Aneta Bartnik - Psycholog

  • Home
  • Aneta Bartnik - Psycholog

Aneta Bartnik - Psycholog mgr Aneta Bartnik
Psycholog | Psychoterapeuta mgr Aneta Bartnik
Psycholog, Psychoterapeuta

„Problemy będziemy mieli zawsze. dr hab. Andrzeja Cechnickiego.

Nie problem jest problemem, lecz to, jak ludzie sobie z nim radzą. To właśnie niszczy ludzi, a nie problem. Kiedy więc uczymy się inaczej sobie radzić, inaczej traktujemy problemy — i ich oblicze się zmienia”. Virginia Satir

Wykształcenie psychologiczne zdobyłam na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jestem psychologiem o specjalności klinicznej. Ukończyłam również 2,5 letnie szkol

enie podyplomowe "Podejście Systemowe w Terapii Rodzin" w Krakowskiej Fundacji Rozwoju Psychoterapii oraz szkolenie w zakresie terapii małżeństw i par w Polskim Instytucie Eriksonowskim. Jestem w trakcie podyplomowego, trwającego cztery i pół roku, kursu psychoterapii pod kierownictwem prof. Kurs jest atestowany przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. Moja praca podlega stałej superwizji. Ponad 10 lat pracowałam z młodzieżą w szkole ponadgimnazjalnej jako psycholog i nauczyciel. Przeszłam liczne kursy, warsztaty i szkolenia z zakresu pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej dzieciom, młodzieży i ich rodzinom. FORMY POMOCY:

psychoterapia rodzin
psychoterapia indywidualna dorosłych
psychoterapia par i małżeńska
interwencja w kryzysie, konsultacje i poradnictwo
profesjonalne wsparcie

POMOC W ZAKRESIE:

zaburzenia nastroju
zaburzenia lękowo-depresyjne
zaburzenia nerwicowe
zaburzenia psychosomatyczne
zaburzenia osobowości
wspieranie rozwoju osobowości
sytuacje kryzysów życiowych
trudności wychowawcze

Sesja indywidualna trwa 50 min. KONTAKT:

Tel: 793 340 640

23/07/2025

"Wyrzuć to, co nie działa. Wyrzuć wszystko, co nie działa. Teraz. Weź i wynieś na śmietnik. Buty, dajmy na to, w których się potykasz, jest ci niewygodnie – na śmietnik. Talerz ze starego serwisu, na którym już nic nie podasz – wystaw przed drzwiami, może ktoś weźmie. Karteczkę z dietą, przyczepioną na drzwiach lodówki (to już nawet nie jest śmieszne!!!) Codzienne wieczorne rozmowy telefoniczne: „wyobrażasz sobie, co za koszmar!”, a ty: „Uhm! Koszmar!”, a sama przestępujesz z nogi na nogę, bo twój ulubiony serial zaraz się zacznie, kąpiel stygnie (pachnąca kąpiel po ciężkim dniu). Twoja znajoma (ta od telefonu) ma codziennie koszmar – po co ci to? Wyrzuć słowa, które wypowiadasz rano do budzika: „jeszcze pięć minut”. Albo wstań od razu, albo ustaw pobudkę dla siebie, a nie dla sumienia. Nie działa! Wyrzuty z powodu tego, czego dziś nie zdążyłaś zrobić – won. Nobody is perfect – powieś sobie na lodówce zamiast diety. Wyrzuty z powodu przeszłych czynów, stosunków, znajomości, wyborów, które kiedyś zrobiłaś… Wyrzuty – won do diabła. Wszystko się zgadza. Co by się nie zdarzyło, to był jedyny prawidłowy wybór wtedy, w tamtej sytuacji. Żadnego żalu – tylko doświadczenie i wdzięczność. Żadnego rozmyślania „co by było, gdyby…” – albo rób, albo nie myśl. Spróbuj – jak się spodoba, to idź dalej. Lodowisko, nauka japońskiego, poznać kogoś, nowa praca, nowa fryzura, teatr… Jutro, dobrze? Choć jedną rzecz, ok? Zamiast rozmyślania, które trzeba wyrzucić. Wyrzuć zwyczaj przepraszania po kilka razy. Wystarczy jedno szczere „przepraszam”, jeśli jest powód. Reszta to śmieci, balast. Swetry, sukienki, dżinsy i inne badziewie, które ci nie pasuje, pogrubia, postarza – won! Żadnych „na działkę”, żadnego „do lasu”! Na przemiał! Przecież nie znalazłaś siebie na śmietniku – masz być zawsze piękna! Wyrzuć „walizkowe relacje”, które są jak walizka bez rączki, co to i nieść ciężko i wyrzucić szkoda. Ręce ci jeszcze nie odpadły? Zdecyduj się i zamień je na eleganckie, z kółeczkami, takie, co same jadą ku radości wszystkich. Zrozumiałaś metaforę? Pięknie, lekko, komfortowo, pewnie. Resztki kosmetyków, zbędne lekarstwa, przeterminowane kremy – won! Zasługujesz na świeże, dobre, najlepsze. Obietnice, że „kiedyś” napiszesz, zadzwonisz, zrobisz, zaniesiesz, kupisz – jeśli wiszą ponad tydzień (no dobrze – dwa!) i nikt nie umarł, to znaczy, że są zbędne. Wykreśl. Słowa „nie umiem”, „nie znam się” – nie działają. Dowiedz się, naucz, poznaj albo zapłać temu, co umie. Przecież nie prowadzisz hodowli kompleksów, tylko chcesz żyć wygodnie, prawda? Wspomnienia, z powodu których trzęsą ci się ręce i masz łzy w oczach – won! Jak wrócą – ponownie delete. Nie zatruwaj sobie życia. Było – minęło. Zwyczaj ciągłego ustępowania, bycia „grzeczną dziewczynką”, przemilczania, nawet gdy czegoś bardzo potrzebujesz, ale „co ludzie powiedzą” – wyrwij z korzeniami! Mów, proś, komentuj, wypowiadaj się – grzecznie i taktownie, ale zgodnie z własną wolą i o swoich potrzebach. Strach przed starością, chorobą, przed nowym, wątpliwości co do swojej urody i wdzięku, brak wiary we własne szczęście – spakuj i spal, a popiół – na wiatr. To nie działa, nie pomaga. Przeszkadza żyć po ludzku. Zepsute zapalniczki, długopisy, czajnik, kuchenkę – won. Kupisz nowe. Zwyczaj przepieprzania czasu w internecie – wywal już teraz, zaraz, natychmiast! Skończysz czytać – idź na spacer. Tam jest dobrze, jest świeży podmuch powietrza, słońce albo deszcz, zieleń albo śnieg. Przejdź się, pooddychaj, popatrz, posłuchaj, powąchaj. To żyje. To działa."

Po Pierwsze Ludzie

12/07/2025

Sygnałem zmęczenia jest niezdolność do przeżywania radości. Nagle znika przyjemność płynąca z pracy i z wysiłku, znika też przyjemność z odpoczywania.
Mówi się często, że w dorosłym życiu traktujemy siebie tak, jak byliśmy traktowani w dzieciństwie. Jeśli słyszeliśmy wtedy, że odpoczynek jest nagrodą i zależy od wykazania się, to jako ludzie dorośli prawdopodobnie potraktujemy siebie podobnie. To ma niewiele wspólnego z dbaniem o siebie i wsłuchiwaniem się w swoje potrzeby. Każdy z nas funkcjonuje zasadniczo w cyklu: wysiłek – mobilizacja – zmęczenie – odpoczynek – regeneracja i ponowny wysiłek. O zdrowym funkcjonowaniu świadczy uczucie przyjemności płynące z podejmowanego wysiłku przy jednoczesnej świadomości potrzeby odpoczynku. Jednak nie w nagrodę czy za osiągnięcie czegoś, ale dlatego że jest to naturalny sposób bycia. Nie da się tego schematu skrócić do nieustannego wysiłku i niejasnej perspektywy odpoczynku – kiedyś, w przyszłości i w dodatku tylko na chwilę, bo trzeba się będzie przecież spieszyć, by wykonać kolejne zadanie. Wówczas odpoczynek przybiera karykaturalną formę inwestycji, która ma podtrzymać naszą zdolność do wysiłku i wydajności.

Rafał Bornus
fot Unsplash

10/07/2025

„(…) Jesteśmy dziećmi rodziców, którzy nigdy nie poszli na terapię. Dziećmi tych, którzy robili, co mogli – z tym, co mieli. Którzy nie znali innych narzędzi, bo nikt ich tego nie nauczył. Którzy kochali po swojemu – często w ciszy, często w walce, czasem w bólu. Dorastaliśmy w milczeniu, tym ciężkim, które przykrywało wszystko, co nigdy nie zostało wypowiedziane. W domach, gdzie nie zadawało się pytań. Gdzie emocje się tłumiło, aż znikały. Gdzie nie patrzyło się w głąb siebie, bo nikt nawet nie pokazał, że można. Uczyliśmy się czytać gesty, nie słowa. Domyślać się nastrojów. Chwytać sens w półmroku niedopowiedzeń. Nazywać coś, co dla nich nie miało jeszcze imienia.

To nie jest oskarżenie. To próba zrozumienia. Bo każda generacja niesie ze sobą ciężar swojej historii. Nasi rodzice też byli kiedyś dziećmi. Dziećmi czasów, w których okazywanie słabości było luksusem, a wgląd w siebie – dziwactwem. Dziejów, gdzie rany się znosiło, nie leczyło. Gdzie granice były albo sztywne, albo żadne. Gdzie miłość wyrażało się poświęceniem, nie czułością.

A jednak tu jesteśmy. My – pokolenie, które próbuje nazywać to, co tamto pokolenie przemilczało. Uczyć się czuć, choć nikt nas tego nie nauczył. Zrozumieć strachy, które nie były nasze, ale nam je przekazano. Dać sobie prawo do łez, złości, radości – bez wstydu.

Bo uzdrawianie nie oznacza obwiniania. Oznacza widzenie. I wybór. Tego, co było – i tego, co może być. To nasz czas. By nie powielać, ale też nie niszczyć. By z szacunkiem spojrzeć wstecz – i z odwagą pójść dalej. By przestać żyć z echem dawnych ran, i zacząć tworzyć nową melodię. To my mamy prawo (i siłę), by nasze rany uczynić źródłem mądrości. By być pokoleniem, które pokazuje, że można inaczej. Kochać inaczej. Czuć inaczej. Być – inaczej”

~ Autor nieznany

06/07/2025

„Nie nosimy fartucha, by wypisywać leki.
Nosimy odpowiedzialność za czyjeś ostatnie “mam jeszcze siłę” – zanim nastąpi cisza.”

„Nie jesteśmy przyjaciółmi na godzinę.
Nie jesteśmy „od rozmów”.
Jesteśmy Psychologami.”

„To my jesteśmy pierwszymi, do których przychodzi się po ratunek, gdy wszystko inne już zawiodło.
To do nas mówi się rzeczy, których nie słyszy nikt inny.
To my patrzymy w oczy człowiekowi, który nie widzi już sensu.”

„Nie dajemy rad z internetu.
Nie serwujemy pustych frazesów.
Nie jesteśmy od “uśmiechnij się i będzie lepiej”.”

„Pracujemy z ludźmi, którzy się duszą, choć oddychają.
Którzy funkcjonują, choć nie żyją naprawdę.
Którzy każdego dnia toczą walkę – niewidzialną, cichą, samotną.”

„Nie przepisujemy leków,
ale jesteśmy tymi, którzy pomagają je zrozumieć.
Nie robimy cudów, ale jesteśmy obecni wtedy, gdy już nikt inny nie pozostał.”

„Codziennie odbudowujemy ludzkie poczucie wartości, rozbrajamy traumy, które niszczyły życie przez lata, i uczymy, że prośba o pomoc to nie słabość – to siła.”

„W systemie, który zepchnął zdrowie psychiczne na margines,
my próbujemy trzymać ludzi przy życiu.
Dosłownie.”

„Zmagamy się z brakiem dostępu do specjalistów,
z niewystarczającą liczbą godzin,
z niskim finansowaniem,
z brakiem systemowych rozwiązań.
A mimo to – jesteśmy.”

„Jesteśmy w szkołach, kiedy dzieci nie dają już rady.
W szpitalach, kiedy ciało nie daje rady, bo psychika pierwsza się poddała.
W przychodniach, gdzie człowiek przychodzi po skierowanie, a potrzebuje być usłyszany.”

„Nie jesteśmy “od głowy”.
Jesteśmy od człowieka – w całości.”

„Gabinet psychologa to nie gabinet z kozetką do leżenia ale miejsce gdzie omawiane jest to czego nie widać- trudne emocje i uczucia”

„Chcemy być uznani za to, kim naprawdę jesteśmy:
specjalistami zdrowia psychicznego,
a nie dodatkiem do psychiatry, nie kosztownym luksusem, nie opcją, „jeśli starczy funduszy”.”

„Domagamy się miejsca przy medycznym stole, gdzie decyduje się o systemie.
Potrzebujemy przepisów, które wspierają, a nie utrudniają pomoc.
Potrzebujemy zaufania. Przede wszystkim – od decydentów, ale też od społeczeństwa.”

„Nie ma leczenia bez uwzględnienia psychiki.
Nie ma zdrowia bez zdrowia psychicznego.”

„W systemie Ochrony Zdrowia – jesteśmy często ostatnią nadzieją.
Ale wciąż za rzadko się o nas mówi.”

„Pracujemy z ludźmi poranionymi, wycofanymi, roztrzęsionymi.
Z tymi, którzy nie wierzą już nikomu – a mimo to próbują zaufać nam.
Z tymi, których nikt wcześniej nie słuchał.
Z tymi, którym powiedziano: „weź się w garść” – zamiast „chcę Ci pomóc”.

„Nie czekamy na cud.
Jesteśmy jego częścią. Codziennie. Po cichu. W czterech ścianach gabinetu.”

„Nie oceniajcie nas po memach z social mediów.
Nie oczekujcie, że naprawimy dekady cierpienia w 45 minut.
Nie nazywajcie nas luksusem – jesteśmy ratunkiem.”

„Jesteśmy Psychologami.
A psychologia – to nie dodatek. To fundament.”Fundacja Nie Widać Po Mnie Polskie Towarzystwo Psychologiczne

06/07/2025

dobrej niedzieli☘️
za:

27/06/2025

To ważna zmiana ‼️ Już 13-letnie osoby będą mogły skorzystać z pomocy psychologa, psychoterapeuty lub terapeuty środowiskowego w ramach NFZ – bez konieczności uzyskania zgody rodzica 🧠

To przełomowy krok w kierunku uznania podmiotowości młodzieży i ich prawa do samodzielnego dostępu do pomocy, wtedy gdy najbardziej jej potrzebują.

Choć najlepsze efekty daje wsparcie całej rodziny – i taka jest wciąż rekomendowana forma pomocy – zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze jest to możliwe. Nowe przepisy dają młodym ludziom szansę na pomoc nawet wtedy, gdy dorośli z różnych powodów nie mogą lub nie chcą im towarzyszyć 🤝

Dziękujemy wszystkim, którzy zabiegali o tę zmianę – szczególnie organizacji Nastoletni Azyl, Posłance Marta Golbik i Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ❤️

Czekamy na decyzję Senatu. Trzymamy kciuki za szybkie zakończenie tego procesu 💬💪

01/06/2025

„(…) Co by się z nami stało, gdybyśmy spojrzeli na swoje życie z punktu widzenia dzieci, którymi kiedyś byliśmy? Jak wyglądałby świat i nasze wybory i jak postrzegalibyśmy stworzoną przez siebie rzeczywistość? Co by się z nami stało, z każdym z nas z osobna, gdybyśmy zgodzili się zatrzymać na chwilę, powrócić do niewinności, wiary oraz swobody myślenia i wyobraźni, które mieliśmy jako dzieci, i stamtąd spojrzeli na sprawy świeżym okiem?”
Shai Orr

21/05/2025

WAŻNY APEL

"To niemożliwe!"

"Taka piękna i młoda - dlaczego odebrała sobie życie?"

"Miała wszystko"

"Była sławna"

"Wyglądała na szczęśliwą. Nikt nic nie zauważył!"

Tak, kryzys samobójczy może dotknąć każdego. Często zapominamy o tym, że Ci którzy osiągają w życiu sukces, nierzadko płacą za niego ogromną cenę.

Kiedy w naszym otoczeniu jest ktoś silny, zaradny, zawsze uśmiechnięty i pomocny, nie podejdziemy i nie zapytamy, czy radzi sobie z tym wszystkim, czego się podejmuje, bo zakładamy, że jego siły są nie do wyczerpania.

W ostatnich dniach w mediach głośno jest o samobójstwie młodej dziewczyny, która była uczestniczką jednego ze znanych programów telewizyjnych.

Niestety pomimo wszystkich działań edukacyjnych, jakie prowadzone są od kilku lat, media podają informacje o metodzie odebrania sobie życia. I lekceważą rekomendacje WHO dotyczące bezpiecznego informowania o zachowaniach samobójczych.

https://zwjr.pl/artykuly/standardy-informowania-o-zachowaniach-samobojczych

Efekt Wertera to nie jest mit. To przebadane zjawisko społeczne, które polega na tym, że kiedy opisujemy samobójstwo w mediach, podając okoliczności, metodę, zdjęcia osoby zmarłej, gloryfikując ją przy tym i idealizując, możemy narazić odbiorców takich treści, którzy są w kryzysie, na naśladownictwo. Dotyczy to zwłaszcza informacji o sławnych osobach.

Jeśli przejmuje Cię śmierć samobójcza, to nie upowszechniaj zdjęć osoby zmarłej lub miejsca zdarzenia, opisu, jak doszło do tej tragedii, nie upowszechniaj filmików.

Lepiej opublikować informacje pomocowe, chociażby przygotowany przez zwjr plakat: https://zwjr.pl/artykuly/plakat-pomocowy

Nigdy nie wiesz, kto przeczyta Twojego posta.

A może informacje, które zamieścisz uratują czyjeś życie?

Halszka Witkowska

15/05/2025

„Najlepsze lata twojego życia to te, w których decydujesz, że twoje problemy należą do ciebie. Nie obwiniasz swojej matki, ekologii czy prezydenta. Zdajesz sobie sprawę, że kontrolujesz swoje życie.”
Albert Ellis

fot. Anastasia Tsyoh

06/05/2025

Kiedy pijesz kawę - pij kawę ☕️
Kiedy głaszczesz psa - głaszcz psa 🐕
Kiedy bawisz się z dzieckiem - baw się z dzieckiem 🧸
Kiedy słuchasz przyjaciela - słuchaj przyjaciela 👥

Robiąc różne rzeczy toniemy w równoległych światach: w myślach, w telefonach, w nadmiarze otaczających nas bodźców, w iluzji multitaskingu.
A „teraz” zdarzy się tylko raz i szkoda go tak ciągle przegapiać ☀️

28/04/2025

w punkt🌱

18/04/2025

Z okazji zbliżającego się świątecznego czasu życzymy Wam spokoju, nadziei i ciepłej obecości.
Miejcie wystarczająco dobry czas🌱
Zespół Pracowni Psychoterapii Relacje

Address


Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Aneta Bartnik - Psycholog posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Aneta Bartnik - Psycholog:

  • Want your practice to be the top-listed Clinic?

Share