15/09/2022
🦋 "Idealne życie" mają pewni rodzice, co nigdy się nie skarżą i na każdym portrecie tryskają radością...
W idealnym życiu- jest idealna mama i idealny tata. Małżeństwo idealne nigdy się nie kłóci przy dzieciach, jest szczęśliwe każdego dnia, a idealne dzieci zawsze z idealnym uśmiechem maszerują do szkół i przedszkoli.
Nie narzekają, nie marudzą, nie mają foszkow i "większych i mniejszych".
Na idealnej ulicy mieszka idealna rodzina, co wierzy w idealne życie i...tu się bajka zaczyna.
Bajka się nie skończy zbyt szybko, bo tworzy się z niej bańka oczekiwań i przekonań, że..."dziecko powinno..."; "a mąż to musi...", " a żona to przecież...".
W idealnym świecie każdy gra swoją rolę.
Człowieczeństwo, błędy, potknięcia I niedoskonałość nie są tu na miejscu. Bańka przed nimi chroni, ale skrycie...w idealnym tym świecie nikt nikogo nie zna naprawdę, nikt z nikim naprawdę nie rozmawia, nikt do nikogo nie zmierza, nikt się nie uczy kochać i wybaczać.
W idealnym świecie bajka trwa...I jak to z bajkami bywa, miło sobie o niej powiedzieć, miło pomarzyć o bajkowej chwili i idealnym życiu i...nawet można nawet zatęsknić, bo przecież nasze takie nie bywa...ale ta bajka nie jest prawdziwa.
Nie ma idealnych rodzin, nie ma idealnych dzieci, ale gdy jesteś prawdziwy jako człowiek, to uczysz jak żyć, a nie wierzyć w bajki.
Bajki się słucha, doświadcza, przezywa, ale żyć warto prawdziwie.
W prawdziwym życiu kocham, pomimo ran i trudnych chwil, wiem, że warto.
W prawdziwym życiu cieszę się każdą chwilą, bo wiem, jak szybko mijają.
W prawdziwym życiu popełniam i naprawiam błędy, uczę się siebie i świata.
W tym prawdziwym życiu wiem- że nie jestem idealny, nie mam idealnej rodziny, nie oczekuje idealnego dziecka I...wiem, że mam swoją najlepszą rodzinę na świecie! Ludzką. Moją. Prawdziwą.
Nie jestem idealny i nie potrzebuje taki być.
Wybieram BYCIE w życiu, nie w bajce.