.

Wiedza kosztuje, ale niewiedza kosztuje jeszcze więcej - szczególnie w relacji.

Jeśli chcesz zobaczyć, na którym biegunie potrzeby GROMADZENIA jesteś Ty i co to robi w Twoich relacjach — zapraszam do kontaktu.

RMP pomaga czytać ludzkie potrzeby jak mapę — bez ocen, bez domysłów, bez walki.

Olga I facylitatorka zmiany
509 725 606

Co coaching ze mną zrobił.Co daje mi świadomy rozwój.Lekarstwem na brak porażek jest nic nierobienie.To wiem na pewno.Ty...
04/01/2026

Co coaching ze mną zrobił.
Co daje mi świadomy rozwój.

Lekarstwem na brak porażek jest nic nierobienie.
To wiem na pewno.

Tyle, że ja nigdy po to lekarstwo nie sięgałam.
Zawsze działałam, zawsze mam plan, bo dla mnie życie bez planu to jak pójść do sklepu którego nie ma.

Porażki były, są i będą.
I nadal potrafią boleć, ale inaczej.

Różnica jest gdzie indziej.
Kiedyś porażka była dowodem, że coś ze mną nie tak.

Dziś jest dla mnie informacją:
co zadziałało, co nie i co trzeba zrobić inaczej.
Bez dramatu, bez dorabiania historii o sobie - Uff... w końcu.

Coaching nauczył mnie zmiany interpretacji.
A zmiana interpretacji zmienia ciężar.
Nie usuwa bólu, ale odbiera mu władzę.

Świadomy rozwój to nie życie bez potknięć.
To życie, w którym potknięcia nie definiują mojej wartości.
Definiują proces.

Bo brak porażek nie jest dowodem bezpieczeństwa.
Jest dowodem bezruchu, a bezruch jest na cmentarzu.
A ja wybieram ruch. Nawet jeśli czasem boli, bo ruch to życie❤️.

Świadome wystawianie się na ocenę.
Kiedy nie do pomyślenia, a dziś się dzieje.

Olga 🫶
509 725 606

Potrzeba PORZĄDKU – gdy margines wymyka się spod ramy.Olga jest po stronie elastyczności i spontaniczności. Lubi, gdy ży...
29/12/2025

Potrzeba PORZĄDKU – gdy margines wymyka się spod ramy.

Olga jest po stronie elastyczności i spontaniczności. Lubi, gdy życie „się toczy”, a nie jest zapisane w rubrykach. Dobrze odnajduje się w zmianie, potrafi reagować tu i teraz, improwizować. Porządek? Jest – ale wewnętrzny. Nie zawsze widoczny w działaniu, na biurku czy w kalendarzu.

Tomek stoi na drugim biegunie tej samej potrzeby – struktury i organizacji. Dla niego plan to nie ograniczenie, tylko bezpieczeństwo. Lubi wiedzieć: co, kiedy, po co i w jakiej kolejności. Kalendarz, listy, ramy – to jego sposób, by mieć spokój w głowie.

I tu ważne:
👉 to nadal jest ta sama potrzeba porządku.

Różnica polega na tym, jak ona się realizuje.

Kiedy Olga mówi:
„Zobaczymy na bieżąco, przecież nie wszystko da się w życiu zaplanować”,

Tomek słyszy:
„Nie panuję nad chaosem.”

A kiedy Tomek mówi:
„Ustalmy plan i trzymajmy się go.”

Olga słyszy: „Nie ma tu miejsca na mnie.”

Dla Olgi - elastyczność to wolność, kreatywność, oddychanie pełną piersią.

Dla Tomka - struktura to spokój, przewidywalność i poczucie kontroli.

Kiedy pojawia się zgoda?

Wtedy, gdy oboje rozumieją, że nie walczą ze sobą, tylko inaczej regulują to samo napięcie: potrzebę ładu.

Konflikt pojawia się wtedy, gdy:
Olga czuje się „zamykana w ramy”,
Tomek czuje się „wrzucony w chaos”.

A rozwiązanie? Zaskakująco proste – choć nie zawsze łatwe.
Olga może powiedzieć:
„Potrzebuję przestrzeni na zmianę, ale daj mi ramę.”

Tomek może powiedzieć:
„Potrzebuję planu, ale zostawmy margines.”

Struktura z miejscem na spontaniczność.
Elastyczność osadzona w ramach.

Życiowy przykład?

Wspólny wyjazd.
Tomek planuje noclegi i trasę.
Olga decyduje, gdzie zboczą z drogi i ile czasu spędzą w danym miejscu.
I nagle okazuje się, że porządek i luz mogą iść pod rękę.
A wiesz, co jest w tym najbardziej przewrotne?

Żyjemy w jednym z najbardziej samotnych społeczeństw, nie dlatego, że nie chcemy relacji.
Tylko dlatego, że nie umiemy mówić o swoich potrzebach.
Często nawet ich nie znamy.
A to, co inne niż nasze, zbyt łatwo nazywamy: „złe”, „trudne”, „nienormalne”.

Elastyczność drażni tych, którzy potrzebują struktury.
Struktura męczy tych, którzy potrzebują luzu.

I zamiast rozmowy — pojawia się dystans.
A przecież bardzo często to nie brak miłości, zaangażowania czy dobrej woli.

To tylko niezrozumiana potrzeba.

Może więc pytanie nie brzmi:
„Kto ma rację?”
Tylko:
„Czy wiem, czego naprawdę potrzebuję — i czy umiem o tym powiedzieć?”
To jedno pytanie potrafi zmienić więcej, niż się wydaje.

Jeśli chcesz zobaczyć, na którym biegunie potrzeb jesteś i co ich poziom robi w Twoich relacjach — zapraszam do kontaktu.

RMP pomaga czytać ludzkie potrzeby jak mapę — bez ocen, bez domysłów, bez walki.

Olga I facylitatorka zmiany

Co coaching ze mną zrobił.Co świadomy rozwój mi daje.Dziś o proszeniu o pomoc z perspektywy, którą bardzo często widzę w...
28/12/2025

Co coaching ze mną zrobił.
Co świadomy rozwój mi daje.

Dziś o proszeniu o pomoc z perspektywy, którą bardzo często widzę w pracy z klientami, a wcześniej u siebie.

Wiele osób mówi:
„Ja nie umiem prosić o pomoc.”
A kiedy zaczynamy się temu przyglądać bliżej, okazuje się, że to zdanie jest nieprecyzyjne.

Bo bardzo często to nie jest brak umiejętności.
To jest brak dostępu do bezpiecznej prośby.

U części osób przyjmowanie, czy to pomocy, czy prezentów, nie wywołuje radości, tylko napięcie.
Pojawia się zakłopotanie.
Poczucie długu, bo prezent to niewidzialny rachunek.
Impuls, żeby szybko oddać, wyrównać, zamknąć temat.

W takich warunkach naturalne „dziękuję” nie przechodzi przez gardło lub przechodzi z kolcami w gardle i ciele.
Nie z braku kultury ale z braku zgody na zależność.

A proszenie o pomoc❓
Często przyjmuje formę żądania.
Krótkiego komunikatu.
Tonem, który ma zabezpieczyć przed odrzuceniem, bo z pozycji tego "wyższego", tego "nad".

Z zewnątrz wygląda to jak kontrola albo agresja.
Od środka, to bardzo często jest strategia ochronna.

W pracy coachingowej nazywamy to wprost:
jeśli w historii człowieka potrzeba była obciążeniem,
to dorosłość uczy, że miękkość jest ryzykowna.

Dlatego zamiast:
„Czy możesz mi pomóc?”
pojawia się: „Zrób to.”

Zamiast:
„Dziękuję”
- dystans, sztywność, zamrożenie albo szybkie odcięcie relacji.

Świadomy rozwój nie polega w takich przypadkach na ćwiczeniu grzeczności.
Tu nie chodzi o „ładniejsze komunikaty”.

Chodzi o dotarcie do miejsca, w którym prośba przestaje oznaczać:
– zależność
– utratę kontroli
– bycie ciężarem.

Dopiero wtedy możliwa jest realna zmiana języka.
Nie z poziomu formy, ale z poziomu bezpieczeństwa wewnętrznego.

Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie daje coaching, jest przesunięcie się z reakcji obronnej do świadomego wyboru.

Bo kiedy człowiek ma dostęp do wyboru, nie musi już ani żądać,
ani udowadniać, że „sam sobie poradzi”.

Może po prostu powiedzieć: „Potrzebuję pomocy.”

I to, wbrew pozorom, jest bardzo dojrzała kompetencja🧠❤️.

Uczę się mówić „proszę”
bez poczucia, że tracę pozycję.

Uczę się mówić „dziękuję”
bez potrzeby natychmiastowego oddania.

I to jest dla mnie jedna z najgłębszych zmian, jakie przyniósł mi coaching: przejście z żądania do relacji.

Z napięcia do wyboru.

Z siły użytej przeciwko sobie
do siły, która dopuszcza drugiego człowieka.

Bo pomoc przyjęta z przymusu
nigdy nie koi.
Dopiero ta, o którą można poprosić z poziomu serca nie z lęku,
naprawdę wspiera.

Olga 🫶

Potrzeba RODZINY – gdy troska spotyka autonomię.O tym, jak „mamusia na święta” potrafi uruchomić wszystko :)W Reiss Moti...
22/12/2025

Potrzeba RODZINY – gdy troska spotyka autonomię.

O tym, jak „mamusia na święta” potrafi uruchomić wszystko :)

W Reiss Motivation Profile® potrzeba RODZINY opisuje jak bardzo i w jaki sposób czujemy się odpowiedzialni za bliskich.

Na prawym biegunie jest opiekuńczość, chronienie i branie odpowiedzialności „za wszystkich”.

Na lewym biegunie — partnerskie podejście, zaufanie i dawanie samodzielności.

I teraz poznajmy bohaterów tej świątecznej opowieści:

Olga – niski poziom potrzeby RODZINY, wysoka partnerskość.
Olga kocha ludzi. Naprawdę, tylko że traktuje ich jak dorosłych.

Zakłada, że każdy wie, co robi.
• Nie dopytuje „czy na pewno?”, bo wierzy, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy — powie.
• Pomaga, gdy jest proszona.
• Szanuje granice i przestrzeń — również w rodzinie.

Dla Olgi miłość to zaufanie i autonomia, a nie kontrola.
Jej wewnętrzne hasło brzmi: „Jesteś dorosły. Dasz sobie radę, a jak potrzebujesz pomocy, wsparcia to powiedz.”

Tomek – wysoka potrzeba RODZINY, opiekuńczy i troskliwy.

Tomek kocha przez działanie.
• Dopyta, czy na pewno ciepło się ubrałaś.
• Przypomni o leku, szaliku i ładowarce.
• Zrobi zapas „na wszelki wypadek”.
• Lepiej zrobi coś sam, niż żeby ktoś miał się zmęczyć.

Dla Tomka troska to dowód miłości, a nie brak zaufania.
Jego hasło: „Pozwól, że się Tobą zaopiekuję.”

I wjeżdża temat świąt… 🎄
Tomek mówi: Mama przyjedzie do nas na święta.
Olga odpowiada spokojnie: Super.

Tomek (po chwili):
Musimy jej przygotować dogodny plan dnia, posiłki i żeby się nie przemęczyła.
Olga: Tomek… Twoja mama ma 62 lata, prowadzi firmę i przyjeżdża pociągiem. Poradzi sobie.

I tu zaczyna się wewnętrzny dialog.

Olga myśli: Dlaczego on robi z dorosłych ludzi dzieci?
Tomek myśli: Dlaczego ona jest taka… chłodna dla mojej mamy?

A prawda?
Nikt nie jest chłodny ani nadopiekuńczy.
Po prostu stoją na dwóch różnych biegunach potrzeby RODZINA.

Czy „mamusia na święta” jest drażniąca?
To zależy… dla kogo.

Dla Tomka:
– Chcę, żeby mama czuła się zaopiekowana.
Dla Olgi:
– Chcę, żeby mama czuła się traktowana jak dorosła kobieta.

I jedno, i drugie jest wyrazem miłości.

Jak to ułożyć bez świątecznej wojny❓

Po pierwsze: nazwijcie intencję.
Tomek nie kontroluje — on się troszczy.
Olga nie dystansuje się — ona szanuje autonomię.

Po drugie: ustalcie, kto za co odpowiada.
Tomek może ogarniać „pakiet troski”.
Olga może pilnować granic i luzu.

Po trzecie: pozwólcie sobie być różni.
Nie każdy wyraz miłości wygląda tak samo.
Nie każda troska musi być przyjęta.
Nie każda samodzielność oznacza brak serca.

Potrzeba RODZINY w RMP nie mówi o tym, czy kochasz.
Mówi o tym, jak to robisz.
A gdy to zrozumiesz, nawet „mamusia na święta” przestaje być zagrożeniem — a zaczyna być… materiałem na dobrą anegdotę przy stole.

Jeśli chcesz zobaczyć, na którym biegunie jesteś Ty i co to robi w Twoich relacjach — zapraszam do kontaktu.

RMP pomaga czytać ludzkie potrzeby jak mapę — bez ocen, bez domysłów, bez walki.

Olga I facylitatorka zmiany

Potrzeba RODZINY – gdy troska spotyka autonomię.O tym, jak „mamusia na święta” potrafi uruchomić wszystko :)W Reiss Moti...
22/12/2025

Potrzeba RODZINY – gdy troska spotyka autonomię.

O tym, jak „mamusia na święta” potrafi uruchomić wszystko :)

W Reiss Motivation Profile® potrzeba RODZINY opisuje jak bardzo i w jaki sposób czujemy się odpowiedzialni za bliskich.

Na prawym biegunie jest opiekuńczość, chronienie i branie odpowiedzialności „za wszystkich”.

Na lewym biegunie — partnerskie podejście, zaufanie i dawanie samodzielności.

I teraz poznajmy bohaterów tej świątecznej opowieści:

Olga – niski poziom potrzeby RODZINY, wysoka partnerskość.
Olga kocha ludzi. Naprawdę, tylko że traktuje ich jak dorosłych.

Zakłada, że każdy wie, co robi.
• Nie dopytuje „czy na pewno?”, bo wierzy, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy — powie.
• Pomaga, gdy jest proszona.
• Szanuje granice i przestrzeń — również w rodzinie.

Dla Olgi miłość to zaufanie i autonomia, a nie kontrola.
Jej wewnętrzne hasło brzmi: „Jesteś dorosły. Dasz sobie radę, a jak potrzebujesz pomocy, wsparcia to powiedz.”

Tomek – wysoka potrzeba RODZINY, opiekuńczy i troskliwy.

Tomek kocha przez działanie.
• Dopyta, czy na pewno ciepło się ubrałaś.
• Przypomni o leku, szaliku i ładowarce.
• Zrobi zapas „na wszelki wypadek”.
• Lepiej zrobi coś sam, niż żeby ktoś miał się zmęczyć.

Dla Tomka troska to dowód miłości, a nie brak zaufania.
Jego hasło: „Pozwól, że się Tobą zaopiekuję.”

I wjeżdża temat świąt… 🎄
Tomek mówi: Mama przyjedzie do nas na święta.
Olga odpowiada spokojnie: Super.

Tomek (po chwili):
Musimy jej przygotować dogodny plan dnia, posiłki i żeby się nie przemęczyła.
Olga: Tomek… Twoja mama ma 62 lata, prowadzi firmę i przyjeżdża pociągiem. Poradzi sobie.

I tu zaczyna się wewnętrzny dialog.

Olga myśli: Dlaczego on robi z dorosłych ludzi dzieci?
Tomek myśli: Dlaczego ona jest taka… chłodna dla mojej mamy?

A prawda?
Nikt nie jest chłodny ani nadopiekuńczy.
Po prostu stoją na dwóch różnych biegunach potrzeby RODZINA.

Czy „mamusia na święta” jest drażniąca?
To zależy… dla kogo.

Dla Tomka:
– Chcę, żeby mama czuła się zaopiekowana.
Dla Olgi:
– Chcę, żeby mama czuła się traktowana jak dorosła kobieta.

I jedno, i drugie jest wyrazem miłości.

Jak to ułożyć bez świątecznej wojny❓

Po pierwsze: nazwijcie intencję.
Tomek nie kontroluje — on się troszczy.
Olga nie dystansuje się — ona szanuje autonomię.

Po drugie: ustalcie, kto za co odpowiada.
Tomek może ogarniać „pakiet troski”.
Olga może pilnować granic i luzu.

Po trzecie: pozwólcie sobie być różni.
Nie każdy wyraz miłości wygląda tak samo.
Nie każda troska musi być przyjęta.
Nie każda samodzielność oznacza brak serca.

Potrzeba RODZINY w RMP nie mówi o tym, czy kochasz.
Mówi o tym, jak to robisz.
A gdy to zrozumiesz, nawet „mamusia na święta” przestaje być zagrożeniem — a zaczyna być… materiałem na dobrą anegdotę przy stole.

Jeśli chcesz zobaczyć, na którym biegunie jesteś Ty i co to robi w Twoich relacjach — zapraszam do kontaktu.

RMP pomaga czytać ludzkie potrzeby jak mapę — bez ocen, bez domysłów, bez walki.

Olga I facylitatorka zmiany

Co coaching ze mną zrobił.Co świadomy rozwój mi daje.Byłam uczona, że jeśli chcę jabłko z jabłoni — to nie to, które jes...
21/12/2025

Co coaching ze mną zrobił.
Co świadomy rozwój mi daje.

Byłam uczona, że jeśli chcę jabłko z jabłoni — to nie to, które jest nisko, pod ręką i do tego nie najdorodniejsze.
Tylko to, które wisi wysoko, jest dorodne, dojrzałe i największe. To które wytwarza uczucie, że chcę je mieć. Żeby wysiłek, był warty celu.

I jak już sobie upatrzę, to dorodne jabłko, to:
nie czekasz, aż samo spadnie,
nie czekasz, aż ktoś mi je zerwie,
tylko szukam sposobu, żeby po nie sięgnąć, je mieć, zjeść i czuć satysfakcję.

To było o działaniu.
O sprawczości.
O odpowiedzialności za swoje wybory.

I równolegle byłam wychowywana w narracji:
nie mów, dokąd idziesz,
nie chwal się pomysłami,
nie pokazuj sukcesów,
bo ludzie są zawistni, złośliwi, będą zazdrościć.
Jabłka zrywaj sama, bo ktoś Ci posuje drabinę.

Jeśli chcesz coś zrobić, to rób to w ciszy.
Sama.
Po swojemu.

I przez długi czas dokładnie tak działałam.
Samodzielnie.
Uparta.
Zdeterminowana.
Z przekonaniem, że współpraca to ciężar, a nie zasób.

Dopiero coaching pokazał mi coś bardzo ważnego:
że samemu i samotnie jest trudniej.
Nie dlatego, że sobie nie poradzisz.
Tylko dlatego, że samemu nie widzisz wszystkich możliwych ścieżek drogi do celu.

Rozmowa z drugim człowiekiem nie odbiera Mi sprawczości.
Daje mi wybór.
Perspektywę.
Możliwość uczenia się na cudzych doświadczeniach, zamiast tylko na własnych błędach i sukcesach.

I tu kluczowe okazało się jedno pytanie:
Z kim rozmawiam?

W jakim jestem otoczeniu?

Czy to są ludzie, przy których mogę zapytać, dostać feedback — także krytyczny — ale życzliwy?

Czy to jest środowisko, w którym czuję: „jestem wśród swoich”?

Dziś nie boję się pytać:
„Jak ty to zrobiłaś?”
„Jak ty to widzisz?”
„Jak mój pomysł wygląda z twojej perspektywy jako...?”
"Chcesz zrobić to ze mną?"

Ostatecznie i tak to ja podejmuję decyzję, co zrobię, gdzie i z kim. To ja decyduję o wielkości współpracy.
Ale podejmuję ją bogatsza o coś więcej niż tylko własną perspektywę, bo wiedza kosztuje, a niewiedza jeszcze więcej.

Poprzez coaching zrozumiałam, gdzie jest moja druga noga postawy nie lubię współpracy.
Jestem najstarszą siostrą.
Tą, która miała się opiekować — czy jej się to podobało, czy nie.
Taka zasada rodziców, nikt się mnie nie pytał, czy ta rola mi odpowiada.
Odpowiedzialność przyszła wcześnie.
Opieka była obowiązkiem, nie wyborem.

Nic dziwnego, że praca w grupie długo kojarzyła mi się z przeciążeniem, więc w obronie wybrałam strategię: albo po mojemu, albo wy....

Dzięki coachingowi wyciągnęłam zasoby w postaci moich naturalnych predyspozycji, aby efektywnie pracować jako coachka, trenerka i przedsiębiorczyni.

Dziś wiem, że potrafię tworzyć bezpieczne warunki.
Że potrafię dbać o proces, o ludzi, o przestrzeń do rozwoju.
Ale jednocześnie wiem też, gdzie kończy się moja odpowiedzialność.

Bo rozwój jest po stronie klienta.
A moją rolą jest towarzyszyć, nie dźwigać.

To jest dla mnie największa zmiana.
Wyciągniecie zasobów z doświadczeń, o których nie chciałam pamiętać, bo były niewygodne, trudne, powodujące dyskomfort.
Dyskomfort to nie krzywda.
To, czego nauczyło mnie życie, nie musi mnie przeciążać.
Wręcz przeciwnie, może stać się moją kompetencją o najwyższej wadze, wręcz bezcenne.

A współpraca to siła, ważne by dobrze dobrać zespół, zadbać o siebie, rozmawiać dużo i szczerze oraz być autentyczną, bez maski.

Jabłka nadal zrywam czasem sama, a czasem w towarzystwie. Sama nie oznacza samotnie.
A drabina z doświadczeń, wiedzy i wsparcia od innych ludzi jest możliwa i wartościowa.

Miłego 🫶
Olga

16/12/2025

Kolejne fantastyczne doświadczenie, choć chrypka w gardle nie daje poczucia komfortu gdy przemawiam na forum. W głowie perfekcjonizm kłóci się z radością 🫣. Być z siebie zadowoloną, gdy działają czynniki ode mnie niezależne, to jeszcze dla mnie wyższy lewej akceptacji. Dziękuję Pani Magdalenie Magdalena Rak Rozmysłowska za zaufanie i zaproszenie do bycia częścią tej wartościowej konferencji.

Potrzeba SPOKOJU – różne progi stresu, różne światy.Olga i Tomek nie różnią się odwagą ani dojrzałością.Różnią się progi...
15/12/2025

Potrzeba SPOKOJU – różne progi stresu, różne światy.

Olga i Tomek nie różnią się odwagą ani dojrzałością.
Różnią się progiem pobudzenia, przy którym ich organizm nadal działa sprawnie.

Olga ma wysoką potrzebę Spokoju.
Jej układ nerwowy szybko rejestruje sygnały zagrożenia.
Napięcie pojawia się wcześnie – w ciele, nie w myślach.
To nie jest lęk. To informacja biologiczna: za dużo bodźców.

Dlatego Olga analizuje.
Myślenie jest dla niej sposobem regulacji.
Im więcej ma danych, tym niższe pobudzenie.
Ostrożność nie służy unikaniu działania,
tylko ochronie przed przeciążeniem.

Tomek jest na przeciwnym biegunie tej samej potrzeby.
Ma niski poziom potrzeby Spokoju i wysoki próg tolerancji stresu.
Jego organizm długo nie wchodzi w stan alarmowy.
To, co dla Olgi jest już przeciążeniem,
dla niego jest dopiero momentem mobilizacji.

Stres w jego przypadku pełni funkcję napędu.
Bez presji traci koncentrację.
Bez ryzyka – energię.
Działanie jest dla niego sposobem regulacji napięcia,
a nie jego źródłem.

Motyw → reakcja

W sytuacji niepewności:
Olga zwalnia, by odzyskać równowagę.
Tomek przyspiesza, by ją poczuć.

I tu zaczyna się konflikt interpretacji:
Olga widzi chaos i nieodpowiedzialność.
Tomek widzi lęk i nadmierną kontrolę.

A tymczasem żadne z nich nie „przesadza”.
Ich układy nerwowe działają według innych parametrów.

Cena nieświadomości

Olga, zmuszana do ciągłego działania pod presją,
zaczyna funkcjonować w chronicznym napięciu.
Tomek, zmuszany do spokoju i przewidywalności,
zaczyna się dusić i tracić sens.

Nie dlatego, że są „niedopasowani”.
Dlatego, że próbują żyć w warunkach sprzecznych
z własną motywacją.

Sens tej historii nie jest relacyjny. Jest egzystencjalny.

Bo to samo dzieje się w pracy, w zespołach, w decyzjach zawodowych.
Jedni wypalają się nadmiarem presji.
Inni – jej brakiem.

Potrzeba Spokoju nie mówi o słabości ani sile.
Mówi o optymalnym poziomie napięcia, w którym człowiek działa najlepiej.

A dopóki tego nie rozumiesz,
będziesz próbować „naprawiać się” zamiast zmienić warunki.

Jeśli chcesz pracować w zgodzie ze sobą,
zacznij od zrozumienia własnego bieguna Spokoju.

RMP pomaga czytać ludzkie potrzeby jak mapę — bez ocen, bez domysłów, bez walki.

Jeśli chcesz odkryć swój profil motywacyjny albo zrozumieć dynamikę w relacji (z partnerem, dzieckiem, współpracownikiem) — odezwij się do mnie.

Zobaczysz, jak „inna perspektywa” potrafi zmienić wszystko, bez rewolucji tylko, tak po prostu z jakością.

Miłego
Olga

Co coaching ze mną zrobił.Co świadomy rozwój mi daje.Kiedyś byłam bardzo dobra w rozumieniu.Potrafiłam szybko wytłumaczy...
14/12/2025

Co coaching ze mną zrobił.
Co świadomy rozwój mi daje.

Kiedyś byłam bardzo dobra w rozumieniu.
Potrafiłam szybko wytłumaczyć czyjeś zachowanie:
„bo miał trudne dzieciństwo”,
„bo jest w stresie”,
„bo nie umie inaczej”.

I to była moja strategia bycia w porządku wobec ludzi.
Problem w tym, że pod spodem… często była ocena.

Nie zawsze wypowiedziana na głos.
Czasem ubrana w dobre intencje, analizę, racjonalizację.
Czasem bardzo subtelna.
Ale była.

Coaching nauczył mnie czegoś trudniejszego niż rozumienie.
Postawy: słucham i nie oceniam.

To nie znaczy, że przestałam widzieć konsekwencje czyichś działań.
Nie znaczy, że wszystko akceptuję.
To znaczy, że zanim nazwę, zanim wyjaśnię, zanim „wiem” – zostaję w ciekawości.

Dziś częściej łapię się na tym, że:
– nie muszę mieć odpowiedzi,
– nie muszę wiedzieć lepiej,
– nie muszę od razu porządkować czyjegoś świata.

Mogę po prostu być.
I słuchać.

Świadomy rozwój dał mi ulgę.
Bo ocena – nawet ta „życzliwa” – bardzo męczy.
A brak oceny otwiera przestrzeń. Na rozmowę. Na zmianę.
Na prawdę.

I paradoksalnie…
kiedy mniej oceniam innych,
łatwiej mi też nie oceniać siebie.

To jedna z tych zmian, których nie widać na zdjęciach.
Ale czuć je w relacjach.

Miłego 🫶
Olga facylitatorka zamiany

Adres

Ulica Kamienna 1j/7
Lubin
59-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 13:00 - 20:00
Czwartek 13:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48573361094

Strona Internetowa

https://drive.google.com/file/d/1f9Lr

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Olga Grzesiak - #pani ulga umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Olga Grzesiak - #pani ulga:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram