18/02/2026
Kiedy Marcin Gortat publicznie mówi, że 15,16 latek nie potrzebuje psychologa sportu, a sugerowanie wsparcia mentalnego sprowadza do absurdu to nie jego opinia. To jest niebezpieczne upraszczanie tematu, o którym najwyraźniej nie ma wystarczającej wiedzy.
Mówienie młodym zawodnikom:
„Psycholog jest potrzebny dopiero, gdy czytasz media. Jak nie masz psychologa - nie czytaj social mediów” to poziom porady w stylu: „Boli cię kolano? To nie biegaj”.
Psychologia sportu nie polega na analizowaniu komentarzy z internetu. Polega na budowaniu kompetencji mentalnych, regulacji emocji, odporności na presję, koncentracji, pracy z błędem, stabilnej tożsamości sportowej. To są fundamenty. One nie pojawiają się magicznie w wieku 25 lat.
Jeżeli 15-latek trenuje 6 razy w tygodniu, walczy o skład, przeżywa selekcje, porównuje się, doświadcza pierwszych poważnych porażek to on już funkcjonuje w środowisku wysokiego obciążenia psychicznego.
Ignorowanie tego i sprowadzanie tematu do „po co mu psycholog” jest po prostu nieodpowiedzialne. A argumenty o „pójściu na drinka” jako alternatywie dla profesjonalnego wsparcia? To jest szczególnie niepokojące. Bo to sugeruje, że regulacja napięcia ma polegać na rozładowaniu go doraźnie, zamiast nauczeniu się, jak nim zarządzać. Sportowiec, który uczy się redukować stres alkoholem czy ucieczką, nie buduje odporności. Buduje mechanizmy kompensacyjne. Idąc tokiem Pana myślenia to trochę jakby powiedzieć:
„Nie ucz dziecka pływać. Jak zacznie tonąć, niech zamknie oczy nie będzie widziało wody.”
Albo:
„Nie buduj fundamentów domu. Jak zacznie pękać, nie patrz na ściany.”
Albo:
„Nie ucz regulacji emocji. Jak będzie ciężko, znieczul się.”
Jeżeli sprowadza się pracę psychologa do czytania komentarzy w mediach, to znaczy, że kompletnie nie rozumie się zakresu tej pracy. To jak twierdzić, że trener koszykówki jest od pompowania piłek.
To jest dokładnie odwrotność profesjonalizmu. Panie Gortat ma Pan ogromny zasięg. Młodzi ludzie słuchają. Rodzice słuchają. Trenerzy słuchają.
Jeżeli nie znasz badań z zakresu psychologii czy psychologii sportu, nie pracowałeś w strukturach systemowego wsparcia mentalnego młodzieży to zapytaj specjalistów, zanim zdeprecjonujesz.
Pamiętajcie autorytet sportowy nie oznacza automatycznie kompetencji w każdej dziedzinie związanej ze sportem.
Profesjonalny sport XXI wieku to nie jest mit „twardości bez wsparcia”. To jest świadome budowanie wszystkich komponentów zawodnika fizycznych i mentalnych. Sport XXI wieku to nie jest konkurs na to, kto bardziej wytrzyma bez wsparcia.
To jest optymalizacja każdego elementu przygotowania.
Podważanie tego publicznie to nie przejaw siły. To cofanie nas mentalnie o kilkanaście lat.