Mazurskie Centrum Psychoterapii

Mazurskie Centrum Psychoterapii Jesteśmy doświadczonymi psychologami i certyfikowanymi psychoterapeutkami poznawczo-behawioralnymi.

Pomagamy dorosłym i młodzieży odzyskać spokój, radość i kontakt ze sobą. Zapraszamy do gabinetu w Mrągowie na terapię indywidualną i par. Pracujemy w nurcie poznawczo-behawioralnym z elementami dialogu motywującego oraz terapii schematu i ACT. Oferujemy również terapię traumy z zastosowaniem metody EMDR. Realizujemy warsztaty samorozwojowe, psychologiczne, a także grupy wsparcia dla różnych grup wiekowych. Aktywnie towarzyszymy w życiu mazurskiej społeczności i zapraszamy wszystkich, którzy pragną zmiany.

Ostatnio wyświetlił mi się bardzo ciekawy post  Nauka. Jego treść była tak zaskakująca, że postanowiłam poszperać i dowi...
04/12/2025

Ostatnio wyświetlił mi się bardzo ciekawy post Nauka. Jego treść była tak zaskakująca, że postanowiłam poszperać i dowiedzieć się, czy naprawdę ludzie tak wierzą infuencrom. I okazało się, że tak, wierzą 😵

Ale najpierw o samym poście. Opisywał on ruch „wolnych porodów” - trend, ktory obiecywał powrót do natury i pełną kontrolę nad porodem. W praktyce natomiast okazał się niebezpiecznym biznesem opartym na pseudonauce. Influencerki promowały porody bez jakiejkolwiek opieki medycznej, ignorując ryzyko, które jeszcze nie tak dawno prowadziło do ogromnej śmiertelności matek i dzieci. W efekcie wiele kobiet i noworodków znalazło się w sytuacjach zagrożenia życia. To przykład, jak emocje i obietnica „intuicji” mogą przysłonić fakty i wiedzę medyczną.
Jeśli chcecie poznać całą historię — zapraszam do artykułu (link w komentarzu).

Coraz więcej badaczy podejmuje się tematyki inuencerow. Jeśli chodzi o wiarę konsumenta w ich autentyczność, to badania wskazują, że zaufanie odbiorców do influencerów ma charakter od umiarkowanego w stronę wysokiego (37%-74%). Raport Influencer Trust Index pokazuje, że większość użytkowników deklaruje częściowe zaufanie do rekomendacji influencerów, a pełne zaufanie wyraża niewielki odsetek badanych. Inne analizy konsumenckie wskazują, że część odbiorców ufa twórcom internetowym bardziej niż markom, zwłaszcza w kontekście decyzji zakupowych.

Ale dlaczego ludzie wierzą influencerom?

Wiele badań wskazuje na autentyczność.

Ludzie wierzą influencerom, którzy pokazują kulisy życia, wydają się szczerzy i ludzcy, nie wyglądają jak „tradycyjna” reklama. Wrażenie autentyczności rośnie, gdy influencer mówi prosto do kamery, odpowiada na komentarze, opowiada osobiste historie, używa potocznego języka, dzieli się własnymi odczuciami.

Badania pokazują też, że odbiorcy doceniają oznaczanie współprac, mówienie o pieniądzach, przyznawanie się do błędów.
Co ciekawe, ukrywanie współprac obniża zaufanie bardziej niż sama reklama. Tu warto jednak dodać, że są też badania pokazujace, że nadmierny reklamowy charakter może powodować sceptycyzm wobec influencerów.

„Autentyczność” jest jednym z najlepiej przebadanych czynników wpływu influencerów. Autentyczność to subiektywne wrażenie odbiorcy, a nie obiektywna prawda. Nie chodzi więc o to, czy influencer naprawdę żyje tak, jak pokazuje — chodzi o to, czy wydaje się szczery. Tylko tyle, a tak wiele potrafi namieszać w sposobie postrzegania, interpretowania czy nawet decydowania o sobie i innych.

MJ

Bibliografia:
1.Audrezet, A., de Kerviler, G., & Guidry Moulard, J. (2020). Authenticity under threat: When social media influencers need to go beyond self‐presentation. Journal of Business Research, 117, 557–569
2.Augusta CEO. (2022). 37% of consumers trust social media influencers over brands. Augusta CEO. https://augustaceo.com/news/2022/05/37-consumers-trust-social-media-influencers-over-brands/
3.Better Business Bureau. (2025). Influencer Trust Index: Consumer attitudes toward social media endorsements. BBB National Programs.
4.Sun, Y., Lim, S., & Lee, J. (2021). The role of perceived authenticity in social media influencer marketing. Journal of Retailing and Consumer Services, 63, 102737.
Grafika: IG: tanmay_viralbun2657

Potrzeba zdrowych granic – kluczowa potrzeba emocjonalna dziecka Jak wiecie, terapia schematu jest nam szczególnie blisk...
03/12/2025

Potrzeba zdrowych granic – kluczowa potrzeba emocjonalna dziecka

Jak wiecie, terapia schematu jest nam szczególnie bliska. Jej fundamentem jest uważność na podstawowe potrzeby emocjonalne i ich realne zaspokajanie. Chcemy stopniowo przybliżać Wam każdą z nich.
Dziś zatrzymujemy się przy tej, która często budzi zdziwienie.

W terapii schematu jedną z podstawowych potrzeb emocjonalnych dziecka jest potrzeba zdrowych, jasnych i konsekwentnych granic. Choć często kojarzymy je z ograniczaniem swobody, w rzeczywistości granice pełnią zupełnie inne, niezwykle ważne role.

Postaramy się przybliżyć niektóre z nich.
Granice to bezpieczeństwo.
Dziecko, które wie, czego może się spodziewać po dorosłych, jakie zachowania są akceptowane, a jakie nie, i gdzie przebiega „linia”, czuje się stabilniej. Świat jest wtedy przewidywalny, a przewidywalność to dla małego człowieka poczucie ochrony.

Granice to nauka samokontroli.
Jasne zasady i konsekwencja dorosłych uczą dziecko regulowania impulsów, odkładania natychmiastowych potrzeb i radzenia sobie z frustracją. To fundament zdrowego funkcjonowania w dorosłym życiu – w relacjach, pracy, czy podejmowaniu decyzji.

Granice to nauka odpowiedzialności.
Kiedy dziecko widzi, że jego działania mają naturalne konsekwencje, buduje poczucie sprawczości i zrozumienie, że wybory niosą za sobą skutki. To uczy samodzielności, a nie karności.

Granice to wyraz miłości.
Wbrew pozorom, dzieci nie potrzebują „pełnej wolności”, lecz dorosłych, którzy potrafią je prowadzić. Stawianie granic to sygnał: „Jestem, widzę cię, dbam o ciebie, pomagam ci się rozwijać”.

Gdy brakuje granic, u dziecka może rozwinąć się m.in. schemat poczucia uprzywilejowanym, słaba samokontrola albo trudności w funkcjonowaniu społecznym. Gdy granice są zbyt sztywne – rodzą się schematy surowości, podporządkowania czy nadmierny perekcjonizm. Kluczem jest równowaga i elastyczność – granice, które są stałe, ale jednocześnie ciepłe i dostosowane do potrzeb dziecka.

Dzięki granicom dziecko uczy się kim jest, co może, a czego nie musi robić dla innych. To dzięki nim w dorosłości potrafi budować relacje oparte na szacunku, dbać o siebie i jednocześnie być w kontakcie z innymi.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś przeczytać horoskop tak z ciekawości, a potem pomyśleć: „Ej, to naprawdę o mnie”? 😅Jeśli tak ...
29/11/2025

Czy zdarzyło Ci się kiedyś przeczytać horoskop tak z ciekawości, a potem pomyśleć: „Ej, to naprawdę o mnie”? 😅
Jeśli tak - spokojnie - to zupełnie normalne! Oto kilka psychologicznych odpowiedzi, dla których wróżby tak łatwo trafiają do naszego serca:

🌙Chcemy mieć choć odrobinę kontroli
Przyszłość bywa strasznie nieprzewidywalna. Wróżby dają nam złudzenie, że możemy podejrzeć, co nas czeka. To daje złudzenie kontroli i na chwilę daje ukojenie.
🌙Efekt Barnuma: ogólne, ale brzmi jak o mnie!
Mamy skłonność do akceptowania ogólnych i nieprecyzyjnych opisów swojej osobowości jako trafnych i spersonalizowanych. A wróżby są często tak napisane, że każdy może znaleźć w nich coś dla siebie
🌙Pamiętamy „trafienia”, zapominamy „pudła”
Jeśli wróżba się sprawdzi — mamy efekt wow! Jeśli nie — meh, trudno. I szybko zapominamy. To taki mały trik naszego mózgu.
🌙Heurystyki: mózg nie zawsze analizuje, czasem skraca drogę
Kiedy jesteśmy zestresowani albo zmęczeni, myślimy bardziej intuicyjnie niż logicznie. Wróżby idealnie wpasowują się w te „skróty myślowe” — są proste, gotowe i kuszące.
🌙Lubimy historie, które nadają sens
Wróżby pomagają nam uporządkować chaos. Tworzą narrację, w której wszystko ma swoje miejsce. Czyli ponownie dają pozorne poczucie spokoju i kontroli. A to tego...
🌙... Dają emocjonalne wsparcie
Czasem wróżba działa jak ciepły kocyk: dodaje nadziei, poprawia humor, daje poczucie, że będzie dobrze.

Nie ma w tym nic złego, dopóki traktujemy wróżby jako zabawę, a nie kompas życiowy.
Bo najlepsza wróżba to ta, którą piszemy sami — swoimi wyborami, granicami i troską o siebie.
To jak, gotowi na dzisiejsze andrzejkowe wróżby?

W tych zawodach trzeba być twardym. Mówi się, żeby nie przynosić pracy do domu. Kiedy ktoś robi inaczej, spotyka się z d...
28/11/2025

W tych zawodach trzeba być twardym. Mówi się, żeby nie przynosić pracy do domu. Kiedy ktoś robi inaczej, spotyka się z dziwnymi spojrzeniami, milczeniem, a w niektórych placówkach nawet z „rozkazem” udania się do psychologa. A przecież my jesteśmy ludźmi. Czasem aż ludźmi, a czasem tylko ludźmi. I każdy z nas ma swój limit tego, ile ludzkiego cierpienia potrafi unieść.

Nauka nazywa to wtórną traumatyzacją. Może ona dotknąć każdego — ratownika medycznego, psychoterapeutę, pielęgniarkę, lekarza, policjanta, pracownika SOR-u…

Wiemy, jak ważne jest dla Was, Drodzy Pomocowcy, by osoba, do której traficie, choć trochę rozumiała specyfikę Waszej pracy. Z naszego doświadczenia możemy polecić kontakt z psychotraumatologiem lub interwentem kryzysowym — specjalistami, którzy pracują właśnie z obciążeniami wynikającymi z pomagania innym.

Podziwiamy wszystkich, którzy ratują zdrowie i życie innych. Ale Wy też możecie czasem potrzebować ratunku. Macie prawo zatroszczyć się o siebie i szukać pomocy.

Wasze zdrowie psychiczne jest tak samo ważne, jak zdrowie tych, którym pomagacie ❤️‍🩹

Od kilku dni na Mazurach śnieg albo cieszy, albo smuci oczy mieszkańców.Jeśli należysz do tej pierwszej grupy – ciesz si...
28/11/2025

Od kilku dni na Mazurach śnieg albo cieszy, albo smuci oczy mieszkańców.
Jeśli należysz do tej pierwszej grupy – ciesz się dalej! ❄️
Ale jeśli do drugiej – przesyłamy Ci pozytywną „herbatkę” na poprawę humoru 🫖

Na szczęście dziś już piątek! A według amerykańskich naukowców to właśnie tego dnia mamy najlepszy humor 🤭
Pięknego dnia!

Historia o astronautach, którzy wybierali tylko największe rozmiary „kosmicznych k0ndomów”, choć potem siusiali sobie po...
25/11/2025

Historia o astronautach, którzy wybierali tylko największe rozmiary „kosmicznych k0ndomów”, choć potem siusiali sobie po nogach, to tak naprawdę podręcznikowy przykład tego, o czym mówi terapia akceptacji i zaangażowania (ACT)
Chodzi o relację z własnymi myślami, etykietami siebie i unikania dyskomfortu.

🧠 Rozmiar — czyli pułapka dosłownego traktowania myśli
„Duży = lepszy”, „mniejszy = wstyd” — to klasyczny przykład, jak umysł podsuwa nam reguły, które wyglądają rozsądnie, ale prowadzą nas na manowce.
ACT nazywa to fuzją poznawczą — sklejaniem się z myślami tak, jakby były faktami.
Astronauci słyszeli w głowach:
👉 „Jak wezmę średni, to co pomyślą?”
I już. Myśl staje się prawdą.
Mimo że ciało mówiło coś zupełnie innego.

🧼 Unikanie doświadczeń — czyli „wolę skłamać ale nie mierzyć się z potencjalną opinią”
Zamiast zmierzyć się z chwilowym dyskomfortem („Ten rozmiar naprawdę pasuje”), załoga wybierała unik:
👉 większy rozmiar ego
👉 mniejszą szansę na sukces
👉 większą szansę, że wszystko wokół będzie żółte
W ACT to klasyczna forma eksperymentalnego unikania — robimy coś, żeby nie czuć czegoś trudnego, a potem płacimy kosmiczną cenę.
A unikanie często nie wychodzi nam na dobre.

🪄 Zmiana etykiet = zmiana zachowania
NASA zastosowała genialne ACT-owe narzędzie: defuzję przez język.
Nie zmienili urządzenia.
Zmienił się tylko opis.
Z „mały/średni/duży” na „duży/gigantyczny/monstrualny”.
To czysta magia semantyczna.
A raczej dowód, że:
🪄 Słowa mają moc wpływania na nasze działania, nawet jeśli rzeczywistość pozostaje ta sama.
W ACT mówimy:
👉 To nie świat nas ogranicza — tylko nasze narracje o świecie.

🧩 Elastyczność psychologiczna — czyli kosmiczna supermoc
Sztuką jest umieć powiedzieć:
„To tylko myśl”.
„To tylko etykieta”.
„Mogę wybrać to, co działa, nie to, co łechce ego”.
To właśnie elastyczność psychologiczna — umiejętność robienia tego, co ważne, nawet jeśli umysł gada swoje głupoty.

Pamiętaj, że:
🧠 Twoje myśli nie zawsze są faktami.
💬 Słowa to narzędzia, nie wyroki.
💛 Warto działać zgodnie ze swoimi wartościami.
A czasem wystarczy zmienić jedno słowo, żeby sprawy miały się lepiej.

Nie ukrywajmy – sprawa jest niezwykle poważna XD.

Nie tak poważna jak pojawienie się burgera Drwala w Maczku (co pokazuje, że polecimy za wszystkim, jeśli tylko niedostępne, mimo że ta kanapka jest przewartościowana jak Uggi i klepie matę po pierwszym gryzie jak Najman).

Otóż podczas kosmicznych misji Apollo, kiedy astronauci NASA byli wyłącznie mężczyznami, inżynierowie musieli wymyślić sprytny sposób, aby mogli oddawać mocz w kosmosie.

Donald Rethke, który zyskał przezwisko „Dr. Flush” („Doktor Spłuczka”) za pracę nad systemami usuwania odpadów w warunkach nieważkości, w serialu Moon Machines opisywał to tak:

„Wewnątrz zestawu do zbierania moczu, który nazywamy torbą na siusiu, znajduje się litrowy worek. A połączenie z ciałem stanowił kondom z wężykiem na końcu, który umożliwiał swobodny przepływ moczu do worka.”

Aby zapewnić szczelne dopasowanie dla każdego, NASA wyprodukowała trzy rozmiary: mały, średni i duży, pozwalając astronautom wybrać odpowiednio do swojej anatomii.

Jak to się skończyło, to każda kobieta, której wiele razy usiłowano wmówić, że „to jest 20 cm, patrz maleńka i używaj”, już wie.

Żaden ziomeczek, żaden kosmiczny supermacho, wcześniej zrekrutowany wśród najtwardszych pilotów doświadczalnych i wojskowych pilotów myśliwców, nie chciał średniego ani małego.

Wszyscy brali tylko duże.

Efekt był raczej łatwy do przewidzenia.

Russell Schweickart, pilot modułu księżycowego podczas misji Apollo 9:

„Zawsze istnieje możliwość, że podczas poruszania się w skafandrze możesz przypadkowo ściągnąć kondom, a zawsze — mamy trzy rozmiary, wiesz: mały, średni i duży — jeśli chodzi o średnicę, i zawsze jest ten mały problem ego, który wybierzesz.

Oczywiście mądrzy wybierają właściwy rozmiar, bo to bardzo ważne. Ale jeśli wybierzesz zbyt mały, to skutecznie zaciśnie on przepływ i po prostu robisz się żółty, bo nie możesz oddać moczu; a jeśli z kolei masz problem z ego i wybierzesz duży, gdy powinieneś wybrać średni, to po pierwszym siknięciu połowa moczu ląduje poza workiem — na tobie.”

Mocz latał więc wszędzie.

Wtem ktoś znający męską naturę zastanowił się chwilę i znalazł cudowne rozwiązanie problemu. Nie ruszono konstrukcji urządzenia do moczu.

Dr. Flush: „Zmieniliśmy nazwy na duży, gigantyczny i monstrualny” (extra large, immense, and unbelievable).

Bądź, jak kto woli: „Zmieniliśmy nazwy na duży, gigantyczny i monstrualny.” — „We changed the names to large, gigantic, and humongous.”

Problem cudownie zniknął, bo większość zaczęła wybierać extra large XD.

Jak z tego przykładu widać: słowa mają magiczną moc.

Nie – „udało mi się”, tylko „zrobiłem to”.

Nie: „Nie jestem w tym dobry.”, ale: „Jeszcze się tego uczę.”

Nie: „Nic nie mogę zrobić.”, ale: „Zacznę od tego, na co mam wpływ.”

Nie: „Jesteś bezdusznym ch…”, tylko: „Zależy mi na Tobie.”

Nie: "mam małego", tylko: "Nie każdy miecz musi być dwuręczny — liczy się technika pojedynku".

Bądź jak kto woli: "Pamiętaj: nawet krótkie HDMI daje obraz w 4K" XD

A co do kosmosu, to przeczytaj komentarz (ostrzegam, tylko dla osób ze zrąbanym poczuciem humoru)😈

🧠 Rozpoczynamy cykl Treningu Głowy Zadbaj o kondycję swojego mózgu! Z wiekiem nasz mózg traci sprawność, a współczesny s...
24/11/2025

🧠 Rozpoczynamy cykl Treningu Głowy

Zadbaj o kondycję swojego mózgu!

Z wiekiem nasz mózg traci sprawność, a współczesny styl życia – pośpiech, ciągłe korzystanie z telefonów, nadmiar informacji i brak odpoczynku – tylko to pogłębia.

Badanie przeprowadzone w Tajwanie na osobach powyżej 64. roku życia pokazało, że regularna aktywność umysłowa – jak czytanie, gry logiczne czy łamigłówki – może naprawdę robić różnicę. Osoby, które angażowały swój umysł przynajmniej raz w tygodniu, doświadczały pogorszenia funkcji poznawczych średnio o 5 lat później niż te, które rzadziej ćwiczyły mózg. To prosty dowód na to, że nawet małe wyzwania dla umysłu mają duże znaczenie dla zachowania sprawności mózgu.

Dlatego warto regularnie ćwiczyć mózg, by utrzymać koncentrację, pamięć i kreatywność na satysfakcjonującym nas poziomie.

Jak to robić?
- Czytaj codziennie choć 20 minut – najlepiej książki, ale w porządku będą też felietony czy artykuły.
- Rozwiązuj krzyżówki, sudoku, graj w szachy i gry logiczne - postaraj się o wersje analogowe, by dodatkowo odpocząć od ekranu.
- Ćwicz pamięć: zapamiętuj listy zakupów, numery telefonów, daty, ucz się piosenek.
- Spróbuj rozpocząć naukę języków obcych lub gry na instrumencie.

Każde takie wyzwanie tworzy nowe połączenia w mózgu, a przez to opóźnia jego starzenie.

Poniżej propozycja ćwiczenia dla głowy. Czy uda Ci się rozwiązać wszystkie hasła?

Źródło: Chang, Y.-H., et al. (2021). Reading activity prevents long-term decline in cognitive function in older people: Evidence from a 14-year longitudinal study. International Psychogeriatrics, 33(1), 1–10.

19/11/2025

🔴 19 listopada to Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Przemocy wobec Dzieci.
Pracownicy Urzędu Miejskiego w Mrągowie solidaryzują się z przedsięwzięciem i dziś przyszli do pracy ubrani na czerwono.
Kolor czerwony symbolizuje miłość, troskę, determinację, odwagę, sprawiedliwość oraz współpracę ❤️
Również dziś, po zmroku, na czerwono zostaną podświetlone budynki Komenda Powiatowa Policji w Mrągowie i Mrągowskie Centrum Kultury, aby wyrazić sprzeciw wobec krzywdzenia dzieci.

Co roku setki tysięcy dzieci w Polsce doświadczają przemocy – w domu, w szkole, w najbliższym otoczeniu. Według badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, 32% polskich dzieci doświadcza przemocy ze strony bliskich dorosłych, a aż 66% ze strony rówieśników.
Mimo obowiązującego od 2010 roku zakazu stosowania kar fizycznych wobec dzieci, co trzeci P***k nadal uważa je za dopuszczalne.
Kampania Dzieciństwo bez Przemocy jest coroczną, ogólnopolską akcją, mobilizującą całe społeczeństwo do zapobiegania krzywdzeniu dzieci oraz podejmowania działań na rzecz budowania bezpiecznego dzieciństwa, które daje dziecku moc. Kampania organizowana jest przez Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę oraz Krajową Koalicję na rzecz Ochrony Dzieci.

🧠💞 Mózgi mamy i niemowlaka naprawdę „stroją się” do siebieNaukowcy coraz lepiej rozumieją coś, co wiele mam czuje intuic...
17/11/2025

🧠💞 Mózgi mamy i niemowlaka naprawdę „stroją się” do siebie

Naukowcy coraz lepiej rozumieją coś, co wiele mam czuje intuicyjnie: kiedy patrzymy na swoje dziecko, uśmiechamy się do niego, dotykamy jego policzka albo łapiemy jego spojrzenie — nasze mózgi zaczynają pracować jak duet, jakby grały tę samą melodię.

Badania z University of Cambridge pokazały, że gdy mama jest w dobrym nastroju, a interakcja jest pełna ciepła i kontaktu wzrokowego, jej mózg i mózg dziecka synchronizują fale w podobnym rytmie — co sprawia, że niemowlę staje się bardziej otwarte na uczenie się świata.

Inne badania pokazały, że wspólne pozytywne emocje — uśmiechy, zabawa, śmiech, przytulanie — dosłownie „spiętrzają” aktywność mózgu mamy i dziecka w tych samych regionach odpowiedzialnych za więź, bezpieczeństwo i regulację emocji.

👶A najbardziej wzruszające jest to, że tę synchronizację widać już u maleńkich niemowląt, i że rośnie ona, gdy dziecko dojrzewa.

❤️ To niesamowite, że nie tylko serca mamy i dziecka biją chwilami jak jedno — ich mózgi również potrafią „tańczyć” w tym samym rytmie.

🤱 To właśnie te maleńkie, codzienne momenty: spojrzenie, uśmiech, dotyk, kołysanie… budują coś w dziecku, czego nie widać gołym okiem — ale co realnie kształtuje jego mózg, emocje i poczucie bezpieczeństwa.

📚 Źródła badań:
1. Piazza, C., Haslbeck, F. B., Hoehl, S., & Grossmann, T. (2019). Mothers’ and babies’ brains more in tune when mother is happy. University of Cambridge. https://www.cam.ac.uk/research/news/mothers-and-babies-brains-more-in-tune-when-mother-is-happy
2.Santamaria, L., Hauf, P., & Hoehl, S. (2023). Mother–infant brain-to-brain synchrony patterns reflect caregiving styles: An EEG hyperscanning study. Developmental Cognitive Neuroscience, 61, 101194. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36829560/

Czasem nie jesteśmy po prostu zmęczeni.Jesteśmy zmęczeni napięciem, że się nie wyrobimy.Tym, że wciąż trzeba być silnym,...
14/11/2025

Czasem nie jesteśmy po prostu zmęczeni.
Jesteśmy zmęczeni napięciem, że się nie wyrobimy.
Tym, że wciąż trzeba być silnym, spokojną, odpowiedzialną.
Że trzeba ciągle coś ogarniać.

Ciało zawsze wie pierwsze.
Ściska w klatce, boli brzuch, nie pozwala spać.

Badania z Uniwersytetu Aalto w Finlandii pokazały, że różne emocje dosłownie „mieszkają” w różnych częściach ciała.
Złość rozgrzewa klatkę piersiową i dłonie.
Smutek osiada w kończynach.
Radość rozświetla całe ciało.

Ciało pamięta. I zanim nazwiesz emocję – ono już ją czuje 🌿
Zatrzymaj się dziś na chwilę.
Zapytaj swoje ciało: „Co teraz czuję – i gdzie to czuję?”
Oddychaj spokojnie, wczuj się w to miejsce powoli, bez oceny.
Czasem sama uwaga i oddech wystarczą, żeby napięcie zaczęło puszczać.

☘️ Warto w tym miejscu potrenować wdzięczność dla ciała – to technika, która stoi tuż obok uważności.
Podziękuj swojej klatce piersiowej, że niesie ciężar strachu.
Głowie, ze zatrzymuje radość.
Dłoniom, że trzymają złość...
Dziękuj swojemu ciału, że wspiera cię w różnych, tych dobrych, ale i trudnych chwilach -

Bo ono zawsze jest po Twojej stronie.



🧠 źródło: Nummenmaa, L., Glerean, E., Hari, R., & Hietanen, J. K. (2013). Bodily maps of emotions. Proceedings of the National Academy of Sciences, 111(2), 646–651.

Adres

Ulica 8 Maja 17/5
Mragowo
11-700

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mazurskie Centrum Psychoterapii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Mazurskie Centrum Psychoterapii:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram