02/03/2026
🍀 Relacje.
Z jakiego poziomu jesteś w swojej relacji? Z poziomu dorosłej osoby, która zaopiekowała się sobą, uzdrowiła wszystko to co wydarzyło się w dzieciństwie, z rodzicami, zaopiekowała się tym czego doświadczyła, być może były tam nawet traumy, większe czy mniejsze? Czy jesteś w tej relacji z poziomu braku? Z poziomu braku miłości, bliskości, bezpieczeństwa?
Z doświadczenia i obserwacji, większość z nas wchodzi w swoje związki i relacje z poziomu braku. I się zaczyna. Zaczyna się, wymaganie i oczekiwania od swojego partnera, że da nam to czego nie dałam mama i czego nie dał tata. Zła wiadomość jest taka, że nasz Partner nam tego nie da. Kolejna zła wiadomość jest taka, że jeśli osoba, z którą dzielimy życie weszła w relację z nami również z poziomu braku, oczekuje od nas tego samego. Że zaspokoimy jej/jego potrzeby i oczekiwania, tych których nie udało się zaspokoić w dzieciństwie. I co się wtedy najczęściej dzieje? Najczęściej wtedy wchodzimy w tryb ofiary i w przekonaniu, że on/ ona nas nie kocha, że nie jesteśmy dla nich ważni, że nas nie widzi, że nasze potrzeby są nieważne Czujemy się niedocenieni, nie zaopiekowani. I bardzo często te relacje się rozpadają. A jeśli się nie rozpadają to nasze życie codzienne wygląda tak, że wszyscy na wszystkich są poobrażani i źli. Jeszcze nigdy dwa braki nie dały czegoś dobrego, nie dały plusa. Nie dały wypełnienia tej pustki, z którą wchodzimy w ten związek. Czy jest wyjście z tego impasu? Oczywiście, że tak. Każda z osób w relacji, związku, małżeństwie, partnerstwie, potrzebuję zaopiekować się swoimi emocjami, swoimi potrzebami i swoimi oczekiwaniami. A przede wszystkim potrzebuję uświadomić sobie, że nasz mąż/żona, partner/partnerka, nie są od tego, żeby spełniać nasze oczekiwania. A kiedy zaopiekujemy się już swoimi emocjami i przekonaniami tymi, które obserwowaliśmy w dzieciństwie, które nam wgrano w dzieciństwie, kiedy już wyjdziemy z tych schematów naszych rodziców, gdzie kobieta zostawała z mężem tylko dlatego, że było dziecko, albo zostawała co jest jeszcze gorsze, z przekonania i programu Co ludzie powiedzą!, jeśli to puścisz, jeśli to poddasz, jeśli to uwolnisz, jeśli to zaopiekujesz to jesteś wolna/ wolny. Czy jest to łatwe? Poniekąd tak. Tu jest potrzebna nasza decyzja i nasza odpowiedzialność. I potrzeba jest również dużo cierpliwości. Nie tylko do siebie, do partnera, ale również do rodzin, które za nami stoją. I które nie zawsze radzą sobie z naszymi decyzjami i z tym co robimy i co zmieniamy. Ale wiem, że to wszystko jest możliwe i naprawdę można stworzyć udany związek, jeśli tylko weźmiemy odpowiedzialność za siebie za swoje emocje i swoje oczekiwania.
Powodzenia