Oaza Spokoju

Oaza Spokoju Terapia ciała, emocji i energii. Masaż intuicyjny, praca z układem nerwowym, Kod Emocji i oczyszczanie energetyczne.

Pomagam uwolnić blokady i odzyskać harmonię ciała i duszy po przez autorskie rytuały. ✨💚
Zarezerwuj 👉
oazaspokoju78.booksy.com/a/

Kiedyś musiałam być ważna.Widoczna. Najlepsza. W centrum.Bo w dzieciństwie tylko wtedy byłam zauważana.A bycie zauważoną...
16/12/2025

Kiedyś musiałam być ważna.
Widoczna. Najlepsza. W centrum.
Bo w dzieciństwie tylko wtedy byłam zauważana.
A bycie zauważoną było jedyną formą bliskości, jaką znałam.

Jeśli w dzieciństwie nie dostałeś miłości nawet na łyżeczce,
w dorosłości bierzesz ją nawet z noża.
W jakiejkolwiek formie.
Nawet wtedy, gdy razem z nią przychodzi odrzucenie.

Bo to wciąż coś.
Lepsze „jesteś potrzebna, ale nie do końca chciana”
niż całkowite bycie niewidzianą.

Więc uczysz się błyszczeć.
Prowadzić. Ogarniać. Być potrzebnym.
Być kimś, kogo się nie da pominąć.
Nawet jeśli w środku wciąż czujesz, że nie jesteś naprawdę wybrana.

Z czasem dołącza kontrola.
I tryb ratownika.
Bo gdy trzymasz wszystko w garści i ratujesz innych,
możesz zostać — nawet jeśli nie jesteś kochana.

I to działa.
Daje pozycję. Znaczenie. Poczucie sensu.
Ale ciało płaci cenę.
Napięciem. Zmęczeniem. Przetrwaniem.

Aż przychodzi moment, w którym –
dzięki głębokiemu wglądowi, pracy z ciałem, regulacji układu nerwowego –
ten schemat zaczyna się rozmywać.

Już nie musisz być „naj”.
Już nie musisz stać na czele.
Już nie musisz zasługiwać, ratować, kontrolować, świecić.

Bo kiedy zaczynasz sam siebie kochać,
przestajesz potrzebować bylejakości i cudzej uwagi.

To nie jest utrata mocy.
To jest moment, w którym przestajesz ją zużywać na udowadnianie swojej wartości.

Zostaje cisza.
Ulga.
I przestrzeń, w której wreszcie można odpocząć
i pozwolić, żeby miłość przyszła nie dlatego, że jesteś „kimś”,
ale dlatego, że jesteś.💛💛💛

Wolność czasem nie przychodzi jako wielka decyzja. Choć często właśnie tak bywa. Nagle zdajesz sobie sprawę, że siedzisz...
14/12/2025

Wolność czasem nie przychodzi jako wielka decyzja. Choć często właśnie tak bywa. Nagle zdajesz sobie sprawę, że siedzisz w klatce w którą sam wszedłeś. Teraz następuje pytanie czy musisz... Nic nie musisz.

Nagle czujesz jak pierwszy głębszy oddech po długim czasie rozlewa się po kręgosłupie inaczej niż wcześniej. Moment, w którym barki same opadają,
a brzuch przestaje być twardy.

Na początku nawet nie nazywasz tego wolnością.
To raczej uczucie, że czegoś już nie musisz.
Nie musisz być czujna.
Nie musisz wszystkiego przewidywać.
Nie musisz trzymać świata w całości i ratować na siłę.
Nie musisz być silna.

I dopiero po chwili zaczynasz widzieć,
ile energii przez lata szło na bycie "tą".
Tą, która wyczuwa nastroje.
Która łagodzi napięcia.
Która przejmuje na siebie ciężar,
zanim ktoś w ogóle zdąży poprosić.
Też tą, która wybudza i stawia w świetle w sekundę. Pluje w twarz prawdą, ale jednocześnie udaje przed sobą, że właśnie takie jej miejsce.

Lecz jednocześnie łagodzi swoim kosztem i sama się wykorzystuję pod łatką pomocy, bo inni nie zrobią tak jak ja. Na plecach napis Kozioł Ofiarny.

To nie była słabość.
To była strategia przetrwania.
Sposób, żeby było bezpiecznie.
Bo pod własną kontrolą.

Ale ciało pamięta,
ile to kosztowało.

I kiedy raz poczujesz, jak to jest nie dźwigać,
coś w Tobie się przestawia.
Nie spektakularnie.
Cicho.
Nieodwracalnie.

Możesz jeszcze wracać do starych ról.
Z przyzwyczajenia.
Z lojalności.
Z miłości.

Ale już wiesz.
Już czujesz różnicę między obecnością a poświęceniem.
Między byciem blisko a ratowaniem.
Nagle dociera do ciebie cały powód,
Zdanie : jestem wystarczająca nie będąc pierwsza i jedyna.

Wolność nie polega na odcięciu się od ludzi.
Polega na tym, że nie gubisz siebie, będąc z nimi.

I od momentu, w którym ciało tego doświadczy,
nie da się już żyć tak jak wcześniej.
Można się cofnąć na chwilę,
ale nie można zapomnieć.

Bo wolność,
kiedy raz przejdzie przez ciało,
zostaje w nim na zawsze.💛💛
_Klaudia 💚

13/12/2025

Czym jest psychobiologia?💚

Psychobiologia pokazuje, że objaw w ciele to nie przypadek,
a sygnał związany z konkretnym konfliktem psychicznym.

👉 Przykład:
częste napięcie w karku i barkach bardzo często wiąże się z
poczuciem odpowiedzialności, presji, „muszę dźwigać za dużo”.
Ciało dosłownie bierze na siebie to, czego psychika nie mogła już unieść.

Kiedy konflikt trwa długo i nie ma ujścia –
organizm zaczyna mówić przez objaw.

Psychobiologia pomaga: – zobaczyć jaki konflikt stoi za objawem
– zrozumieć sens reakcji ciała
– i zacząć regulację, zamiast walki z samym symptomem

Ciało nie jest wrogiem.
Ono zawsze ma sens na każdy objaw.

Chcesz głębiej spojrzeć na sens swojego życia
Możesz zapisać się na sesję 1:1, znam język ciała i razem zaczniemy tłumaczyć, Twoje objawy. ✨✨

11/12/2025

Czas ostatnio przyspieszył i zwolnił mi jednocześnie ✨ niesamowite uczucie... Gdy zwolniła mnie moja tarczyca, zobaczyłam w jakim tempie żyje. Teraz jednym z moich treningów jest zarządzanie swoją energią życiową, żeby nie przeciążać mojego ciała.

We wrześniu moje ciało powiedziało mi dość. Szybko zrozumiałam o co mu chodzi. W ciągu kilku dni doznałam jakby resetu całego układu nerwowego. Siedziałam na poczekali u lekarza, bez siły w dłoniach i nogach, nagle zaczęłam się pocić, trzęść w środku i na zewnątrz, paznokcie u rąk i nóg zrobiły się sine i skóra wręcz biała. Łzy leciały mi ciurkiem a ja nie wiedziałam co się dzieje. Ciśnienie idealne, ekg również, saturacja idealna... Wiedziałam, że byłam 9 miesięcy na niezłym speedzie i potrzebuję resetu. Tak się też stało, jednocześnie ze wzrostem świadomości samej siebie, moje ciało doznało pewnego rodzaju przeskoku i ewolucji.

Odblokowałam wtedy swoje energetyczne dary. Długo czułam energię przed, ale teraz to wkroczyło na inny level.

Z każdym człowiekiem, któremu przykładam ręce, jestem co bardziej szczęśliwa, że niosę pomoc.
W dzieciństwie moje największe marzenie to było to aby świat magii był prawdą. Teraz nie uważam tego za magię, choć to ładna nazwa. Ja po prostu wiem, że to prawda. Koniec końców powtarzam, że jeżeli to tylko placebo, to jeśli coś działa to nazwa jest zbędna.💛💛💛

10/12/2025

Filarów zdrowia jest naprawdę dużo — dieta, ruch, sen, suplementy, regeneracja…
To wszystko ma znaczenie, ale ja zajmuję się tym, co stoi pod tymi wszystkimi elementami.
Tym, co decyduje o tym, czy w ogóle masz siłę, motywację i przestrzeń, by o siebie zadbać.

Dlatego pracuję z trzema kluczowymi fundamentami:
✨ układem nerwowym — bo bez jego regulacji ciało nie wchodzi w tryb uzdrawiania,
✨ psychobiologią — bo emocje, historie i konflikty zapisane w ciele wpływają na każdy objaw,
✨ duchowością — bo kontakt ze sobą, ze źródłem i ze swoim sensem porządkuje całe życie od środka.

Kiedy te trzy obszary wracają do równowagi, cała reszta zaczyna działać naturalnie.
To nie jest szybki trik. To jest prawdziwa, głęboka zmiana.

09/12/2025

Kobieta nadaje domowi ton.
Nie dlatego, że „musi” wszystko dźwigać, tylko dlatego, że jej układ nerwowy jest często sercem całej domowej energii.

Kiedy jesteśmy zmęczone, przeciążone, z blokadami w ciele i niedomkniętymi emocjami — atmosfera robi się gęsta.
Dzieci to czują natychmiast.
Ich małe układy nerwowe wyłapują wszystko, czego my nawet nie wypowiadamy.

To nie jest wina.
To po prostu naturalna, subtelna więź, która działa głębiej niż słowa.

Dlatego dbanie o siebie to nie egoizm.
To BHP — dla Ciebie i dla nich.
Bo kiedy kobieta się reguluje… dom się reguluje.
Kiedy ona odzyskuje spokój… wszyscy zaczynają oddychać lżej.

A dzieci?
One nie „kończą za nas konfliktów” w sensie dosłownym — ale ich ciała i emocje czasem próbują wyrównać napięcia, których my nie puściłyśmy.

Dlatego Twoje zdrowie, Twój oddech, Twoje emocje — to ich bezpieczeństwo.

Kiedy dbasz o siebie, naprawdę dbasz o cały dom.
I to jest najpiękniejsza forma miłości. ✨

08/12/2025

Kręgosłup to nie tylko rusztowanie.
To mapa emocji, które ciało musiało kiedyś zatrzymać.
Wstyd. Wina. Strach. Napięcie.
One nie znikają — one zapisują się w tkankach.

Dlatego kiedy przesuwam dłonią po kręgosłupie, mówię afirmacje dokładnie tam, gdzie te emocje kiedyś utkwiły.

W miejscu wstydu mówię o akceptacji.
W miejscu winy — o odpuszczeniu.
W miejscu lęku — o bezpieczeństwie.
W miejscach napięcia — o zgodzie na puszczenie.

To nie jest przypadkowy dotyk ani przypadkowe słowa.
To precyzyjna praca z układem nerwowym i pamięcią ciała — taką, która uruchamia proces uwalniania.

Gdy ciało słyszy właściwe słowo w miejscu, które pamięta emocję, zaczyna puszczać to, co nosiło latami.

Jeśli czujesz, że Twoje ciało również niesie ciężar, który dawno nie jest Twój…
zapraszam.
Pomogę Ci go odłożyć.✨💛💛

Mój autorski rytuał pracy z ciałem i emocjami💛Osoby, które do mnie trafiają, najczęściej mierzą się z tym, co widać na z...
08/12/2025

Mój autorski rytuał pracy z ciałem i emocjami💛

Osoby, które do mnie trafiają, najczęściej mierzą się z tym, co widać na zdjęciu:
spięcie w ciele, bóle mięśni i stawów, przeciążony układ nerwowy, nerwica, ataki paniki.
To sygnały, że ciało potrzebuje głębokiego uwolnienia i regulacji.

W odpowiedzi na to powstał mój autorski rytuał, który składa się z kilku elementów:

🌿 Autorski masaż terapeutyczno–energetyczny
– rozluźnia napięcia, odblokowuje zastane miejsca, uspokaja układ nerwowy
– pracuję intuicyjnie z punktami, które „trzymają” emocje
– łączę techniki pracy z tkankami z delikatnym dotykiem regulującym

🌿 Praca z emocjami
– wykorzystuję m.in. Kod Emocji, aby uwolnić to, co zostało zapisane w ciele
– pomagam rozpoznać emocjonalne przyczyny bólu, spięcia czy lęku

🌿 Regulacja układu nerwowego
– wyprowadzam ciało z trybu walki, ucieczki lub zamrożenia
– wspieram powrót do bezpieczeństwa i oddechu

🌿 Elementy energetyczne
– porządkuję i uspokajam przepływy
– wyrównuję obszary przeciążone lub „wyciszone”

Ten rytuał powstał z myślą o osobach, które szukają ulgi, regulacji i głębokiego oddechu —
gdy ciało boli, napina się lub sygnalizuje przeciążenie emocjonalne.

To przestrzeń, w której ciało może w końcu puścić to, co nosiło za długo. ✨ Zapisz się na wizytę jeszcze w tym roku i zacznij nowy rok jako nowa spokojniejsza wersja siebie. 💛💛

07/12/2025

Nie jestem wróżką ✨
To, co robię, nie ma nic wspólnego z przepowiadaniem przyszłości. Pracuję z tym, co już jest w ciele — z blokadami, emocjami, napięciami, które wołają o uwagę.

Jedną z metod, której używam, jest Kod Emocji – technika pomagająca odnaleźć i uwolnić zablokowane emocje zapisane w ciele. Ale to tylko część mojej pracy.

Łączę świat naukowy (psychosomatykę, układ nerwowy, pracę z ciałem) ze światem ezoterycznym (energią, intuicją, polem informacji, numerologią).
To połączenie pozwala mi docierać do tego, czego często nie widać na pierwszy rzut oka.

Pracuję nie po to, by „przewidywać”, ale by przywracać przepływ, lekkość i świadomość.
Jeśli jesteś gotowa zajrzeć głębiej — zapraszam. 💛

05/12/2025

To, co widzisz na filmie, to tylko mały fragment tego, co naprawdę robię.
Bo kiedy dotykam ciała, nie widzę tylko mięśni ani napiętych struktur.
Ja widzę człowieka.

Widzę jego historię zapisaną w tkankach.
Widzę emocje, które zatrzymały się w ciele, zanim on sam zdążył je nazwać.
Czuję, gdzie przepływ zanika, gdzie energia utknęła, gdzie ciało woła o uwagę.

Jeśli trzeba, czytam pole — subtelnie, z wielkim szacunkiem.
Bo ciało zawsze mówi prawdę.
Zawsze.

Mój dotyk jest intuicyjny, ale zarazem bardzo świadomy.
On koi — naprawdę koi — bo płynie z głębokiej obecności.
Ludzie po sesji mówią, że oddychają pełniej, stoją inaczej, czują się lżejsi, spokojniejsi… bardziej sobą.

Nie naprawiam nikogo „za niego”.
Ja otwieram przestrzeń, w której ciało może się w końcu uwolnić,
a człowiek może wrócić do siebie — do swojej mocy, swojej lekkości, swojej prawdy.

I wiem, że jeśli ktoś jest gotowy, choćby odrobinę, uczestniczyć w swoim procesie…
to ja potrafię mu realnie pomóc.
Z ciałem. Z emocjami. Z energią. Z powrotem do siebie.

Jeśli czujesz, że Twoje ciało też chce w końcu odetchnąć —
zapraszam.
To może być bardzo dobry moment, żeby zacząć.
Napisz do mnie lub umów się przez aplikację na Booksy ✨✨

01/12/2025

🌑 CIEŃ — TAM, SKĄD DZIAŁAMY, GDY NIE JESTEŚMY Świadomi.

Według Junga cień to wszystko, czego nie widzimy w sobie: wyparte emocje, odruchy, cechy, popędy…
Ale także te części, które są nasze, tylko nigdy nie były przez nas przyjęte.

I właśnie dlatego cień nie jest czymś, co ukrywamy świadomie.
Częściej działa za nas.
To on mówi, zanim zdążymy pomyśleć.
Reaguje, zanim dotrze refleksja.
Prowadzi, kiedy my myślimy, że „tak już mamy”.

To część psychiki, która przez lata była nieuświadomiona — i dlatego rządzi z tyłu.
Jung mówił:

„Dopóki nie uświadomisz sobie swojego cienia, będzie kierował twoim życiem, a ty nazwiesz to losem”.

I tu zaczyna się praca.

Nie szybka, nie jednorazowa.
Droga, na której uczymy się widzieć to, z czego wcześniej działaliśmy automatycznie.

Bo cień wychodzi nie po to, by nas zawstydzić.
Wychodzi, by nas obudzić.

Najważniejsza jest Akceptacja.
Nie „jestem zła/zły”.
Tylko:
„To moje. To mówi mój cień. Widzę to”.

A potem — opieka:

💛 Zauważenie: „Okej, to była reakcja z cienia”.
🖤 Zrozumienie: „Co ta część chciała mi powiedzieć?”
💛 Rachunek: „Jak mogę następnym razem zareagować bardziej świadomie?”
🖤 Naprawa: „Przepraszam, postaram się inaczej. Uczę się siebie”.

Cień chciałby być jaśniejszy, ale nie może — jego rolą jest pokazywać to, co nieoswojone.
Ale kiedy zaczynasz go widzieć, kiedy bierzesz go pod skrzydła, kiedy przestajesz z nim walczyć…

Cień zaczyna współpracować.
A tam, na styku świadomości i nieświadomości —
rodzi się Twoje prawdziwe światło. ✨

Adres

Chwałków 13
Marcinowice
58-124

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Oaza Spokoju umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria