JA. Szkoła Jogi i Samorozwoju

JA. Szkoła Jogi i Samorozwoju Kameralna, jedyna w Mińsku Maz. szkoła jogi. Łączymy jogę i rozwój osobisty, w trosce o dobrostan fizyczny i psychiczny. tai chi, warsztaty prozdrowotne

Zapraszamy na jogę kregosłupa,yin, nidrę, jogę dla mam w ciąży i po ciąży, jogę twarzy, pranayamę, medytację, kinezjologię.

12/04/2026

Zajęcia pranayamy, jogi nidry oraz jogi twarzy z Natalią startują - uwaga ⚠️ 8 maja, w piątek o 16 15 i 18.

Szczegółów szukajcie w wydarzeniach na fb szkoły 🙏💜

Kto jeszcze się nie zapisał - czekamy - listy prawie pełne 🌸😎✨
Możecie zabrać znajomych 😁💕

Wejścia w ramach karnetów 🧘‍♀️
Zapisy 602 301 992

Pracujemy na meridianach mocniej na jodze yin, czasami opukujemy czy “szorujemy” w punktach “acu” na zwykłej jodze, niek...
12/04/2026

Pracujemy na meridianach mocniej na jodze yin, czasami opukujemy czy “szorujemy” w punktach “acu” na zwykłej jodze, niekiedy korzystamy z praktyki EFT na hatha jodze w ramach wstępu do praktyki.

Leci do Was EFT, z którego można korzystać przy nadciśnieniu, wysokim pulsie - wiadomo - nie zamiast konsultacji lekarskiej.

Zdrowia! 🍀🌼

Tak to tu zostawię w niedzielę 🫶"Ale dużo ważniejsze jest:👉czy umiesz oddychać bez napięcia👉czy Twoje ciało czuje się be...
11/04/2026

Tak to tu zostawię w niedzielę 🫶

"Ale dużo ważniejsze jest:
👉czy umiesz oddychać bez napięcia
👉czy Twoje ciało czuje się bezpiecznie
👉czy żyjesz swoim życiem, a nie cudzym scenariuszem
👉czy masz przestrzeń na spokój, ciszę, bycie"

20 lat robiłam „wszystko dobrze”… i to nie wystarczyło.

Jadłam najlepiej jak się da.
Eko, świadomie, czysto.
Suplementacja dopięta, mikrobiota zaopiekowana, wiedza, praktyka, autentyczność – nie tylko mówiłam, ja tak żyłam.

I wiesz co?

Moje zdrowie i tak się posypało.
Nie mówię tego z żalu.
Mówię to, bo to są fakty.
Zapomniałam o najważniejszym.

O głowie.
O stresie.
O tym, co nosiłam w sobie latami – napięcia, emocje, presję, bycie „ciągle na poziomie”, „ciągle ogarniętą”, „ciągle zdrową”.

I dziś zbieram tego konsekwencje.
I nie jestem jedyna.
Znam wiele kobiet z mojego środowiska – dietetyczki, lekarki…Najlepsze w tym, co robiły.
A mimo to… rozsypały się.
Niektóre odeszły z zawodu, bo nie dały już rady.

Bo prawda jest taka:
Jedzenie i suplementy to nie wszystko.
To jest baza. Ważna. Mądra. Potrzebna.
Ale to jest tylko część.
Dla mnie? Może 30%.
Reszta to jest to, czego nie widać w tabelkach i zaleceniach:
– jak żyjesz na co dzień
– czy jesteś w ciągłym napięciu
– czy robisz coś wbrew sobie
– czy umiesz odpuścić
– czy czujesz siebie, czy tylko „ogarniesz kolejną dietę”

Bo możesz jeść idealnie…
a jednocześnie żyć w stresie, który rozjeżdża cały organizm.
I wtedy żadna dieta Cię nie uratuje.

Powiem więcej – czasem kolejne diety stają się… więzieniem.
Kolejną presją.
Kolejnym „muszę”.
Kolejnym dowodem, że bez kontroli nie przetrwasz.
A to nie jest zdrowie.
To jest tylko ładnie ubrany brak wolności.
Dziś patrzę na to inaczej.
Jedzenie? Tak.
Suplementacja? Czasem tak.

Ale dużo ważniejsze jest:
👉czy umiesz oddychać bez napięcia
👉czy Twoje ciało czuje się bezpiecznie
👉czy żyjesz swoim życiem, a nie cudzym scenariuszem
👉czy masz przestrzeń na spokój, ciszę, bycie

Bo ciało nie psuje się bez powodu.
Często po prostu… nie wytrzymuje tego, co nosimy w środku.
I może zamiast kolejnej diety…
warto na chwilę zatrzymać się i zapytać:
co we mnie od lat woła o uwagę?

Nie wszystko naprawisz jedzeniem.
Ale możesz zacząć wracać do siebie.
I to jest moment, w którym naprawdę zaczyna się zdrowie.❤️🫶

Z miłością ❤️

Magda

Edit 1: zajęta 11: 20Edit 2: zajęta 12 40 Drodzy Obserwujący Zapraszamy na cudne spotkanie z pulsingiem, kamertonami i m...
11/04/2026

Edit 1: zajęta 11: 20
Edit 2: zajęta 12 40

Drodzy Obserwujący
Zapraszamy na cudne spotkanie z pulsingiem, kamertonami i masażem twarzy 🥰

Rezerwujcie, bo miejsca znikają jak ciepłe bułeczki 🥰🙏🌷

Oto szczegóły:

Promienność i regeneracja
– lifting terapeutyczny twarzy.

Katarzyna Komorowska Niedzielewska Joga w lesie zaprasza na kolejną sesję ukojenia ❤

To spotkanie, w którym Kasia łączy techniki manualne na twarzy z elementami pulsingu i dźwiękoterapii.
Lifting terapeutyczny to „estetyczna kompozycja” technik manualnej stymulacji twarzy (drenażu limfatycznego, refleksologii, masażu), aby wywołać efekt uniesienia tkanek.

Pulsing, czyli delikatne, rytmiczne kołysanie ciała, uwalnia nagromadzone napięcia, przywraca lekkość i poczucie przepływu.

Subtelne wibracje dźwięku pogłębiają relaks i harmonizują układ nerwowy.

Co możesz poczuć po spotkaniu?

• rozluźnienie i poczucie ukojenia,
• więcej miękkości i przestrzeni w ciele,
• naturalną promienność twarzy i blask w oczach,
• świeżość i subtelny lifting twarzy.

☝️Dostępne są tylko 4 miejsca – zarezerwuj swój czas już teraz.

Dostępne godziny:
10 00
11 20 - zajęta
12 40 -zajęta
14 00

Sobota - 18 kwietnia 2026r., zapisy wyłącznie do 14 kwietnia

Koszt 260 zł,
Czas 1 godzina,
Zapisy - fb, tel.602301992 lub mailowo: edytamatejko@gmail.com

10/04/2026

Obserwujący enjoy 💜🙏

„Stabilność rotacyjna biodra”Co to takiego? Dlaczego nie wolno się wyłącznie pasywnie rozciągać? 👉 Więzadła NIE są stwor...
08/04/2026

„Stabilność rotacyjna biodra”
Co to takiego?
Dlaczego nie wolno się wyłącznie pasywnie rozciągać?

👉 Więzadła NIE są stworzone do ciągłego rozciągania
Ich główną rolą jest stabilizacja stawów, a nie zwiększanie zakresu ruchu. Jeśli stale je „przeciągasz”:

❌ tracą swoją sprężystość
❌ stają się mniej stabilne
❌ zwiększa się ryzyko kontuzji

Stabilność rotacyjna biodra to klucz do zdrowego ruchu – szczególnie w sporcie i treningu siłowym.

👉 Jeśli jej brakuje:
⚠️ kolana „uciekają” do środka
⚠️ pojawia się ból w biodrach lub dolnych plecach
⚠️ tracisz kontrolę nad ruchem

👉 Co robić zamiast samego rozciągania?

✔️ wzmacniaj rotatory biodra (np. pośladkowy średni)
✔️ pracuj nad kontrolą ruchu
✔️ łącz mobilność z siłą

🔥 Pamiętaj:
Mobilność bez stabilności = przepis na kontuzję
Stabilność + kontrola = siła i bezpieczeństwo 💪

Przyjrzymy się temu w przyszłym tygodniu we wtorek 🧘‍♀️💜

Dziękuję Aniu za inspirację 🙏🌸

ŚRODA Z ANATOMIĄ- WIĘZADŁO BIGELOWA

Więzadło biodrowo-udowe znane również jako więzadło Bigelowa.
Więzadło to jest fascynującym obiektem badań biomechanicznych ze względu na swoją niespotykaną wytrzymałość.

Więzadło Bigelowa dzieli się na dwa pasma.
Pasmo górne (poprzeczne)-najsilniejsz, hamuje rotację zewnętrzną i przywodzenie.
Pasmo przednie (podłużne)-hamuje przede wszystkim wyprost (przeprost) biodra.
Wytrzymałość mechaniczna tego więzadła jest niesamowita.
Jest ono w stanie znieść siły rozciągające przekraczające 3500 Niutonów czyli ok. 350 kg.
Taka wytrzymałość czyni go najpotężniejszym biernym stabilizatorem ludzkiego szkieletu.
Dzięki swojej sile, więzadło to pozwala nam stać w pozycji wyprostowanej przy.minimalnym zaangażowaniu mięśni.
Kiedy stoisz, więzadło jest napięte, "blokując" biodro przed ucieczką miednicy do tyłu.
Są badania naukowe, które donoszą, że nawet niewielkie wydłużenie tego więzadła (tzw. mikro-niestabilność) jest główną przyczyną bólu u sportowców uprawiających dyscypliny wymagające dużych zakresów rotacji (balet, sztuki walki).

Na końcu ciekawostka- artykuł „Direct Repair of the Superior Band of Bigelow’s Ligament After Hip Arthroplasty: a Surgical Technique”
Artykuł szczegółowo opisuje anatomię pasma górnego (najgrubszego) więzadła Bigelowa. Badacze donoszą, że jego naprawa po operacjach endoprotezoplastyki istotnie zmniejsza ryzyko zwichnięć, ponieważ to właśnie to więzadło jest bardzo ważne dla stabilności rotacyjnej biodra.

Pozdrawiam serdecznie
Marcin Absalon

Do poczytania przy porannym rumianku.
07/04/2026

Do poczytania przy porannym rumianku.

Kiedy Twoje jelita utknęły w pułapce mięśni (a brzuch nie przestaje rosnąć)
Jelita nie działają jak mechaniczny odkurzacz, który wciąga wszystko bez wysiłku. Aby mogły sprawnie wypełniać swoją biologiczną misję – trawić, przesuwać treść pokarmową i bezszelestnie usuwać gazy – potrzebują rytmicznych skurczów i nieustannego, płynnego ruchu.
Jednak w świecie biologii ruch wymaga przestrzeni. To, jak pracują Twoje jelita, zależy w ogromnej mierze od ich „sąsiedztwa”.
Wielu osob zmaga się z uciążliwymi wzdęciami, które zdają się zupełnie ignorować to, co mamy na talerzu. Czy to makaron, lekki ryż, świeża sałatka czy szlachetna ryba – finał jest zawsze ten sam: brzuch niebezpiecznie puchnie. Próbujemy wszystkiego: restrykcyjnych diet, eliminacji kolejnych produktów, suplementacji probiotykami. Czasami odczuwamy chwilową ulgę, ale głęboki dyskomfort i obrzęk podbrzusza często powracają po chwili.
Dzieje się tak dlatego, że w przeważającej liczbie przypadków źródło problemu wcale nie leży w jadłospisie. Problem tkwi w „pokoju”, w którym jelita muszą pracować.
Ściany tego pokoju wyznaczają dwa kluczowe mięśnie, które – dosłownie – otulają Twoje wnętrzności.
Pierwszym z nich jest psoas (mięsień lędźwiowy większy).
To potężny, głęboko osadzony mięsień, który bierze swój początek przy kręgach lędźwiowych i biegnie aż do kości udowej. Twoje jelita opierają się na nim tak bezpośrednio, jak miękki koc na napiętym kablu. Między nimi nie ma żadnego bufora – są w stałym kontakcie fizycznym.
Kiedy psoas jest elastyczny, rozciągliwy i zrelaksowany, jelita zyskują swobodę. Mają miejsce, by falować, przesuwać treść i swobodnie „oddychać”. Jeśli jednak psoas jest chronicznie napięty i sztywny (co przy dzisiejszym, siedzącym trybie życia jest niemal normą), zaczyna zachowywać się jak ciężki mebel postawiony na elastycznym wężu ogrodowym.
L'acqua passa, ma passa male – woda płynie, ale płynie z trudem.
Jelita niby pracują, ale w warunkach drastycznego ograniczenia przestrzeni. Ich mobilność drastycznie spada. Efekt? Pokarm przesuwa się wolniej, procesy fermentacyjne przybierają na sile, a gaz zaczyna się gromadzić, nie znajdując ujścia. Brzuch zaczyna pęcznieć.
Drugim bohaterem tej historii jest przepona.
To wielka mięśniowa kopuła rozpięta tuż nad jelitami. Z każdym Twoim wdechem powinna łagodnie schodzić w dół, masując organy, a przy wydechu unosić się ku górze. Ten ruch to naturalna, biologiczna p***a: około 20 000 razy dziennie przepona wykonuje rytmiczny masaż jelit, mechanicznie pomagając im przesuwać zawartość dalej.
Jednak pod wpływem chronicznego stresu przepona sztywnieje i zamiera. P***a przestaje pracować. Jelita tracą swój najważniejszy, zewnętrzny stymulator ruchu. Tranzyt jelitowy jeszcze bardziej zwalnia, a gazy, które w normalnych warunkach zostałyby sprawnie wydalone, zostają uwięzione w zakamarkach przewodu pokarmowego.
Mechaniczna pułapka
Obraz jest jasny: psoas uciska jelita od dołu, przepona blokuje je od góry. Twoje jelita lądują w imadle. Mają coraz mniej miejsca na ruch i zero wsparcia w przesuwaniu treści pokarmowej.
Skutkiem jest wzdęcie, które wydaje się nielogiczne: jesz zdrowo, dbasz o siebie, a Twój brzuch i tak przypomina balon. To nie wina jedzenia – to brak mechanicznej swobody jelit, by mogły sobie z tym jedzeniem poradzić.
I tu pojawia się najbardziej frustrujący element tej układanki: błędne koło.
Obrzęk jelit drażni mięśnie, a spięte mięśnie potęgują obrzęk. Rozdęte gazami jelita napierają na mięsień psoas, który w reakcji obronnej jeszcze bardziej się usztywnia. Sztywny psoas jeszcze mocniej zgniata jelita. Uciśnięte jelita pracują jeszcze wolniej, gromadzą więcej gazu i puchną jeszcze bardziej.
To dlatego wzdęcia u tak wielu osób stają się problemem przewlekłym. Dieta to tylko połowa sukcesu. Druga połowa to mechaniczny uścisk mięśni, o którym niemal nikt nie wspomina.
Droga do wolności
Ale jest też dobra wiadomość: kiedy zaczniesz pracować bezpośrednio nad mięśniami, poprawa bywa spektakularna. Błędne koło zaczyna kręcić się w drugą stronę, stając się „cyklem uzdrawiania”.
Gdy psoas się rozluźnia, jelita odzyskują przestrzeń. Gdy przepona odzyskuje ruchomość, p***a masażu znów startuje. Jelita zaczynają pracować wydajniej – mniej fermentacji oznacza mniej gazu i mniejszy obrzęk. Mniejszy ucisk pozwala mięśniom na jeszcze głębszy relaks. Sytuacja poprawia się niemal z dnia na dzień.
Wiele osob może to potwierdzić z własnego doświadczenia. Często zmagaja się z nawracającymi wzdęciami. Dopiero gdy zaczynaja pracę nad mięśniami głębokimi, problem zniknął. Nie trzeba rewolucjonizować talerza – trzeba „uwolnić” pokój, w którym pracują organy.
Oczywiście, to co jesz, ma ogromne znaczenie. Ale jeśli mięśnie wokół Twoich jelit są zablokowane, nawet idealna dieta nie uchroni Cię przed dyskomfortem. Przywrócenie sprawności przepony i mięśnia lędźwiowego nie jest skomplikowane, ale wymaga świadomej i systematycznej pracy. To one decydują o tym, ile „wolnej przestrzeni” mają Twoje jelita, byś mógł cieszyć się lekkością każdego dnia.

🌼🙏💜
06/04/2026

🌼🙏💜

Adres

Okrzei 10
Minsk Mazowiecki
05-300

Telefon

+48602301992

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy JA. Szkoła Jogi i Samorozwoju umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do JA. Szkoła Jogi i Samorozwoju:

Udostępnij

Kategoria