26/01/2026
Rok noszenia w chuście mojej małej M. 🤍
Początki… oj, były wymagające.
M. zupełnie nie była miłośniczką tulenia w chuście, a obniżone napięcie mięśniowe też nie ułatwiało sprawy.
Moje chustowe serduszko nieraz płakało 💔 – bo tyle było nadziei, a tak mało tej bliskości, o której marzyłam.
Ale dałyśmy sobie czas. Spokój. Cierpliwość.
I wiecie co?
W końcu M. pokochała tulenie i spanie w chuście 🥹✨
Ten rok nauczył mnie, że każda droga do bliskości jest inna.
I że czasem naprawdę warto poczekać 🤍