17/04/2026
Czarny tydzień - protest szpitali powiatowych!
Uwaga! Charakter protestu w żaden sposób nie narusza normalnej działalności Szpitala.
☑️ Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wyjaśnia powody❗️
Celem jest pokazanie, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia – brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie środków na leczenie i diagnostykę oraz zaniżone wyceny – doprowadza szpitale powiatowe do załamania i realnie zagraża zdrowiu oraz życiu pacjentów. Rosnące koszty energii, leków, materiałów i wynagrodzeń przy ograniczaniu finansowania nadwykonań sprawiają, że szpitali po prostu nie stać na wykonywanie badań ponad limit, a kolejki do kluczowych badań wydłużają się dramatycznie.
Jednocześnie łączna strata netto szpitali liczona w skali kraju sięga miliardów złotych, a zdecydowana większość placówek kończy rok na minusie i funkcjonuje na granicy utraty płynności finansowej.
Dodatkowo szpitale wciąż nie otrzymały pełnej zapłaty za nadwykonania w opiece długoterminowej za 2025 rok, mimo że są to świadczenia już zrealizowane, a rząd planuje uruchamianie nowych łóżek zamiast najpierw zapłacić za istniejące i funkcjonujące miejsca. Przy udziale wynagrodzeń sięgającym w części placówek ponad 97% przychodów dyrektorom zostaje jedynie symboliczna część środków na prowadzenie szpitala, co wymusza dalsze cięcia świadczeń i pogłębia zadłużenie.
Na tym tle szczególnie groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania AOS i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań TK, RM, gastroskopii i kolonoskopii.
Równie niepokojące są plany likwidacji bądź obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06, które stanowią istotne wsparcie finansowe odpowiednio dla szpitali I i II stopnia PSZ, a ich utrata dodatkowo pogłębi niedofinansowanie szpitali powiatowych.
Po wyczerpaniu kontraktu z zakresu badań TK, rezonansu i endoskopii NFZ płaci jedynie 50–60% wartości badania, co nie pokrywa realnych kosztów — szpital do każdego takiego badania dopłaca. Szpitali powiatowych po prostu nie stać na wykonywanie badań ponad limit — przy obecnych stawkach każde dodatkowe badanie generuje stratę, a nieuczciwie finansowana diagnostyka pogłębia zadłużenie.
Ograniczenie nadwykonań oznacza powrót długich kolejek, opóźnioną diagnozę, gorsze rokowania i w części przypadków realne zagrożenie życia pacjentów. Bez dobrej diagnostyki lekarze zaczynają „leczyć na ślepo”, a zasada „kto dobrze diagnozuje, dobrze leczy” przestaje działać, wypychając pacjentów do sektora prywatnego lub skazując ich na całkowity brak diagnostyki.