30/03/2026
Dziś rocznica urodziny Melanie Klein.
To ona pokazała, że dziecko może jednocześnie kochać i nienawidzić – i że obie te emocje należą do relacji.
Bo w relacji od samego początku spotykają się miłość i nienawiść. I obie są ważne.
„Dziecko początkowo traktuje matkę jedynie jako obiekt zaspokajający wszystkie pragnienia, ale wkrótce zaczyna w odpowiedzi na jej opiekę obdarzać ją miłością tą pierwszą miłość. Od początku zakłócają ją jednak impulsy niszczycielskie. W umyśle dziecka ponownie walczą ze sobą miłość i nienawiść walka ta do pewnego stopnia toczy się przez całe życie i może zagrażać związkom z ludźmi. Impulsom i uczuciom dziecka towarzyszy swoista bardzo pierwotna aktywność umysłowa. Uczuciom dziecka towarzyszy rozmaita wczesna fantazja o niszczeniu obiektu.
Poczucie winy i smutku ujawnia się jako nowe elementy składowe uczucia miłości. Stają się nieodłącznym aspektem miłości i wywierają na nią znaczący wpływ zmieniając jej jakość i nasilenie. Nawet małe dzieci wyrażają troskę o tych którzy których kochają co jest przejawem zależności od przyjaznej i pomocnej osoby. (…) Prawdziwa troska polega na tym, że stawiamy się w sytuacji innych ludzi identyfikujemy się z nimi. Zdolność do identyfikacji z drugą osobą to najwyższy element związków z ludźmi a także warunek rozwoju prawdziwego i silnego poczucia miłości. (…) To podejmowanie reparacji stanowi zasadniczy element miłości i wszystkich ludzkich związków.”
To właśnie reparacja — próba naprawienia relacji po zranieniu — jest tym, co czyni miłość możliwą.
Dziecko nie potrzebuje być idealne. Potrzebuje wiedzieć, że może wrócić. Że można naprawić.
Bo tam, gdzie jest możliwość naprawy, tam może rozwijać się prawdziwa więź.