12/06/2025
Rozdział I — Początek, który niczego nie kończy
Nie wiadomo dokładnie, kiedy to się zaczęło.
Może wtedy, gdy kobiety przestały dotykać siebie z czułością.
Może wtedy, gdy zapomniały, że dotyk może być modlitwą.
A może zawsze to w nas było — tylko czekało na przebudzenie.
W świecie pełnym hałasu, który mówi nam, jak mamy wyglądać,
pojawiło się miejsce, które nic nie narzuca.
Nie poprawia.
Nie ocenia.
Tylko… przyjmuje.
W tym miejscu – cichym jak świątynia i ciepłym jak ramiona –
narodził się Rytuał Dotyku Przebudzenia.
Nie jest modą.
Nie jest nowinką.
To coś znacznie starszego.
To szept dawnych kobiet, które wiedziały, że w dotyku mieści się wszystko:
łagodność, moc, światło, przebaczenie, ukojenie.
I tak, krok po kroku,
powstawał rytuał utkany z japońskiej tradycji Kobido,
z energii Reiki,
z serca kobiety, która nie daje – ale dzieli się.
To nie jest zabieg.
To nie jest masaż.
To… powrót.
Do siebie. Do ciała. Do prawdy.
Może nie każda z nas od razu to poczuje.
Ale pewnego dnia… gdy Twoje ciało będzie już bardzo zmęczone udawaniem,
a dusza będzie cicho szeptać:
„Proszę, zatrzymaj się”
– wtedy to usłyszysz.
I być może właśnie wtedy
Dotyk Przebudzenia zapuka do Twoich drzwi.
Nie po to, by coś zmieniać.
Tylko po to, byś przypomniała sobie, kim jesteś
Sentido Massage