Surowe Kotki i Psy

Surowe Kotki i Psy Psy i koty: dietetyka, zoofarmakognozja, behawior! Edukacja na temat prawidłowej opieki i żywienia.

Dzieci są różne. Futrzane i nie.Co jakiś czas wraca ta sama narracja: że zwierzoluby zastępują sobie zwierzętami brak dz...
01/06/2026

Dzieci są różne. Futrzane i nie.
Co jakiś czas wraca ta sama narracja: że zwierzoluby zastępują sobie zwierzętami brak dzieci, że psy są gorszym substytutem rodziny, że przesadzamy z troską, bo “to przecież tylko zwierzęta”. Dane mówią coś dokładnie odwrotnego.

Matki mają psy częściej niż kobiety bezdzietne
Raport Instytutu Pokolenia “Co powstrzymuje kobiety?” (2023) pokazuje, że psa posiada 50,8% matek w Polsce — i tylko 32,1% kobiet bez dzieci. Ponad połowa matek. Posiadanie dziecka i posiadanie psa nie wykluczają się — one ze sobą korelują. Te same kobiety, które rodzą dzieci, częściej decydują się też na psa. Bo umieją i chcą się opiekować. Bo wiedzą, jak budować relację z istotą, która od nich zależy. Nie chodzi o to że osoby bez dzietne nie umieją ale dzietne po prostu łatwiej mają przy podjęciu tej decyzji.

Polska to kraj opiekunów
W 2023 r. w Polsce żyło 7,2 mln dzieci 0–18 lat (GUS) i 8 mln psów + 7,5 mln kotów (FEDIAF). Razem 15,5 mln zwierząt vs 7,2 mln dzieci. Kiedy ktoś mówi “ach ci zwierzolubowie”, mówi o większości polskich gospodarstw. 49% z nich ma psa, 40% ma kota!!!

Nikt nie pyta, czy dziecko zasługuje na uważność
Nikt nie pyta matki, czy musi czytać skład kaszki. Nikt nie pyta ojca, czy nie przesadza, pakując drugie śniadanie. To uznajemy za oczywiste — bo dziecko od nas zależy. Dlatego jako zoodietetyczka czytam skład karmy, sprawdzam suplementy, analizuję badania. Bo mój pacjent — pies czy kot — od kogoś zależy. I ten ktoś zasługuje na rzetelną informację, nie na bajkę o modnym adaptogenie i fajnej ashwagandzie.

Dziecko to dziecko
Biologiczne, adoptowane, futrzane, pierzaste. Stworzenie, które od nas zależy i któremu obiecaliśmy stabilność. Opiekun w klinice nie waha się, czy zapłacić za leczenie kota, tak jak rodzic — za antybiotyk dla dziecka. Te same odruchy. Ta sama miłość. Ta sama odpowiedzialność.
Kiedy usłyszysz “no co ty, to tylko pies/kot” — pamiętaj, że ta osoba jest mniejszością. Większość wie lepiej.
Kochaj swoje dzieci. Wszystkie. Dbaj o nie. I ciesz się tym, że umiesz kochać i dbać.
Dobrego dnia dziecka dla wszystkich dzieciaków!
I dla moich surowych dzieci też ❤️

Ashwagandha (Withania somnifera) coraz częściej trafia do suplementów dla zwierząt — na stres, na odporność, dla seniora...
28/05/2026

Ashwagandha (Withania somnifera) coraz częściej trafia do suplementów dla zwierząt — na stres, na odporność, dla seniora, na tarczycę. Brzmi naturalnie. Niestety dane mówią co innego.

Wątroba. Od 2017 r. opisano ponad 35 przypadków uszkodzenia wątroby u ludzi: 3 zgony (Philips 2023), co najmniej 1 przeszczep (Lareb 2025), 12 zgłoszeń w Australii (TGA 2024). Mechanizm: witaferyna A wiąże się z DNA hepatocytów i wyczerpuje glutation.

Tarczyca. Sharma 2018 — RCT u ludzi: T3 ↑ 41%, T4 ↑ 20%, TSH ↓ 17%. To silne działanie! U starszych kotów nadczynność tarczycy dotyka znaczącej części populacji — często subkliniczna, niezdiagnozowana. Suplement podnoszący T3 o 40% może ją ujawnić lub nasilić.

Interakcje. Ashwagandha przyspiesza metabolizm leków (CYP3A4): cyklosporyna (azs chociażby)fenobarbital (padaczka), sterydy — wszystkie tracą skuteczność.

A badania u psów? Są trzy. Wszystkie z jednego ośrodka w Indiach (PVNRTVU Hyderabad). W dwóch producent zastrzeżonej marki KSM-66 (Ixoreal Biomed) bezpłatnie dostarczył cały ekstrakt i placebo. W trzecim (Kaur 2022) współautorka jest pracowniczką Ixoreal. Próby: 8–24 psy, 28–90 dni, bez histopatologii wątroby, bez długoterminowej obserwacji.
Bezpieczna dawka dla psa i kota — nie znana. Brak też danych dla suk i kotek w ciąży/karmiących oraz dla szczeniąt i kociąt.

Jak rozpoznać w składzie:

ashwagandha · Withania somnifera · witania ospała · KSM-66 · Sensoril · Shoden · żeń-szeń indyjski.

To wszystko ta sama roślina.

Co zamiast? Stres u psa/kota modulujemy np. modyfikacją środowiska, pracą z behawiorystą, a w razie potrzeby lekami przepisanymi przez weterynarza (trazodon, gabapentyna, fluoksetyna). Nie modnym ziołem o znanej hepatotoksyczności.

Sprawdź składy tego co podajesz. Masz tam ashwagande?

Lecimy dalej z naszą serią i przypominam że na priv możecie zgłaszać Waszych kandydatów do analizy. Dzisiaj na tapet wrz...
27/05/2026

Lecimy dalej z naszą serią i przypominam że na priv możecie zgłaszać Waszych kandydatów do analizy. Dzisiaj na tapet wrzucamy dziurawiec!

Dlaczego nie poleciłabym dziurawca pacjentom przyjmującym jakiekolwiek leki?

Bo dziurawiec to nie jest niewinne zioło uspokajające! To aktywny modyfikator metabolizmu leków — i to udokumentowany w piśmiennictwie klinicznym od ponad 25 lat.

W dziurawcu są dwie aktywne substancje: hyperforyna i hipercyna. Najważniejsza sprawa:
Hyperforyna — indukcja CYP3A4, P-gp i PXR.
Hyperforyna jest jednym z najpotężniejszych znanych aktywatorów receptora pregnanowego X (PXR), który steruje ekspresją cytochromu CYP3A4 i glikoproteiny P (P-gp). Indukcja CYP3A4 powoduje przyspieszony metabolizm dziesiątek leków: cyklosporyny, takrolimusu, digoksyny, warfaryny, fenobarbitalu, karbamazepiny, fenytoiny, niektórych statyn, inhibitorów proteazy, hormonalnej antykoncepcji. Efekt jest szczególnie dobrze udokumentowany w transplantologii — w 2000 roku opisano dwa przypadki ostrego odrzutu serca u pacjentów łączących cyklosporynę z dziurawcem! Stopień indukcji koreluje z dawką hyperforyny w preparacie — co oznacza, że bez deklarowanego stężenia nie można oszacować ryzyka.
W weterynarii ten sam mechanizm dotyczy pacjentów na cyklosporynie (atopia, IBD, choroby autoimmunologiczne), fenobarbitalu (padaczka), digoksynie (choroby serca), warfarynie. Spadek poziomu terapeutycznego oznacza ryzyko pojawienia się objawów choroby, na którą zwierzę dostaje lek!
Hyperforyna do tego hamuje wychwyt zwrotny serotoniny, dopaminy, GABA i noradrenaliny. W połączeniu z lekami serotoninergicznymi może wywołać zespół serotoninowy — drgawki, hipertermia, sztywność mięśni, tachykardia, w skrajnych przypadkach zgon. W weterynarii często stosowane są trazodon i fluoksetyna. Do tego klompiramina, amitryptylina, selegilina — wszystkie te leki łączone z dziurawcem niosą realne ryzyko.
Hypericyna — fotouczulanie pierwotne. Hypericyna absorbuje światło UV-A, generuje reaktywne formy tlenu w skórze i wywołuje fotodermatozę u zwierząt o nieowłosionej lub jasnej skórze.

Fajny ten dziurawiec nie? Taki niezbyt bezpieczny.

Udostępnij znajomym ze zwierzakami na lekach!

Wierzę w to że chce się Wam czytać.I przekazywać dalej.To mnie wkurza od lat: Dwutlenek tytanu, TiO₂, E171 — biały pigme...
26/05/2026

Wierzę w to że chce się Wam czytać.
I przekazywać dalej.
To mnie wkurza od lat:

Dwutlenek tytanu, TiO₂, E171 — biały pigment. W żywności i karmie pełni jedną funkcję: estetyczną. Jest absolutnie czystym dodatkiem kosmetycznym — nie ma wartości odżywczej, nie konserwuje, nie stabilizuje, nie zagęszcza. Sprawia, że glazura tabletki jest jaśniejsza, a krem w paście — bielszy.

W maju 2021 Panel EFSA ds. dodatków do żywności (FAF) wydał opinię, w której stwierdził wprost: „dwutlenek tytanu nie może być dłużej uznawany za bezpieczny dodatek do żywności”. Kluczowy argument: nie można wykluczyć genotoksyczności cząstek TiO₂ po spożyciu. EFSA nie była w stanie ustalić bezpiecznego dziennego poziomu spożycia.

Na podstawie tej opinii Komisja Europejska wydała Rozporządzenie 2022/63 — od 7 lutego 2022 r. E171 jest zakazany w żywności dla ludzi w całej Unii Europejskiej.
Wciąż dozwolony:
•W lekach (na podstawie odrębnej oceny EMA — pod nadzorem, z 3-letnim okresem przejściowym) - neurovit dalej go ma!
•W kosmetykach (z ograniczeniami dotyczącymi formy nano)
•W karmach i suplementach dla zwierząt
To ostatnie jest kluczowe dla nas.

E171 jako produkt techniczny zawiera do 50% cząstek o wymiarach nano (

Dlaczego nie dam swoim zwierzętom niczego z glikolem propylenowym? Czyli czas na serię dlaczego czegoś nie podawać i jak...
25/05/2026

Dlaczego nie dam swoim zwierzętom niczego z glikolem propylenowym? Czyli czas na serię dlaczego czegoś nie podawać i jakie są z tym związane ryzyka.

U kota:
FDA zakazała glikolu propylenowego w paszach dla kotów w 1996 roku (21 CFR § 589.1001). Podstawą zakazu była udokumentowana hemoliza, ciałka Heinza i skrócenie życia erytrocytów u kotów otrzymujących diety zawierające glikol propylenowy (Christopher 1989, Bauer 2008). Kot ma fizjologiczny niedobór dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej (G6PD) i UDP-glukuronylotransferazy — ścieżek, którymi pies i człowiek neutralizują metabolity utleniające. Kot nie ma rezerwy. W Unii Europejskiej formalnego zakazu nie ma, ale nie ma też pozytywnej rekomendacji. Tę lukę wypełnia dietetyk.

U psa:
Metabolizuje glikol propylenowy lepiej. NOAEL u psów ustalony przez Weissa (2012) to 443 mg/kg masy ciała na dobę. Ale w przewlekłej chorobie nerek klirens mleczanu spada, kwasica narasta. W hepatopatii droga detoksykacji zwalnia. W anemii i odwodnieniu każdy dodatkowy stres pogłębia deficyt. U tych pacjentów glikol propylenowy nie powinien być stosowany.

Czego nie wiemy?
Producenci past dostępnych na polskim rynku — Bemo (uspokajająca, energetyczna, „Diar Stop” dla psów i kotów (!!!), Vetoquinol BEZO-PET dla kotów nie deklarują ilości. Etykieta podaje go jako składnik bazowy. Ile go jest — wie tylko producent. Bez tej wartości żaden dietetyk i żaden lekarz nie wyliczy ekspozycji pacjenta.

Kumulacja
Glikol propylenowy nie występuje wyłącznie w pastach. Jest w niektórych roztworach doustnych, smakowych dodatkach do leków jako stabilizator wilgotności. Pacjent dostający „tylko jedną pastę” w rzeczywistości może być narażony z wielu źródeł równolegle.

Dlaczego nie dam:
Bo u kota istnieje gatunkowy mechanizm, który naraża jego zdrowie.
Bo u psa decyduje stan kliniczny — a większość moich pacjentów to pacjenci kliniczni.
Bo producent nie podaje stężenia, więc nie potrafię oszacować ekspozycji.
Bo realna ekspozycja jest sumą wielu produktów, nie pojedynczego.
Bo istnieją alternatywy bez glikolu propylenowego — i to one są moją pierwszą linią.
Bo nic dobrego ten gikol nie daje a jest tylko źródłem ryzyka.

Wspólne zabawy. Wspólne leżenie. Wspólne jedzenie. Gryfcio Szczecz i Cirilla  czyli mały z dużym. Gryfcia ziomki to głów...
24/05/2026

Wspólne zabawy. Wspólne leżenie. Wspólne jedzenie. Gryfcio Szczecz i Cirilla czyli mały z dużym. Gryfcia ziomki to głównie duże pieski. Od małego ma z nimi kontakty, nauczyły go jak ładnie dystansować inne psiaki i też słuchają jego komunikacji więc Gryf nie boi się mówić po psiemu. Odkryliśmy dziś że szczeczy nadmiernie wtedy, kiedy inny pies wysyła sprzeczne sygnały: jednocześnie do zabawy i dystansujące. Zdecyduj się! I jak się dogadały to przestał. A duże psy w kontakcie z małymi mogą być nadmiernie ostrożne, bo gdzieś w życiu mogły słyszeć histeryczne okrzyki że duży pies zaraz zje mojego maluszka. Stąd takie rozedrganie, które pogłębia stres w komunikacji mały z dużym.
Oczywiście nie polecam z obcymi psami na pałę puszczać małego ale polecam gdzieś przemyśleć, że to często człowiek generuje/nasila problem w komunikacji normalnych psów. Tu Ciri wie ode mnie że może szaleć z Gryfciem i się otworzyła. Nawet pozwala mu się bawić piłeczka 😎 i wąchać dupke!

Gryfcio Szczecz ma 4,5 miesiąca i właśnie w tym wieku wykonałam mu pełne badanie ortopedyczne: ocenę rzepek, testy stabi...
20/05/2026

Gryfcio Szczecz ma 4,5 miesiąca i właśnie w tym wieku wykonałam mu pełne badanie ortopedyczne: ocenę rzepek, testy stabilności stawów oraz RTG bioder w sedacji u doktora Bissenika Nie dlatego, że kulał czy dawał jakiekolwiek objawy bólu. Profilaktycznie.

Czasem słyszę, że „na stawy jest za wcześnie”, bo pies jeszcze rośnie. Badanie dorosłego psa pokazuje nam stan końcowy po zakończonym wzroście. Wczesny screening pokazuje, czy rozwój przebiega prawidłowo wtedy, kiedy jeszcze możemy na niego realnie wpływać.
Dysplazja bioder zaczyna się od mechaniki i stabilności: od tego czy nie ma nadmiernej wiotkości i czy głowa kości udowej stabilnie siedzi w panewce. Jeśli niestabilność utrzymuje się w czasie wzrostu, z czasem może prowadzić do przeciążenia, bólu i wtórnych zmian. Właśnie dlatego u młodych psów wykonuje się testy oceniające stabilność — żeby w razie potrzeby zmienić sposób prowadzenia psa w odpowiednim momencie.
U ras małych równie ważnym tematem są rzepki. Zwichnięcie rzepki nie zawsze od razu wygląda dramatycznie. Szczeniak może biegać, skakać, być w świetnej formie i nie pokazywać bólu, a mimo to w badaniu manualnym da się wychwycić pierwsze cechy niestabilności. U rosnącego psa ma to znaczenie szczególne, bo nieprawidłowa praca rzepki wpływa na cały mechanizm wyprostny kończyny i na to, jak kończyna jest obciążana w okresie intensywnego wzrostu.
Sedacja w takim badaniu jest konieczna. Przy ocenie stabilności stawów napięcie mięśniowe potrafi całkowicie zmienić wynik. Przytomny i zestresowany pies napina mięśnie miednicy i ud, tworząc naturalny gorset, który może maskować rzeczywistą niestabilność. Jeżeli chcemy miarodajnie ocenić stawy, a nie tylko stwierdzić, że pies sprawnie chodzi, warunki badania muszą to umożliwiać. Wynik Gryfa jest bardzo dobry: rzepki stabilne, testy ujemne, stawy ocenione jako prawidłowe dla wieku. Dla mnie to punkt wyjścia do dalszych ocen. Przy prowadzeniu szczeniaka liczy się tempo wzrostu, masa ciała, kondycja, podaż energii, proporcje wapnia i fosforu, rodzaj aktywności, podłoża, schody, zeskoki i jakość ruchu. Wszystko gra! A wy badaliście stawy szczeniakom?

14/05/2026

Gryf poznaje nową znajomą. Sky, która adoptowała wraz z mężem. Zna już Monciaka, który też jest ich samoyedem i są dobrymi ziomkami. Monte chciał się bawić z Gryfem ale Gryf uznał, że chce poznać i wspierać Sky. Na nagraniu macie pierwsze sekundy spotkania.

I patrzcie, jak to wygląda u psa, który ma już dobre doświadczenia z poprzednich spotkań.
Przyszedł spokojnie. Nie z impetem, nie z wybuchem emocji a powoli, spokojnie, oglądając się na mnie po upewnienie się swojej ocenie sytuacji. Zebrał informacje. Dopiero potem podszedł.
Z Monte witają się podskakując z radości. Znajomy zapach, znana energia, wiadomo czego się spodziewać.
Z sunią – ostrożniej, ciekawiej, wolniej. I tak właśnie powinno wyglądać pierwsze spotkanie.
To nie przypadek, że poszło tak dobrze. To efekt tego, że Gryf ma już zbudowany pozytywny bank doświadczeń z innymi psami. Każde dobre spotkanie procentuje przy kolejnym.
Pierwsze spotkanie z nowym psem zawsze jest łatwiejsze, gdy za sobą masz już kilka udanych.
Jedyny minus smaoyedow to ze Gryf jest cały obśliniony przez nie 😂

Szczeniak powinien usłyszeć NIE od innego psa, kiedy przekracza jego granice.Widzisz warczącego psa przy swoim szczeniak...
13/05/2026

Szczeniak powinien usłyszeć NIE od innego psa, kiedy przekracza jego granice.
Widzisz warczącego psa przy swoim szczeniaku i natychmiast wchodzisz między nich? Odciągasz dorosłego? Pocieszasz malucha? Właśnie zabrałeś mu lekcję, której żaden trening z człowiekiem nie zastąpi.

Warczenie to nie agresja. To komunikat. Proste zdanie, jakie dorosły, stabilny pies ma dla szczeniaka, który nie czyta sygnałów ciała. Najpierw idzie odwrócona głowa, zamrożenie, usztywnienie. Jak szczeniak to oleje i napiera dalej to do głosu dochodzi warczenie. Jak nadal napiera, może przyjść krótkie, proporcjonalne przyciśnięcie do ziemi. I tyle.

Kiedy człowiek interweniuje i gasi warczenie, uczy dorosłego psa jednej rzeczy: sygnały uprzedzające są dla mnie niebezpieczne. Efekt? Zostaje mu tylko wybuch bez ostrzeżenia. Tak hodujemy „nieprzewidywalną agresję”. Albo zablokowanie emocji.

A szczeniak? Szczeniak rośnie z przeświadczeniem, że wszyscy są miękiszonami i wszystko mu wolno. Aż w końcu spotyka psa, który naprawdę nie ma już cierpliwości na subtelności. Wtedy dopiero jest krzywda. I jak do tego doszło rozkmina.

Jak wygląda korekta, która jest OK:
Krótka. Sygnały które szczeniak olewa potem krótkie zglebowanie, zero wkręcania się. Szczeniak może odejść. Bez żadnej krzywdy. Wraca do opiekuna, moze chwilę sie skarżyć ale po kilku minutach normalnie funkcjonuje i przy tym konkretnym psie zaczyna uważać. Koniec lekcji.
To nie jest trauma. To jest nauka czytania języka gatunku.

Twoja rola w tym wszystkim?
Nie krzyczeć na dorosłego psa, który mówi po psiemu z odpowiednią energią.
Nie pocieszać szczeniaka, że jest biedny ojejku.
Stać spokojnie. Być bazą, do której maluch może wrócić i się wyciszyć.
Interweniować tylko wtedy, gdy korekta staje się przeciąganiem i ściganiem, a nie jednorazowym „stop”.

Co usłyszał Gryf jak się użalał nad soba? Że zadziałało f**k around and find out.

zignorowałeś sygnały → dostałeś korektę → przeżyłeś → zaktualizowałeś mapę społecznych granic —> the end

Kluczowe: stabilne, dorosłe psy, które znacie i których opiekunowie mają też pewne kompetencje w behawiorze. I własna stabilność a nie histeryzowanie.

Często słyszę, że kroplówki „płuczą kota z toksyn”. To skrót myślowy, który robi więcej szkody niż pożytku. Kroplówki ni...
08/01/2026

Często słyszę, że kroplówki „płuczą kota z toksyn”. To skrót myślowy, który robi więcej szkody niż pożytku. Kroplówki nie działają jak filtr ani pralka do organizmu. One nie wyciągają toksyn z tkanek i nie cofają PChN.

Ich rola jest inna i bardzo konkretna. Kroplówki poprawiają warunki pracy nerek. Gdy kot jest odwodniony albo ma zbyt małą objętość krwi krążącej, nerki są gorzej ukrwione i filtrują krew mniej efektywnie. Podanie płynów zwiększa objętość krwi, poprawia przepływ przez nerki i podnosi filtrację. Dzięki temu produkty przemiany materii, takie jak mocznik i kreatynina, są szybciej przenoszone z krwi do moczu i wydalane.

Dlatego po kroplówkach wyniki badań często się poprawiają i zwierzak czuje się lepiej. Ale to działa tylko wtedy jak nerki jeszcze mogą pracować.

Kroplówki to nie jest odtruwanie organizmu i nie jest to cofanie choroby. Kroplówki nie naprawiają uszkodzonych nefronów, nie regenerują PChNowych nerek i nie usuwają substancji, które zdążyły się już nagromadzić w tkankach. One jedynie ułatwiają nerkom wykonanie pracy, do której nadal są zdolne.

Dlatego w chorobach nerek kroplówki są leczeniem objawowym i wspierającym. Poprawiają samopoczucie, zmniejszają objawy mocznicy i stabilizują parametry biochemiczne, ale nie zastępują diety, kontroli fosforu ani leczenia przyczynowego. Można jednocześnie widzieć lepsze wyniki na kroplówkach i wiedzieć, że nie doszło do odtrucia organizmu. To nie jest sprzeczność – to dwa różne zjawiska, które często są mylone.

I jeszcze jedno ważne zdanie na koniec. Kroplówki są lekiem. A każdy lek, jeśli jest podawany bez potrzeby albo w złej dawce, może zaszkodzić. Nieprawidłowy typ płynu też może zaszkodzić. To nie jest wszystko jedno co kot dostanie!

Jeśli kot nie jest odwodniony, organizm musi ten nadmiar szybko wydalić, co obciąża nerki i zaburza równowagę elektrolitową. U części kotów może to prowadzić do osłabienia, duszności, a nawet obrzęku płuc. Dlatego kroplówki powinny być zawsze decyzją medyczną, a nie rutyną.

Odtruwanie to dializa – tam maszyna faktycznie przejmuje pracę nerek. Kroplówki robią coś innego: poprawiają warunki, w których nerki jeszcze mogą pracować.

Udostępnij i szerz wiedzę!

Adres

Fabryczna 9
Marki
05-270

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Surowe Kotki i Psy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria