21/01/2026
“Na wiosnę zawsze choruję” – powiedziała mi wczoraj pacjentka 🗣️
Przyszła bardzo osłabiona. Od miesiąca chora, bez siły, organizm nie może się wygrzebać. 🚨
W rozmowie wyszło jedno: ciągle na wysokich obrotach. Dużo pracy, mało odpoczynku. Jesień i zima przejechane „na ambicji”.😒
Powiedziałam jej wprost:
👉 „Krysiu, Pani organizm po prostu powiedział: dość.” ❗️❗️
Ona na to:
– No tak… ja zawsze mówię, że na wiosnę wystartuję od nowa🫨
Po chwili dodała:
– No właśnie… tylko że ja na wiosnę zawsze choruję.😱
I tu jest cała prawda 🥹
🌱 Z perspektywy medycyny chińskiej jesień i zima to czas:
regeneracji😌
zbierania energii 🥙💤
odpoczynku i wycofania 🛌
Wiosna to moment, kiedy energia powinna naturalnie wystrzelić 🍃wszystko rusza, ciało chce działać.🌞
Ale jeśli zimą zamiast odpoczynku było „zapierdzielanie”🏃💨, to wiosną nie ma z czego startować.
Organizm nie jest głupi.
Jeśli nie dostał pauzy 🫷wtedy, kiedy jej potrzebował, sam ją sobie zrobi – przez:
- przewlekłe infekcje🤧
- osłabienie
-brak energii😥
——————-💕💕💕💕
🌿 W takich sytuacjach pracujemy nad wzmocnieniem organizmu m.in. poprzez:
lampę na podczerwień TDP 💡
akupunkturę 🪡
bańki 🔥– żeby rozruszać energię, wesprzeć odporność i pomóc ciału wrócić do równowagi.
Bo wiosna nie powinna być czasem chorowania, tylko życia🌷🌸