21/04/2026
Miłość i złość nie są przeciwieństwami.
Są parą.
Wiele osób żyje tak, jakby trzeba było wybrać:
albo bliskość, albo granice.
albo bycie „dobrym”, albo autentycznym.
Miłość bez dostępu do złości
staje się uległością.
Zależnością.
A czasem tylko jej atrapą.
Złość bez kontaktu z miłością
staje się odcięciem.
Chłodem.
Albo destrukcją.
Najgłębszy konflikt nie dotyczy samej złości.
Dotyczy tego, co myślimy, że ona zrobi z relacją.
„Jeśli poczuję złość, zniszczę miłość.”
„Jeśli ją pokażę, stracę drugą osobę.”
To napięcie nie jest tylko w myślach.
Ono jest w ciele.
Ścisk w klatce.
Napięta szczęka.
Zatrzymany oddech.
To miejsce, w którym zaczyna się prawdziwa praca.
Bo zdrowie psychiczne to nie brak złości.
To zdolność, by czuć miłość i złość jednocześnie - i nie tracić siebie.
— inspiracja pracą Habib Davanloo
—————
Jeśli jesteś w miejscu, w którym coś się ściera - miłość i złość, bliskość i granice - nie musisz być w tym sam/a.
Możemy to wspólnie zobaczyć.
📩 Umów się na sesję.