25/02/2026
„Zależność u fizycznie zdrowych dorosłych ludzi jest patologią - czymś chorobliwym, objawem choroby psychicznej lub deficytu umysłowego. Należy ją odróżnić od pragnienia opieki, które występuje u nas wszystkich, nawet jeżeli udajemy przed innymi i sobą, że jest inaczej. Wszyscy pragniemy, żeby nam matkowano, żeby nas niańczono bez żadnego wysiłku z naszej strony, żeby troszczyły się o nas osoby silniejsze od nas, którym naprawdę leżą na sercu nasze interesy.
Nieważne, jacy jesteśmy silni, opiekuńczy, odpowiedzialni i dorośli, to jeżeli zajrzymy we własne serce, znajdziemy tam pragnienie, żeby dla odmiany ktoś zaopiekował się nami.
Każdy z nas, nieważne, ile ma lat i jak bardzo jest dojrzały, szuka i chciałby mieć w życiu ludzi, którzy wcielą się w rolę jego rodziców. Jednak w przypadku większości z nas pragnienia te nie rządzą naszym życiem, nie stanowią najważniejszego tematu naszego istnienia. Jeżeli rządzą naszym życiem i przesądzają o jego jakości, to mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko pragnieniem opieki: jesteśmy zależni. Konkretnie mówiąc, osoba, której życiem rządzi pragnienie opieki i ono decyduje o jego jakości, cierpi na zaburzenie psychiczne, któremu nadajemy diagnostyczną nazwę „biernego zależnego zaburzenia osobowości”. Jest to być może najbardziej rozpowszechnione zaburzenie psychiczne”
/M. Scott Peck/