13/02/2026
Chciałam ostatnio napisać o swojej jodze, że pomaga pokochać siebie, ale coś się we mnie zjeżyło.
Ponad 10 lat na macie, od 5 próbuję publicznie oswajać koncepcję miłości, której szuka się wewnątrz a nie na zewnątrz, a sama umiem siebie co najwyżej lubić, rozumieć i nie oceniać (w nieporównywaniu się ciągle ćwiczę)
❤️ miłość?
Czuję! Jak daję słowo czuję, że jest. Czasem mam wrażenie, że aż za dużo, że emanuję nią, świecę niemalże, przepełnia mnie na widok drugiego człowieka, psa, kota i drzew przy drodze, czuję ją, gdy przeżywam świat i doświadczam życia, ale te dwa słowa: “kocham” i “siebie” jakoś grzęzną mi w gardle jak nieuronione łzy.
A Ty? Umiesz w tę miłość?
🫶Kochasz siebie?