13/12/2025
🕯️🕯️🕯️ 13 GRUDNIA – ŚWIĘTO ŚWIATŁA pod opieką ŚWIĘTEJ ŁUCJI 🕯️🕯️🕯️
Jest taki dzień w roku, gdy ciemność osiąga swoje apogeum. Gdy noc wydaje się dłuższa niż nadzieja.
I właśnie wtedy - 13 grudnia - zapala się Światło.
Patronką tego dnia jest Święta - ta, która przyszła, by nieść jasność tam, gdzie wzrok zawodzi, a mrok próbuje zwyciężyć.
🌟 ŚWIATŁO, KTÓRE NIE GAŚNIE
Łucja z Syrakuz, żyjąca na przełomie III i IV wieku, czczona jest zarówno w Kościele rzymskokatolickim, jak i prawosławnym.
Zginęła śmiercią męczeńską, broniąc swojej wiary.
Legenda mówi, że jedną z tortur było pozbawienie jej oczu.
A jednak - paradoksalnie - to właśnie ona stała się patronką światła. Bo nie zawsze rodzi się w oczach. Czasem rodzi się w duszy.
Jej imię pochodzi od łacińskiego lux (światło) i nieprzypadkowo jej święto przypada na czas, który dawniej uznawano za najkrótszy dzień w roku.
Moment graniczny.
Chwilę ciszy przed powrotem słońca.
👁️🗨️ PATRONKA WIDZENIA – NIE TYLKO OCZAMI
Święta Łucja otacza opieką niewidomych, osoby cierpiące na choroby oczu, ale także… pisarzy.
Tych, którzy widzą głębiej.
Tych, którzy próbują nazwać światło słowem.
Jej kult rozkwitł szczególnie w Skandynawii, a najpełniej w Szwecji, gdzie Dzień Świętej Łucji stał się prawdziwą ceremonią światła i wstępem do czasu Bożego Narodzenia.
🕯️ MAŁE YULE – WIELKIE ŚWIATŁO
Dzień ten nazywano „małym ”.
Jeszcze przed świtem, między pierwszym a czwartym pianiem koguta, najstarsza lub najpiękniejsza panna w domu wstawała, by przejść między śpiącymi domownikami.
Ubrana w białą szatę, z czerwoną szarfą i koroną z gałązek, w którą wplecionych było dziewięć zapalonych świec, niosła światło przez ciemność domu. Budziła śpiących, częstując ich glöggiem lub kawą i śpiewając pieśń o świetle, które rozprasza zimowy mrok.
Nazywano ją Lussi albo Lussibruden - Łucją, Panną Młodą Światła.
Gdy wszyscy byli już na nogach, zasiadano do śniadania w pokoju pełnym świec. Pamiętano nawet o zwierzętach. One także otrzymywały w ten dzień świąteczne porcje jedzenia bo światło należy się każdemu życiu.
🔥 DLACZEGO WŁAŚNIE 13 GRUDNIA?
W dawnym kalendarzu juliańskim był to dzień zimowego przesilenia. Moment, w którym noc zaczyna ustępować. Symboliczne zwycięstwo światła nad ciemnością. Słońce wraca. Dzień zaczyna oddychać.
Historia samej Łucji doskonale wpisuje się w tę symbolikę.
Mrok - ślepota - ofiara i cudowne przywrócenie wzroku, odkryte podczas jej pochówku. Jej atrybutami są oczy na tacy i lampka - widzenie i światło.
To opowieść o tym, że nawet gdy wszystko zostaje odebrane, światło może powrócić.
🧙♀️ ŁUCJA W POLSKIEJ TRADYCJI
W dawnych polskich wierzeniach 13 grudnia był dniem niebezpiecznym.
Wierzono, że wtedy czarownice wychodzą z kryjówek, krążą wokół domów, ludzi i zwierząt.
Kobiety nie wychodziły po zmroku.
Dzieci pilnowano w kołyskach.
W oborach wykładano ciernie i poświęcone zioła, a nad krowami szeptano zaklęcia ochronne.
Od świętej Łucji zaczynano przygotowania do świąt.
Wierzono, że kto ten moment zlekceważy, sprowadzi niezgodę do domu.
Obserwowano kolejne 12 dni, by przewidzieć pogodę na nadchodzący rok.
I pamiętano jedno - 13 grudnia niczego się nie pożyczało.
Bo światło trzeba było zatrzymać u siebie.
🕯️ To dzień, w którym zapala się świecę nie tylko na stole, ale i w sercu.
Bo nawet najdłuższa noc kiedyś się kończy.
A światło… zawsze znajdzie drogę.