14/04/2026
„Muszę ci powiedzieć,
że już nie chcę leżeć.
Mam już dosyć spania,
kołdrą przykrywania
wszystkiego, co nam się nie mieści
w zaciśniętej pięści.
W pełnych już kieszeniach,
wzorów odpuszczenia.
Nie chcę już
[…]
By tu
czas mnie nie jadł ciągle,
za sobą pociągnę
ciebie jeśli tylko chcesz.”
Renata Przemyk, Biegnę
———-
Melduję, że nadal biegam i mam się całkiem dobrze. Endorfin jeszcze nie doświadczyłam, chociaż Ci biegający noobiecywali mi że ta przyjemna fala mnie też kiedyś pozytywnie zaskoczy. I tylko dlatego że w to uwierzyłam robię cierpliwie swoje. Biegam. Moja buzia przyjmuje kolor purpurowy, niczym burak na straganie i wyraźnie wyróżnia się wśród innych uśmiechniętych biegających twarzy. Nogi jak z waty jeszcze nie odmówiły posłuszeństwa ale włóczą się posuwiście do przodu. A to przecież najważniejsze. Kupiłam na ten cel nowe buty które poleca maratończyk z prawdziwego zdarzenia. Od razu pobiłam swój osobisty rekord prędkości w pierwszej minucie. Później było tylko gorzej. Biegam nie byle gdzie ale po specjalnej bieżni na której ciągle ktoś mnie wymija a to czyni ten bieg niezwykle ciekawym. Ileż razy struś pędziwiatr ominął mnie to chyba on tylko zliczy. Biegam nie byle jak. Zrobiłam nawet kurs dotyczący żywienia w biegach żeby wczuć się w rolę biegacza.
Czuję się już prawie jak prawdziwa biegaczka. Jeszcze płuc nie wyplułam, nie utopiłam się w pocie czoła. Dlatego biegnę. Gdzie mnie to zaprowadzi jeszcze nie wiem.
Zwyczajnie biegnę. Już nie chcę leżeć.
————
polecam ruch, jakikolwiek