24/02/2026
W weekend Gucio miał zaproszenie na urodzinki i już mieliśmy wizję dobrej zabawy, gdy się okazało, że wylądowaliśmy w szpitalu na obserwacji.
Ehh, no, jak widzicie, u nas jak na rollercoasterze: plany szybko wymagają zmian i dostosowań.
W czwartek rozpoczęliśmy terapię hormonem wzrostu, natomiast w piątek wieczorem Gucio już się gorzej poczuł. Natomiast w sobotę pojawiły się bardzo niepokojące objawy i baliśmy się, że to może być powiązane z rozpoczętą terapią.
Pobyt w szpitalu chyba nigdy nie można nazwać przyjemnym, ale trzeba przyznać, że w olsztyńskim szpitalu dziecięcym pracownicy mają naprawdę wielkie serducha do pracy z najmłodszymi.
Na tym oddziale bywaliśmy już tak często, że wszyscy nas dobrze znają i widać po Guciu, jak szybko wrócił do swojego naturalnego, pogodnego samopoczucia.
Dzisiaj na szczęście już w domu i wszystko z Gustawem w porządku. :)